Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cierpienia młodego Wertera

Tłumaczenie: Leopold Staff
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
5,22 (13484 ocen i 611 opinii) Zobacz oceny
10
323
9
715
8
832
7
2 252
6
2 256
5
2 542
4
1 111
3
1 824
2
507
1
1 122
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Leiden des jungen Werther
data wydania
liczba stron
167
słowa kluczowe
klasyka, miłość, Goethe, Werter
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Powieść epistolarna napisana przez Johanna Wolfganga von Goethego, a opublikowana po raz pierwszy w 1774 r.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-09-24
Na półkach: Przeczytane, Proza

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czytając opinie pozostałych użytkowników portalu, nietrudno się zorientować, że zatrważająco duża ich część nie znalazła w tej niewielkiej powieści niczego godnego uwagi. "Żałosny bohater" oraz ironiczne "Cierpiałam razem z Werterem" - to tylko początek istnej góry lodowej. Zapewne wielu czytelników uważa główną postać za co najmniej nudną i godną pożałowania. Hm... To ja wam powiem tak...

Zgadzam się, początek "Cierpień młodego Wertera" nie jest w stanie zachęcić do lektury odbiorców łaknących wartkiej akcji i prędko rozgrywanych wydarzeń. Delikatny, sentymentalny młodzieniec przybywa na wieś, gdzie - wiedziony wrodzoną wrażliwością - oddaje się kontemplacji przyrody. Owszem, tak ukształtowane preludium może nieco zniechęcać do utworu. Jednakże odkąd to należy oceniać książki po okładce?

Szybko okazuje się, że powieść Goethego jest w istocie nie nużącym studium natury, a pamiętnikiem ogarniętego chaosem, targanego sprzecznymi emocjami serca; serca, z którym dość szybko splotłam wieniec przyjaźni. "Cierpienia młodego Wertera" są książką, która jak żadna inna pozwala zagłębić się w skomplikowaną psychikę bohatera, studiować ją cierpliwie i wytrwale kawałek po kawałku, poznać najgłębsze, najmroczniejsze zakamarki duszy samobójcy, a przez to - utożsamić się z nią lub też podjąć polemikę.
Nie wiem dlaczego, lecz odczuwam silną potrzebę obrony tego dzieła przed bezlitosną opinią publiczną. Poniżej odpowiem na kilka najpopularniejszych zarzutów, z jakimi się w najbliższym otoczeniu zetknęłam:

Punkt pierwszy: zbyt uczuciowy bohater. Moi drodzy, na czym miałby osadzać się romantyzm, jeśli nie na emocjonalności właśnie? Wiem, nie wszyscy preferują tego typu literaturę; ja osobiście uwielbiam zagłębiać się w świat przeżyć wewnętrznych, najlepiej opisanych pięknym, poetycznym językiem, jaki stosuje Goethe. Zgadzam się, nie każdemu musi odpowiadać podobny styl oraz towarzysząca mu niekiedy egzaltacja, ale nie wykreślałabym z tego powodu Goethego z kanonu lektur.

Punkt drugi: brak zdrowego rozsądku u głównego bohatera, świadome zalecanie się do zaręczonej panny. Dobrze, powiedzcie mi jedno: od kiedy miłość zwykła kierować się logiką w wyborze istoty, w której pragnie ulokować swój potencjał? Drodzy czytelnicy, czy nikt z was nie był nigdy szczerze, do nieprzytomności zakochany? Serce nie sługa, jak głosi popularny aforyzm. Zwłaszcza, gdy towarzyszy mu drugie, równie jak ono wrażliwe i piękne.

Punkt trzeci: chaotyczne, pełne egocentryzmu i niesprecyzowanych emocji listy. Niech umilknie natychmiast każdy, kto nie wie, co przeżywa targana natłokiem uczuć, nękana rozczarowaniami dusza! Jak można zarzucać Werterowi chaotyczność, wiedząc, że większość listów pisał w miłosnym uniesieniu lub niebotycznym cierpieniu - obu równie zabójczych dla zdrowego rozsądku. Człowiek opętany zewem własnego serca nie zawsze jest w stanie skupić się na tak przyziemnej czynności, jak sklecenie zdania. Moim zdaniem nikogo nie wolno za to winić.

Bronić "Cierpień młodego Wertera" mogłabym jeszcze długo i namiętnie, lecz uważam, że wystarczająco jasno wyłożyłam swoje zdanie. Powtarzam: nie każdy musi lubić tę specyficzną książeczkę. Emocje towarzyszące jej lekturze zależą w od poziomu wrażliwości czytelnika, jego spojrzenia na rzeczywistość oraz preferencji. Uważam, że "Cierpienia młodego Wertera" powinny pozostać w kanonie lektur szkolnych jako wspaniały przykład literatury epoki romantyzmu oraz nieprzeciętne studium złożonej, bogatej, upadającej duszy. Zdania z całą pewnością nie zmienię.

Książka, która wyciska łzę z oka, nie może być nic niewarta.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopiec, który znalazł słońce nocą

–Dlaczego zostałeś buntownikiem? –Bo nie mogłem być nikim innym. –Czym jest wolność? –Już ci mówiłem, wolność to tylko słowo. Dla kogoś takieg...

zgłoś błąd zgłoś błąd