Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyprawa w Mordęgi

Wydawnictwo: Alegoria
7 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362248766
liczba stron
56
słowa kluczowe
Halina Siemaszko
język
polski

Trzy sympatyczne jeżopiski, niezadowolone z objaśnień starszyzny i dostępnej im wiedzy teoretycznej, ruszają w nieznane z żelaznym postanowieniem, aby ustalić, skąd się biorą słowa. Wyprawa staje się okazją nie tylko do poznania nowych słów, ale także świata pełnego baśniowych stworów, lądów, tajemnic i czarodziejskich mocy. Żądza wiedzy zostanie jeżopiskom szczodrze wynagrodzona. Przede...

Trzy sympatyczne jeżopiski, niezadowolone z objaśnień starszyzny i dostępnej im wiedzy teoretycznej, ruszają w nieznane z żelaznym postanowieniem, aby ustalić, skąd się biorą słowa. Wyprawa staje się okazją nie tylko do poznania nowych słów, ale także świata pełnego baśniowych stworów, lądów, tajemnic i czarodziejskich mocy. Żądza wiedzy zostanie jeżopiskom szczodrze wynagrodzona. Przede wszystkim nauczy ich mierzenia się z nieznanym i pokaże, jak ważna jest przyjaźń.

...ujrzeli pod skałą dziwnego zwierza, który dreptał leniwie tu i tam, skubiąc co jakiś czas chwasty. Zwierz miał gruby, szary tułów, wsparty na czterech tłustych nogach oraz długaśną szyję w brązowe łaty, na której osadzona była głowa, jeszcze dziwniejsza niż cała reszta. Składały się na nią wielkie kapuściane uszy oraz długa, kręta trąba, którą zwierzak czasem owijał sobie szyję jak wężowatym szalikiem, kiedy indziej zaś spuszczał ją na ziemię, aby skubnąć chwasta. Z pyska ukrytego pod trąbą sterczały dwa białe kły.
– To chyba słoń – powiedział Co.
– A gdzie tam! – zaprotestował Gdzie. – To żyrafa.
– Raczej szafa – mruknął Jak. – Długoszyja, trąbiasta szafa.
– No jasne! – krzyknął Gdzie. – To słoniafa!

Książka dla dzieci w wieku 6-9 lat.

Ilustrowała Halina Siemaszko.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-alegoria.pl/index.php?optio...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-alegoria.pl/index.php?optio...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1827

Dzisiaj przedstawię Wam książkę pełną fantazji, dziwnych stworzonek i po brzegi wypełnioną słowami... Bo to właśnie książka o słowach...

Bohaterami tej książki są trzej przyjaciele - małe Jeżopiski - Co, Gdzie i Jak. Mieszkają oni w Jeżopuszczy i od zawsze zadają mnóstwo pytań na które często inni nie znają odpowiedzi...
Pewnego razu przyjaciele zadali pytanie, które wyprowadziło z równowagi nawet starszyznę, która do tej pory cierpliwie odpowiadała na ich wszystkie dociekliwe pytania...
Dzieci chciały dowiedzieć się skąd się biorą słowa? Kto je wymyślił? Kto nazwał poszczególne rzeczy? Dlaczego nazywają się one tak, a nie inaczej?

Jak widzicie pytanie naprawdę nie jest zbyt łatwe, a Co, Gdzie oraz Jak za wszelką cenę chcieli poznać odpowiedź... Wyruszyli więc na samotną, bardzo długą wyprawę podczas której spotkali wiele nowych, nieznanych im dotąd stworzeń. Nadali im nawet wymyślone przez nich samych nazwy. po długich wędrówkach i dziwnych przygodach postanawiają wrócić do swojego domu, do Jeżopuszczy, jednak to również nie jest zbyt łatwe...
Ale nie martwcie się :) Jak to w książkach dla dzieci bywa wszystko kończy się pomyślnie :)

Szczerze powiedziawszy , mam mieszane uczucia co do tej lektury. Z jednej strony bardzo podoba mi się jej wydanie, z drugiej przygody Jeżopisków mogą być nie do końca zrozumiane przez dziecko... Ogólny sens książki jest oczywiście jasny, jednak zwariowana treść może być odrobinę za trudna ;)
Co, Gdzie i Jak na swej drodze spotkali wiele różnych stworzeń i odwiedzili wiele dziwnych miejsc. Napotkali na przykład coś wielkiego co zostało przez nich nazwane Glinozaurem, weszli na Pola Przejęzyczenia, w wodzie zobaczyli Szczypaki, jedli Mordaczki, spotkali Jeżogbura oraz coś co wyglądało jak słoń i szafa jednocześnie więc zostało przez nich nazwane Słoniafą. No cóż długo by tak wymieniać. Sami widzicie, że małe Jeżopiski miały ciekawą i nieco zwariowaną przygodę...

Tak jak wspominałam, bardzo podoba mi się wydanie tej książki. Ciekawy format, ładne, śliskie kartki, dużo zabawy słowami, wiele ciekawych i szalonych czcionek oraz takie fajne, niestandardowe ilustracje... To wszystko to zdecydowanie same plusy :)

Hmmm czy Wam i Waszym dzieciom spodoba się ta książka? Na to pytanie nie znam odpowiedzi, najlepszym rozwiązaniem będzie sięgnięcie po nią osobiście i ocenienie co o niej sądzicie :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklęty miecz

Mity wikinskie,olbrzymy ,trolle,elfy ,wojna pomiedzy trollami i elfami o władanie Brytanią .Zdrady brutalne opisy walk.Całkiem mroczna książka pole...

zgłoś błąd zgłoś błąd