-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać68 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2019
2017-11
2015-10
Kolejna bardzo dobra pozycja Nessera. Czyta się szybko, przyjemnie... Klimatyczna aura, jak zwykle. Polecam!
Kolejna bardzo dobra pozycja Nessera. Czyta się szybko, przyjemnie... Klimatyczna aura, jak zwykle. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-08
Nesser rozwinął skrzydła! Po tym, jak zawiodłam się "Sprawą G", "Jaskółka, kot, róża, śmierć" przypomniała mi, z jak rewelacyjnym pisarzem mam do czynienia. Akcja jest wartka, intrygująca, wciąga na całego. Uwielbiam Nesserowskie dialogi pełne ironii, cynizmu, wyrafinowanego poczucia humoru, inteligentnego żartu. Wiele ze zdań włożonych przez Autora w usta bohaterów jest złotymi myślami, które chętnie zapisuję. Nie chcę opisywać fabuły, bo nie o to chodzi- po prostu szczerze polecam.
Nesser rozwinął skrzydła! Po tym, jak zawiodłam się "Sprawą G", "Jaskółka, kot, róża, śmierć" przypomniała mi, z jak rewelacyjnym pisarzem mam do czynienia. Akcja jest wartka, intrygująca, wciąga na całego. Uwielbiam Nesserowskie dialogi pełne ironii, cynizmu, wyrafinowanego poczucia humoru, inteligentnego żartu. Wiele ze zdań włożonych przez Autora w usta bohaterów jest...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-07
Arne Dahl jest świetny. Intryga powieści jak zwykle niebanalna, ciekawie skomplikowana, a do tego przemycone przemyślenia o życiu, egzystencji, świecie. Wiele złotych myśli wartych zapamiętania i to w powieści kryminalnej, po której można by niewiele się spodziewać! Wciągające. Szczerze polecam.
Arne Dahl jest świetny. Intryga powieści jak zwykle niebanalna, ciekawie skomplikowana, a do tego przemycone przemyślenia o życiu, egzystencji, świecie. Wiele złotych myśli wartych zapamiętania i to w powieści kryminalnej, po której można by niewiele się spodziewać! Wciągające. Szczerze polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-07
"Grób w górach" czyta się bardzo dobrze. Styl nie przypominał mi innych popularnych ostatnio skandynawskich kryminałów, w których śledztwo jest centrum fabuły. Tutaj sprawa morderstw dzieje się jakby nieco z boku, pozostawiając sporo miejsca na prywatne życie i powiązania ekipy kryminalnej. Nie jest to może powieść, która zostawia po sobie piorunujące wrażenie, ale całkiem przyzwoity kawałek historii, z którym spędziłam przyjemne godziny w komunikacji. Polecam.
"Grób w górach" czyta się bardzo dobrze. Styl nie przypominał mi innych popularnych ostatnio skandynawskich kryminałów, w których śledztwo jest centrum fabuły. Tutaj sprawa morderstw dzieje się jakby nieco z boku, pozostawiając sporo miejsca na prywatne życie i powiązania ekipy kryminalnej. Nie jest to może powieść, która zostawia po sobie piorunujące wrażenie, ale całkiem...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-01
Bardzo dobrze się bawiłam czytając "Bezcennego"! W końcu kawał dobrej fabuły z tłem historycznym z naszego podwórka. Powieść ciekawa, z wartką akcją, ciekawymi wątkami osadzonymi w przeszłości. Zdecydowanie sięgnę po inne powieści Miłoszewskiego.
Bardzo dobrze się bawiłam czytając "Bezcennego"! W końcu kawał dobrej fabuły z tłem historycznym z naszego podwórka. Powieść ciekawa, z wartką akcją, ciekawymi wątkami osadzonymi w przeszłości. Zdecydowanie sięgnę po inne powieści Miłoszewskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-04
Reportaż przybliżający nam losy mieszkańców Korei Północnej. Nadaje ludzką twarz tragedii tego narodu. Podobało mi się osobiste podejście autorki do każdego z bohaterów. Dzięki temu i mnie stali się bliżsi, a sytuacja Korei nie jest mi już obojętna. Chyba o to chodziło, prawda?
Szczerze polecam.
Holistyczne podejście do tematu sprawia, że po książkę może sięgnąć każdy, nawet zupełny laik.
Reportaż przybliżający nam losy mieszkańców Korei Północnej. Nadaje ludzką twarz tragedii tego narodu. Podobało mi się osobiste podejście autorki do każdego z bohaterów. Dzięki temu i mnie stali się bliżsi, a sytuacja Korei nie jest mi już obojętna. Chyba o to chodziło, prawda?
Szczerze polecam.
Holistyczne podejście do tematu sprawia, że po książkę może sięgnąć każdy,...
2015-04
Autorka popełnia jeden kardynalny błąd... Pisze swoją syntezę dla kogoś, kto ma szeroką wiedzą na podejmowany przez nią temat. Brakowało mi bardzo wstępu, który nakreśliłby jakiekolwiek tło historyczne, kulturowe... Jestem po politologii i stosunkach międzynarodowych, a przyznam szczerze, że nie dawałam rady tej pozycji. Czułam sie przytłoczona dziesiątkami nazwisk, miejsc, organizacji -nie rozumiałam, kto skąd się wziął, co z czego wynika. Brnięcie przez książkę było męczące i zwyczajnie nudne. Gratuluję szerokiej wiedzy- szkoda, że mało z tego zostanie w mojej głowie. Zanim przeczyta się "Różowy to kolor Persji" polecam przygotowanie się z innymi książkami dotyczącymi tego tematu.
Autorka popełnia jeden kardynalny błąd... Pisze swoją syntezę dla kogoś, kto ma szeroką wiedzą na podejmowany przez nią temat. Brakowało mi bardzo wstępu, który nakreśliłby jakiekolwiek tło historyczne, kulturowe... Jestem po politologii i stosunkach międzynarodowych, a przyznam szczerze, że nie dawałam rady tej pozycji. Czułam sie przytłoczona dziesiątkami nazwisk, miejsc,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna powieść przygodowa oparta o historię życia żony cara, Katarzyny. Rewelacyjnie przybliża ten okres historyczny i nadaje ludzkie twarze pojawiającym się w niej postaciom. Nie mogłam się od niej oderwać, przeczytałam z zapartym tchem.
Świetna powieść przygodowa oparta o historię życia żony cara, Katarzyny. Rewelacyjnie przybliża ten okres historyczny i nadaje ludzkie twarze pojawiającym się w niej postaciom. Nie mogłam się od niej oderwać, przeczytałam z zapartym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2015-05
Po Orwella sięgnęłam od niechcenia, jak po coś, co trzeba przeczytać. Książka zaskoczyła mnie bardzo. Pozostawiła we mnie ślad- piętno. Do końca miałam nadzieję, targały mną emocje, chciałam wiedzieć, czekałam. "Rok 1984" nie pozostawia obojętnym. Pokazuje społeczeństwo największego koszmaru, najściślejszej kontroli, nieludzkie pod każdym względem. Jednocześnie dociera do nas, jak blisko takiego stanu byliśmy już kilka razy w historii.
Warto przeczytać.
Po Orwella sięgnęłam od niechcenia, jak po coś, co trzeba przeczytać. Książka zaskoczyła mnie bardzo. Pozostawiła we mnie ślad- piętno. Do końca miałam nadzieję, targały mną emocje, chciałam wiedzieć, czekałam. "Rok 1984" nie pozostawia obojętnym. Pokazuje społeczeństwo największego koszmaru, najściślejszej kontroli, nieludzkie pod każdym względem. Jednocześnie dociera do...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam wiele razy- uwielbiam. Jak zwykle u Folletta rewelacyjnie splecione wątki- czyta się z zapartym tchem.
Czytałam wiele razy- uwielbiam. Jak zwykle u Folletta rewelacyjnie splecione wątki- czyta się z zapartym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2012
"Drugie życie Pana Roosa" zdecydowanie bardziej wciągnęła mnie niż wcześniejsze dzieła Nessera. Pojawia się wątek polski- jedna z głównych bohaterek jest Polką mieszkającą w Szwecji, co było dla mnie dodatkowym atutem. Tytułowy Pan Roos to przypadek przypominający wielu z nas -kto nie chciałby zmienić swojego przewidywalnego od lat życia?
"Drugie życie Pana Roosa" zdecydowanie bardziej wciągnęła mnie niż wcześniejsze dzieła Nessera. Pojawia się wątek polski- jedna z głównych bohaterek jest Polką mieszkającą w Szwecji, co było dla mnie dodatkowym atutem. Tytułowy Pan Roos to przypadek przypominający wielu z nas -kto nie chciałby zmienić swojego przewidywalnego od lat życia?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Uwielbiam przygody Pana Samochodzika, ale ta część bardzo mnie zawiodła... mało co się dzieje, a jak już dzieje, to zdarzenia są wyjątkowo abstrakcyjne- wplątanie w historię Rogera Moorea, Batura jako scenograf pracujący przy filmie i jacht zamiast wehikułu.. To dla mnie za wiele, choć jak zwykle miło było mi spotkać się z Panem Tomaszem.
Uwielbiam przygody Pana Samochodzika, ale ta część bardzo mnie zawiodła... mało co się dzieje, a jak już dzieje, to zdarzenia są wyjątkowo abstrakcyjne- wplątanie w historię Rogera Moorea, Batura jako scenograf pracujący przy filmie i jacht zamiast wehikułu.. To dla mnie za wiele, choć jak zwykle miło było mi spotkać się z Panem Tomaszem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to