Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyny z Hex Hall

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Cykl: Hex Hall (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,22 (2338 ocen i 264 opinie) Zobacz oceny
10
291
9
320
8
389
7
577
6
392
5
219
4
83
3
46
2
11
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hex Hall
data wydania
ISBN
9788375151220
liczba stron
304
słowa kluczowe
hex hall
język
polski

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły... Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już...

Sophie Mercer ma szesnaście lat i jest czarownicą. Ostatnio trochę za bardzo czarowała na studniówce. Za karę trafia do poprawczaka dla wiedźm, wampirów i elfów. Szybko dowiaduje się, że niedawno doszło tam do tajemniczego zabójstwa, w które mogą być zamieszane najmroczniejsze siły...
Życie „nowej” nie jest usłane różami także z innych powodów. Najprzystojniejszy chłopak w szkole jest już zajęty. A jego dziewczyna, choć śliczna i słodka, potrafi zaleźć za skórę jak mało kto.
Zaczynają się prawdziwe kłopoty.
To dopiero początek niesamowitej opowieści o świecie magii, tajemnic i... pierwszych pocałunków.
Pamiętaj! Grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne – do Hex Hall... Wybór należy do Ciebie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1241
AGA | 2010-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2010

Czy „Dziewczyny z Hex Hall” okażą się ciekawą książką, czy umkną mi wśród wielu innych podobnych pozycji? Postanowiłam że przeczytam i stwierdzę to sama, choć moje negatywne nastawienie prześladowało mnie od pierwszych stron. Bo zaczęło się nie wesoło. Schemat gonił schemat, zero oryginalności, zbuntowana przeciw wszystkiemu bohaterka, beż żadnego konkretnego powodu marudząca na wszystko co ją otacza, szkoła z internatem w której rządzi trójca złośliwych piękności i, a jakże!, najprzystojniejszy chłopak chodzący z tą najpopularniejszą… Och, no zgroza!
I tak było przez jakiś czas. Krótki czas, zapewniam :D Po kilku godzinach czytania zorientowałam się, że nie ma siły żeby mnie od „Dziewczyn...” oderwać. Pod koniec powieści doznawałam nieomal dreszczy.
Być może nie jest to wybitna lektura z gatunku dziewczęcej fantastyki, być może nie zastosowano w niej oryginalnych pomysłów i być może nie zapamiętam jej do końca życia… Być może. Nie zmienia to jednak faktu, że „Dziewczyny z Hex Hall” to niesamowicie ujmująca książka, którą czyta się bardzo dobrze ;)

Autorka opisuje nam historię młodej czarownicy Sophie. W wieku 12 lat odkrywa ona, że posiada magiczne moce, potem dowiaduje się, że jest córką czarnoksiężnika, ojca nigdy wcześniej nie widziała.
Sophie nie do końca potrafi kontrolować swą moc. Rzuca miłosne zaklęcie, które okazuje się nie najlepsze w skutkach. Z tego powodu zostaje wysłana do szkoły magii dla nie całkiem poprawnych, magicznych ludzi. Elfy, wilkołaki, zmiennokształtni, czarownicy, ci wszyscy zostali przez Radę wysłani do Hex Hall, by nauczyć się dobrze używać swoich zdolności i nie straszyć ludzi swą odmiennością.

Sophie nigdy wcześniej nie miała do czynienia z magicznym światem. Została wychowana przez matkę jak zwyczajna nastolatka. Zupełnie nie orientuje się w czarodziejskich sprawach. Z powodu braku wiedzy wciąż pakuje się w liczne kłopoty. Zaczynają się one od drobiazgów: nieprzychylność ze strony rówieśników, podpadnięcie nauczycielce, kłopoty z wilkołakami. Są to istotnie malutkie drobiazgi przy tym jak kończy się ta historia. Bo prawdziwe niebezpieczne wydarzenia dopiero teraz wkraczają w życie Sophie. Nie wiedząc w czym uczestniczy dziewczyna poddaje się zmianom które na zawsze wpłyną na jej życie, dadzą początek czemuś większemu, czemuś co może zagrozić nie tylko uczniom Hex Hall..

O niektórych autorach mówi się że mieli dobry pomysł, ale nie potrafili go wykorzystać. Tu było inaczej. Pomysł był dosyć prosty, można by nawet powiedzieć, że książka to taka plecionka pomysłów z różnych książek. Miałam wiele skojarzeń, choćby z Mrocznym sekretem, Darami anioła, a nawet z Harrym Potterem. Mimo tego, książka nie stała się gorsza, autorka potrafiła wszystkie motywy połączyć i rozwinąć. Przez to powieść wciąż jest świeża. Czerpiąc od najlepszych można się do nich zbytnio upodobnić, tutaj jednak historia pozostała odmienna i oryginalna na swój własny sposób. Wciąż ciekawiła i intrygowała pytaniem "Co dalej?"

W Hex Hall dużo sie dzieje. Obok zwyczajnych kłopotów nastolatki z nauczycielami, koleżankami i chłopcami, ukazane są bardziej niezwykłe problemy: niewyjaśnione morderstwa, tajemnicze i niebezpieczne stowarzyszenia, zagadkowe duchy przodków. A wszystko to związane z magią i potężnymi, nieodkrytymi mocami. Atmosfera grozy i tajemniczości nie raz zagościła na kartkach tej powieści.
Z przyjemnością zastałam dobrze zachowane proporcje między akcją, a wątkiem miłosnym. Tej historii nie można nazwać kolejnym magicznym romansem z akcją w tle, o nie, ale wątek ten był na tyle intensywny, że na poszczególne fragmenty czekało się z wciąż rosnącą niecierpliwością. Wątek choć jakby niewielki ma istotne znaczenie. Sceny w piwnicy, pod koniec, na długo nie zapomnę :D
Bohaterzy powieści tak samo pozostaną w mojej pamięci. Sophie, bohaterka którą naprawdę uwielbiam, to przezabawna, 16 letni dziewczyna. Swoim ciętym językiem wprowadza wiele humoru, oj mnie doprowadziła do niejednego wybuchu śmiechu. Jej postawa w obliczu zagrożeń nie grzeszy na szczęście naiwnością, ale jest naprawdę godna podziwu. Ale przecież nikt nie jest idealny, więc Sophie nie raz się potyka i nabiera na podstępy czyhające w Hex Hall na każdym kroku.
Kolejna niezapomniana postać to Archer. Co ja mogę powiedzieć? Ach! :D Ta pewność siebie i ciemne błyski w oczach :D O padajcie narody, tego chłopca nie można nie pokochać od pierwszego wejrzenia :D Co oczywiście także uczyniłam. Niech was jednak nie zwiedzie jego urok osobisty, bo bohater kryje takie sekrety, że wystarczy ich pewnie na wszystkie części serii.
Alice, Elodie, Jenna, nie będę wymieniać więcej choćbym mogła, każda z tych postaci budzi zupełnie odmienne emocje, każda jest oryginalna. Każda czymś zaskoczy, nie bójcie się więc nudy.

Teraz nie zostaje mi już nic innego jak bardzo zachęcić do przeczytania „Dziewczyn z Hex Hall”. Gwarantuję że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Nudnych fragmentów nie sposób znaleźć bo wciąż coś się dzieje. Ale to nie wszystko, bo choć tyle akcji, jest ona zapowiedzią czegoś większego, o czym przekonać się można dopiero w kolejnych częściach. Zachęcam więc do rozpoczęcia zabawy z serią pani Hawkins, jest ona dla mnie jednym z większych pozytywnych zaskoczeń ostatniego czasu. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wojownicy. Czarna godzina

Pozwólcie mi tym razem porzucić wyważony ton, w którym zwykle piszę swoje opinie o książkach, i poddać się emocjom, jakie rozbudziła we mnie "Cza...

zgłoś błąd zgłoś błąd