Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Harry Potter i Czara Ognia

Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Harry Potter (tom 4)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,08 (43134 ocen i 1305 opinii) Zobacz oceny
10
9 676
9
8 379
8
9 724
7
9 956
6
3 015
5
1 847
4
178
3
281
2
29
1
49
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harry Potter and the Goblet of Fire
data wydania
ISBN
8372780218
liczba stron
768
język
polski

Inne wydania

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francjii. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech. Co z tego wynika dla Harry'ego, jego przyjaciół i całego świata...

W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francjii. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. Dziwnym zbiegiem okoliczności wybranych zostaje czterech. Co z tego wynika dla Harry'ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury 768 stron czwartego tomu „Harry'ego Pottera”.

 

źródło opisu: mediarodzina.pl

źródło okładki: mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 350
Aredhel | 2015-10-20
Przeczytana: 11 października 2015

http://cityofdreamingbooks.blogspot.com/2015/10/35-harry-potter-i-czara-ognia-recenzja.html

"Czara Ognia" jak do tej pory zachwyciła mnie chyba najbardziej. Zaraz za nią byłby "Więzień Azkabanu" :).
Trzeba przyznać, że tomiszcze to ogromne (choć "Zakon..." jeszcze grubszy xD), bo ma ponad siedemset stron, ale książkę połykało się cudownie ♥. (I wąchało też :3) Nie wiem co, ale w 4 tomie jest coś takiego, co wciąga bez reszty i narkotyzuje (ćpanie endorfin, polecam xD). Język Jo jest tak przyjemny w odbiorze, że strony same przelatują przez palce. Zwłaszcza jak już wiesz, co się stanie, i czytasz na zasadzie: "Oooo, ten rozdział jest fajny! Ooo, to TEN rozdział! Ooo, nareszcie trzecie zadanie! To jeszcze tylko jeden rozdział..." :P. Tylko trochę niewygodnie trzymać taką cegłę, no ale czego się nie robi dla książek, prawda? "Mgły Avalonu" były cięższe xd.

" - (...) Będziemu mieli wieczór bez jednej chmurki... i wszystko idzie jak w zegarku... mówię ci, nie mam nic do roboty!
W tym momencie za jego plecami przebiegła grupka skrajnie wyczerpanych czarodziejów z ministerstwa, pokazujących sobie buchający w niebo snop fioletowych iskier, najwyraźniej z czarodziejskiego ogniska."
Ludo Bagman tak bardzo :')

Wpływ na tak szybkie pochłanianie "Czary..." mógł mieć też fakt, że wydarzenia w tej części są bardzo... hm, emocjonujące :). Najpierw mistrzostwa świata w quiditchu ( z Doktorem i "Morsmordre"! ♥), które choć częściowo wynagradzają brak rozgrywek w tym tomie, i które są... ahhh! Takie mhrrroczne, ze śmierciożercami :3.
Potem do tego jeszcze Turniej i Voldzio ♥.
No i dowiadujemy się o innych szkołach magicznych! To już poważny krok w kreowaniu świata Harry'ego - wprowadzać inne czarodziejskie "kultury", że tak to roboczo nazwę.
A Turniej Trójmagiczny to już w ogóle *-*. Wyobraźnia Rowling jest niesamowita. Wszystkie 3 zadania są naprawdę pomysłowe i takie... wyraziste :P. Nie wspominając już o samej intrydze wkręcenia Harry'ego w ten Turniej. Tylu podejrzanych, a tak zaskakujący przestępca. No, może nie do końca, ale przyznacie, że strasznie to wszystko skomplikowane ;).
W każdym razie, chciałam powiedzieć, to to że Turniej nadaje niezłe tempo akcji w "Czarze...".

A bezpośrednio z Turniejem łączy się coś jeszcze - bal! Tak sobie pomyślałam, że cała seria o Harry'm daje nam, dziewczynom, pewien wgląd do psychiki płci przeciwnej ;). Te dylematy chłopców z zapraszaniem dziewczyn :P. Pamiętajmy, żeby przed balem szóstoklasistów, trzeciogimbazjalistów (o, to ja :P) i przed studniówką nie chodzić "stadami". :')

" - Potter! - warknął Snape, po czym odwrócił głowę i spojrzał dokładnie w to miejsce, w którym tkwił Harry, jakby go nagle zobaczył. - To jajo należy do Pottera. Ten kawałek pergaminu należy do Pottera. (...) Tu gdzieś jest Potter! Potter, w swojej pelerynie-niewidce!" (♥ loff)

Postacie w 4 tomie też mamy fajne - wielki powrót Syriusza (ja chcem Lupina :<) i Zgredka ^^. Pozwolę sobie też zauważyć, że na procesie Croucha Juniora (♥), który Harry zobaczył w myślodsiewni, pojawia się "kobieta o grubych, lśniących, ciemnych włosach, ciężkich powiekach i długich rzęsach". Jeśli się zagłębicie bardziej w kontekst, zobaczycie że to oczywiście nasza kochana Bellatrix. Dumbledore za to wspomina o Pokoju Życzeń (choć nie z samej nazwy).
Jeśli nie wierzyliście w to rozplanowanie serii, które zauważyłam też w "Więźniu...", to mam kolejne dowody zbrodni :P. Ot, takie smaczki, sneak peaki, a cieszą :).
Nooo, ale największy powrót zrobił tu Voldek *-*. Z klasą, przyznacie. Takie wielkie BUM na koniec.
Przyznaję, że wciąż w tych książkach brakuje mi trochę mroku i mam nadzieję, że Voldzio wreszcie go zapewni. Chociaż pewnie i tak zadowolona będę dopiero po przeczytaniu "Insygni..." :P.
... Miałam jeszcze wspomnieć o Ricie Skeeter... ale powiem tylko, że po prostu budzi we mnie żądzę mordu :).

" - Nie ma co siedzieć i się zamartwiać. Co ma być, to będzie, a jak będzie, to jakoś sobie damy z tym radę."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Chińczyków

Że Chiny to cała wielka, zupełnie inna cywilizacja, to już wiedziałam, ale oczywiscie lektura tego Pomocnika mnie w tym utwierdziła. Po raz kolejny Po...

zgłoś błąd zgłoś błąd