Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciało obce

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
5,97 (426 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
26
8
40
7
114
6
86
5
80
4
24
3
31
2
9
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373915427
liczba stron
222
język
polski

W dwa lata po rozwodzie czterdziestoletni bohater, zwany Hrabią, wciąż w myślach rozmawia ze swoją żoną Magdą, usprawiedliwia się, coś tłumaczy. Nieudane małżeństwo skończyło się, gdy wyznał, że zdradzał ją z wieloma kobietami, choć... wcale nie czuł się z tym dobrze. Z jednej strony jest mężczyzną wychowanym po katolicku, odnoszącym zawodowe sukcesy, prawym i uczciwym. Lecz jednocześnie...

W dwa lata po rozwodzie czterdziestoletni bohater, zwany Hrabią, wciąż w myślach rozmawia ze swoją żoną Magdą, usprawiedliwia się, coś tłumaczy. Nieudane małżeństwo skończyło się, gdy wyznał, że zdradzał ją z wieloma kobietami, choć... wcale nie czuł się z tym dobrze. Z jednej strony jest mężczyzną wychowanym po katolicku, odnoszącym zawodowe sukcesy, prawym i uczciwym. Lecz jednocześnie wynajął garsonierę i kupił łóżko wielkie jak pastwisko do seksualnych ekscesów: całkiem jakby tkwiło w nim jakieś ciało obce . Pewnego dnia Hrabia dostaje niezwykłą propozycję pracy u jednego z najbogatszych Polaków. Gdy orientuje się, że stał się mimowolnym członkiem mafii, wsiada do pociągu Warszawa Suwałki, by podjąć najważniejszą decyzję swego życia...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 92
filizanka | 2012-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2012

"A co myśleliście, kiedy mówiłem, że jestem popierdolony? Że to takie tam gadanie? Nie. Wiem, co mówię". Te słowa, najlepiej chyba opisują Hrabiego, bohatera "Ciała obcego" Rafała Ziemkiewicza.



Hrabia. Patriota, wraz z kolegami obnażający układy i brudne interesy w Polsce po przemianach ustrojowych podejmuje się zlecenia dla niejakiego Nowaczyka, "symbolu wszystkich przekrętów i szwindli Trzeciej Najjaśniejszej". Hrabia. Głośno popiera stanowisko Watykanu w sprawach seksu przedmałżeńskiego, celibatu, antykoncepcji, a w przerwach między wygłaszaniem swych konserwatywnych poglądów zdradza żonę, Magdę, zmieniając kochanki jak rękawiczki. Przed Magdą udaje czułego, kochającego męża i mówi sam o sobie, że jest bezwolną, rozkochaną w niej pierdołą, ustępującą na każdym kroku. Jednocześnie marzy o tym, "żeby gwałcić kobietę, być jej władcą, dominować, trzymać ją krótko przy pysku i zmuszać, by mu dogadzała". Namiętnie ogląda fragment filmu pornograficznego, w którym aktorka łudząco podobna do jego żony jest brutalnie gwałcona. Marzy o tym, by w ten sposób uprawiać seks z Magdą, lecz dobrze wie, że jest to ostatnia rzecz, na którą ona się zgodzi. Zupełnie nie potrafią się dogadać, choć można przypuszczać, że bardzo się kochają. W końcu się rozwodzą, a Hrabia rozsiada się wygodnie w pociągu do piekła, a jak twierdzi, nie ma nic przyjemniejszego, niż jazda do piekła. Ma mnóstwo pieniędzy, alkohol na licznych imprezach leje się strumieniami, kobiety pchają się do jego "wielkiego jak pastwisko" łóżka, a najpiękniejsza z kochanek pozwala mu spełniać sadomasochistyczne zachcianki. Kiedy go poznajemy podróż już się kończy, zostało tylko kilka ostatnich stacji między Warszawą a Brycznem pod Suwałkami. Dojeżdza do piekła, jednak tam nie jest gorąco, a diabeł nie szturcha widłami. W piekle Hrabiego jest przeraźliwe zimno, a on jest zupełnie sam ze swoimi myślami.



"Ciała obcego" Ziemkiewicza nie da się po prostu przeczytać i odłożyć na półkę, lub oddać koledze, jak w moim przypadku. To jest książka o której chce się rozmawiać. Dla mnie ta książka jest obrazem katolickiego fundamentalizmu i Kościoła katolickiego w ogóle. Uważam, że stosunek Kościoła katolickiego do spraw seksu bardzo często tworzy w ludziach poczucie winy z odczuwania potrzeb seksualnych i realizowania ich. Czarno-biały obraz "tych spraw" malowany od wieków przez Kościół, bo albo zupełna czystość, zimne prysznice i "sublimowanie potrzeb" albo przekroczenie granicy, która oznacza tylko staczanie się: zaczyna się od "nieskromnych uczynków wobec ciała", później jest seks przedmałżeński i "niepobożne" pozycje, a stąd już prosta droga do zdrady, wszelkich perwersji i nadużyć wobec dzieci i zwierząt. Czytając "Ciało obce" miałam wrażenie, że seks tak silnie jest dla Hrabiego związany z poczuciem winy, że ten nie potrafi już odczuwać przyjemności jeśli nie wiąże się ona z wyrzutami sumienia. Nie jest to tylko moja interpretacja, lecz Hrabia sam w którymś momencie mówi, że opowiadał kolegom taki żart: "a co właściwe ateisći mogą mieć z grzechu? Co oni mają za przyjemność z rzeczy, których nikt im nie zakazał [...] Chociaż było w tym żarcie ziarno prawdy. Pewnie nie odczuwałbym, nie przeżywał każdego z tych swoich rozkosznych upadków ani w części aż tak intensywnie, gdyby pożądanie i spełnienie nie splątały się z poczuciem winy i gorzkimi wyrzutami, że gubię duszę". Moim zdaniem takie splątanie seksu i wyrzutów sumienia wynika z tego, że od kiedy był małym chłopcem uczono go, że potrzeby seksualne są diabelską pokusą, którą należy pokonać zimnym prysznicem, a uleganie tym pokusom, czyli "nieskromne uczynki" wobec samego siebie jest grzechem. Mniej więcej od 12-tego roku życia Hrabia uczył się tej sekwencji: pokusa - nieskromny uczynek - wyrzuty sumienia - pokusa - nieskromny uczynek... i tak w kółko. Normalny seks nie wywołuje wyrzutów sumienia, ale gwałt na kobiecie - już tak. Czy gdyby Magda była namiętną kochanką i czułą żoną, a nawet zgodziła się na wszystkie perwersyjne pomysły Hrabiego to ich małżeństwo wyglądało by inaczej? Trudno gdybać, ale uważam, że bardzo prawdopodobne, że Hrabia w końcu i tak zdradził by ją bo poszukiwałby zakazanego owocu.



Kolega, który mi pożyczył tę książke jest katolikiem z głębokiego przekonania, ja natomiast niekoniecznie. Kiedy przeczytałam "Ciało obce" byłam pewna, że ma on takie same jak ja zdanie na temat "Kościół katlolicki a seks" i tak samo jak ja zinterpretował książkę. Okazało się, że nie, ów kolega, nie uważa, jak ja, że to "cały system jest spieprzony" lecz, że główny bohater nie wykazał się odpowiednio silnym charakterem by pokonać swe słabości. Na tym chyba polega największa wartość tej książki, że nie można jej zinterpretować jednoznacznie, Ziemkiewicz nie próbuje tu wyłożyć jakichś jedynie słusznych poglądów, lecz wzbudza dyskusje i każdy, bez względu na światopogląd posłucha tego co ma do opowiedzenia w pociągu miedzy Warszawą a Brycznem pod Suwałkami "katolicki fundamentalista, ale nie święty".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Blondynka wśród łowców tęczy

Lubię książki Pawlikowskiej. Szybko się je czyta. Szkoda tylko, że są takie króciutkie... no i mówiąc szczerze to wiele z tych historyjek wydaje się b...

zgłoś błąd zgłoś błąd