Anna K 
30 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 6 książek i 2 cytaty, ostatnio widziana 6 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-25 11:48:39

Lato 1939 roku. Olga wraz z synem Teofilem, jego żoną Bisią i służącą Lorcią spędza wakacje w Juracie. Kulminacją wakacyjnego sezonu jest bal maskowy w luksusowym hotelu Lido. Zaszczytny tytuł królowej otrzymuje urodziwa Klementyna, która szybko oczarowuje Teofila. Para oczarowuje zgromadzonych gości intensywnością przeżywanych emocji już podczas pierwszego wspólnego tańca. Widoczne jest to,... Lato 1939 roku. Olga wraz z synem Teofilem, jego żoną Bisią i służącą Lorcią spędza wakacje w Juracie. Kulminacją wakacyjnego sezonu jest bal maskowy w luksusowym hotelu Lido. Zaszczytny tytuł królowej otrzymuje urodziwa Klementyna, która szybko oczarowuje Teofila. Para oczarowuje zgromadzonych gości intensywnością przeżywanych emocji już podczas pierwszego wspólnego tańca. Widoczne jest to, że tę dwójkę połączyło uczucie, nad którym będzie trudno zapanować. Z powodu osobliwego usposobienia Klementyny trudno ich będzie rozdzielić. Ciemnooka piękność bowiem jawnie drwi z towarzystwa i bez pardonu pokazuje każdemu, że konwenanse i dobre maniery traktuje jako zachowania hamujące naturalne ludzkie skłonności. Czy uda się jej rozbić małżeństwo Teofila i wywołać obyczajowy skandal?
Nagle wszyscy wstrzymują oddech. Wystawne bale, cudowne wakacje i przyjemną atmosferę przerywa wybuch wojny. Wielu ma nadzieję, że konflikt szybko się zakończy, jednakże nadzieje okazują się płonne. Życie każdego, bez względu na status społeczny i majątkowy, zmienia się diametralnie. Świat, który dotychczas znali legnie w gruzach. Czy te cztery kobiety, których losy zostały splecione spotkają się ponownie? Czy w wojennej zawierusze zapomną o miłości do tego samego mężczyzny i tym niezwykłym lecie spędzonym nad Bałtykiem? Czy uda się im przetrwać wojenną rzeczywistość i ułożyć sobie życie na nowo?
,,Pamiętasz tamte lato” to najnowsza powieść Bogny Ziembickiej, która ukazała się w lipcu nakładem wydawnictwa Znak Literanova. Tym razem autorka bestsellerowej serii o Różanach zaproponowała czytelnikowi pasjonującą i przepełnioną emocjami opowieść osadzoną w kilku perspektywach czasowych. Na tle wielkich wydarzeń historycznych takich jak II wojna światowa i komunizm autorka koncentruje uwagę czytelnika na osobistym dramacie czterech zupełnie odmiennych kobiet, które połączyło uczucie do tego samego mężczyzny. Mimo że ścieżki Olgi, Bisi, Lorci i Klementyny zacieśniły się dopiero podczas letnich przedwojennych wakacji nad polskim morzem, to owo zrządzenie losu okazuje się brzemienne w skutki i odciska piętno na ich dalszym życiu. Lato w uzdrowisku i wojenne przeżycia okazują się czynnikami silnie kształtującymi ich przyszłe losy, marzenia i plany. Kobiety połączone przez skomplikowane wydarzenia i wojenne przeżycia będą musiały nie tylko nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości, ale również podjąć ważne decyzje. Rewizji zostaną poddane nie tylko ich dotychczasowe poglądy i uczucia, ale przede wszystkim sposób życia.
Autorce doskonale udało się opisać meandry uczuć i emocje skrywane przez bohaterów w głębi duszy. Wiecznie nieobecna postać Teofila okazuje się swoistym widmem wiszącym nad ich życiem i czającym się w cieniu. Wspomnienia o tym mężczyźnie, o różnych wymiarach miłości (także tej utraconej i niespełnionej) determinują życie bohaterek, które łączy niewidzialna nić. Jak te kobiety w różnym wieku i pochodzące z różnych środowisk zareagują gdy spotkają się ponownie po latach w nowej rzeczywistości, gdy część z nich przeżyje piekło obozów koncentracyjnych, eksperymentów medycznych i komunistycznych więzień, a jedna okaże się być częścią nowego, komunistycznego ustroju?
Cztery punkty widzenia, cztery różne, ale splatające się ze sobą historie kobiet złączone wspomnieniami o przystojnym i idealistycznym lekarzu Teofilu gwarantują niezwykłe przeżycia i emocje wywołujące niekiedy płacz i niedowierzanie. Jak bowiem można nadal wierzyć w człowieczeństwo, gdy się było ofiarą eksperymentów medycznych lub widziało się śmierć z wycieńczenia w obozach pracy. Również ta z pań, która stała się ofiara prześladowań i naocznym świadkiem tortur prowadzonych przez komunistów, nie będzie mogła z nadzieją patrzeć w przyszłość. Kolejne traumatyczne przeżycia sprawiają jednak, że rodzina nadal pozostaje silna i pomaga w miarę możliwości każdemu kto tej pomocy potrzebuje. Każdy z tej niezwykłej piątki bohaterów stara się zmagać z wojennymi przeżyciami i dostosować do trudnej sytuacji. Mimo niesprzyjających warunków miłość potrafi kwitnąć niczym kwiat wyłaniający się z betonowych gruzów, a więzi rodzinne okazują silniejsze niż wojenne cierpienie i tajemnice sprzed lat.
Serdecznie polecam najnowszą powieść Bogny Ziembickiej pasjonatom twórczości tej autorki oraz czytelnikom lubiącym powieści obyczajowe z historycznym wątkiem, na którego tle rozgrywają się burzliwe i przepełnione emocjami losy bohaterów. Wyczuwalny duch historii dzielnie wspierany przez rodzinne tajemnice i skomplikowane uczucia okazuje się motorem napędowym tej niezwykle ciekawej powieści, którą warto przeczytać. Gwarantuję Wam moc wzruszeń i niejedną łezkę kręcącą się w oku.

pokaż więcej

 
2018-08-13 20:57:44
Autor:

Historia pewnego mordercy

Upalne lato 1988 roku. W lesie nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego zostają zanelzione spalone ciala trzech chłopców. Miejscowa ludność jest przerażona. Od tej pory dzieci nie pozostają bez żadnej opieki i nie włóczą się bez celu. Rozpoczyna się żmudne śledztwo pełne makabrycznych szczegółów. Presja lokalnej społeczności oraz mediów jest ogromna. Wkrótce milicjanci...
Historia pewnego mordercy

Upalne lato 1988 roku. W lesie nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego zostają zanelzione spalone ciala trzech chłopców. Miejscowa ludność jest przerażona. Od tej pory dzieci nie pozostają bez żadnej opieki i nie włóczą się bez celu. Rozpoczyna się żmudne śledztwo pełne makabrycznych szczegółów. Presja lokalnej społeczności oraz mediów jest ogromna. Wkrótce milicjanci trafiają na ślad Mariusza Trynkiewicza. Osoby cichej, nie wzbudzającej problemów, nauczyciela przedmiotów technicznych, do którego dzieci wprost lgnęły. Czyżby osoba pracująca w jednym z najbardziej zaufanych społecznie zawodów była mordercą i zboczeńcem?

Ta książka miała nigdy nie powstać. Zarówno rodziny ofiar jak i matka Trynkiewicza nie widzieli sensu w ponownym rozdrapywaniu ran. Wszyscy nabrali wody w usta i nie chcieli powracać do makabrycznych wydarzeń sprzed lat. Mimo upływu 30 lat sprawa morderstw chłopców nadal wzbudza skrajne emocje. Część z rodzin rozpoczęła nowe życia próbując choć na chwilę zapomnieć o śmierci bliskich. Wielu z nich już nigdy nie pozbierało się po tragedii, która ich spotkała. Wydarzenia z lata 1988 roku odcisnęły piętno na każdym mieszkańcu Piotrkowa Trybunalskiego, a u członków rodzin pozostawiły głęboki ślad w psychice. Nie dziwi zatem fakt, że wizja powstania książki o Trynkiewiczu napawała ich zgrozą i niechęcią. Któż bowiem chciałby na nowo przeżywać śmierć ukochanego dziecka i rozmawiać o człowieku, który je zabił?

Swoiste apogeum emocji podsycane niestety przez żądne sensacji media nastąpiło gdy Trynkiewicz miał wyjść na wolność po 25 latach więzienia. Ponownie Piotrków Trybunalski, a nawet cala Polska, poczuła dojmujący strach przed pedofilem-mordercą. Jeszcze nie tak dawno Trynkiewicz zapytany o to, czy po wyjściu na wolność nadal będzie zapraszał dzieci do domu, odpowiadała twierdząco. Nic dziwnego, że nastąpiła fala strachu i nienawiści.

,,Łowca. Sprawa Trynkiewicza” to niezwykle rzetelnie napisany reportaż kryminalny, w którym Ewa Żarska próbuje zbudować profil psychologiczny sprawcy i wyjaśnić dlaczego zabijał. Na podstawie akt sądowych kreśli pełen szczegółów obraz jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat. Ukazuje nie tylko kulisy śledztwa, opisuje sposób w jaki zginęli nastoletni chłopcy i przytacza zeznania świadków, ale przede wszystkim poświęca uwagę rodzinom ofiar i przywraca im godność. Rodzice i rodzeństwo zamordowanych nastolatków pozostawiono samym sobie na wiele lat, bez opieki i wsparcia psychologicznego, skazano ich na karę gorszą niż wieloletnie więzienie – na całkowite zapomnienie. Takie są niestety koleje rzeczy. Zafascynowane działalnoscią mordercy i jego skomplikowaną konstrukcją pscyhiczną społeczeństwo nigdy nie zapomina danych jego dotyczących (jego nazwiska, modus operandi i ilości ofiar), ale zapomina jak nazywali się ludzie pozbawieni przez niego życia.

Ten reportaż poruszył mnie do głębi i ukazał szczegóły, o których nie miałam pojęcia. Nie wiedziałam, że świadkowie wielokrotnie w pobliżu grupki dzieci widzieli tajemniczego mężczyznę w czarnym dresie i słomkowym kapeluszu z toporkiem przy pasie. Ale to nie był Trynkiewicz. Kim on był i jaki miał cel? Tego nie dowiemy się chyba nigdy, bo sprawa z Piotrkowa uległa już przedawnieniu i raczej żadnemu przedstawicielowi wymiaru sprawiedliwości nie będzie chciało się jej ponownie badać.

Niestety książka Ewy Żarskiej pozostawiła we mnie pewien niedosyt. Na tylnej okładce wydawca obiecuje zagłębienie się w meandry psychiki mordercy i ukazanie jego schematu działań. Mimo tych zapewnień czytelnik nie otrzymuje odpowiedzi na najbardziej nurtujące go pytania dotyczące motywów, jakimi sprawca kierował się przy wyborze ofiar. Wiadome jest tylko to, co mówił sam Trynkiewicz, a jego zeznania zmieniały się wielokrotnie. Wiele pozostaje zatem w sferze domysłów.

pokaż więcej

 
2018-08-06 13:20:46

Jessica jest trzydziestokilkuletnią zabieganą matką dziesięciolatka. Po narodzinach ukochanego synka zdecydowała się na poważny krok- odeszła od partnera. Adam jest bowiem nałogowym kobieciarzem i człowiekiem skrajnie nieodpowiedzialnym, który raczej nie jest dobrym materiałem na ojca. Z powodu jego niefrasobliwości i przeprowadzki do Paryża ojciec i syn widują się sporadycznie, a ich relacje... Jessica jest trzydziestokilkuletnią zabieganą matką dziesięciolatka. Po narodzinach ukochanego synka zdecydowała się na poważny krok- odeszła od partnera. Adam jest bowiem nałogowym kobieciarzem i człowiekiem skrajnie nieodpowiedzialnym, który raczej nie jest dobrym materiałem na ojca. Z powodu jego niefrasobliwości i przeprowadzki do Paryża ojciec i syn widują się sporadycznie, a ich relacje są raczej powierzchowne. Za namową matki postanawia wyjechać z synkiem na wakacje do pensjonatu, który prowadzi Adam. Ma nadzieję na to, że poprzez wspólnie spędzony czas chłopcy zacieśnią więzi i staną się sobie bliżsi, dzięki czemu mężczyzna stanie się człowiekiem bardziej odpowiedzialnym i będzie pełnoprawnym ojcem. Czy wspólnie spędzony czas sprawi, że Adam nieco zmieni styl życia, a Jessica nieco się rozluźni i zapomni o problemach codzienności? A może dawne odczucia i skrywana namiętność wybuchną ze zdwojoną siłą? Czy można ponownie stworzyć rodzinę z gruzów powstałych w ciągu wielu lat?
,,Francuskie lato” to klimatyczna słodko-gorzka opowieść o współczesnych trzydziestokilkulatkach, którzy borykają się z problemami codziennej rzeczywistości. Samotne rodzicielstwo, choroba matki, alkoholizm ojca to pasmo udręk, z którymi musi poradzić sobie główna bohaterka. Jest pełnoetatową mamą i opiekunką rodziców, więc wolnego czasu, który mogłaby spożytkować na własne potrzeby ma niewiele lub prawie wcale. Mimo młodego wieku kompletnie zapomniała jak to jest cieszyć się z małych przyjemności jakie daje czas wakacyjny. Dlatego początkowo jest raczej negatywnie nastawiona do wczasów we Francji, tym bardziej, że spędzi je z byłym partnerem. On stanowi bowiem całkowite zaprzeczenie słowa ,,ojcostwo” – kontakty z synem ograniczył do kilku w roku, nie posiada wiedzy co do zainteresowań dziecka i tego jak powinno się je wychowywać. Całkowicie poświecił się prowadzeniu kurortu i zdobywaniu coraz młodszych partnerek.
Zmęczona codziennością matka, były partner będący mieszanką Casanovy i dużego dziecka oraz rezolutny dziesięciolatek, którego fascynują makabryczne kulisy historii to mieszanka wybuchowa, która gwarantuje doskonałą zabawę i wiele emocji. Wraz z bohaterami czytelnik bowiem nie tylko obserwuje ich próby zaaklimatyzowania się w nowym środowisku, ale i poznaje malownicze uroki Francji, które odkrywa wszystkimi zmysłami. Zapach kwiatów, wonnych przypraw i smak dobrego wina towarzyszy odbiorcy na każdym kroku, dzięki czemu lepiej odczuwa on kontrast pomiędzy szarym życiem głównej bohaterki a francuską egzotyką miejsca prowadzonego przez niego. Poza tym naszą bohaterkę czeka wiele zdarzeń, dzięki którym odkryje ona uroki życia na nowo.
Niestety w tle pobrzmiewa widmo dziedzicznej choroby, na którą cierpi główna bohaterka. Fdsjhufe na co dzień obserwuje bowiem coraz bardziej zniedołężniałą matkę chorującą na Huntingtona. Jest to niezwykle podstępna choroba genów, którą dziedziczy się w 50% przypadków, a której objawy pojawiają się około 30-50 roku życia i przypominają wczesne stadium stwardnienia rozsianego. Terapia lecznicza polega głównie na podawaniu preparatów, które mają jedynie łagodzić dolegliwości, gdyż do tej pory nie znaleziono na nią lekarstwa. Osoba z Huntingtonem dosłownie z dnia na dzień niknie w oczach i staje się coraz bardziej zależna od innych. W zaskakująco szybkim tempie traci sprawność fizyczną oraz zdolność mówienia - po prostu usycha niczym kwiat pozbawiony wody.
Podsumowanie
,,Francuskie lato” to interesująca powieść obyczajowa, która gwarantuje wiele emocji począwszy od śmiech po łzy wzruszenia i żalu. Jest to lektura pasjonująca, od której nie sposób się oderwać, gdyż wchłania ona czytelnika do swego wnętrza i na wiele godzin nie pozwala powrócić do codzienności. Ogromnym atutem tej książki są dobrze napisani bohaterowie, którzy wzbudzają skrajne emocje oraz lekki i niepozbawiony humoru styl pisarki.
Mimo raczej lekkiego podejścia do przeżyć bohaterów, autorka poruszyła ciekawy temat jakim jest choroba Huntingtona. Choroba, która bez specjalnych badań genów jest niezwykle trudna do wykrycia z powodu objawów łudząco przypominających stwardnienie rozsiane. Przez wiele lat nie daje ona żadnych objawów, dlatego wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że na nią choruje. Huntington to choroba, którą główna bohaterka porównuje do tykającej bomby z opóźnionym zapłonem, która wybuchając pustoszeje organizm w rekordowym tempie. Dlatego popularyzowanie wiedzy o niej jest bardzo ważne, za co autorce powieści należą się podziękowania.
Jestem przekonana, że ta powieść powinna spodobać się miłośnikom powieści obyczajowych, a zwłaszcza sympatykom twórczości Jojo Moyes. ,,Francuskie lato” to bardzo emocjonalna powieść o odnajdywaniu siebie nawzajem i potwierdzająca, że czasem warto dać drugą szansę osobie, która pozornie na nią nie zasługuje.

pokaż więcej

 
2018-08-01 12:10:47
Autor:

Eve Fletcher to typowa amerykańska kobieta po czterdziestce. Jest dobrą matką, świetną szefową, do niedawna była również idealną żoną. Teraz zmaga się z syndromem opuszczonego gniazda po wyjeździe ukochanego syna na studia. Odczuwa doskwierającą samotność i jednocześnie nie może pogodzić się z myślą, że Brandon powoli staje się mężczyzną. Poszukując swojego miejsca w nowej sytuacji w jakiej... Eve Fletcher to typowa amerykańska kobieta po czterdziestce. Jest dobrą matką, świetną szefową, do niedawna była również idealną żoną. Teraz zmaga się z syndromem opuszczonego gniazda po wyjeździe ukochanego syna na studia. Odczuwa doskwierającą samotność i jednocześnie nie może pogodzić się z myślą, że Brandon powoli staje się mężczyzną. Poszukując swojego miejsca w nowej sytuacji w jakiej się znalazła, Eve trafia na pornograficzną stronę internetową mamuśkodajnia.com.

W tym czasie Brandon zmaga się z adaptacją do nowego trybu życia. Początkowo cieszy się, że nie jest już ograniczony przymusowymi lekcjami i nauczycielami, którzy zawiadamiają rodziców o braku postępów w nauce. Niestety dopasowanie się do uniwersyteckiego stylu i porzucenie przyzwyczajeń z liceum okazuje się zadaniem znacznie trudniejszym niż myślał. Wbrew pozorom bycie studentem nie jest takie łatwe i w ogóle nie przypomina amerykańskich filmów pokroju ,,American Pie”, w którym studiowanie to nudne zajęcia, ciągłe imprezy i przygodny seks. Brandon na własnej skórze przekona się jak bardzo się mylił.

Tym razem swoje przemyślenia dotyczące ,,Pani Fletcher” ujmę w trzech punktach, w których nie tylko opowiem nieco o tematach poruszanych przez autora, ale i podzielę się z Wami moimi przemyśleniami. Są to trzy niezwykle ważne problemy, z którymi musi się zmierzyć się nie tylko główna bohaterka, ale i czytelnik.

(Nie)popularność pornografii
,,Pani Fletcher” to ujmująca i niezwykle delikatna opowieść o uzależnieniu od pornografii, które może dotknąć niemalże każdego bez względu na wiek, płeć, wyznanie, poglądy i miejsce zamieszkania. Z tym niezwykle istotnym i coraz powszechniejszym problemem borykać się będą nie tylko osoby pokroju Eve, czyli rozwódki odczuwające dojmujący brak czułości, ciepła i po prostu bliskości drugiej osoby. Na swoiste bombardowanie treściami erotycznymi szczególnie narażone są osoby spędzające wiele czasu online, czyli przede wszystkim dzieci i nastolatki oraz osoby samotne.

Mimo tego że wielu z nas uważa pornografię za obrzydliwe wynaturzenie, odarcie aktu seksualnego z wszelkich emocji i sprowadzenie go wyłącznie do fizycznego, to i tak coraz więcej ludzi ogląda te filmy. Wraz z Tomem Parrottą czytelnik ma okazję zastanowić się nad przyczyną takiego stanu rzeczy. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta: porno proponuje widzowi wkroczenie do zupełnie nowego, magicznego świata niezwykłych doznań, w którym wszyscy są idealni. Kobiety są niezwykle piękne, mają duży biust, są zawsze chętne do współżycia i przeżywają orgazmy jeden za drugim. Mężczyźni natomiast są przystojni i muskularni, obdarzeni dużym penisem i gotowi na kilka aktów seksualnych. Żaden z tych ,,aktorów” tego specyficznego teatru, w którym liczą się wrażenia zmysłowe podkreślane za pomocą jęków i zbliżeń na pochwy i członki, nie jest zmęczony, spocony, czy po prostu nie ma ochoty. Wręcz przeciwnie. Jednakże strefa pornografii nie kończy się na idealnie wydepilowanych kochankach-aktorach. Istnieje bowiem również pornografia dla osób, które tak jak Eve cenią naturalność wyglądu bohaterów filmików erotycznych. Są tam bowiem kobiety z niedoskonałymi ciałami pokrytymi cellulitem, bliznami, pryszczami, czy mające nadwagę oraz mężczyźni z piwnymi brzuszkami i owłosionymi plecami, którzy wydają się czerpać satysfakcję ze zbliżenia. To właśnie taka naturalność stopniowo uwodzi Eve i zabiera ją w świat doznań, które zdołała już zapomnieć. Mamuśkodajnia. com staje się dla niej namiastką bliskości z drugim człowiekiem, ale również zaspokaja obecną w każdym z nas chęć podglądania życia innych osób. Włączając taki filmik ma się bowiem wrażenie podglądania przez dziurkę od klucza, co jeszcze bardziej pobudza doznania.

Internetowe znajomości kontra realny związek
Parrotta serwuje czytelnikowi wnikliwą analizę amerykańskiego społeczeństwa, które nie dość, że cierpi na niedostatek bliskości drugiego człowieka, to nie wie jak odnaleźć się w dobie internetowych relacji. Skoro za pośrednictwem aplikacji można umówić się na randkę czy jednorazowy seks, to czy warto ,,inwestować” w długotrwałą relację, czy małżeństwo? Przecież wystarczy tylko kliknąć w zdjęcie osoby, która się nam spodoba i tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji… Zatem po co się starać, chodzić na randki, kupować kwiaty i prezenty, skoro można zamówić sobie partnera na niezobowiązujące bzykanko? Ale czy niektóre chwyty znane z internetowych sekschatów i pornografii można przenosić na grunt prawdziwych relacji? Czy naprawdę każda kobieta jest zadowolona, gdy podczas seksu partner określa ją mianem dziwki, każe jej ,, ssać fiuta!” i dosłownie wpycha jej członek w gardło, bo ,,przecież mówiła, że lubi ostro”?

[Od razu przepraszam osoby, które mogą czuć się urażone tymi sformułowaniami, ale są to cytaty z książki]

Ten (ohydny) gender!
Kolejnym ważnym tematem poruszanym przez autora jest gender i związana z nim kwestia orientacji seksualnej. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że od najmłodszych lat jesteśmy narażeni na kształtowanie naszej roli społecznej i zadań, które zostaną nam wyznaczone zgodnie z określeniem płci. Dziewczynki ubiera się na różowo, uczy zabawy w dom i nienaturalnie wyglądającymi lalkami. Wymaga się od nich, by były grzeczne, nie brudziły sukienek i nie bawiły się z chłopcami, zabrania się im nauki logicznego myślenia, np. poprzez udział w zabawach wymagających takich umiejętności (np. układania wymyślnych budowli z klocków). W ten sposób dziewczynki przyswajają sobie, że nie muszą się uczyć tylko ładnie wyglądać, bo i tak w przyszłości mogą zostać tylko żonami, matkami i gospodyniami domowymi. W podobny sposób kształtowane jest myślenie chłopców. Ci, którzy zaczynają interesować się lalkami, ubraniami, czy fryzurami od razu należy przestawić na właściwy tor, czyli np. dać im w ręce plastikowy pistolet. Tymczasem założeniem gender jest tylko nieograniczanie działań dziecka z powodu płci. Bo co jest złego w tym, że dziewczynka chciałaby pobawić się koparką, a chłopiec chciałby zapleść młodszej siostrze warkocza? To samo tyczy się wyboru kierunku kształcenia. Kobieta może być równie dobrym mechanikiem, co mężczyzna. Poza tym najbardziej cenionymi kucharzami w światowej sławy restauracjach są mężczyźni…

Podobnie powinna wyglądać kwestia orientacji seksualnej. Co z tego, że ktoś jest gejem, skoro żyje w zgodzie z innymi, nie jest przestępcą i nikomu nie wadzi. Czy naprawdę musimy oceniać ludzi tylko poprzez pryzmat tego z kim idą do łóżka?

Podsumowanie

Jestem przekonana, że powieść Parrotty stanie się przyczyną wielu zażartych dyskusji i będzie o niej bardzo głośno zwłaszcza w Polsce. Znajdą się zarówno miłośnicy nie tylko specyficznego stylu pisarskiego amerykańskiego beletrysty, ale i zagorzali przeciwnicy tematów przez niego podejmowanych. Dla osób o konserwatywnych poglądach ta książka zyska miano obrazoburczej zwłaszcza z uwagi na poruszaną w niej tematykę gender, orientacji seksualnej i pornografii. Z kolei dla osób z lewicowymi poglądami ,,Pani Fletcher” okaże się pasjonującą lekturą, która łamie stereotypy dotyczące ról społecznych i seksualności oraz stanowi trafna diagnozę współczesnego społeczeństwa i jego narastających problematów z nawiązywaniem relacji uczuciowych.

Najbardziej urzekło mnie w tej powieści to, że wbrew pozorom nie poświęcona wyłącznie głównej bohaterce. Co prawda czytelnik ma wgląd w punkt widzenia pani Fletcher i uzyskuje dostęp do jej małego intymnego świata, ale Eve Fletcher stanowi niejako ,,punkt wyjścia”, centralny ośrodek, który stopniowo rozgałęzia się i ukazuje sieć powiązań pomiędzy poszczególnymi postaciami. Najciekawszymi z nich okazują się Amanda i Julian, z którymi łączyć będzie Eve szczególna i niezwykle skomplikowana więź przyjaźni o lekkim zabarwieniu erotycznym.

W powieści Parrotty zachwyciła mnie także niespieszna, powolna akcja, która pozwalała na stopniowe wkraczanie w prywatny świat bohaterów i dowiadywanie się o nich coraz więcej. Odkrywanie ich przemyśleń, sekretów i utajonych pragnień jest ciekawą emocjonalną wycieczką po meandrach ludzkiej psychiki oraz tęsknoty za bliskością drugiej osoby.

Mimo mojego zachwytu powieścią musze podzielić się z wami jedynym elementem, co do którego mam zastrzeżenia. Jest nim zakończenie, które wydaje się zbyt hollywoodzkie i hołdujące masowemu pragnieniu happy endu osiąganemu w każdej sytuacji, bez względu na okoliczności. Kto przeczyta tę książkę, ten będzie wiedział o co mi chodzi 🙂

pokaż więcej

 
2018-07-25 11:17:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi
 
2018-07-12 13:33:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, E-book, Legimi

Bardzo przewidywalna opowieść dla nastolatków zmagających się z typowymi dla ich wieku problemami. Osłabienie dziecięcych przyjaźni, pierwsza miłość i incjacja seksualna, problemy z rodzicami, przygotowania do egzaminów i wybór studiów to tematy, które zostają zasygnalizowane, ale opowiedziane bardzo zdawkowo, bez głębszych przemyśleń ze strony autorki jak i głównych bohaterów.

Sam pomysł na...
Bardzo przewidywalna opowieść dla nastolatków zmagających się z typowymi dla ich wieku problemami. Osłabienie dziecięcych przyjaźni, pierwsza miłość i incjacja seksualna, problemy z rodzicami, przygotowania do egzaminów i wybór studiów to tematy, które zostają zasygnalizowane, ale opowiedziane bardzo zdawkowo, bez głębszych przemyśleń ze strony autorki jak i głównych bohaterów.

Sam pomysł na fabułę uważam za dobry, ale jego realizacja woła o pomstę do nieba. Nie wystarczy bowiem podać krókiego opisu oglądanego przez Sola i Hannę filmu, by wyczerpać pomysł na wspólne wieczory filmowe, które miały przecież spełniać konkretną funkcję. Miały przecież wzbudzić w bohaterach głębsze refleksje i stać się paralelą dla dotychczasowego życia nastolatków i ich realcji ze sobą i z innymi ludźmi. Niestety tak nie jest. A szkoda...

Sami bohaterowie są raczej papierowi i zmienni jak chorągiewki na wietrze. Szczególnie denerwująca jest postawa Hanny, która chyba uważa się za pępek świata. Jej działania początkowo śmieszą, ale póxniej wydają się żenujące.

Może ksiażka sposoba się nastoletniemu odbiorcy, bo ja jako osoba, która przekroczyła ten wiek, uważam czytanie tej powieści za stratę czasu.

pokaż więcej

 
2018-07-08 12:03:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi

Trzymajaca w napięciu opowieść o jednej z najbardziej szokujących zbrodni Ameryki. Ciekawa opowieść o z pozoru idealnej rodzinie, której członkowie skrywają dawne urazy. Ciekawym urozmaiceniem są różne punkty widzenia pisane z perspektywy kilku bohaterów, którzy oprócz ukazywania bierzących wydarzeń w narrację wplatają wspomnienia pozwalajace na zbudowanie rysu psychologicznego postaci oraz... Trzymajaca w napięciu opowieść o jednej z najbardziej szokujących zbrodni Ameryki. Ciekawa opowieść o z pozoru idealnej rodzinie, której członkowie skrywają dawne urazy. Ciekawym urozmaiceniem są różne punkty widzenia pisane z perspektywy kilku bohaterów, którzy oprócz ukazywania bierzących wydarzeń w narrację wplatają wspomnienia pozwalajace na zbudowanie rysu psychologicznego postaci oraz relacji panujacych w rodzinie.

pokaż więcej

 
2018-07-08 12:00:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi

Zabawna opowieść o perypetiach pracowników biura matrymonialnego z charakterystycznymi dla autorów poczuciem humoru i rozwiązaniami fabularnymi.
Momentami wręcz tarzałam się ze śmiechu. Jedynym minusem jest przewidywalność niektórych wydarzeń, ale mimo wszystko powieść jest doskonałą odskocznią i typowo letnią lekką lekturą.

 
2018-07-08 11:56:00

Jeśli lubicie czytać kryminały to proponuję Wam jeszcze gorący debiut Klaudiusza Szymańczaka zatytułowany ,,Negatyw”, który nie tylko oferuje zawiłą kryminalną intrygę, nietuzinkowego bohatera, ale przede wszystkim ciekawe spojrzenie na współczesność.

,,Negatyw” to opowieść o dwóch zbrodniach popełnionych w Polsce i USA, które dzieli roczny dystans czasowy. Obie sprawy są ukazane czytelnikowi...
Jeśli lubicie czytać kryminały to proponuję Wam jeszcze gorący debiut Klaudiusza Szymańczaka zatytułowany ,,Negatyw”, który nie tylko oferuje zawiłą kryminalną intrygę, nietuzinkowego bohatera, ale przede wszystkim ciekawe spojrzenie na współczesność.

,,Negatyw” to opowieść o dwóch zbrodniach popełnionych w Polsce i USA, które dzieli roczny dystans czasowy. Obie sprawy są ukazane czytelnikowi naprzemiennie, by można było na bieżąco śledzić emocje pojawiające się w trakcie śledztwa oraz jego efekty. Te sprawy początkowo wydaje się łączyć jedynie osoba ,,detektywa”, który prowadzi śledztwo czyli agenta FBI Johna Slade’a. Jednakże w miarę postępu lektury okazuje się, że z pozoru dwie odrębne sprawy są ze sobą bardziej związane niż można było początkowo przypuszczać. Poza tym sam Slade skrywa pewną tajemnicę, która rzuci na jego osobę zupełnie inne światło.

Uwagę czytelnika przykuwa zwłaszcza postać głównego bohatera, która nie tylko jest umiejętnie skonstruowana, ale również wymyka się popularnemu ostatnimi czasy zabiegowi stosowanemu przez wielu twórców literatury kryminalnej. Owa tendencja dotyczy ukazywania stróża prawa poprzez traumatyczne wydarzenia z przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć i znacząco rzutują na jego psychikę oraz efektywność pracy. Slade jawi się jako człowiek nie dający się zaszufladkować i zamknąć w ramy (nawet typowy dla agentów FBI czarny garnitur potrafi przełamać za pomocą czerwonych sznurówek). Jest bystry, dostrzega wiele szczegółów i nieszablonowo podchodzi do swojej pracy. Z powodu ukończonych studiów filozoficznych współpracownicy nieco inaczej spoglądają na niego i ciągle zastanawiają się dlaczego człowiek znający na wyrywki cytaty z największych myślicieli wybrał zawód śledczego. Również z powodu pochodzenia agent inaczej patrzy na otaczającą go rzeczywistość, co najbardziej widoczne jest podczas śledztwa prowadzonego w Polsce. Slade jest potomkiem polskich emigrantów, który od dziecka przesiąknięty był wpływem amerykańskiego społeczeństwa. Niewiele dowiedział się o rodzinnym kraju, ponieważ z powodu wydarzenia z przeszłości rodzice woleli całkowicie odciąć się do polskich korzeni. Jednakże Slade doskonale mówi po polsku i interesuje się zmianami, które zachodzą w polskim społeczeństwie. Po przyjeździe do Warszawy doznaje niejakiego szoku kulturowego, gdy dowiaduje się, że coraz większą popularność zyskują skrajnie prawicowe ruchy, a wraz z nimi nacjonalizm, rasizm i ksenofobia.

Największym atutem debiutanckiej powieści Szymańczaka jest przede wszystkim to, że napisał ją profesjonalista, który zna pracę organów ścigania. Mimo że w swojej książce niewiele pisze o polskich śledczych, to na podstawie informacji o działaniu FBI widać, że zna tę tematykę. Autor doskonale porusza się po dwóch liniach zbiegających się śledztw i wydaje się doskonale bawić stopniując napięcie w oczekiwaniu na ostateczne rozwiązanie. Jednakże oprócz standardowego oczekiwania na rozwiązanie zagadki tajemniczych morderstw i poznania tożsamości sprawców ,,Negatyw” okazuje się powieścią silnie osadzoną we współczesności.

W powieści Szymańczaka niczym w negatywie odbijają się społeczne nastroje i różnice kulturowe oraz moralne, których nie szczędzi czytelnikowi autor. Poprzez postać Slade’a, który bacznie śledzi podobieństwa i różnice w charakterach Polaków i Amerykanów, autor rysuje pełen dbałości o szczegóły obraz współczesnej Ameryki i Polski. Bohater wraz z zapuszczaniem się w głąb Warszawy i rozmowami z polskimi policjantami dostrzega bowiem coraz więcej wspólnych cech mimo pozornych różnic w mentalności:

,,Będąc w Warszawie, po raz kolejny miał wrażenie, że znajduje się w świecie, gdzie czerń i biel, stare i nowe oddziela cienka granica, po której nieustannie kroczą mieszkańcy tego miasta i kraju, sami nie wiedząc, czy bardziej tęsknią za tym, co minęło, czy może za tym, co dopiero będzie. Z każdym dniem nabierał przekonania, że Polacy i Amerykanie mają jednak ze sobą dużo wspólnego. Oba społeczeństwa równie religijne i oba przekonane o własnym mesjanizmie i o jakiejś szczególnej roli w dziejach Europy i świata” (s. 216-217).

Podobne spostrzeżenia i przemyślenia targają Slade’m po wizycie w Baileys Harbor, które wydaje się miejscem, w którym sąsiedzi się znają i są ze sobą niezwykle zżyci. Początkowo małe miasteczko wydaje się mu całkowitym przeciwieństwem Nowego Jorku, ale wkrótce dostrzega pewne prawidłowości:

,,Relacje społeczne i ekonomiczne identyczne jak w Harlemie. Tam wszyscy czarni, tu wszyscy biali. Tam nie lubią białych, a tu pewnie nie przepadają za czarnymi. Jak w negatywie. Facet wyjechał stąd na chwilę do wielkiego miasta i zginął, co za los…” (s. 205).

Przy okazji Szymańczak kusi się o przestrzeżenie przed społecznie szkodliwym wpływem nacjonalistycznych idei. Wskazuje jak łatwo jest współczesnym powrócić do stereotypowego sposobu myślenia, jak prosto jest dokonywać dychotomicznych podziałów na dobrych i złych, białych i czarnych, moralnych i pozbawionych moralności. Ta prostota jest nośnikiem bezpieczeństwa i poczucia sensu dla pewnego grona osób, ale nosi za sobą niebezpieczeństwo popadnięcia w nadmierne ideologizowanie. Nie jest ważne wówczas położenie geograficzne, gdyż niezależnie od szerokości geograficzne nienawiść stale podsycana przez stereotypowe myślenie jest tak samo niebezpieczna. ,,Negatyw” mimo widocznego sympatyzowania autora z poglądami lewicowymi nie jest moralitetem ani powieścią dydaktyzującą, gdyż pisarz nie narzuca swojego punktu widzenia, a jedynie ukazuje wpływ rasizmu, ksenofobii, uprzedzeń i uproszczeń myślowych na postrzeganie świata.

pokaż więcej

 
2018-07-03 13:43:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Egzemplarz recenzencki
 
2018-06-29 10:02:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi
 
2018-06-29 10:02:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi
 
2018-06-29 10:01:03
Ma nowego znajomego: Aneta
 
Moja biblioteczka
338 236 1035
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (13)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd