Anna K 
30 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 6 książek i 2 cytaty, ostatnio widziana 3 dni temu
Teraz czytam
  • Kształt wody
    Kształt wody
    Autorzy:
    Tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w Baltimore otrzymuje do analizy niezwykły obiekt: ziemnowodną humanoidalną istotę schwytaną w Amazonii. W laboratorium toczy się gra wywiadów i sprzeczny...
    czytelników: 1054 | opinie: 69 | ocena: 6,51 (217 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-12 13:33:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, E-book, Legimi

Bardzo przewidywalna opowieść dla nastolatków zmagających się z typowymi dla ich wieku problemami. Osłabienie dziecięcych przyjaźni, pierwsza miłość i incjacja seksualna, problemy z rodzicami, przygotowania do egzaminów i wybór studiów to tematy, które zostają zasygnalizowane, ale opowiedziane bardzo zdawkowo, bez głębszych przemyśleń ze strony autorki jak i głównych bohaterów.

Sam pomysł na...
Bardzo przewidywalna opowieść dla nastolatków zmagających się z typowymi dla ich wieku problemami. Osłabienie dziecięcych przyjaźni, pierwsza miłość i incjacja seksualna, problemy z rodzicami, przygotowania do egzaminów i wybór studiów to tematy, które zostają zasygnalizowane, ale opowiedziane bardzo zdawkowo, bez głębszych przemyśleń ze strony autorki jak i głównych bohaterów.

Sam pomysł na fabułę uważam za dobry, ale jego realizacja woła o pomstę do nieba. Nie wystarczy bowiem podać krókiego opisu oglądanego przez Sola i Hannę filmu, by wyczerpać pomysł na wspólne wieczory filmowe, które miały przecież spełniać konkretną funkcję. Miały przecież wzbudzić w bohaterach głębsze refleksje i stać się paralelą dla dotychczasowego życia nastolatków i ich realcji ze sobą i z innymi ludźmi. Niestety tak nie jest. A szkoda...

Sami bohaterowie są raczej papierowi i zmienni jak chorągiewki na wietrze. Szczególnie denerwująca jest postawa Hanny, która chyba uważa się za pępek świata. Jej działania początkowo śmieszą, ale póxniej wydają się żenujące.

Może ksiażka sposoba się nastoletniemu odbiorcy, bo ja jako osoba, która przekroczyła ten wiek, uważam czytanie tej powieści za stratę czasu.

pokaż więcej

 
2018-07-12 13:17:55
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-07-08 12:03:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi

Trzymajaca w napięciu opowieść o jednej z najbardziej szokujących zbrodni Ameryki. Ciekawa opowieść o z pozoru idealnej rodzinie, której członkowie skrywają dawne urazy. Ciekawym urozmaiceniem są różne punkty widzenia pisane z perspektywy kilku bohaterów, którzy oprócz ukazywania bierzących wydarzeń w narrację wplatają wspomnienia pozwalajace na zbudowanie rysu psychologicznego postaci oraz... Trzymajaca w napięciu opowieść o jednej z najbardziej szokujących zbrodni Ameryki. Ciekawa opowieść o z pozoru idealnej rodzinie, której członkowie skrywają dawne urazy. Ciekawym urozmaiceniem są różne punkty widzenia pisane z perspektywy kilku bohaterów, którzy oprócz ukazywania bierzących wydarzeń w narrację wplatają wspomnienia pozwalajace na zbudowanie rysu psychologicznego postaci oraz relacji panujacych w rodzinie.

pokaż więcej

 
2018-07-08 12:00:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi

Zabawna opowieść o perypetiach pracowników biura matrymonialnego z charakterystycznymi dla autorów poczuciem humoru i rozwiązaniami fabularnymi.
Momentami wręcz tarzałam się ze śmiechu. Jedynym minusem jest przewidywalność niektórych wydarzeń, ale mimo wszystko powieść jest doskonałą odskocznią i typowo letnią lekką lekturą.

 
2018-07-08 11:56:00

Jeśli lubicie czytać kryminały to proponuję Wam jeszcze gorący debiut Klaudiusza Szymańczaka zatytułowany ,,Negatyw”, który nie tylko oferuje zawiłą kryminalną intrygę, nietuzinkowego bohatera, ale przede wszystkim ciekawe spojrzenie na współczesność.

,,Negatyw” to opowieść o dwóch zbrodniach popełnionych w Polsce i USA, które dzieli roczny dystans czasowy. Obie sprawy są ukazane czytelnikowi...
Jeśli lubicie czytać kryminały to proponuję Wam jeszcze gorący debiut Klaudiusza Szymańczaka zatytułowany ,,Negatyw”, który nie tylko oferuje zawiłą kryminalną intrygę, nietuzinkowego bohatera, ale przede wszystkim ciekawe spojrzenie na współczesność.

,,Negatyw” to opowieść o dwóch zbrodniach popełnionych w Polsce i USA, które dzieli roczny dystans czasowy. Obie sprawy są ukazane czytelnikowi naprzemiennie, by można było na bieżąco śledzić emocje pojawiające się w trakcie śledztwa oraz jego efekty. Te sprawy początkowo wydaje się łączyć jedynie osoba ,,detektywa”, który prowadzi śledztwo czyli agenta FBI Johna Slade’a. Jednakże w miarę postępu lektury okazuje się, że z pozoru dwie odrębne sprawy są ze sobą bardziej związane niż można było początkowo przypuszczać. Poza tym sam Slade skrywa pewną tajemnicę, która rzuci na jego osobę zupełnie inne światło.

Uwagę czytelnika przykuwa zwłaszcza postać głównego bohatera, która nie tylko jest umiejętnie skonstruowana, ale również wymyka się popularnemu ostatnimi czasy zabiegowi stosowanemu przez wielu twórców literatury kryminalnej. Owa tendencja dotyczy ukazywania stróża prawa poprzez traumatyczne wydarzenia z przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć i znacząco rzutują na jego psychikę oraz efektywność pracy. Slade jawi się jako człowiek nie dający się zaszufladkować i zamknąć w ramy (nawet typowy dla agentów FBI czarny garnitur potrafi przełamać za pomocą czerwonych sznurówek). Jest bystry, dostrzega wiele szczegółów i nieszablonowo podchodzi do swojej pracy. Z powodu ukończonych studiów filozoficznych współpracownicy nieco inaczej spoglądają na niego i ciągle zastanawiają się dlaczego człowiek znający na wyrywki cytaty z największych myślicieli wybrał zawód śledczego. Również z powodu pochodzenia agent inaczej patrzy na otaczającą go rzeczywistość, co najbardziej widoczne jest podczas śledztwa prowadzonego w Polsce. Slade jest potomkiem polskich emigrantów, który od dziecka przesiąknięty był wpływem amerykańskiego społeczeństwa. Niewiele dowiedział się o rodzinnym kraju, ponieważ z powodu wydarzenia z przeszłości rodzice woleli całkowicie odciąć się do polskich korzeni. Jednakże Slade doskonale mówi po polsku i interesuje się zmianami, które zachodzą w polskim społeczeństwie. Po przyjeździe do Warszawy doznaje niejakiego szoku kulturowego, gdy dowiaduje się, że coraz większą popularność zyskują skrajnie prawicowe ruchy, a wraz z nimi nacjonalizm, rasizm i ksenofobia.

Największym atutem debiutanckiej powieści Szymańczaka jest przede wszystkim to, że napisał ją profesjonalista, który zna pracę organów ścigania. Mimo że w swojej książce niewiele pisze o polskich śledczych, to na podstawie informacji o działaniu FBI widać, że zna tę tematykę. Autor doskonale porusza się po dwóch liniach zbiegających się śledztw i wydaje się doskonale bawić stopniując napięcie w oczekiwaniu na ostateczne rozwiązanie. Jednakże oprócz standardowego oczekiwania na rozwiązanie zagadki tajemniczych morderstw i poznania tożsamości sprawców ,,Negatyw” okazuje się powieścią silnie osadzoną we współczesności.

W powieści Szymańczaka niczym w negatywie odbijają się społeczne nastroje i różnice kulturowe oraz moralne, których nie szczędzi czytelnikowi autor. Poprzez postać Slade’a, który bacznie śledzi podobieństwa i różnice w charakterach Polaków i Amerykanów, autor rysuje pełen dbałości o szczegóły obraz współczesnej Ameryki i Polski. Bohater wraz z zapuszczaniem się w głąb Warszawy i rozmowami z polskimi policjantami dostrzega bowiem coraz więcej wspólnych cech mimo pozornych różnic w mentalności:

,,Będąc w Warszawie, po raz kolejny miał wrażenie, że znajduje się w świecie, gdzie czerń i biel, stare i nowe oddziela cienka granica, po której nieustannie kroczą mieszkańcy tego miasta i kraju, sami nie wiedząc, czy bardziej tęsknią za tym, co minęło, czy może za tym, co dopiero będzie. Z każdym dniem nabierał przekonania, że Polacy i Amerykanie mają jednak ze sobą dużo wspólnego. Oba społeczeństwa równie religijne i oba przekonane o własnym mesjanizmie i o jakiejś szczególnej roli w dziejach Europy i świata” (s. 216-217).

Podobne spostrzeżenia i przemyślenia targają Slade’m po wizycie w Baileys Harbor, które wydaje się miejscem, w którym sąsiedzi się znają i są ze sobą niezwykle zżyci. Początkowo małe miasteczko wydaje się mu całkowitym przeciwieństwem Nowego Jorku, ale wkrótce dostrzega pewne prawidłowości:

,,Relacje społeczne i ekonomiczne identyczne jak w Harlemie. Tam wszyscy czarni, tu wszyscy biali. Tam nie lubią białych, a tu pewnie nie przepadają za czarnymi. Jak w negatywie. Facet wyjechał stąd na chwilę do wielkiego miasta i zginął, co za los…” (s. 205).

Przy okazji Szymańczak kusi się o przestrzeżenie przed społecznie szkodliwym wpływem nacjonalistycznych idei. Wskazuje jak łatwo jest współczesnym powrócić do stereotypowego sposobu myślenia, jak prosto jest dokonywać dychotomicznych podziałów na dobrych i złych, białych i czarnych, moralnych i pozbawionych moralności. Ta prostota jest nośnikiem bezpieczeństwa i poczucia sensu dla pewnego grona osób, ale nosi za sobą niebezpieczeństwo popadnięcia w nadmierne ideologizowanie. Nie jest ważne wówczas położenie geograficzne, gdyż niezależnie od szerokości geograficzne nienawiść stale podsycana przez stereotypowe myślenie jest tak samo niebezpieczna. ,,Negatyw” mimo widocznego sympatyzowania autora z poglądami lewicowymi nie jest moralitetem ani powieścią dydaktyzującą, gdyż pisarz nie narzuca swojego punktu widzenia, a jedynie ukazuje wpływ rasizmu, ksenofobii, uprzedzeń i uproszczeń myślowych na postrzeganie świata.

pokaż więcej

 
2018-07-03 13:43:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Egzemplarz recenzencki
 
2018-06-29 10:02:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi
 
2018-06-29 10:02:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Legimi
 
2018-06-29 10:01:03
Ma nowego znajomego: Aneta
 
2018-06-02 13:22:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 52 book challenge 2018, Egzemplarz recenzencki

Augusta Docher uznawana jest za mistrzynię pisarstwa młodzieżowego. Wiele czytelniczek i blogerek podkreśla jej unikalny styl oraz trafianie w gusta młodych czytelniczek. Wkrótce pojawi się jej najnowsza powieść ,,Cała ja”, o której Wam nieco opowiem.

Autorka proponuje odbiorcy dwa, odmienne punkty widzenia. Bohaterkami, a zarazem narratorkami są dwie dziewczyny: Milena i Paula, które próbują...
Augusta Docher uznawana jest za mistrzynię pisarstwa młodzieżowego. Wiele czytelniczek i blogerek podkreśla jej unikalny styl oraz trafianie w gusta młodych czytelniczek. Wkrótce pojawi się jej najnowsza powieść ,,Cała ja”, o której Wam nieco opowiem.

Autorka proponuje odbiorcy dwa, odmienne punkty widzenia. Bohaterkami, a zarazem narratorkami są dwie dziewczyny: Milena i Paula, które próbują zmagać się z bolesnymi przeżyciami. Obie z różnym skutkiem próbują poradzić sobie z traumą przeszłości i nieoczekiwanie znajdują wsparcie w ramionach pewnych mężczyzn.

Zarys fabuły, czyli o czym jest ta książka?

Milena to dziewczyna, której wiele rówieśniczek mogłoby zazdrościć. Jest jedynaczką, uwielbianą przez rodziców oraz dziedziczką ogromnej fortuny, więc może sobie pozwolić na zaspokojenie nawet najbardziej wyszukanych zachcianek. Mieszka w ogromnej willi, ma najnowszy sprzęt elektroniczny, urlop spędza w Alpach na nartach, wyleguje się na egzotycznych plażach i wydaje się szczęśliwa. Jest uczennicą prestiżowej szkoły, w której może rozwijać swe liczne talenty, ale sen z powiek spędza jej nadwaga. Ma nadzieję na związek z pochodzącym z dobrej rodziny Jankiem, ale przypadkowo odkrywa jego tajemnicę. Pocieszenie znajduje w ramionach przyjaciela rodziny, prawie pięćdziesięcioletniego Jacka. Niestety nastolatkę uwikłaną w związek z dużo starszym mężczyzną czeka bolesne rozczarowanie, chwile bólu i goryczy za sprawą skrywanej latami rodzinnej tajemnicy.

Paula to całkowite przeciwieństwo Mileny, to dziewczyna skromna, skryta i pracowita. Z powodu bolesnych przeżyć osiadła w niewielkiej miejscowości, w której podejmuje pracę. W momencie, gdy postanawia, że nie ma będzie wikłać się w związek uczuciowy, poznaje przystojnego Paula, który zawróci w głowie tej nieprzystępnej i trochę aspołecznej dziewczynie. To właśnie w jego ramionach ona znajdzie ukojenie i bezpieczeństwo. Co stanie się z zakochanymi, gdy Paula wyzna Paulowi swoją tajemnicę?

Co łączy te dwie dziewczyny? Jakie będą konsekwencje podjętych przez nie decyzji? Czy mimo oporów znajdą szczęście i wsparcie u boku ukochanego mężczyzny?

Moje wrażenia

Uwaga! Moja ocena powieści zawiera spojlery! Czytasz na własną odpowiedzialność 😀

To najtrudniejszy moment dla mnie jako recenzentki. Jest mi bowiem niezwykle trudno opisać uczucia i wrażenia, które towarzyszyły mi podczas lektury. Nie jest mi łatwo pisać o książce, która wielokrotnie doświadczała mnie jako czytelnika i wywoływała we mnie na przemiennie śmiech, zgorszenie, czy niedowierzanie (WTF?!).

Pomysł na fabułę oceniam jako trafny. Ukazanie punktu widzenia nastolatek, które za sprawą złych decyzji poznały gorycz bolesnego wkraczania w dorosłość, to celny zabieg, który szybko trafi w gust młodego czytelnika. Jednakże kontrowersyjna tematyka już nieco mniej mi się podobała. Jednakże patrząc na to w innym kontekście, taka problematyka, która ma wywołać w czytelniku emocje i skłonić go do dyskusji, okazuje się dobrym rozwiązaniem. W końcu nie każdy może postawić się na miejscu Mileny i przeżyć taką traumę jak ona. Łatwo jest nam oceniać postępowanie innych ludzi, będąc tylko obserwatorem, a problem, który pojawił się na jej drodze nie jest błahy. Wręcz przeciwnie, to temat mocno kontrowersyjny, który angażuje każdą sferę działań człowieka, począwszy od moralności, uczucia i na psychice kończąc.

Bohaterowie i ich tajemnice

Autorka usilnie stara się ukazać kontrasty pomiędzy dwoma nastoletnimi bohaterkami, co jej się niezwykle udaje. Wskazuje, że mimo początkowych różnic dziewczyny wiele łączy, a zwłaszcza zdarzenia z przeszłości. Ostatecznie okazuje się, że Milena i Paula mają ze sobą więcej wspólnego niż można przypuszczać. Rozwiązanie tej zagadki otrzymuje czytelnik dopiero w końcowych rozdziałach, ale wnikliwy odbiorca odkryje tą tajemnicę już wcześniej, bo około 150 strony.

Augustę Docher interesują zwłaszcza przeżycia dziewcząt, ich reakcje na zdarzenia, w których biorą udział oraz swoista lekcja dorosłości, którą obie bohaterki przechodzą w przyspieszonym trybie.

Milena jawi się jako rozpuszczona pannica, która wszystko miała podane na tacy, więc jest jej bardzo trudno pogodzić się z porażką i odtrąceniem. Jej zachowanie jest bardzo infantylne, niestabilne i przechodzące nagłe zmiany od euforii po wybuchy gniewu. W swoiste osłupienie wprawiły mnie zwłaszcza jej nieoczekiwane porywy namiętności w stosunku do Jacka, którego wcześniej uważała za mało atrakcyjnego i niezbyt darzyła go sympatią. Milena z premedytacją uwiodła nieświadomego niczego faceta (który swoją drogą okazał się niezbyt oporny na działania narzucającej się mu niepełnoletniej dziewczyny!) tylko po to, by zaspokoić frustrację skierowaną ku matce i Jankowi, który ja odrzucił.

Paula to bardzo tajemnicza dziewczyna, zamknięta na świat. W ciszy czterech ścian przeżywa osobisty dramat, który stara się wyprzeć z pamięci. Jest jednakże silna i w miarę samodzielna, ale jest także złudnie przekonana, że ciężka fizyczna praca uciszy jej niespokojny umysł i spowoduje, że zapomni o przeszłości. Kontakty z innymi ludźmi stara się ograniczać do minimum, gdyż boi się zaufać komuś i ponownie zostać odtrąconą. Dopiero pod wpływem Paula, który nie daje się być zrażony jej opryskliwym zachowaniem, otwiera się na ludzi i nowy związek.

Paul to spełnienie marzeń każdej dziewczyny: młody, przystojny, bogaty, oczytany. Jest niepokojąco pociągający, nawet jego tatuaże stanowią element seksualny. Poza tym to facet zmagający się z wyrzutami sumienia i brakiem weny twórczej. Momentami przypominał mi bardzo postać Hardina z serii Anny Todd ,,After”, którego wprost nie cierpię.

Nie ukrywam, że to właśnie Paula zdobyła moje serce. Jej spokój i opanowanie, chęć zbudowania sobie dorosłego życia opartego o pracę, a nie wygląd, najbardziej do mnie przemówiły. To postać bardzo ludzka, pełna wielorakich emocji, która potrafi czytelnika wzruszyć, zdenerwować, ale i rozśmieszyć.

Obie bohaterki łączy tajemnica z przeszłości, bolesne przeżycia, gorycz utraty bliskiej osoby i przyspieszona lekcja dorastania. I to właśnie owa tajemnica i chęć jej poznania przez czytelnika staje się motorem napędowym fabuły. Rozwiązanie tej zagadki otrzymuje czytelnik dopiero w końcowych rozdziałach, ale wnikliwy odbiorca odkryje tą tajemnicę już wcześniej, bo około 150 strony. I tu niestety mam mieszane uczucia, ponieważ autorka mogła wcześniej pokazać to rozwiązanie i wprowadzić kilka ciekawych rozwiązań fabularnych. W ogólnym rozrachunku okazuje się bowiem, że akcja pędzi jak oszalała, ale z niekorzyścią dla kreacji bohaterów i ich przeżyć wewnętrznych. Zwłaszcza wydarzenia, w których uczestniczy Milena są tak nieprawdopodobne, że trącą meksykańską telenowelą i operą mydlaną w stylu ,,Mody na sukces”. Nawet zakończenie wydaje się nieprzemyślane, wprowadzone za szybko.

P.S. Jak wspomniałam na początku, już dawno nie jestem nastolatką, więc mogę trochę inaczej oceniać postępowanie głównych bohaterek.

Sfera intymna, erotyzm

Oczywiście w literaturze dla młodzieży nie może zabraknąć pierwszej miłosci oraz scen pierwszego zbliżenia. Niestety autorka pomija etap tworzenia się bliskości pomiędzy dwójką ludzi, nie ma więc ukradkowych spojrzeń, trzymania się za ręce, momentu wyznawania uczucia, stawania się parą i pierwszych prób zacieśniania więzi. Pierwszy pocałunek od razu prowadzi bowiem do aktu seksualnego (!), który mimo, że opisywany z perspektywy odmiennych bohaterek, to można zauważyć, że są to opinie i wrażenia dość podobne.

Słownictwo dotyczące aktu seksualnego i sfery bliskości pomiędzy kobietą a mężczyzną jest niezwykle ubogie i charakterystyczne dla Harlequinów. Czy w polskim języku naprawdę nie ma innych słów niż „szparka” i „rżnięcie”?! Autorka chyba czerpała pełnymi garściami z niszowych erotyków, gdyż sceny seksu są opisane bardzo schematycznie, a co za tym idzie – monotonnie i wręcz nudno. Na przykład: facet jest ,,gotowy” zanim dojdzie do czegokolwiek, nawet do zdjęcia odzieży (!). Mimo że początkowo próbował się opierać zabiegom dziewczyny (słowem kluczem w tym przypadku jest ,,próbował”, gdyż facet bardzo szybko daje się namówić na seks i odkłada moralność, jakiekolwiek przemyślenia, czy wyrzuty sumienia na bardzo odległą półkę, do której potem raczej nie zagląda), seks jest szybki i dziki, bo tego chce ona (dziwne, że niedoświadczona pod tym względem dziewczyna nie chce przedłużyć miłosnego aktu), potem szybkie ,,powtórki”, bo kochankowie nie są w ogóle zmęczeni i do których są oczywiście od razu chętni i gotowi. Gdzie w tym uniesieniu i dzikim pożadaniu kwestia zabezpieczenia się przed chorobami i ciążą. Ta kwestia dosłownie leży i kwiczy, ponieważ jej nie ma!

Tematyka młodzieżowa?

Książka docelowo jest przeznaczona dla młodzieży oraz osób wkraczających w dorosłość, ale tematy, które autorka porusza są moim zdaniem raczej mało pasujące do tego odbiorcy. Na początku znajdujemy tu żałobę po śmierci rodzica, konflikt z matką oraz typowe problemy nastolatki (w co się ubrać na imprezę, zbliżajaca się matura), ale są one zaledwie wstępem do poważniejszych i trochę zbyt dorosłych problemów. Mam na myśli zemstę na matce, uwiedzenie starszego faceta, świadome i uczynione z premedytacją zajście w ciążę, związek kazirodczy, molestowanie seksualne, próbę zabójstwa. Nawet jak na osobę, która prowadzi blog o nazwie Book Pathology, uważam, że za dużo w tej powieści PATOLOGII!

Podsumowanie

Powieść Augusty Docher ,,Cała ja” to książka, która będzie wzbudzać emocje ze względu na tematykę, której opisania podjęła się autorka. Kontrowersyjna i pełna przeciwności zakazana miłość jest tematem wiodącym, który staje się motorem napędowym całego utworu. Autorka stara się również naszpikować powieść licznymi zwrotami akcji i kolejnymi utrudnieniami na czym niestety cierpi jakość książki. W ten sposób fabuła staje się całkowicie odrealniona, a bohaterowie i ich przeżycia schodzą na dalszy plan. A szkoda, bo gdyby autorka pogłębiła nieco analizę psychologiczną postaci i postawiła na spokojną pozbawioną akcji i pędu fabułę, to byłoby to tylko z korzyścią dla tej powieści. Również styl pisarki, a zwłaszcza jej sposób opisu obfitujący w zdania wielokrotnie złożone i raczej ubogie słownictwo może pozostawiać pewien niedosyt, zwłaszcza w odbiorcach lubiących zabawę słowem lub piękną, niemalże poetycką narrację.

Mimo że znalazłam w tej powieści wiele nieścisłości i błędów konstrukcyjnych, to nie mogę całkowicie odradzić sięgnięcia po nią. Wręcz przeciwnie, z racji tego, że jestem starsza niż docelowy czytelnik i mam za sobą jakiś tam bagaż doświadczeń życiowych i rozeznanie w literaturze, to mogę całkowicie odmiennie odbierać niektóre sytuacje i działania bohaterek. Dlatego skłonna jestem namówić do przeczytania powieści Augusty Docher i wyrobienia sobie o niej własnego zdania. W tej książce można docenić przede wszystkim wymowę utworu, czyli faktu ponoszenia odpowiedzialności za własne czyny. W przypadku Mileny i Pauli okazuje się bowiem, że konsekwencje działań podjętych pod wpływem negatywnych emocji, czy porywów chwili mogą okazać się bardzo negatywne i mogą znacząco wpłynąć na przyszłość.

pokaż więcej

 
2018-05-29 12:20:19
Autor:
Cykl: Lou Clark (tom 3)

Americam dream Louisy Clark

Pamiętacie bohaterkę ,,Zanim się pojawiłeś” zabawną i nieco postrzeloną Louisę Clark, która swoim pozytywnym nastawieniem i dziwacznymi ubraniami całkowicie zmieniła życie niepełnosprawnego i zgorzkniałego Willa Traynora? Czy bacznie obserwowaliście narodziny przepięknej, ale zakończonej tragicznie miłości? Czy wraz z nią cierpieliście z powodu decyzji Willa? Czy...
Americam dream Louisy Clark

Pamiętacie bohaterkę ,,Zanim się pojawiłeś” zabawną i nieco postrzeloną Louisę Clark, która swoim pozytywnym nastawieniem i dziwacznymi ubraniami całkowicie zmieniła życie niepełnosprawnego i zgorzkniałego Willa Traynora? Czy bacznie obserwowaliście narodziny przepięknej, ale zakończonej tragicznie miłości? Czy wraz z nią cierpieliście z powodu decyzji Willa? Czy tak jak ja podczas czytania ,,Kiedy odszedłeś” kibicowaliście Lou żeby zaczęła żyć pełnią życia i znalazła szczęście u boku ratownika medycznego, Sama? Jeśli odpowiedzieliście twierdząco na te pytania, to znaczy, że jesteście gotowi na najnowsza odsłonę perypetii Lou 🙂

W najnowszej powieści Jojo Moyes przekonacie się bowiem jak sympatyczna bohaterka poradzi sobie z życiem z Nowym Yorku. Czy uda się jej przyzwyczaić do stylu życia amerykańskiej metropolii? Jak będą się kształtować jej relacje z nową pracodawczynią- młodą Agnes? Czy związek Sama i Lou będzie w stanie przetrwać rozdzielającą ich odległość? Co się stanie, gdy na drodze dziewczyny stanie przystojny Josh, który do złudzenia przypomina jej utraconego ukochanego?

,,Moje serce w dwóch światach” to słodko-gorzka opowieść o uwielbianej przez miliony Lou, dziewczynie, która wciąż stara się znaleźć receptę na życie. Podążająca za radami Willa postanawia opuścić Londyn i podjąć pracę w tętniącym życiem, Nowym Yorku – ulubionym mieście każdej miłośniczki komedii romantycznych. Za sprawą nowej pracodawczyni, dziewczyna otrze się o wielki świat elity oraz pozna blaski i cienie życia bogaczy, w którym ogromną rolę odgrywają pochodzenie oraz konwenanse. Dzięki uczestnictwu w balach i imprezach, o których wielu z nas mogłoby tylko marzyć, Lou stanie się świadkiem zaciekłej walki o dominację w hermetycznym środowisku żon bogaczy, do których nie pasuje również Agnes. Pani Gopnik nie jest bowiem tolerowana przez większość – jest znacznie młodsza od męża, przed ślubem pracowała jako masażysta, zachwyca urodą i młodością, jest dziewczyną z Polski, która ma problemy z płynnym posługiwaniem się językiem angielskim.

Przygotujcie się zatem na dawkę wielu emocji oraz śmiechu wynikającego z wrodzonej niezdarności, która popycha Lou ku kolejnym tarapatom. Jednakże oprócz zabawnych scen czytelnik wraz z bohaterką będzie przeżywał chwile goryczy. Przebywając w mieście wiecznego pośpiechu Lou pozna uroki american dream, wniknie do świata elit, ale również przekona się, że z drabiny szczęścia można równie szybko spaść jak szybko się na nią wspinało. W krótkim czasie dziewczyna przekona się kto jest jej prawdziwym przyjacielem, a kto tylko udawał sympatię. Przeżyje bolesne rozstanie i zauroczenie pewnym przystojnym mężczyzną. W tym emocjonalnym kotle nie zabraknie również nowinek z Anglii. Przekonamy się bowiem, jak zareagują rodzice Lou na wieść, że Treena spotyka się z tajemniczą osobą o imieniu Eddie.

Podobnie jak w poprzedniej części, wpływ Willa na życiowe decyzje Lou nadal jest widoczny. Tym razem jest to zaledwie cień bazujący na wspomnieniach utraconego ukochanego. Za sprawą otrzymanych od pani Traynor listów Willa sprzed lat będzie mogła również zestawić własne przeżycia z pobytu w Nowym Yorku z jego wrażeniami. W chwilach zwątpienia Lou będzie bowiem wracać do tych wspólnie spędzonych chwil i rad, których jej udzielono. Czy dziewczyna będzie podążać za słowami Willa, czy wreszcie zdecyduje się podejmować własne decyzje, choćby okazały się obarczone negatywnymi skutkami i błędami?

Podsumowanie

,,Moje serce w dwóch światach” to słodko-gorzka opowieść o uwielbianej przez miliony Lou, dziewczynie, która wciąż stara się znaleźć receptę na życie. Podążająca za radami Willa postanawia opuścić Londyn i podjąć pracę w tętniącym życiem, Nowym Yorku – ulubionym mieście każdej miłośniczki komedii romantycznych. Jest również niezmiernie interesującą powieścią obyczajową, w której istotną rolę odgrywa zderzenie kultur. Amerykański styl życia początkowo wydaje się bardzo atrakcyjny, wabiący kolorami, blichtrem i morzem nowych możliwości. Nie dziwi zatem, że Lou szybko zachłyśnie się odmiennym stylem życia. Jednakże podczas tego pobytu będzie miała okazję, by skonfrontować swoje wyobrażenia o życiu w Stanach Zjednoczonych z rzeczywistością, ponieważ nie każdemu jest dane przeżyć american dream. Poza tym naszą bohaterkę czeka wiele przeżyć. Będzie miała okazję kupić wartą tysiące sukienkę, przebywać w towarzystwie elity, ale również przekona się, że mieszkańcy jednego budynku potrafią być wobec siebie wrogo nastawieni, mimo że w ogóle się nie znają i nie chcą tworzyć żadnych więzi sąsiedzkich. Swoistą burzę przeżyje za sprawą związku z Samem i nagłego pojawieniu się Josha, który wygląda jak lustrzane odbicie Willa. Co w tej sytuacji zrobi nasza bohaterka? Przekonacie się, gdy sięgniecie po trzecią odsłonę losów Louisy Clark.

pokaż więcej

 
2018-05-22 11:49:39

Patrycja Pustkowiak ,,Maszkaron”
Co siedzi w głowie brzyduli?

Czy zastanawialiście się jak wygląda życie osób nie obdarzonych urodą i wdziękiem? W dobie przesadnego kultu ciała eksponowanego na okładkach magazynów, w reklamach, czy telewizji, muszą oni bowiem zmagać się z ciągłymi porównaniami z tymi pięknymi, superszczupłymi modelkami i aktorkami. Życie ludzi brzydkich wcale nie jest fajne,...
Patrycja Pustkowiak ,,Maszkaron”
Co siedzi w głowie brzyduli?

Czy zastanawialiście się jak wygląda życie osób nie obdarzonych urodą i wdziękiem? W dobie przesadnego kultu ciała eksponowanego na okładkach magazynów, w reklamach, czy telewizji, muszą oni bowiem zmagać się z ciągłymi porównaniami z tymi pięknymi, superszczupłymi modelkami i aktorkami. Życie ludzi brzydkich wcale nie jest fajne, wręcz przeciwnie – jest pełne umartwiania się, goryczy, niechęci do tych idealnych ciał, które pożądają wszyscy. Tak samo jest z Marianną, główną bohaterką najnowszej powieści Patrycji Pustkowiak.
***************************************************************************
Marianna to kobieta myśląca o sobie, że jest cielesną kwintesencją słowa ,,brzydka”:
,,Byłam brzydka. Byłam brzydka, jednak nie tym rodzajem brzydoty, który wywołuje współczucie, byłam brzydka tym rodzajem brzydoty, który wywołuje zdumienie i odrazę – gdyby nadziać mnie na kij i chodzić ze mną po ulicach, na pewno by się wyludniły. Byłam tak brzydka, że gdy wchodziłam do sklepu, ludzie rozglądali się wkoło, szukając planu tego niskobudżetowego horroru, z którego urwał się jeden ze statystów. Byłam tak brzydka, że gdyby z sukiennic odpadł jakiś maszkaron, do rekonstrukcji wystarczyłoby użyć mojej głowy. Swoją piekielną twarzą, twarzą, którą został pobrany wymaz z piekła, obrażałam ludzkość”. s. 12

Swoją brzydotę uważa za tak ohydną, odpychającą i nieludzką, że wprost nazywa siebie maszkaronem:

,,Kiedyś, na jakiejś ilustracji, a może po prostu w Internecie, zobaczyłam go – sławetnego maszkarona, zawieszonego gdzieś ponad miastem, samotnego w swej nieludzkiej odrębności. Maszkarona, który z dachu jakiegoś budynku obejmował całą odległą, niedostępną resztę, do której mocą własnej brzydoty nijak nie mógł przynależeć. Ze mną było tak samo”. s. 14

Jest trzydziestopięcioletnią kobietą, która zmaga się z własnymi słabościami i widoczną na każdym kroku niechęcią społeczeństwa. Niedostatki urody, a raczej jej całkowity brak, stały się powodem, dla którego Marianna czuje się gorsza niż inni. Jest bowiem przekonana, że z tego powodu nie zaznała rodzicielskiej miłości, nie dowiedziała się jak to jest posiadać przyjaciółkę z którą można o wszystkim poplotkować, jak to jest mieć kochającego faceta, z którym założy się rodzinę. Wszystkie podstawowe role społeczne, które powinna spełniać każda kobieta nigdy nie stały się jej udziałem. I prawdopodobnie z tego powodu oraz z powodu spoglądania z oddali na życie innych, bohaterka stała się tak zgorzkniała, pełna skrywanej latami złości, która wreszcie przekształciła się w gniew i nienawiść. Marianna nienawidzi bowiem osób pięknych i mających szczęśliwe życie, ale i tak latami stara się zyskać społeczną akceptację i próbuje żyć chociażby namiastką tego, jak żyją inni. Co się stanie, gdy jej cierpliwość zostaje wyczerpana? Gdy dojdzie do wniosku, że mimo ogromnych starań nikt nie chce jej polubić ani pokochać? Do czego może posunąć się kobieta, która ma wszystkiego dość? Koniecznie sięgnijcie po powieść.

Marianna jest modelowym przykładem antybohaterki. Jest osobą zgorzkniałą, pełną negatywnych emocji, ale i wnikliwą obserwatorką rzeczywistości. Będąc osobą podwójnie odrzuconą (jako przedstawicielka brzydali i jako kobieta- bo kobietom po prostu nie wypada być brzydkim) przez konsumpcjonistyczne społeczeństwo skupione na zaspokajaniu materialnych zachcianek i powiększające poczucie własnej wartości poprzez ekshibicjonizm w mediach społecznościowych okazuje się osobą potrafiącą wykryć każde niuanse i podwójne standardy. W swojej ocenie rzeczywistości jest bezpardonowa, czasami nieco wulgarna i obcesowa, ale chyba właśnie tę prawdomówność można w niej podziwiać. Celnie piętnuje bowiem wszystkie wady tych ludzi, których często z uporem maniaka obserwuje. Bez względu na to, czy ma przed sobą wojującą o swe prawa feministkę, pewnego swych racji konserwatystę, intelektualistę, weganina, czy księdza, to potrafi ukazać dwulicowość każdego z nich. Mimo goryczy, którą wyczuwa się w tych ocenach, jest osobą, która portretuje współczesność w sposób niezwykle trafny, ale i nieco zabawny.

Podsumowanie

,,Maszkaron” to powieść będąca emocjonalną sekcją zwłok, w wyniku której czytelnik dokładnie poznaje odczucia, przemyślenia, niespełnione marzenia oraz największe rozczarowania głównej bohaterki. Marianna mimo braku urody nadrabia trafną diagnozą społeczeństwa, którego przywary chętnie i z celnością strzelca wyborowego piętnuje. Staje w opozycji wobec całego świata i dlatego może pozwolić sobie na niemalże wszystko. Jej znaczącą przewagą na światem jest to, że nie ma niczego do stracenia. Jest mistrzynią schadenfreude, która z niecierpliwością oczekuje porażek innych ludzi (lub z nieskrywaną przyjemnością o tym fantazjuje). Z powodu tego, że jest bagatelizowana przez otoczenie może przekraczać granice, bo i tak nie ma nikogo, kto mógłby jej zwrócić uwagę. W dodatku nigdy nie przeprasza za to, co myśli i robi. A jej myśli przepełnione są jadem wynikającym z braku akceptacji. Marianna jest osobą niesympatyczną i taką, której nigdy nie chcieliście spotkać. I może dlatego jej losy oraz skrywane urazy tak bardzo ciekawią czytelnika czekającego na elektryzujący finał.

pokaż więcej

 
2018-05-22 10:17:00
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-05-09 12:02:00

,,W cieniu magnolii” Anny Płowiec to najnowsza pozycją, którą proponuje Między Słowami. Propozycja, po którą warto sięgnąć, bo nie sposób się od niej oderwać. Ją się po prostu pochłania i delektuje każdym słowem.

Wtedy…

Ala studiuje bibliotekoznawstwo i przyjaźni się z nieco szaloną, ale i romantyczną Danką. W jej życiu ważną rolę pełni przystojny Leszek – marzenie każdej dziewczyny. Ale im...
,,W cieniu magnolii” Anny Płowiec to najnowsza pozycją, którą proponuje Między Słowami. Propozycja, po którą warto sięgnąć, bo nie sposób się od niej oderwać. Ją się po prostu pochłania i delektuje każdym słowem.

Wtedy…

Ala studiuje bibliotekoznawstwo i przyjaźni się z nieco szaloną, ale i romantyczną Danką. W jej życiu ważną rolę pełni przystojny Leszek – marzenie każdej dziewczyny. Ale im bardziej zbliża się data ich ślubu, tym bardziej Alicja nie jest pewna swojej decyzji i znajduje kolejne wady w dotąd niemalże idealnym kandydacie na męża. Pewnego dnia poznaje Janka. Skromny chłopak z prowincji stanowi całkowite przeciwieństwo Leszka, który skupia na sobie uwagę każdego, dlatego szybko zyskuje jej sympatię. Serce Alicji zostaje rozdarte pomiędzy dwóch mężczyzn, a nasza bohaterka zmuszona jest podjąć trudną decyzję, której konsekwencje będzie odczuwać przez lata.

Dziś…

Alicja mieszka w kamieniczce w Krakowie, gdzie prowadzi stateczne życie bibliotekarki. Jej córka niedawno wyjechała na studia do Wrocławia. Kobieta jest bardzo zadowolona z życia i pracy, którą wykonuje z pasją. Nie przypuszcza, że ten sielankowy stan zostanie zmąconą przez pojawienie się nieoczekiwanego gościa. Gdy w progu jej mieszkania pojawia się Jan, kobieta nie zdaje sobie sprawy z tego jak poważne zmiany nastąpią w jej życiu oraz jak ważną rolę odegra zepchnięta w mroki pamięci przeszłość.

Moja opinia o książce

Powieść Anny Płowiec to opowieść Alicji i jej życiowych wyborach osadzona w dwóch ramach czasowych. Podobnie jak rozdarta wewnętrznie bohaterka, fabuła zostaje podzielona na dwie części: przeszłość i teraźniejszość. W miarę postępu lektury czytelnik dowiaduje się o uczuciu łączącym Alicję z Janem oraz o wyborze, który okazał się brzemienny w skutki. Którego z mężczyzn wybrała bohaterka? O tym dowiecie się dopiero w końcowej partii utworu, ale zapewniam Was, że to oczekiwanie okazuje się przepełnione emocjami.

Anna Płowiec lekko operuje piórem i urzeka pięknem opowiedzianej historii. Jej powieść tętni życiem, a autorka doskonale odnajduje się w roli narratorki relacjonującej wydarzenia z życia młodej i tej nieco starszej Alicji. Pisarka z wdziękiem i wprawą pobudza zmysły czytelnika oraz stopniuje napięcie w emocjonującym oczekiwaniu na rozwiązanie życiowej zagadki dotyczącej wyboru Alicji. Poza tym postaci przez nią kreowane są bardzo ludzkie, niebanalne, posiadające swoje zalety, ale i wady.

Oprócz wartkiej akcji i przyjemnego stylu w tej powieści można zachwycać się opisem urokliwych miejsc, które odwiedza bohaterka. Autorka z pietyzmem kreśli obraz urokliwego Krakowa, którego klimatycznymi uliczkami spacerujemy wraz z Alicją, jej przyjaciółką oraz Janem i Leszkiem. Podobnie jak bohaterka, również miasto, z biegiem czasu się zmienia. Dzięki autorce książki możliwe jest poznanie charakterystycznych miejsc odwiedzanych w latach 90. ubiegłego wieku, w tym kawiarni Santos, pizzerii Cyklop. Uzupełnieniem tego klimatu dawnych lat jest muzyka polskich artystów: De Mono, Gawlińskiego, Kory, Dżemu. Jestem przekonana, że ta podróż w przeszłość nieraz spowoduje, że czytelnik z nutką nostalgii wspomni swoje lata młodości.

Istotną rolę w powieści spełniają również zakwitające i roztaczające przepiękny, kuszący zapach magnolie. Te kwiaty stają się bowiem symbolem rodzącego się uczucia do Jana i Ten zapach towarzyszyć będzie Alicji przez wiele lat i będzie otulał ją niczym ciepły koc, który stanowi pamiątkę przywołującą wspomnienia.

Podsumowanie

,,W cieniu magnolii” to przepełniona emocjami słodko-gorzka opowieść o wadze decyzji, które jesteśmy zmuszeni podjąć w istotnych momentach naszego życia. Również wybór Alicji okazał się trudny i odcisnął piętno na jej przyszłości.

Mimo, że powieść Anny Płowiec śmiało można zaliczyć do nurtu literatury kobiecej, to nie jest to lekkie i przesłodzone czytadło. Perypetie głównej bohaterki nie są przykładem realizacji schematu księżniczki znajdującej księcia na białym koniu. Alicja jest dziewczyną twardo stąpającą po ziemi, która nagle zostaje postawiona w trudnej sytuacji. Nie wie, czy kierować się racjami serca, czy rozumu. Czy wybrać stabilizację, czy dać się porwać uczuciom. Poprzez jej losy autorka ukazuje skomplikowane meandry życia oraz przekazuje mądrości dotyczące relacji damsko-męskich. Zwraca uwagę, że marzenia o uczuciu rodem z książek czy filmów nie zawsze pokrywają się z szarą rzeczywistością. Poza tym młody człowiek nieznający dobrze życia często nie potrafi poznać samego siebie i swoich potrzeb.

Jednakże warto zapamiętać sobie proste słowa dotyczące miłości:

,,(…) jak już się zajdzie kogoś, z kim człowiek dobrze się czuje na sto dziesięć procent, i temu komuś na tobie zależy, to warto ryzykować i walczyć o takie uczucie, nawet jeśli są jakieś przeszkody (…) – Żeby potem sobie w życiu nie wyrzucać”.

Bo na miłość nigdy nie jest za późno, a o uczucie warto walczyć. Nawet wbrew samemu sobie i innym.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
334 232 980
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (13)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd