Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Joyland

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Seria: Stephen King
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,94 (7971 ocen i 972 opinie) Zobacz oceny
10
440
9
585
8
1 545
7
2 516
6
1 847
5
677
4
204
3
115
2
30
1
11
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Joyland
data wydania
ISBN
9788378395355
liczba stron
336
słowa kluczowe
Tomasz Wilusz
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Jeden z najpopularniejszych pisarzy wszech czasów powraca! Devin Jones, student college’u, zatrudnia się na okres wakacji w lunaparku, by zapomnieć o dziewczynie, która złamała mu serce. Tam jednak zmuszony jest zmierzyć się z czymś dużo straszniejszym: brutalnym morderstwem sprzed lat, losem umierającego dziecka i mrocznymi prawdami o życiu – i tym, co po nim następuje. Wszystko to sprawi,...

Jeden z najpopularniejszych pisarzy wszech czasów powraca!

Devin Jones, student college’u, zatrudnia się na okres wakacji w lunaparku, by zapomnieć o dziewczynie, która złamała mu serce. Tam jednak zmuszony jest zmierzyć się z czymś dużo straszniejszym: brutalnym morderstwem sprzed lat, losem umierającego dziecka i mrocznymi prawdami o życiu – i tym, co po nim następuje. Wszystko to sprawi, że jego świat już nigdy nie będzie taki sam...
Życie nie zawsze jest ustawioną grą. Czasem nagrody są prawdziwe. Bywają też cenne.

Pasjonująca opowieść o miłości i stracie, o dorastaniu i starzeniu się – i o tych, którym nie dane jest doświadczyć ani jednego, ani drugiego, bo śmierć zabiera ich przedwcześnie.

„Joyland” to Stephen King w szczytowej pisarskiej formie, równie poruszający jak „Zielona Mila” czy „Skazani na Shawshank”. To jednocześnie kryminał, horror i słodko-gorzka powieść o dojrzewaniu, która poruszy serce nawet najbardziej cynicznego czytelnika.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

książek: 0
| 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 20 grudnia 2013

Komercyjne mistrzostwo - promocja ruszyła pełną parą, o książce słyszałam na długo przed premierą. Nawet odstałam pocztówkę z grafiką okładki przy okazji nagrody z jakiegoś konkursu. Błyskawicznie w top 10 najlepszej sprzedaży, wszędzie zachwalana, proponowana jako warta zakupu. A co kryje się pod tą interesującą okładką?

Opowieść idealna do zekranizowania, pełna barwnej scenerii z mrocznego parku rozrywki. A w tle student dorabiający sobie podczas wakacji ze zranionym sercem, matka z upośledzonym fizycznie synem oraz mroczne zabójstwo, o którym pracownicy nie potrafią zapomnieć. Tylko wszystko jakieś nijakie. Student dość zwyczajny, choć o wnikliwym umyśle i wartej uwagi intuicji; matka niedostępna, a syn sięgający wyżyn umysłowych, zabójstwo - niestety - rodem z kroniki policyjnej.
Polubiłam Kinga za "Rękę mistrza" czy "To" - horrory, po których strach jest wyjść na zewnątrz nocą i sama treść jeży włos na głowie. Z jednej strony aż nazbyt realne, ale i z dreszczem nieprawdopodobieństwa czy czystego strachu. "Joyland" jest straszny, ale nie straszy. A mimo pozorów to dość spora różnica.

I może gdyby to nie był ten autor, którego kilka przeczytanych pozycji mam na koncie, to inaczej bym do powieści podeszła. Bo choć nie porywające, postacie są warte uwagi, łatwe do zapamiętania poprzez charakterystyczne cechy, a i przy okazji z marginesem niewiadomej. A fabuła zachęcała do przewracania kolejnych stron. Jak na Kinga przystało musiała być retrospekcja pełną parą plus jakaś scena łóżkowa; bogaty wątek fabularny, szybkie rozstrzygnięcie akcji i dziecko wśród głównych ról. Klasyka.

Przyznam, że liczyłam na coś w stylu "To", szczególnie ze względu na klauna z z okładki, a otrzymałam powieść ze średniej półki. Podróż upłynęła z nią całkiem miło, ale poza drobnymi momentami nie wzbudziła silnych emocji. A szkoda. Pamiętam jak dziś jakie emocje mną targały przy "Ręce Mistrza". To trzeba poczuć na własnej skórze.

Źródło: http://www.anianotuje.pl/2013/12/stephen-king-joyland.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życie pasterza

W świecie globalizacji i agroturystyki, gdzie małe miasta i wsie starają się dogodzić turystom z miast, którzy szukają spokoju i inności, rzadko kiedy...

zgłoś błąd zgłoś błąd