Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rwacz

Tłumaczenie: Julian Maliniak
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
6 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
3
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Рвач
data wydania
liczba stron
715
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Miśka

"Pewien młodzieniec - pisze Erenburg w swoich wspomnieniach pt. »Ludzie, lata, życie« - opowiedział mi długą, zagmatwaną, ale nie nazbyt skomplikowaną historię: niedawno jeszcze był uczciwym komsomolcem, dobrze się uczył, kolega wciągnął go w bagno. Cel na pozór był bardzo wzniosły - zlecono mu zbiórkę pieniędzy na flotę powietrzną; jak się okazało, zbiórkę zorganizowała zgraja oszustów!...

"Pewien młodzieniec - pisze Erenburg w swoich wspomnieniach pt. »Ludzie, lata, życie« - opowiedział mi długą, zagmatwaną, ale nie nazbyt skomplikowaną historię: niedawno jeszcze był uczciwym komsomolcem, dobrze się uczył, kolega wciągnął go w bagno. Cel na pozór był bardzo wzniosły - zlecono mu zbiórkę pieniędzy na flotę powietrzną; jak się okazało, zbiórkę zorganizowała zgraja oszustów! Oburzony student chciał pójść do GPU, ale gdy dostał paczkę banknotów, dał się skusić blichtrowi życia...

Wzięła mnie chęć, żeby napisać o nim, o takich jak on. Zacząłem chodzić na rozprawy sądowe, dostałem zezwolenie na rozmowy z więźniami w izolatorach (tak wtedy nazywano więzienia). Pociągała mnie oczywiście nie malowniczość środowiska, nie przestępczość, ale historia wzlotu i upadku owych stromych, śliskich lat.

Wchodziło wówczas w użycie nowe słówko »rwacz«, nazwałem więc mojego bohatera, syna kelnera kijowskiego, rwaczem".

Powieść napisana w roku 1924 w Paryżu i tam wydana po raz piewrszy.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1967

źródło okładki: www.antykwariatpodkarpacki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2016-01-14
Na półkach: Przeczytane, 2016, 2016.01
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Miałem sporo obaw, kiedy sięgałem po tę książkę, ale równocześnie byłem ciekawy, jak wygląda literatura radziecka okresu NEPu. Bałem się, że będzie to nędzna agitka, jednak moje rozeznanie w radzieckim kinie lat dwudziestych pozwalało mieć nadzieję, że mylę se co do tej książki. Oczywiście jak to bywa z wszystkim co biorę na warsztat, absolutnie nie starałem się niczego o "Rwaczu" dowiedzieć, nic więc nie czytałem na ten temat. I oto spotkała mnie piękna niespodzianka. Książka nosząca niezbyt ładny tytuł, pochodzący od czasownika rwać się do czegoś, zaskoczyła mnie pozytywnie. Otrzymałem napisaną klasycznym stylem powieść edukacyjną: bohatera poznajemy jako dziecko i śledzimy jego rozwój. Otrzymałem powieść, w której wszechwiedzący narrator opisuje pięknym językiem, często wyszukanymi metaforami sprawy, uczucia, zachowania oraz ich przyczyny. Otrzymałem wnikliwą i szeroką panoramę radzieckiej rzeczywistości okresu NEPu oraz portrety ludzi żyjących w tym okresie. Otrzymałem połączenie groteski i dramatu, ponieważ te dwa określenia charakteryzują opisywany okres (pamiętamy doskonałe opowiadania Michaiła Bułhakowa z tomu "Notatki na mankietach", w których autor również uwypukla groteskę tego okresu). Ciągle dziwiło mnie, że nawet najbardziej propagandowe filmy radzieckie ukazywały rzeczywistość nędzną, zaludnioną pokracznymi, fatalnie ubranymi ludźmi i zawsze zadawałem sobie wówczas pytanie, jak można zachwalać system, pokazując drewniane chodniki, błotnistą ulicę, waciaki na grzbietach, bezprizornych w łachmanach (na przykład w świetnym filmie "Miłość we troje " Abrama Rooma z 1927 roku). Odpowiedź jest chyba najbanalniejsza na świecie: nic nie występuje w stu procentach, więc życie jest na tyle różnorodne, że żaden system nie zdoła je całkowicie ujednolicić. Erenburg przedstawia sprzeczności systemu, polityki partii, zagubienie ludzi zmylonych wprowadzeniem pozorów wolnego rynku na klika lat po Rewolucji Październikowej. Bohater Erenburga, Michał, pozbawiony jest kręgosłupa moralnego, działa często pozbawiony hamulców, impulsywnie. Myliłby się jednak ten, kto upatruje w intencjach autora jakąś nachalną krytykę pisaną pod dyktando partii; Erenburg nacisk kładzie na charakter Michała, jego impulsywność rozpasaną z braku hamulca w postaci protestującego intelektu (jest prostym, niewykształconym młodzieńcem, który zamiast do szkoły trafił w szeregi Armii Czerwonej i nie miał możliwości ukształtowania się, nabrania ogłady, nabycia wiedzy). Jedyny fragment książki, który w ewidentny sposób zakłamuje rzeczywistość, to pochwała radzieckich sądów wydających sprawiedliwe wyroki. Ale czyż arcydzieło Wsiewołoda Pudowkina "Burza nad Azją" nie kończy się słynnym i kontrowersyjnym zawołaniem "Śmierć łańcuchowym psom imperializmu!", co wcale nie umniejsza wielkości tego filmu? Podobnie w powieści Erenburga ten jeden oczywisty zgrzyt nie rzutuje na całość. Myślę, że ówczesne radzieckie książki i filmy odbierano inaczej niż my odbieramy je dzisiaj. Dziś pozbawieni jesteśmy czegoś bardzo istotnego: nie znamy panującej wówczas atmosfery, domyślamy się jej, znamy fakty, jednak nie czujemy jej, zdolni jesteśmy sobie ją tylko wyobrazić. Widz i czytelnik był nią przesiąknięty, nędzna ulica i obdarty chłop w centrum Moskwy był dla niego naturalnym widokiem, nie miał porównania. I dodatkowo był przecież poddawany indoktrynacji. "Rwacz" Erenburga to solidna powieść o ludziach zmylonych i uwięzionych, o pozorach wolności i ludzkiej naturze, która pragnie nią oddychać, to opowieść o czasach zmian i mylących dekretów. Powtarzam: nie wiem, na ile w 1924 roku "Rwacz" był książką propagandową, ile procent propagandy można w niej znaleźć, dziś jednak dziwi śmiałość w opisie spraw, które dla ówczesnej władzy radzieckiej nie były mile widziane, bez wyraźnego potępienia, napiętnowania bohatera, w każdym razie bez prymitywnego przypięcia mu etykiety wroga ludu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mleko i miód. Milk and Honey

Mądre, wzruszające i zawsze aktualne. Ponadczasowy tomik, który śmiało będzie mógł służyć także następnym pokoleniom.

zgłoś błąd zgłoś błąd