Gdzie dawniej śpiewał ptak

Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Wydawnictwo: Solaris
7,26 (223 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
31
8
51
7
56
6
37
5
16
4
6
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Where Late the Sweet Birds Sang
data wydania
ISBN
83-89951-58-4
liczba stron
284
słowa kluczowe
science fiction, klonowanie
język
polski

Nadciąga kryzys, jakiego ludzkość jeszcze nie doświadczyła. Zmiany klimatu, choroby roślin, brak surowców, klęska głodu. Skazy genetyczne i napromieniowanie grożą plagą bezpłodności. Czy ludzkość może przetrwać? Grupa naukowców pracujących nad klonowaniem tworzy w górach enklawę, która pozwoli przetrwać nielicznym, ale jak uchronić się przed bezpłodnością, jak zachować ludzi przy życiu. Nauka...

Nadciąga kryzys, jakiego ludzkość jeszcze nie doświadczyła. Zmiany klimatu, choroby roślin, brak surowców, klęska głodu. Skazy genetyczne i napromieniowanie grożą plagą bezpłodności. Czy ludzkość może przetrwać? Grupa naukowców pracujących nad klonowaniem tworzy w górach enklawę, która pozwoli przetrwać nielicznym, ale jak uchronić się przed bezpłodnością, jak zachować ludzi przy życiu. Nauka podpowiada rozwiązania, ale w warunkach doświadczalnych eksperyment wymyka się spod kontroli, a zakładane cele są wciąż modyfikowane.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-08-05
Przeczytana: 04 sierpnia 2012

Zgodnie z definicją klonowaniem nazywamy proces tworzenia kopii organizmu wielokomórkowego przez przeniesienie jądra komórki somatycznej jednego osobnika do pozbawionej jądra komórki jajowej innego osobnika. Po raz pierwszy w 1938 r. Hans Spemann, niemiecki biolog wyszedł z inicjatywą wykorzystania transferu jądrowego celem sklonowania organizmu. W 1996 r. został sklonowany ssak, owca Dolly, u której po wydaniu potomstwa w przyspieszonym tempie postępował proces starzenia się. Pomimo, że jesteśmy w roku 2012 wśród trwających gwałtownych przemian, gdzie biologia i medycyna należą do najszybciej rozwijających się dziedzin nauka nie odnotowała przypadku sklonowania człowieka.

Kate Wilhelm w książce „Gdzie dawniej śpiewał ptak”, która powstała w 1975 r., proces klonowania idzie zdumiewająco sprawnie, co w przypadku science fiction nie budzi zdziwienia. Pisarka wybiegła wyobraźnią w bardzo daleką przyszłość. Powieść zaczyna się opisem kataklizmów pustoszących ziemię, które dotyczą trwałych zmian w klimacie, nieurodzaju, głodu, promieniowania, chorób i zaniku płodności u człowieka. Grupa zapobiegliwych naukowców tworzy enklawę w niedostępnych górach gdzie z powodzeniem dokonuje klonowania ludzi. Na zewnątrz świat pustoszy Armagedon natomiast w enklawie rodzi się zupełnie coś nowego. Zainteresowanie pisarki oscyluje wokół zachowań nowej rasy ludzkiej będącej klonami i porządku społecznego, jaki się wyłania w wyniku działalności ludzi-nieludzi.

Kate Wilhelm tworzy bohatera „przechodniego”, co oznacza, że brak jest tutaj postaci głównej, która trwałaby przez całą powieść natomiast wyróżnia się kilkoro osobników. Pierwszą ważną osobą jest Dawid jeden z naukowców wchodzących w skład enklawy. Potem pojawiają się inni, a wśród nich ci przełomowi dla rozwoju wydarzeń czyli Molly i Marek. Psychika Molly, sklonowanej kobiety, ulega metamorfozie podczas wyprawy poza enklawę. Zaczyna szkicować, malować i szuka odosobnienia, co nie znajduje żadnego zrozumienia wśród kierowników społeczności, stanowi natomiast źródło lęków. „Nowa Molly” staje się nie do zaakceptowania przez społeczność, w której panuje żelazna zasada „iż obowiązkiem każdego jest strzec dobra grupy, a nie poszczególnych jej członków. Jeśli następuje konflikt interesów należy zrezygnować z jednostki.” W nowej społeczności, której życie odbywa się wyłącznie w grupach pod nieustającą kontrolą nie ma miejsca na żaden przejaw indywidualizmu, ponieważ życie jest usystematyzowane i trwa według schematów. Kierownictwo enklawy decyduje się na wydalenie Molly poza jej obszar i osiedlenia jej w starym i opuszczonym ludzkim domostwie. Po jakimś czasie pojawia się Marek, który rodząc się poza społecznością klonów jest kompletnym „innym”. Marek, indywidualista i rewolucjonista rzuca wyzwanie zunifikowanej społeczności…

Przesłanie powieści „Gdzie dawniej śpiewał ptak” jest bardzo sugestywne i daje się łatwo odczytać. Kate Wilhelm głosi bowiem, kult jednostki i indywidualizmu. Pisarka jest pewna, iż człowieka w jego wyjątkowym, indywidualnym wymiarze duchowym nie da się powielać w sztucznie stworzonych warunkach. Bogata sfera emocjonalna, twórcze myślenie, kreatywność, a z związku z tym nieprzewidywalność stanowią o niepowtarzalności człowieczeństwa i jako jedyne warunkują realny rozwój i zdolność przetrwania wymykając się jakimkolwiek skutecznym laboratoryjnym próbom stworzenia ich.

Polecam, bo warto:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy autorytaryzm

Rozczarowanie. Książkę reklamowano i zapowiadano jako pracę socjologiczną opartą na wynikach badań w mieście powiatowym na Mazowszu. Tymczasem to tylk...

zgłoś błąd zgłoś błąd