-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać97 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Biblioteczka
2026-02-06
2025-02-19
2019-06-26
2019-06-21
Przyznaję, że nie czytałam Pilipiuka od dawna, jednak moje wspomnienia sprzed kilku lat przedstawiają obraz błyskotliwego i zaskakującego pisarza, który umie we wszystko wpleć dobry humor. ALE…
Jaki patos wylewa się z tomu tych opowiadań! W niektórych to po przeczytaniu tylko stanąć i zasalutować, po prostu broszura propagandowa partii konserwatywnej. Niestety nawet w historiach niby mniej poważnych brakuje zaskakującej puenty, na gadanie o konserwacji krzeseł i markach przedwojennych zegarów mogę przymknąć oko, ale patos Panie i umoralnianie…
Przyznaję, że nie czytałam Pilipiuka od dawna, jednak moje wspomnienia sprzed kilku lat przedstawiają obraz błyskotliwego i zaskakującego pisarza, który umie we wszystko wpleć dobry humor. ALE…
Jaki patos wylewa się z tomu tych opowiadań! W niektórych to po przeczytaniu tylko stanąć i zasalutować, po prostu broszura propagandowa partii konserwatywnej. Niestety nawet w...
2017-07-11
2017-05-05
2015-08-18
2015-07-08
2015-07-03
Koszmarna szmira ale na swój sposób epicka. A i bardzo szybko się czyta, nie dość, że tom cienki to jeszcze monologi wewnętrzne można w spokojnie pominąć: bla bla bla, co druga kwestia to wyznanie miłości i coś tam o kosmosie...
Koszmarna szmira ale na swój sposób epicka. A i bardzo szybko się czyta, nie dość, że tom cienki to jeszcze monologi wewnętrzne można w spokojnie pominąć: bla bla bla, co druga kwestia to wyznanie miłości i coś tam o kosmosie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-06-07
2015-05-08
E tam, wszyscy się spinają nie wiadomo o co, a to jest tylko czysta, odmóżdżająca rozrywka. Oczywiści ten tom jest słabiutki w porównaniu z pierwszym i skórzane spódniczki nie są tu największym grzechem autora. Swoją drogą nie czytam tej serii dla Achaji, która jak wiemy jest przekokszona i nieciekawa, tylko wszystkich zgromadzonych w tej pozycji panów: Zaana, Siriusa, Biafry nawet Oriona i matematyka, bo to właśnie ich perypetie uważam za najzabawniejsze i choć trochę błyskotliwe i śmieję się jak głupia czytając jaki piękny i świniowaty jest Biafra, gdyż do tego służą książki.
Przyznaję zrobiłam drugie podejście do tego tomu(pokonały mnie wulgaryzmy i seksizm)ale w sumie nie żałuje. "Achaja" to ciekawe zjawisko i istotnie wyróżniające się z tłumu fantasy negatywnie jaki i pozytywnie. Wszystko zależy od podejścia.
E tam, wszyscy się spinają nie wiadomo o co, a to jest tylko czysta, odmóżdżająca rozrywka. Oczywiści ten tom jest słabiutki w porównaniu z pierwszym i skórzane spódniczki nie są tu największym grzechem autora. Swoją drogą nie czytam tej serii dla Achaji, która jak wiemy jest przekokszona i nieciekawa, tylko wszystkich zgromadzonych w tej pozycji panów: Zaana, Siriusa,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-03-18
2015-03-20
Genialna jak wszystkie Sapkowskiego. Jedna z moich ulubionych i chyba najśmieszniejsza z całej sagi.
Powoli poznająca się zbieranina ludzi z kryminalną przeszłością pod sztandarem łowcy potworów idącego przez cały swiat po swoje przeznaczenie. Napotykający ludzi i nieludzi którzy w większośći i tak potem go znienawidzą.
Przezabawna historia o tym jak Geralt łaził po lesie i narzekał, że nie chce nikogo narażać na niebezpieczeństwo.
Genialna jak wszystkie Sapkowskiego. Jedna z moich ulubionych i chyba najśmieszniejsza z całej sagi.
Powoli poznająca się zbieranina ludzi z kryminalną przeszłością pod sztandarem łowcy potworów idącego przez cały swiat po swoje przeznaczenie. Napotykający ludzi i nieludzi którzy w większośći i tak potem go znienawidzą.
Przezabawna historia o tym jak Geralt łaził po lesie...
2015-03-30
2014-08-23
2014-08-22
2014-08-18
2013-01-25
Lubię Sienkiewicza, choć nie trzyma się on ścieśle histori i tworzy sztywne i szlachetne postacie. Jeśli jednak kazano by mi wybierać między "Ogniem i Mieczem", a "Samozwańcem" wybrałabym Sienkiwicza. Dlaczego?
Ponieważ, pan Komuda nie zaskarbił sobię u mnie tą książką wystarczająco dużo uznania.
Język - jest znośny, a porównania często bardzo malownicze, jednak co niektóre opisy są przydługie i zbyt przynudziaste, a drogi pan autor zdaje się zbytnio szpanować swoją wiedzą historyczną i umiejętnością jazdy konnej.
Postacie - ludzkie i anty-sienkiewiczowe, jednak wcale mnie nie zaskoczyło, że "prawdziwi" szlachcice tylko pili, rabowali i chędożyli. W zasadzie wszyscy wydali mi się prawie identyczni.
Fabuła - idzie traktem, rozbija obozy i... I generalnie stoji. Taka z lekka przewidywalna.
Podsumowując - przypisy były najciekawsze.
Lubię Sienkiewicza, choć nie trzyma się on ścieśle histori i tworzy sztywne i szlachetne postacie. Jeśli jednak kazano by mi wybierać między "Ogniem i Mieczem", a "Samozwańcem" wybrałabym Sienkiwicza. Dlaczego?
Ponieważ, pan Komuda nie zaskarbił sobię u mnie tą książką wystarczająco dużo uznania.
Język - jest znośny, a porównania często bardzo malownicze, jednak co...
2013-01-11
To jest taki poziom jakby Sapkowski sam sobie napisał fanfika, czyli czytasz i masz wrażenie, że on ściąga sam od siebie.
Bardzo krótkie i bardzo nie pogłębione te historyjki, czy też w sumie jedna historyjka próbująca udawać książkę.
To jest taki poziom jakby Sapkowski sam sobie napisał fanfika, czyli czytasz i masz wrażenie, że on ściąga sam od siebie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo krótkie i bardzo nie pogłębione te historyjki, czy też w sumie jedna historyjka próbująca udawać książkę.