Stulecie detektywów

Tłumaczenie: Karol Bunsch, Wanda Kragen
Cykl: Stulecie detektywów (tom 1)
Wydawnictwo: Znak
7,74 (752 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
61
9
135
8
240
7
212
6
79
5
19
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Jahrhundert der Detektive
data wydania
ISBN
9788324011186
liczba stron
702
kategoria
literatura faktu
język
polski

„Stulecie detektywów” przedstawia jedną z najbardziej fantastycznych, a zarazem prawdziwych historii, jakie zna świat dzieje nowoczesnej kryminalistyki. Jej początki sięgają drugiej połowy ubiegłego wieku, kiedy to po raz pierwszy posłużono się odciskami palców w identyfikacji podejrzanych, zastosowano fotografię kryminalistyczną oraz zwrócono uwagę na ślady pozostawione na miejscu...

„Stulecie detektywów” przedstawia jedną z najbardziej fantastycznych, a zarazem prawdziwych historii, jakie zna świat dzieje nowoczesnej kryminalistyki. Jej początki sięgają drugiej połowy ubiegłego wieku, kiedy to po raz pierwszy posłużono się odciskami palców w identyfikacji podejrzanych, zastosowano fotografię kryminalistyczną oraz zwrócono uwagę na ślady pozostawione na miejscu przestępstwa, wykorzystując je w skomplikowanym procesie wyświetlania zbrodni. Jest to również epoka, w której medycyna sądowa wydarła zmarłym ich tajemnice, toksykologia stała się skuteczną bronią przeciw truciznom i trucicielom, a balistyka osiągnęła pewność w identyfikowaniu broni palnej na podstawie wystrzelonych z niej pocisków.

„Stulecie detektywów” to bez wątpienia jedna z najważniejszych i najlepiej napisanych książek spoza literatury pięknej. Została ona nominowana w 1966 roku do nagrody im. Edgara Allana Poe.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 217
Anna Nowak | 2016-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

"Stulecie Detektywów" jest z pewnością ciekawą propozycją dla wszystkich miłośników CSI, Kości i innych seriali kryminalnych. W przeszło 700-stronicowej książce autor przybliża nam dzieje kryminalistyki oraz historie wybitnych ludzi, którzy dzięki swojej pasji i dociekliwości, położyli most pomiędzy pracą policji a naukami przyrodniczymi i chemią. W każdym rozdziale ukazana jest historia rozwoju innej dziedziny: daktyloskopii, toksykologii, medycyny sądowej i w końcu - balistyki. Techniki te dziś nie wydają nam się już niczym niezwykłym: każdego dnia w sądach toczą się sprawy z użyciem dowodów uzyskanych za ich pomocą. Wszystko to miało jednak swój początek już w XIX wieku, kiedy to wzrost liczby ludności pociągnął za sobą również wzrost przestępczości.
Thorwald jest mistrzem w łączeniu naukowych faktów i autentycznych historii z lekkim stylem opowiadania, sprawiającym wrażenie fabuły. Sprawia to, że książkę czyta się dość lekko. Co prawda nieco ciężej niż "Stulecie Chirurgów" - które bardzo polecam - ale jedynie ze względu na przytłaczającą momentami ilości nazwisk, faktów, sytuacji.
Każdy rozdział bogaty jest w opisy poszczególnych zbrodni, dlatego w czasie lektury nasuwa się skojarzenie ze scenariuszami popularnych w ostatnich czasach serialni kryminalnych. Jest ciało, jest podejrzany - bohater danej opowieści zakasa więc rękawy i poszukuje niezbitych dowodów winy, bądź niewinności, posługując się nowoczesnymi, w tamtych czasach, narzędziami, które okazują się rewolucyjne i genialne w swej prostocie. Nie zliczę ile razy w czasie czytania wyrwało mi się: "no nie, przecież to oczywiste, teraz w laboratoriach to rutyna!".
Polecam wszystkim, jednak najbardziej osobom związanym w jakiś sposób - zawodowo lub po prostu z czystego zainteresowania - z tematyką książki. Z całą pewnością dowiecie się czegoś nowego i ciekawego o procesach, z którymi, być może, macie do czynienia na co dzień.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta w oknie

Ciężko się czytało. Odkładałam ją chyba ze 30 razy. Nie wiem czy przez to, że mam tzw. „Blokadę w czytaniu” teraz czy po prostu trafiam na kiepskie ty...

zgłoś błąd zgłoś błąd