Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cztery siostry. Utracony świat ostatnich księżniczek z rodu Romanowów

Tłumaczenie: Anna Sak
Wydawnictwo: Znak Literanova
8,02 (182 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
44
8
61
7
40
6
7
5
8
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Romanov Sisters: The Lost Lives of the Daughters of Nicholas and Alexandra
data wydania
ISBN
9788324027545
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia. Cztery córki Mikołaja II dorastały niczym cudowne ptaki w złotej klatce, odizolowane od świata w zaciszu carskich rezydencji. Były ikonami stylu, gorącym tematem plotek, najbogatszymi i najbardziej pożądanymi pannami z europejskich rodzin królewskich na progu XX wieku. Za...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Autobiografia, biografia, wspomnienia.

Cztery córki Mikołaja II dorastały niczym cudowne ptaki w złotej klatce, odizolowane od świata w zaciszu carskich rezydencji. Były ikonami stylu, gorącym tematem plotek, najbogatszymi i najbardziej pożądanymi pannami z europejskich rodzin królewskich na progu XX wieku.

Za oficjalnym wizerunkiem uroczych małych księżniczek w białych sukniach skrywały się jednak cztery silne osobowości i wyraziste temperamenty.

Prywatny świat Wielkich Księżnych Olgi, Tatiany, Marii i Anastazji wychodzi poza krąg nastoletnich miłości, dworskich intryg, dziewczęcych marzeń i aspiracji. To także historia dojrzewania czterech inteligentnych kobiet na tle nieuchronnego schyłku wielkiego imperium i całej epoki. Rewolucyjna zawierucha i dramat całej rodziny Romanowów uczyniły z nich bohaterki drugiego planu. Prawie sto lat po tragicznej śmierci ta opowieść po raz pierwszy wybrzmiewa ich własnym głosem.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2149
Renax | 2015-12-07
Przeczytana: 05 grudnia 2015

Moja ostatnia książka recenzencka w tym roku okazała się trafionym wyborem. Ale trzeba przyznać, że o Rosjanach zawsze jest wiele ciekawego do napisania i do przeczytania.
Na temat ostatniego cara i jego rodziny nie wiedziałam za wiele, tyle że Aleksy cierpiał na hemofilię, że leczył go Rasputin, i że zamordowali ich bolszewicy. No i że chodzą słuchy, iż Anastazja przeżyła.
Helen Rappaport, urodzona w roku 1947, jest brytyjską historyk, specjalizującą się w czasach wiktoriańskich i rewolucji w Rosji. Napisała już jedną książkę o Romanowach 'Ekaterinburg: The Last Days of the Romanovs', wydaną w 2008 roku. O tej książce wspomina w 'Czterech siostrach' - mianowicie, że opisała w niej zamordowanie carskiej rodziny, że odniosła się w niej do pogłosek o tym, jakoby któraś z córek przeżyła. Że ona w to nie wierzy. Że są badania DNA.
Wikipedia podaje również informację, iż napisała ona biografię Stalina i królowej Wiktorii.
Książka 'Cztery siostry' to opowieść o rodzinie ostatniego cara Rosji. Zaczyna się od ślubu córki królowej Wiktorii z księciem Hesji. Jedną z owoców tego małżeństwa była ALix, żona Mikołaja, ostatniego cara Rosji. Potem po kolei opisuje dom, życie, rozrywki i zainteresowania, najpierw matki Alix, potem Alix, potem jej małżeństwo z Mikołajem i starania o syna, dziedzica tronu, narodziny 4 córek, i chorobę Aleksego. Wiele uwagi poświęca Oldze, Tatianie, Marii i Anastazji: ich zajęciom, zainteresowaniom, charakterom, a nawet garderobie i oczywiście miłościom dziewcząt. Kończy się na zamordowaniu rodziny carskiej i opisie losów otoczenia Romanowych z ostatnich dni, ale i kryształowego żyrandola. Opisu mordu nie ma.
Książka jest mocno ciekawa nie tylko dla zapaleńców historycznych. Napisana została ciekawym, plastycznym językiem. Autorka przekopała co się dało, żeby odnaleźć listy dotyczące bohaterów książki, rozproszone po świecie, pamiętniki, dzienniki. Chyba została dopuszczona do archiwum w Rosji, bo wielokroć się na listy tam przechowywane powołuje. Ale i na rękopisy u ludzi na całym świecie.
Większość korespondencji i dzienników Aleksandra i dziewczęta spaliły, gdy zaczęła się rewolucja. Został dziennik Mikołaja, ostatnie zapiski Aleksandry i Anastazji. Ale wiele innych osób pisało o tym co widzieli i jak to było. Dość powiedzieć, ze same przypisy stanowią 100 stron książki. Są też fotografie, bardzo ciekawe.
Książkę można więc czytać na parę sposobów:
- jako opis rodziny carskiej, ich zachowań, zainteresowań, wydarzeń, jako kronikę towarzyską, choć tych spotkań i balów nie było zbyt wiele.
- jako opis koligacji Romanowych z dworem angielskim.
- jako tragiczny żart historii. Bo Aleksandra przyjechała na tron rosyjski z Niemiec, tak jak Katarzyna Wielka. Obie przeszły na prawosławie. I jakże inaczej potoczyły się losy ich i całej Rosji. Obie były kobietami odmiennymi. Katarzyna zrobiła się w Rosji okrutną monarchinią, która rozszerzyła imperium (kosztem Polski na marginesie). A Aleksandra marzyła o rodzinie, o zaszyciu się w domu, o szyciu koszul dla męża, a wpędziła Rosję w grób. Nie jest to powiedziane w książce wprost, ale autorka pokazuje rosnące napięcie pomiędzy nią a ludem, pokazuje błędne porady dane mężowi, albo nie danie zgody na Dumę, albo wypuszczenie więźniów, wszystko nie w porę. Gdy elita chciała poznać imperatorową, ta uciekała z balu i zabraniała córkom. Nawet działalność pielęgniarska w czasie wojny była odbierana przez ludzi źle. Aleksandra była odbierana bardzo negatywnie. Według mnie, to ani ona, ani Mikołaj nie nadawali się do rządzenia. A Aleksy też zanosił się na władcę nierozgarniętego i głupio despotycznego. Bowiem było to dziecko chore, ale które wyczuło, że na nim spoczywa nadzieja całej rodziny na utrzymanie władzy. więc z tego czerpał.
Nie wiem, czy ta obłędna miłość Aleksandry wynikała z bezbrzeżnej miłości do syna, czy też z lęku o stratę korony. Ocena należy do czytelników. Bo autorka nie daje odpowiedzi wprost. Ja Aleksandry nie polubiłam. Uważam, że była idiotycznie zawzięta i wyręczała się córkami, krzywdząc je na całe życie. Książka 'zahacza' więc o przyczyny rewolucji w Rosji. Ale czyni to subtelnie i ciekawie.

-Wreszcie w książce jest wiele o księżnych Romanównach. Widzimy jak im się żyło, jak wychowywała je matka, ile ciepła dawał im ojciec i ile musiały się namęczyć właśnie z toksyczną matką, która obarczała -szczególnie te starsze - obowiązkiem pilnowania kapryśnego brata, który potrafił je spoliczkować przy ludziach.
Autorka pokazuje miłości dziewcząt i możliwy ożenek z księciem Rumunii. I zachowanie matki, która poróżniała córki, nie wprowadzała w towarzystwo i gdy mogła je wywieść z Rosji póki czas, to tego nie zrobiła. Dziewczęta Romanówny są tragicznymi ofiarami historii, której nie zawiniły. Przypominają mi one jakąś bajkę niemiecką, nie pamiętam jaką, w której na królewny nałożono czas, że zawsze już były w tym sowim czasie. Nigdy nie dorosły. Zostały ukarane za coś czemu nie zawiniły. A mogły żyć.
W podsumowaniu Helen Rappaport mówi o tym, że tytułem celowo nawiązała do dramatu Czechowa. Uważam, że w tych dziewczętach było coś tragicznego, w tym ich egzalowaniu, wybujałej miłości i mistycznej pobożności, że było jakoś przeczucie tragicznego końca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piąta korona

Bardzo dobra, wciągająca, napisana prostym stylem dzięki któremu czyta się na bardzo szybko. Tylko historyczne przedstawione z ciekawej perspektywy, w...

zgłoś błąd zgłoś błąd