iminfectedpl 
iminfected.pl, imradioactive.pl
Jestem miłośnikiem wszystkiego, co dotyczy szeroko pojętej tematyki post-apo, a przede wszystkim, jestem fanatykiem tematyki zombie apokalipsy. Kocham antyutopijne wątki i ciekawe fabuły, które opisują koniec świata. Czym bardziej innowacyjny sposób, tym lepiej!
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-15 23:51:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

http://iminfected.pl/zombie-pl-2-robert-cichowlas-lukasz-radecki/


Droga z Gdańska do Poznania wcale nie jest tak wymagająca, pod warunkiem, że nie znajduje się na niej horda zombie. Karol Szymkowiak po przetrwaniu wielu przeciwności losu, cały czas stara dostać się do rodzinnego miasta, w którym prawdopodobnie znajduje się jego żona i syn. Nieoczekiwany zwrot akcji jaki nastąpił w Malborku...
http://iminfected.pl/zombie-pl-2-robert-cichowlas-lukasz-radecki/


Droga z Gdańska do Poznania wcale nie jest tak wymagająca, pod warunkiem, że nie znajduje się na niej horda zombie. Karol Szymkowiak po przetrwaniu wielu przeciwności losu, cały czas stara dostać się do rodzinnego miasta, w którym prawdopodobnie znajduje się jego żona i syn. Nieoczekiwany zwrot akcji jaki nastąpił w Malborku mocno nadwyrężył nie tylko siły restauratora, ale także czas, który w tym wypadku gra bardzo ważną rolę. Pomimo wielu zagrożeń już nie tylko ze strony zombie, mężczyzna nie zamierza się poddać i za wszelką cenę spróbuje dotrzeć do miejsca, w którym ostatni raz widział swoją rodzinę.

Kontynuacja powieści „Zombie.pl” duetu Łukasza Radeckiego i Roberta Cichowlasa po raz kolejny zabiera nas w Polskę wypełnioną żywymi trupami. Niemające litości dla nikogo zombie atakują wszystko, co tylko wpadnie im w ręce. Karol, wraz z grupką ocalałych ponownie rusza w drogę, której celem jest Poznań. Nie znając obecnego statusu własnej rodziny, mężczyzna postanawia zaryzykować niebezpieczną drogę, w której nie tylko zombie będą stanowiły przeszkodę, ale także wojsko i świeżo odkryte bestie zwane behemotami. Czy kontynuowanie losów restauratora było dobrym pomysłem? Raczej tak.

Po przeczytaniu tomu pierwszego miałem mieszane uczucia. Z jednej strony historia przypadła mi do gustu nie tylko dlatego, że była o zombie, ale dlatego, że jej przebieg był prosty, niewymagający i częściej ciekawy. Z drugiej zaś strony w powieści było dużo nieścisłości, błędów związanych z fabułą, a także tych językowych. Niemniej jednak oczekiwałem drugiego tomu z niemałym zainteresowaniem i na całe szczęście się nie zawiodłem.

Autorzy ponownie zafundowali nam prostą, lecz wciągająca fabułę, która w żaden sposób nie była innowacyjna. Świat pełen zombie, bohater poszukujący rodziny i masa niebezpieczeństw na drodze. Nie zabrakło też oddanych towarzyszy i wrogów. Może i brzmi to jak pewien zawód z mojej strony, ale nic bardziej mylnego! Powieści o zombie w większości traktuję jako rozrywkę bez większych morałów i górnolotnych przemyśleń. Ma być krwawo a akcja nie może być za wolna i właśnie to otrzymałem w książce „Zombie.pl 2”.

Spotkałem się ze sporą krytyką w kierunku książki i autorów, jednak uważam, że nie do końca jest ona słuszna. Łukasz Radecki tak samo jak Robert Cichowlas przede wszystkim znani są z książek w klimacie horrorów klasy B. „Zombie.pl 2” nie jest wyjątkiem i tak samo jak tom pierwszy, został napisany z takim założeniem. Dziwi mnie nawet fakt, że autorzy i tak nie popłynęli ze swoją wyobraźnią. Jedynym odchyłem były wspomniane behemothy ale i tak znając najróżniejsze twory w gatunku zombie, to był pikuś. Dodatkowo bardzo spodobało mi się wprowadzenie wielu nawiązań do książek, filmów i gier o zombie, dzięki nowym bohaterom – Dawidowi i Rogerze. Każdy fan, znający te tytuły będzie mieć dodatkową frajdę – ja miałem.

Niestety, tak samo jak w poprzednim tomie, tak i tutaj mam kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim nie do końca czułem realnej więzi między bohaterami. Wszelkie poświęcenia i tego typu rzeczy nie do końca były dla mnie autentyczne. To samo tyczy się stanu fizycznego bohaterów, a zwłaszcza Karola. Nie chcę spoilerować o tym, co się wydarzy w książce, ale powinniście dostrzec to, o czym piszę.

Podsumowując, powieść „Zombie.pl 2” jest przeznaczona tylko dla tych czytelników, którzy lubią proste, lecz widowiskowe rozwiązania. Miłośnicy kina klasy B i wszelkich niskobudżetowych horrorów nie powinni być zawiedzeni, jednak cała reszta może nie do końca poczuć ten klimat.


Po więcej, zapraszam na iminfected.pl!

pokaż więcej

 
2018-07-15 23:50:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

http://iminfected.pl/cyfrak-krzysztof-haladyn/


Po totalnej zagładzie świata, przy życiu ostały się jedynie pojedyncze państwa-miasta. W każdym z nich łączność bezprzewodowa przestała istnieć na skutek zbyt silnego oddziaływania promieni słonecznych. Jedyną możliwością normalnego funkcjonowania jest bezpośrednie podpięcie się do rozmieszczonych po całym mieście terminali. Żyjący w jednym z...
http://iminfected.pl/cyfrak-krzysztof-haladyn/


Po totalnej zagładzie świata, przy życiu ostały się jedynie pojedyncze państwa-miasta. W każdym z nich łączność bezprzewodowa przestała istnieć na skutek zbyt silnego oddziaływania promieni słonecznych. Jedyną możliwością normalnego funkcjonowania jest bezpośrednie podpięcie się do rozmieszczonych po całym mieście terminali. Żyjący w jednym z takich miejsc ćpun-programista Neth, pracujący dla RepTek Polis otrzymuje pewne zlecenie włamania, które – z pozoru łatwe – ostatecznie zmienia jego życie na zawsze.

Cyberpunkowa powieść autorstwa Krzysztofa Haladyna to nic innego, jak odpowiednio przeprogramowana i pełna wielu skoków napięciowych akcja, która pochłania czytelnika do całkowitego wyczerpania swoich baterii. Doskonale wykreowany świat z perfekcyjnie rozpisanymi postaciami i ciekawymi pomysłami daje stuprocentową satysfakcję z lektury. Czy autor podołał tak nietypowemu wyzwaniu, jakim było stworzenie cyfrowego świata? I to jak!

Szara rzeczywistość bywa przygnębiająca, dlatego doskonałym rozwiązaniem są cyfrowe narkotyki, które po wpięciu w osobisty port dają niesamowity odlot. To właśnie od tego uczucia uzależnił się Neth, który jako pracownik RepTek Polis nie może narzekać na nadmiar wrażeń w pracy. Będąc programistą z niezwykłym darem potrafi robić to, czego praktycznie nikt inny nie jest w stanie – walczyć z Cyfrakami. Po przyjęciu zlecenia na włam od Wiz.una, swojego dilera. Robota polegała na włamaniu się do tajemniczego laboratorium znajdującego się w najgorszej z dzielnic miasta, gdzie nie dociera prawo i porządek. Jedna chwila zaważyła o przyszłości mężczyzny i teraz musi nie tylko chować się przed byłym pracodawcą, ale też spróbować uchronić miasto przed zbliżającym się końcem.

Zawsze fascynowała mnie apokalipsa w każdej możliwej odmianie. Dzięki autorowi po raz pierwszy miałem okazję poznać tę z gatunku cyberpunku. Z jednej strony Pustynia niepozwalająca normalnie egzystować, z drugiej niezwykle rozwinięta cywilizacja opierająca swój byt na technologii. Dwie tak odległe od siebie rzeczy łączą się w jedno i tworząc niezwykły kontrast idealnie do siebie pasują. W końcu plus i minus się przyciągają, prawda?

Tak na prawdę już od pierwszej strony (i pierwszej ilustracji) wykreowany przez Krzysztofa świat po prostu mnie wciągnął. Nawykły do post apokalipsy w formie zrujnowanej planety Ziemi zamknąłem furtkę na nieco inny pogląd dotyczący tego gatunku. Szybko zrozumiałem, że byłem w błędzie. Zastosowane opisy miejsc, przedmiotów i postaci w „Cyfraku” pozwoliły mi w pełni cieszyć się otaczającym Netha światem, a zgrabnie prowadzona przez autora linia fabularna nie pozostawiała złudzeń o czekającej mnie znakomitej lekturze.

Jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić, to nieco zbyt prostolinijny wątek miłosny. Uważam, że przy tak rozbudowanym świecie i ciekawie opisanych bohaterach, romans pomiędzy głównym bohaterem a jedną z postaci powinien być nieco bardziej zawiły. Poza tym wszystko przypadło mi do gustu i sugerując się zakończeniem wiem, że to nie koniec z RepTek Polis i Nethem. Widniejący na końcu napis „koniec tomu pierwszego” nie pozostawia złudzeń i już teraz mocno zacieram ręce na kolejną część.

Podsumowując, „Cyfrak” okazał się doskonałym przeżyciem literackim pod każdym względem. Dzięki niemu poszerzyłem swój horyzont o nowe możliwości, jakie można mieszać z ukochanym przeze mnie wątkiem końca świata, no i oczywiście przeżyłem niezapomnianą przygodę. Książkę z czystym sumieniem mogę polecić każdej osobie, która lubi kawał porządnej, dopracowanej i ciekawej historii.

Po więcej, zapraszam na iminfected.pl!

pokaż więcej

 
2018-05-23 23:17:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

http://iminfected.pl/piter-wojna-szymun-wroczek/


Pomimo upływu czasu, świat dotknięty skutkami wojny nuklearnej wcale tak bardzo się nie zmienia. Ciągła walka o zasoby i terytorium trwa, a ludzkie życie jest warte mniej, niż zniszczone obuwie. Uber, który przez swój ciężki charakter nabawił się wielu kłopotów powraca, by stanąć do walki z nowym zagrożeniem w tunelach petersburskiego metra....
http://iminfected.pl/piter-wojna-szymun-wroczek/


Pomimo upływu czasu, świat dotknięty skutkami wojny nuklearnej wcale tak bardzo się nie zmienia. Ciągła walka o zasoby i terytorium trwa, a ludzkie życie jest warte mniej, niż zniszczone obuwie. Uber, który przez swój ciężki charakter nabawił się wielu kłopotów powraca, by stanąć do walki z nowym zagrożeniem w tunelach petersburskiego metra. Nie wiąże się ono z mutantami, ani podwyższonym promieniowaniem. W grę wchodzi rozpoczynającą się wojna, która na zawsze może zmienić losy wszystkich ocalałych schronionych pod ziemią.

Oczekiwana od dłuższego czasu przez fanów świata Uniwersum Metro 2033 kontynuacja znakomitego „Pitera” autorstwa Szymuna Wroczka – „Piter. Wojna”, w końcu ujrzała światło dzienne. Nie tylko pokazuje ona dalsze losy znanych z pierwszego tomu bohaterów, ale rozpoczyna ona zupełnie nowy rozdział w całym uniwersum, którego akcja toczy się w 2035 roku. Jak po tylu latach przerwy poradził sobie autor? Bardzo dobrze!

Wszystkim, którzy nie mogli doczekać się tego, co ostatecznie stało się z Iwanem, autor nie podaje konkretnej odpowiedzi. W tej książce skupia się przede wszystkim na Uberze – drugoplanowej postaci z poprzedniej części. Poza nim poznajemy nowych, równie ciekawych bohaterów oraz jesteśmy świadkami rewolucji, jaka zachodzi w tunelach petersburskiego metra. Wiąże się ona głównie z wojną, jaka coraz mocniej rozwija się pomiędzy poszczególnymi frakcjami, w której przodownikiem i agresorem są Weganie.

Nie ukrywam, że na tę książkę czekałem równie mocno, co większość fanów uniwersum. Dodatkowo ucieszył mnie fakt wprowadzenia pewnej świeżości w postaciach UM 2035, o czym wspominał autor trylogii – Dmitry Glukhovsky na pierwszym zlocie fanów Metra 2033 w Warszawie. Ostatecznie na kartach powieści nie otrzymaliśmy bezpośredniej kontynuacji, a historię osadzoną w świecie ze znanymi oraz nowymi bohaterami.

Nie uważam tego rozwiązania za coś złego, głównie dlatego, że autor doskonale buduje klimat i napięcie w każdej opisywanej scenie. Tak więc nowa historia dzieli się na kilka fragmentów, w których występują inni bohaterowie, powoli łączy się w jedną spójną całość. Daje to ogromną satysfakcję każdemu, komu do gustu przypadł pierwszy tom. Ciekawe zwroty akcji, duża dawka tajemnicy i nieszablonowych rozwiązań powoduje, że książkę czyta się szybko, przyjemnie, a co najlepsze, zakończenie nie jest ostateczne, co sugeruje i daje nadzieję na kolejny tom.

Duży nacisk został postawiony tutaj na brutalność oraz na świat poza tunelami metra. Odniosłem wrażenie, że książka przeznaczona jest dla bardziej dojrzałego czytelnika, ponieważ wiele scen oraz sam świat są mniej kolorowe (jeżeli w ogóle o takiej scenerii można tak powiedzieć). Niemniej jednak bardzo mi się to spodobało i mam nadzieję, że UM2035 będzie rozwijane w tym kierunku.

Niestety bardzo długa przerwa pomiędzy pierwszym, a drugim tomem dała o sobie znać w wielu momentach. Z pomocą szybko przybyło wydawnictwo Insignis, które przygotowało dla czytelników bardzo dobre streszczenie powieści „Piter”. Nie mniej jednak, kilka elementów z początku mi się nie kleiło, co powodowało lekki chaos. Całe szczęście wraz z przewracaniem kolejnych kartek, historia stawała sie bardziej spójna, a cała linia fabularna klarowna.

Podsumowując, powieść „Piter. Wojna” została wybrana jako pionier nowego uniwersum w świecie Metra 2033 i poradziła sobie z tym bardzo dobrze. Nie wiem czy Szymun Wroczek od początku wiedział, że kontynuacja jego książki będzie nowym krokiem w rozwoju uniwersum i dlatego przyszło nam tyle czekać. Mimo to mam nadzieję, że jeśli powstanie kolejna część z tej serii, to nie będziemy musieli długo na nią czekać.

Moja ocena: 7/10


Po więcej, zapraszam na iminfected.pl!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
89 84 246
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

zgłoś błąd zgłoś błąd