Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Narracja, tożsamość i czas

Wydawnictwo: Universitas
6 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
832420640X
liczba stron
144
język
polski

Autorka poszukuje odpowiedzi na pytanie o przyczyny ekspansji narracji jednej z głównych kategorii współczesnej humanistyki. Wskazuje na przemiany zachodzące w rozumieniu zagadnień podmiotu i nakierowaniu na kwestię konstruowania własnej tożsamości w procesie samorozumienia. Niniejsza monografia narracji zawiera omówienie zarówno głównej fazy ewolucji narratywistycznego myślenia o kulturze, jak

 

Brak materiałów.
książek: 613
FromNorwayWithLove | 2012-08-31
Przeczytana: 27 marca 2014

Swój egzemplarz "Narracji, tożsamości i czasu" kupiłam dziesięć lat temu. To była deszczowa, szara jesień. Coś padało, deszcz albo śnieg z deszczem. W każdym razie było sino. Schowałam się w księgarni i udając osobę zainteresowaną ofertą wydawniczą nasiąkałam ciepłem tamtego miejsca. Na grzbiecie cienkiej, białej książeczki zobaczyłam 5 mocnych wyrazów: czas tożsamość rosner narracja katarzyna. I zaniosłam to do domu. Chciałam otoczyć ciepłem, które wchłonęłam w księgarni. Naprawdę chciałam. Ale nie mogłam przebrnąć przez wstęp. Jeden raz, drugi. Rzuciłam w kąt, ale przez cały czas towarzyszyło mi poczucie, że popełniam zaniedbanie wobec samej siebie. Ta cienka biała książeczka rosła mi w duszy jako wyrzut sumienia. I woziłam ją ze sobą po świecie, nosiłam do poczekalni i parków. Leżała ze mną w łóżku, wylegiwała się samotnie w torebkach. Żadnego pierwszego rozdziału nie czytałam tyle razy! Trzy dni temu podjęłam solidne postanowienie: teraz. Jak skok z trampoliny, kiedy po wykonaniu pierwszego kroku nic już nie można zatrzymać. Odczytałam całość. Odświeżyłam fenomenologię, przeszłam przez badania historyczne, zastanowiłam się nad statusem ontologicznym przedmiotu badań historycznych oraz narracyjną naturą aktu rozumienia świata. Zadałam sobie pytanie, ile narracji jest we mnie i czy aby cała nie jestem niczym innym niż narracją. Przypomniałam sobie coś z Camusa, to, że dzień niezapisany to dzień stracony. Zdałam sobie sprawę, że miałam rację podczas sporu z pewną historyczką literatury, kiedy nie dałam się przekonać, że literatura może być przedmiotem poznania naukowego, a sama nauka o literaturze ma prawo mieć pretensje do bycia nauką równą empirycznym.
Słusznie biała książeczka krążyła przez te lata na orbicie mojej świadomości. Muszę przyznać, że gdybym nie zwlekała 10 lat z jej przeczytaniem, moje życie mogłoby się potoczyć innym torem...
Nie róbcie sobie tego. Przeczytajcie TERAZ.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kongres futurologiczny

Do momentu zakończenia czytania powieści nie sądziłem, ze można napisać coś tak dobrego. Okazało się, że można, i to w latach 70siątych. Literatura ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd