rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Niby "dobre", a jednak czegoś brakuje. Język powieści wydaje się surowy jak stroje i obyczaje podręcznych. Początek daje nadzieję na powieść na miarę Orwella jednak już w połowie można się zorientować, że to jednak nie to. Długo rozwijający się początek i rozczarowujący, "szybki" koniec.

Niby "dobre", a jednak czegoś brakuje. Język powieści wydaje się surowy jak stroje i obyczaje podręcznych. Początek daje nadzieję na powieść na miarę Orwella jednak już w połowie można się zorientować, że to jednak nie to. Długo rozwijający się początek i rozczarowujący, "szybki" koniec.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po przeczytaniu przyszło mi do głowy jedno pytanie - "dlaczego?". Dlaczego jest tutaj historia z potencjałem, która została zmarnowana. Czytanie tej pozycji jest jak lizanie lizaka przez papierek, niby ma jakiś kształt i wygląd, ale nie czuć smaku. Autor posługuje się na przemian językiem zawiłych, górnolotnych metafor oraz prostym wręcz niechlujnym. Napięcia - brak. Uporządkowania fabuły (zwłaszcza na początku) - brak. Przesłania, które mogłoby zrobić na czytelniku wrażenie - brak. Ot, lektura do przeczytania i odłożenia na bok.

Po przeczytaniu przyszło mi do głowy jedno pytanie - "dlaczego?". Dlaczego jest tutaj historia z potencjałem, która została zmarnowana. Czytanie tej pozycji jest jak lizanie lizaka przez papierek, niby ma jakiś kształt i wygląd, ale nie czuć smaku. Autor posługuje się na przemian językiem zawiłych, górnolotnych metafor oraz prostym wręcz niechlujnym. Napięcia - brak....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Dawno nie czytałam książki, której bez zastanowienia wystawiam pozytywną opinię. Książka to majstersztyk. Jednocześnie prawdziwa i magiczna (oj tak, realizm magiczny, którego nie powstydziłby się nawet Marquez). A może magiczna bo prawdziwa? Po lekturze zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno rzeczywistość naszego kraju jest taka szara i "codzienna". Co tu dużo mówić - to trzeba przeczytać!

Dawno nie czytałam książki, której bez zastanowienia wystawiam pozytywną opinię. Książka to majstersztyk. Jednocześnie prawdziwa i magiczna (oj tak, realizm magiczny, którego nie powstydziłby się nawet Marquez). A może magiczna bo prawdziwa? Po lekturze zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno rzeczywistość naszego kraju jest taka szara i "codzienna". Co tu dużo mówić - to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po fragmencie książki nawiązującym do oceniania dzieł na Lubimyczytac.pl strach oceniać, ktoś może nas zamknąć w klatce lub opisać w innej książce. A tak na poważnie- gdyby opisać książkę tak, jak robi się to ostatnio coraz częściej na okładkach, trzeba by powiedzieć, że jest 'nietuzinkowa, zjawiskowa, warta przeczytania'. Gdyby opisać książkę liczbą słów większą niż trzy trzeba by powiedzieć, że cała ona jest jak miłość - nie wiadomo do końca czego się spodziewać, spędza sen z powiek i nie można być pewnym, że nie jest niebezpieczna. Poza wątkiem miłosnym wiele trafnych (to ocena subiektywna) spostrzeżeń. I choć Roland Barthes postulował rozdzielenie dzieła od autora to muszę to powiedzieć - miło przeczytać w książce napisanej przez mężczyznę słowa, że 'W kobietach bardzo seksowne są książki, które przeczytały'!

Po fragmencie książki nawiązującym do oceniania dzieł na Lubimyczytac.pl strach oceniać, ktoś może nas zamknąć w klatce lub opisać w innej książce. A tak na poważnie- gdyby opisać książkę tak, jak robi się to ostatnio coraz częściej na okładkach, trzeba by powiedzieć, że jest 'nietuzinkowa, zjawiskowa, warta przeczytania'. Gdyby opisać książkę liczbą słów większą niż trzy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka dobra przede wszystkim dlatego, że to coś świeżego w polskiej prozie. Dlaczego? Po pierwsze - ironia dotycząca Polski (nie może być!), po drugie zagadnienie równoległych wszechświatów, po trzecie ważne zagadnienie "kresu komunikacji". Treść zostawia czytelnikowi swobodę w interpretacji co jest dużym plusem. Jako minus fakt, że tematyka na co najmniej 400 stron, a tutaj tak szybko kończy się czytać (niedosyt!).

Książka dobra przede wszystkim dlatego, że to coś świeżego w polskiej prozie. Dlaczego? Po pierwsze - ironia dotycząca Polski (nie może być!), po drugie zagadnienie równoległych wszechświatów, po trzecie ważne zagadnienie "kresu komunikacji". Treść zostawia czytelnikowi swobodę w interpretacji co jest dużym plusem. Jako minus fakt, że tematyka na co najmniej 400 stron, a...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

300 stron zapełnionych słowami, a treści tak mało... Przykład na to jak można skutecznie lać wodę i w różnych słowach opisać kilka razy to samo. Do tego w treść wpleciony mimochodem marketing serii 'Dla bystrzaków'. Gdzieś w połowie lektury gaśnie cały zapał i... kreatywność.

300 stron zapełnionych słowami, a treści tak mało... Przykład na to jak można skutecznie lać wodę i w różnych słowach opisać kilka razy to samo. Do tego w treść wpleciony mimochodem marketing serii 'Dla bystrzaków'. Gdzieś w połowie lektury gaśnie cały zapał i... kreatywność.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Na książkę trafiłam dzięki szumnie polecanej kontynuacji "Lata szkolne Jezusa". Zaintrygowały mnie dyskusje o książce, podzielone zdania i różnice w odczytaniu samego tytułu. Żeby przekonać się na własnej skórze w czym rzecz kupiłam książkę. Jakież było moje rozczarowanie kiedy zdałam sobie sprawę, że sprawy nie przybiorą lepszego obrotu...
Bełkot. Tak jednym słowem można opisać książkę. Historia nie ma żadnego sensu i nie ważne czy rozpatruje się ją jako historię Jezusa czy jako historię utopijnej krainy i nietypowej rodziny (choć odniesień do Jezusa rzeczywiście można się doszukać). W bezsensowne sceny i dialogi wplecione są mądrości typu 'chleb to podstawa życia', a autor raczy nas papką złożoną z lekcji udzielanych dziecku przez opiekuna (dzięki temu cofamy się w rozwoju i uczymy się dlaczego psy są niebezpieczne, a zbieranie z podwórka śmieci niewskazane.) Jeden z głównych bohaterów wykazuje objawy choroby dwubiegunowej lub schizofrenii w 'myślach' psiocząc na wszystko po czym w dialogach broniąc tego, na co psioczył. Tytułowy chłopiec prócz kilku nadzwyczajnych zdolności (w szczególności marudzenia) nie ma charakteru ani też nie ma żadnej konkretnej roli (no, może prócz ssania palca). No i najważniejsze - przez pół książki wszyscy czepiają się psa, tylko nie wiem dlaczego. Może dlatego, że to owczarek alzacki (powtórzono tę informację około dziesięciu razy).
Kiedy czytelnik zaczyna wierzyć, że treść staje się mądrzejsza dostaje w twarz trzystronnicową rozprawą o kupie:
'- Toalety są po prostu toaletami, ale kupa to nie tylko kupa(...) Istnieją pewne rzeczy, które nie są jedynie sobą, w każdym razie nie przez cały czas. Kupa do nich należy.'
Po lekturze nie wiem już kto jest głupszy: bohaterowie książki - mały chłopiec z zaburzeniami, jego opiekun, który twierdzi, że parówki są złe bo są z mięsa świń ('To sprawa higieny, higieny moralnej. Kto je świnię, ten staje się świnią. Częściowo. Nie w całości, tylko w części. Ma w sobie coś ze świni.') czy czytelnik, że dobrnął do końca...

Na książkę trafiłam dzięki szumnie polecanej kontynuacji "Lata szkolne Jezusa". Zaintrygowały mnie dyskusje o książce, podzielone zdania i różnice w odczytaniu samego tytułu. Żeby przekonać się na własnej skórze w czym rzecz kupiłam książkę. Jakież było moje rozczarowanie kiedy zdałam sobie sprawę, że sprawy nie przybiorą lepszego obrotu...
Bełkot. Tak jednym słowem można...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Pax Jon Klassen, Sara Pennypacker
Ocena 7,8
Pax Jon Klassen, Sara Pennypacker

Na półkach:

Najmocniejszym punktem książki jest jej początek, który łamie serce. Później zaczyna się wędrówka, która nie ma końca i puenty. Być może jeśli ukazałaby się kolejna część, w której pojawiłyby się wyraźniej wątki z 'Pax'(notabene bardzo ciekawe) nadałoby to historii głębszego wyrazu, dostajemy bowiem jedynie przedsmak wielu ważnych tematów. Na plus ilustracje, pomysł (choć przyjaciel lis już się gdzieś kiedyś pojawił) oraz wzruszenia. Na minus za dużo myśli, które autorka chciała przekazać, jedynie zahaczenie o kilka ciekawych tematów oraz puenta, która nieco umyka.

Najmocniejszym punktem książki jest jej początek, który łamie serce. Później zaczyna się wędrówka, która nie ma końca i puenty. Być może jeśli ukazałaby się kolejna część, w której pojawiłyby się wyraźniej wątki z 'Pax'(notabene bardzo ciekawe) nadałoby to historii głębszego wyrazu, dostajemy bowiem jedynie przedsmak wielu ważnych tematów. Na plus ilustracje, pomysł (choć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Z żalem lecz (mam nadzieję) obiektywnie wystawiam taką drastyczną ocenę. Powodem jest głównie odgrzewany kotlet, jaki serwuje trzecia książka autora. Styl nadal lekki, uwagi błyskotliwe, jednak mało tu konkretów, jeszcze mniej przykładów (a jeśli pojawiają się przykłady, to te przytaczane już w "Duchowym życiu zwierząt"). Dodatkowo Autor zgrabnie przemyca w każdym z rozdziałów swoje poglądy na politykę czy ekologię, co ujmuje książce uroku, jaki miały "Duchowe życie zwierząt" i "Sekretne życie drzew". Jak dla mnie książka nieco naciągana.

Z żalem lecz (mam nadzieję) obiektywnie wystawiam taką drastyczną ocenę. Powodem jest głównie odgrzewany kotlet, jaki serwuje trzecia książka autora. Styl nadal lekki, uwagi błyskotliwe, jednak mało tu konkretów, jeszcze mniej przykładów (a jeśli pojawiają się przykłady, to te przytaczane już w "Duchowym życiu zwierząt"). Dodatkowo Autor zgrabnie przemyca w każdym z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka ani ponadprzeciętnie dobra, ani zła. Dobra lektura na "wzięcie oddechu" pomiędzy innymi książkami. Hasła mające nadać treści dreszczyku (chociażby "Jeśli jesteś na tyle niemądry, by zboczyć ze ścieżki...") trochę na wyrost, bo choć opowiadania dobre, to nie pozostawiają po sobie niepokoju. Mocno dają się we znaki inspiracje innymi utworami z gatunku. Na duży plus piękne wydanie i ciekawy pomysł z "rozwijającymi się" ilustracjami.

Książka ani ponadprzeciętnie dobra, ani zła. Dobra lektura na "wzięcie oddechu" pomiędzy innymi książkami. Hasła mające nadać treści dreszczyku (chociażby "Jeśli jesteś na tyle niemądry, by zboczyć ze ścieżki...") trochę na wyrost, bo choć opowiadania dobre, to nie pozostawiają po sobie niepokoju. Mocno dają się we znaki inspiracje innymi utworami z gatunku. Na duży plus...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po wszystkich pozytywnych recenzjach i wielkim napięciu i oczekiwaniu książka nieco mnie rozczarowała. Po dobrze snutej opowieści pełnej napięcia i emocji na końcu jest jedynie krótkie, zdawkowe wręcz zakończenie. Pomysł tożsamości skradzionej z telefonu - świetny, jednak brakuje nieco dalszego ciągu, wątek urywa się wraz z prostym wrzuceniem telefonu do ścieku. Niby dobrze, a jednak pozostawia niedosyt.

Po wszystkich pozytywnych recenzjach i wielkim napięciu i oczekiwaniu książka nieco mnie rozczarowała. Po dobrze snutej opowieści pełnej napięcia i emocji na końcu jest jedynie krótkie, zdawkowe wręcz zakończenie. Pomysł tożsamości skradzionej z telefonu - świetny, jednak brakuje nieco dalszego ciągu, wątek urywa się wraz z prostym wrzuceniem telefonu do ścieku. Niby...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po 'Sekretnym życiu drzew' druga książka autora stanowi lekkie rozczarowanie. Forma nieco chaotyczna, z początku pomysł na opisywanie konkretnych zwierząt a potem uczuć, a na końcu już niestety kogel-mogel informacyjny. Dodatkowo sporo osobistych wywodów, które psują historie o duchowości. Część o drzewach pisana była z miłością i to się czuło zaś część o zwierzętach to już raczej popłynięcie na fali sukcesu.

Po 'Sekretnym życiu drzew' druga książka autora stanowi lekkie rozczarowanie. Forma nieco chaotyczna, z początku pomysł na opisywanie konkretnych zwierząt a potem uczuć, a na końcu już niestety kogel-mogel informacyjny. Dodatkowo sporo osobistych wywodów, które psują historie o duchowości. Część o drzewach pisana była z miłością i to się czuło zaś część o zwierzętach to już...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Za każdym razem, kiedy sięgam po twórczość Kuczoka jestem w takim samym szoku. Że niby słowa takie niepozorne, że niby rzucane od niechcenia, a sieją spustoszenie w duszy. Książka ze wszech miar smutna, świetna.

Za każdym razem, kiedy sięgam po twórczość Kuczoka jestem w takim samym szoku. Że niby słowa takie niepozorne, że niby rzucane od niechcenia, a sieją spustoszenie w duszy. Książka ze wszech miar smutna, świetna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo chciałam dać tej książce szansę, mimo niepochlebnych opinii. Po czeskim autorze spodziewałam się bajdurzenia, odchodzenia od głównego wątku i grzebania w historii jednak w "Młynie na mumie" przerosło to wszelkie granice. Forma powieści szkatułkowej jest w tym wypadku najmniejszym problemem (choć przeskakiwanie z wątku w wątek pojawiało się jako zarzut w wielu opiniach). Także fantastyczne wątki zaczerpnięte z wielu stron świata nie raziły aż tak. Jednak w żadnej ze szkatułek nie odnalazłam klejnotu, na którym można by "zawiesić oko". Jak dla mnie słowotok, chaotyczny strumień świadomości i totalnie bezsensowny wątek kryminalny. Może gdyby książki nie reklamowano jako thrillera, a jedynie jako "czeskie bajanie w oparach alkoholu, seksu i nieistniejących potraw" byłoby łatwiej ustosunkować się do całości. Całości..?

Bardzo chciałam dać tej książce szansę, mimo niepochlebnych opinii. Po czeskim autorze spodziewałam się bajdurzenia, odchodzenia od głównego wątku i grzebania w historii jednak w "Młynie na mumie" przerosło to wszelkie granice. Forma powieści szkatułkowej jest w tym wypadku najmniejszym problemem (choć przeskakiwanie z wątku w wątek pojawiało się jako zarzut w wielu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Z bólem serca wystawiam tę ocenę, w szczególności, iż Gaimana uwielbiam. Długi czas zabierałam się do przeczytania tej powieści i może było w tym drugie dno i przeczucie, że to już nie to samo co "Nigdziebądź" czy "Koralina". Przede wszystkim mam wrażenie, że autor chciał upchać zbyt wiele wątków w jednym miejscu, i wyszło kiepsko. Jest to materiał na co najmniej 3 odrębne książki, ponieważ w jednej historia zupełnie się plącze i za chwilę rozmywa. A poza tym (co zdziwiło mnie najbardziej) czytanie nużyło mnie i niecierpliwiło.

Z bólem serca wystawiam tę ocenę, w szczególności, iż Gaimana uwielbiam. Długi czas zabierałam się do przeczytania tej powieści i może było w tym drugie dno i przeczucie, że to już nie to samo co "Nigdziebądź" czy "Koralina". Przede wszystkim mam wrażenie, że autor chciał upchać zbyt wiele wątków w jednym miejscu, i wyszło kiepsko. Jest to materiał na co najmniej 3 odrębne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka o wszystkim i o niczym. Z czeluści słowotoku wyłania się zamysł powtarzających się losów głównego bohatera jednak z całej reszty niewiele wynika. Być może korzystniej byłoby tekst podzielić na części i złożyć w zbiór felietonów, bo sam tekst ma kilka przekazów (całkiem ważnych), ale czeka się na zwrot ku jednej historii, a z tego nici. Jedyny plus - czyta się szybko i dosyć przyjemnie. Minus? Mnóstwo dygresji dla jednej strony puenty.

Książka o wszystkim i o niczym. Z czeluści słowotoku wyłania się zamysł powtarzających się losów głównego bohatera jednak z całej reszty niewiele wynika. Być może korzystniej byłoby tekst podzielić na części i złożyć w zbiór felietonów, bo sam tekst ma kilka przekazów (całkiem ważnych), ale czeka się na zwrot ku jednej historii, a z tego nici. Jedyny plus - czyta się szybko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Traktat naukowy napisany językiem bardziej poetyckim, niż niejedna książka. I choć konkretnych dowodów na tytułową inteligencję kwiatów podaje autor niewiele (większość jest lakoniczna i jedynie pobieżnie wspomniana) to warto książkę przeczytać dla samych przemyśleń zawartych w niej "pobocznie".

Traktat naukowy napisany językiem bardziej poetyckim, niż niejedna książka. I choć konkretnych dowodów na tytułową inteligencję kwiatów podaje autor niewiele (większość jest lakoniczna i jedynie pobieżnie wspomniana) to warto książkę przeczytać dla samych przemyśleń zawartych w niej "pobocznie".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Chciałoby się dać książce większą ocenę, ale nawet po usilnych poszukiwaniach atrybutów ciężko to zrobić. Jest w niej pomysł na dobrą historię, ale sposób jej opowiedzenia jest bardzo męczący. Problemem nie tyle jest nieudolność, co pompatyczność. Tak - pompatyczność. Książka jest naszpikowana metaforami i trudnymi słowami, które nijak nie nadają jej poważniejszego charakteru. Opisy są męczące, przesadzone i irytujące. Wszystkie postacie mówią "tym samym głosem" - osiemnastolatka (notabene epizod wychodzenia z uzależnienia od narkotyków zupełnie zbędny), podstarzały pisarz erotoman, zakochana w erotomanie samobójczyni. Wszystko w tej książce jest przerysowane, a mogłoby być tak dobrze...

Chciałoby się dać książce większą ocenę, ale nawet po usilnych poszukiwaniach atrybutów ciężko to zrobić. Jest w niej pomysł na dobrą historię, ale sposób jej opowiedzenia jest bardzo męczący. Problemem nie tyle jest nieudolność, co pompatyczność. Tak - pompatyczność. Książka jest naszpikowana metaforami i trudnymi słowami, które nijak nie nadają jej poważniejszego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Dom z papieru" to raczej opowiadanie, nie powieść. Czyta się ją niezwykle szybko, najprawdopodobniej dzięki urzekającej historii i zgrabnemu językowi. Historia jest opowiedziana niczym anegdota o kimś, kogo ktoś kiedyś znał i może dlatego ma się uczucie jednoczesnego znania tej historii i wyobcowania. Aby opisać książkę w kilku słowach należy powiedzieć, że mówi o samotności, namiętności i szaleństwie - i to nie tylko w stosunku do książek, ale także do drugiego człowieka.

"Dom z papieru" to raczej opowiadanie, nie powieść. Czyta się ją niezwykle szybko, najprawdopodobniej dzięki urzekającej historii i zgrabnemu językowi. Historia jest opowiedziana niczym anegdota o kimś, kogo ktoś kiedyś znał i może dlatego ma się uczucie jednoczesnego znania tej historii i wyobcowania. Aby opisać książkę w kilku słowach należy powiedzieć, że mówi o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Być może thriller to nie moja bajka, być może książka po prostu nie pozostawia na mojej skórze dreszczyku emocji. Przewidywalna, schematyczna, na jedno dłuższe posiedzenie. W połowie książki już wiadomo kto jest winien. Do tego postaci niezwykle irytujące - otyła smutna alkoholiczka, która we wszystko wtyka nos i powoduje lawinę dramatów, piękna, enigmatyczna szczupła blondynka z zaburzeniami psychicznymi, która oczywiście ginie i kolejna piękność, która jest wzorową kurą domową lubiącą skoki w bok... Prościej się nie dało.

Być może thriller to nie moja bajka, być może książka po prostu nie pozostawia na mojej skórze dreszczyku emocji. Przewidywalna, schematyczna, na jedno dłuższe posiedzenie. W połowie książki już wiadomo kto jest winien. Do tego postaci niezwykle irytujące - otyła smutna alkoholiczka, która we wszystko wtyka nos i powoduje lawinę dramatów, piękna, enigmatyczna szczupła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to