Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tylko spokojnie

Wydawnictwo: Kultura Gniewu
6,94 (16 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
9
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364858604
liczba stron
164
słowa kluczowe
komiks, komiks polski
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Wiktor

Podobne historie są codziennością w każdym mieście, na każdej ulicy, w wielu znanych nam rodzinach. Dzień w dzień w szpitalach jest stawiana diagnoza śmiertelnej choroby. Co kilka godzin komuś uświadamiana jest jego śmiertelność. Marek dowiaduje się o niej przez przypadek, w trakcie rutynowych badań. Banalna diagnoza, dla niego jest końcem życia, jakie znał. Wizją odejścia, z którą jeszcze...

Podobne historie są codziennością w każdym mieście, na każdej ulicy, w wielu znanych nam rodzinach. Dzień w dzień w szpitalach jest stawiana diagnoza śmiertelnej choroby. Co kilka godzin komuś uświadamiana jest jego śmiertelność.

Marek dowiaduje się o niej przez przypadek, w trakcie rutynowych badań. Banalna diagnoza, dla niego jest końcem życia, jakie znał. Wizją odejścia, z którą jeszcze pewien czas będzie musiał żyć i oswoić się z nią najlepiej, jak potrafi.

Przewodnikami w tych zmaganiach są jego idole muzyczni: Miles Davis, Neil Young, Bob Dylan. Z pomocą tych postaci i swoich bliskich Marek będzie musiał odnaleźć się w nowej sytuacji.

Historia opowiedziana w komiksie jest oparta na wspomnieniach dotyczących zmagań prawdziwej rodziny. Szczerość i zaufanie sportretowanych osób przydają „Tylko spokojnie” autentyczności, wzbogaconej pomysłami scenarzysty i rysownika. Dzięki temu ten uniwersalny dla współczesnego świata problem, zyskuje prywatny, intymny wymiar.

To nie jest opowieść o drodze do ozdrowienia ani o dramacie umierania. Nie jest to także medyczny zapis terapii, czy obrazu choroby.

To historia o śmiertelności, z którą każdemu przyjdzie się zmierzyć… zanim umrze.

 

źródło opisu: Kultura Gniewu, 2017

źródło okładki: http://kultura.com.pl/index.php

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (31)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4543
Wkp | 2017-06-19
Przeczytana: 16 czerwca 2017

SPOKOJNIE, TO TYLKO AWARIA

Komiksowe wspomnienia Ani i Marka Warzechów to osobista, bardzo prawdziwa i poruszająca opowieść o walce z chorobą. O czekaniu na śmierć, lęku, zmianach, jakie nagle zachodzą w życiu i szukaniu tego, czego być może już nie ma – nadziei. I o pasji potrafiącej pomóc przetrwać nawet najgorsze chwile.

Dla Marka muzyka zawsze była na pierwszym miejscu. Dopiero po niej znajdowała się rodzina, a wreszcie i nałóg, który odebrał mu niemal wszystko. To dzięki niej Marek poznał Anię, organizatorkę jednego z festiwali, a w konsekwencji wziął z nią ślub, spłodził i wychował dzieci i żył, mając ją u boku, pomimo swojego trudnego charakteru. Happy end? Pewnego dnia podczas rutynowych badań okazuje się, że Marek, choć rzucił palenie, cierpi na nowotwór płuc. Na wyleczenie nie ma zbyt wielkiej szansy, ale lekarze starają się zrobić to, co w ich mocy, byle poprawić jego stan. Mężczyzna załamuje się jednak, odcina od rodziny, pogrąża w wytworach własnej wyobraźni – kiedy...

książek: 951
PolishPopkulturę | 2017-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Dla mnie - póki co - polski komiks roku 2017. Aż dziw, że tak mało tu ocen i opinii. Imo pozycja równie dobra, co "Będziesz smażyć się w piekle". Nawet tematyka odrobinę podobna - i tu i tu mamy faceta zakochanego w muzyce + rozbudowany wątek rodzinny. Z tą tylko różnicą, że "Tylko spokojnie" oparte jest na prawdziwej historii, przez co zawiera w sobie jeszcze większy ładunek emocjonalny. Tematycznie blisko omawianej pozycji także do "Kiedy Dawid stracił głos" - z tym, że "Dawid" był tak właściwie komiksem o chorobie jako takiej, a "Tylko" jest komiksem o chorym człowieku - a to ogromna różnica. / Jeśli natomiast chodzi o samą kreskę oraz narrację - stoją one na bardzo, bardzo, bardzo wysokim poziomie. Muszę śledzić kolejne prace tego gościa. / Kończąc: polecam. Chlipałem dziś nad tym komiksem w tramwaju. Wiem, przypał, ale co zrobić. Wzruszył mnie niemożliwie.

książek: 307
Chris3z8 | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane

Spokojnie, to tylko choroba. U Marka Warzechy wykryto złośliwy, nieuleczalny nowotwór. Niszczy go, zagłusza, jak muzyka ciszę. W walce z chorobą nie pomagają niezdrowotne nawyki: miłość do papierosów oraz trudny charakter, który ulega złagodzeniu, gdy zdaje sobie sprawę z tego, że może zasnąć i nigdy się nie wybudzić. Aby nie popaść w stany lękowe - odtwarza ulubionych artystów estradowych, dzieciom woli puszczać Black Sabbath niż smerfne hity czy, dajmy na to, mniej heavy metalowe brzmienia. Jest zakochany w muzyce - to jego pasja, odskocznia od rodziny, od marnej rzeczywistości czy kontaktów z ludźmi, których niekoniecznie chce oglądać lub słuchać. Co innego muzycy - miętoli jęzorem przy sposobnej okazji. Rozmawia z Jimi Hendrixem, szczególnie zainteresował go siódmy utwór ,,Czarnego albumu'' Milesa Davis, którego ponoć nie ma na liście! Stara się zbadać tę sprawę, ale cisza zagłusza muzykę...

,,Tylko spokojnie'' nie opowiada nadętej historii o powolnej, raczkującej śmierci czy...

książek: 460
Przemek Skoczyński | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane, Komiks
Przeczytana: 30 maja 2017

Czytasz notkę w sieci i masz obawy: "kolejny snuj o chorobie". No i trochę tak jest, kolejna historia bez porywającej fabuły, coś o czym mogłeś już poczytać choćby w "Parentezie" czy "Kiedy Dawid stracił głos". A jednak warto. Dlaczego? Przede wszystkim niewiele tu rozdzierania szat i depresji, bohater pokazany często z przymrużeniem oka i przez pryzmat swojej miłości do muzyki, co daje świetne efekty (pogaduchy z Dylanem, Hendrixem czy Davisem). Całość nieźle narysowana (trochę w stylu Marcina Podolca), a autorowi zdarza się uciekać od dosłowności w bardziej metaforyczne kadry. Warto czekać na kolejne komiksy "Henryka"

książek: 288
momarta | 2017-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2017

http://absolutnienieperfekcyjna.blogspot.com/2017/10/henryk-tylko-spokojnie-czyli-obrazy.html

książek: 798
Irimias | 2017-12-25
Przeczytana: 25 grudnia 2017
książek: 937
Nomi | 2017-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy
Przeczytana: 11 grudnia 2017
książek: 75
Endriuu | 2017-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2017
książek: 467
Penelopa | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 25 września 2017
książek: 128
Łukasz | 2017-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 21 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd