Martielifestyle 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 12 tygodni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-05-24 13:01:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Moim zdaniem ta publikacja nie wnosi nic nowego. Tak naprawdę to zbiór porad, które można spotkać w wielu poradniach pojawiających się na rynku. Znajdziemy wiele wskazówek, ciekawostek z życia Japonii - szkoda tylko, że to taka szczypta, a nie cała potrawa. Jeśli ktoś już ma w swojej karierze wiele przeczytanych poradników, to raczej z tej publikacji nie wyniesie nic nowego.

 
2018-05-24 12:58:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książka budzi sporo kontrowersji głównie z powodu tematów, jakie porusza. Albowiem nie opiera się jedynie na ćwiczeniu swojej podświadomości, lecz również na religii, wierze w Boga, czy energię. Jeżeli osoba niewierząca ma ochotę sięgnąć po tę publikację, raczej będzie to dla niej droga przez mękę. Gdy natomiast chce ją przeczytać ktoś, kto jest agnostykiem lub nawet mimo braku wyznawanej... Książka budzi sporo kontrowersji głównie z powodu tematów, jakie porusza. Albowiem nie opiera się jedynie na ćwiczeniu swojej podświadomości, lecz również na religii, wierze w Boga, czy energię. Jeżeli osoba niewierząca ma ochotę sięgnąć po tę publikację, raczej będzie to dla niej droga przez mękę. Gdy natomiast chce ją przeczytać ktoś, kto jest agnostykiem lub nawet mimo braku wyznawanej religii nie razi go ciągłe stosowanie przez autora słowa "Bóg", wyniesie wiele dla siebie.

pokaż więcej

 
2018-05-24 12:56:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Autorka w tej publikacji opowiada nam o tym narodzie, można by rzec, od kuchni. Przyjaźni się ze Szwedami, ponieważ 4 lata spędziła w tym kraju jako konsul RP w Sztokholmie i siłą rzeczy bardzo dobrze poznała ich prawdziwe oblicze. Bez zbędnych statystyk i naukowego, psychologicznego bełkotu wprowadza czytelnika w tajemniczy, z pozoru zimny i drętwy świat tamtego Państwa.

Bardzo...
Autorka w tej publikacji opowiada nam o tym narodzie, można by rzec, od kuchni. Przyjaźni się ze Szwedami, ponieważ 4 lata spędziła w tym kraju jako konsul RP w Sztokholmie i siłą rzeczy bardzo dobrze poznała ich prawdziwe oblicze. Bez zbędnych statystyk i naukowego, psychologicznego bełkotu wprowadza czytelnika w tajemniczy, z pozoru zimny i drętwy świat tamtego Państwa.

Bardzo zainteresowało mnie pióro, którym się posługuje. Jest w nim lekka doza humoru, gdy na przykład opowiada o próbie zjedzenia kiszonego śledzia, czy wspólnych pralniach, w których każdego dnia toczą się małe lub duże awantury o to, czyja kolej, kto wbił się bez zapisów i tak dalej. Bo nie wiem, czy wiecie, ale na większości szwedzkich osiedli mieszkaniowych nie ma w domach pralek. Wspólna pralnia ma służyć każdemu lokatorowi i dzięki niej wiele osób ma okazję nie tylko wyprać ciuchy, ale również poznać sąsiadów, trochę się z nimi podrażnić, przeczytać książkę, ale zażarcie walczyć o swój bęben na brudne ubrania. Lepiej nie spuszczać ciuchów z oczu, bo zawsze może ktoś wejść na krzywe oczy i w chwili naszej nieuwagi wyrzucić nam mokre pranie na podłogę i włożyć swoje. Toż to walka na śmierć i życie! 😉

Kolejny temat, który bardzo mnie zaintrygował to praca i obyczaje z nią związane. Wiele firm stara się wprowadzić 6 godzinny system zmianowy, dzięki czemu pracownicy będą energiczniej wykonywali zadania, ponieważ przyświecająca wizja wyjścia z pacy wcześniej zmotywuje ich do tego i naładuje motywacją.

Teraz trochę o szwedzkich seniorach, osobach niepełnosprawnych i reszcie ludzi z tego kraju. W tym Państwie nie ma miejsca na nudną starość. Emeryci pozwalają sobie na sportowe szaleństwa dzięki specjalnym siłowniom i klubom, przystosowanym z zajęciami do nich. Każdy ćwiczy co chce, jak chce i ile może. Nie ma czegoś takiego jak wysiadywanie przed telewizorem i życie w nudnym, oraz pustym mieszkaniu. Każda starsza osoba bez względu na stan zdrowia przychodzi w takie miejsca i wzmacnia siły, poznaje nowych ludzi oraz przede wszystkim dba o swoje zdrowie!

Wiele trenerów działa charytatywnie, więc taki karnet na siłownię jest tani i można go wykupić na rok. Obok siebie ćwiczą osoby starsze, niepełnosprawne, profesorowie, przedstawiciele klasy niskiej, czy nawet studenci. Nie ma podziału, każdy daje z siebie ile może. To teraz trochę statystyk. 70% Szwedów ćwiczy co najmniej raz w tygodniu. Ciekawe, jak to jest u nas...

Co jeszcze bardzo spodobało mi się w tej książce? Przede wszystkim autorka bierze przykłady z życia. Na końcu są też opinie rdzennych Szwedów o swoim kraju oraz kulturze. Wiele dowiecie się na temat ich mentalności, sposobie na miłość, małżeństwach, rodzicielstwie, czy podejściu do natury. Bo w tym ostatnim są naprawdę mistrzowscy i warto trochę od nich ściągnąć.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
3 3 20
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd