rozwiń zwiń

Świąteczne obręcze

Okładka książki Świąteczne obręcze
Kennedy Ryan Wydawnictwo: Wydawnictwo Papierówka Cykl: Obręcze (tom 4) literatura obyczajowa, romans
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Obręcze (tom 4)
Tytuł oryginału:
Hoops Holiday
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Papierówka
Data wydania:
2021-12-08
Data 1. wyd. pol.:
2021-12-08
Data 1. wydania:
2018-12-14
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366429567
Tagi:
świąteczne opowiadania romns współczesny święta koszykarz
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
110 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
549
406

Na półkach: , ,

🎄"Cza­sem czło­wiek nie chce być uko­jo­nym. Cza­sem chcę, żeby bo­la­ło. Chce czuć ból, bo jest on po­wią­za­ny z czymś tak waż­nym, tak po­żą­da­nym, że jest to warte cier­pie­nia. Dzię­ki temu ra­dość ze szczę­śli­we­go za­koń­cze­nia bę­dzie o wiele więk­sza".
.
.
Lekki niczym płatek śniegu, wywołujący uśmiech na twarzy czytelnika, klimatyczny, przyjemny, ciepły, urokliwy, a jednocześnie z ważnym przesłaniem – taki właśnie jest zbiór trzech wyjątkowych opowiadań zawartych w „Świątecznych obręczach” autorstwa Kennedy Ryan. Nawet nie wiecie, jak przecudownie było wrócić do świata bohaterów, których poznałam za sprawą cyklu „Obręcze”. Właśnie takiego dopełnienia ich historii potrzebowałam, o czym przekonałam się już w momencie, gdy zasiadłam do tej lektury. Poczułam się dosłownie jakbym odpakowywała upragniony, gwiazdkowy prezent. Nie należę do grona zwolenników krótkich utworów literackich, ale muszę przyznać, iż akurat ta książeczka zrobiła na mnie naprawdę dobre wrażenie. Zresztą wcale mnie to nie dziwi – w końcu Kennedy Ryan tworzy wyłącznie znakomite, bezkonkurencyjne, godne polecenia romanse.
.
W pierwszym tekście autorka przybliżyła nam losy Avery i Deckera, którzy pojawiali się sporadycznie w poprzednich tomach tej serii. „Kiedy po raz pierwszy spotykam Avery Hughes, jestem praktycznie nagi i przemoczony”. Zawodowy koszykarz tuż po meczu próbował umówić się z dziennikarką sportową na kolację, ale ona nie zamierzała ryzykować swojej profesjonalnej obiektywności, więc zdecydowanie mu odmówiła. Dec nigdy nie spotkał kobiety odpornej na jego urok, uśmiech czy poczucie humoru. Gdyby miał się zakładać uznałby, że Avery też nie była na niego odporna…. Dziesięć lat później panna Hughes zaczęła prowadzić w TV program pod tytułem „Dwa w jednym”, ale partnera towarzyszącego jej na wizji zawieszono z powodu afery. Nowym współprowadzącym został ktoś, kogo publiczność z pewnością pokocha i będzie chciała oglądać, ktoś przystojny oraz godny zaufania. Gość był już na sportowej emeryturze, a w przyszłości miał znaleźć się w Galerii Sław, czyli innymi słowy stacja zatrudniła aroganckiego, przemądrzałego, zadufanego w sobie Macka Deckera! Avery nieustannie zastanawiała się, co by się stało, gdyby dziesięć lat temu postąpiła wbrew zdrowemu rozsądkowi i przyjęła jego propozycję. Za każdym razem, gdy słyszała jego imię coś się w niej poruszało, a nie miała pewności czy była gotowa na takie poruszenie. „Tyle się wydarzyło w naszych życiach, że tamto spotkanie w szatni powinno już dawno temu zniknąć w mrokach przeszłości. Deck zdobył tytuł MVP, dwa mistrzostwa i każdą nagrodę, jaka się liczy. Ożenił się. Rozwiódł. Odniósł kontuzję. Przeszedł na emeryturę. Z kolei ja prowadzę własny program w SportCo, jednej z największych stacji sportowych. Byłam zaręczona. Mój mózg ma krótkie spięcie i nie mogę posunąć się dalej, bo do dziś nie umiem dać sobie rady z tymi wszystkimi uczuciami. Nie w kwestii mojego narzeczonego”. Gdy wspomnienia związane z Willem wypływały na powierzchnię burzyły one jakikolwiek spokój oraz pewność siebie, jakie zdołała odnaleźć Avery.
Główna bohaterka pierwszego opowiadania to kobieta uczulona na przeciętność, nie znosząca bylejakości. Podziwiałam ją za jej ambicję, motywację, siłę, wytrwałe dążenie do zaplanowanych celów. Panna Hughes „ukończyła dziennikarstwo z najlepszymi ocenami. Spłacała długi, tłocząc się z innymi, aby zdobyć zlecenia i odrzucała skromność w szatniach z nagimi mężczyznami. Robiła wszystko, co musiała, aby otrzymać własny program”. Całe życie spędziła na próbowaniu, zdobywaniu, sprawianiu, by rzeczy działy się tak, jak powinny.
Natomiast Decker to mężczyzna, którego „fortuna nie stanowiła żadnego sekretu, gdyż rok za rokiem pojawiał się w magazynie Forbes na liście najlepiej zarabiających sportowców. Większość tych pieniędzy pochodziła ze współprac, a nie z lukratywnych kontraktów NBA, które podpisywał przez dwanaście sezonów. Właściwie od kiedy został wylosowany, natychmiast stał się znanym nazwiskiem, a najważniejsze marki i miejsca chciały z nim współpracować”. Dec to jeden z najlepszych rozgrywających w historii koszykówki. Ten zabawny, błyskotliwy facet w głębi duszy marzył o tym, aby posiadać żonę, dzieci – cały ten pakiet i to właśnie z Avery pragnął coś zbudować. Chciał stworzyć z nią coś trwało, wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju. „Coś w Avery Hughes porusza we mnie odpowiednie trybiki. Sprawia, że się nakręcam. Jej błyskotliwość, inteligencja oraz determinacja powodują, że pragnę więcej i więcej. Jest tym rodzajem kobiety, która robi na tobie wrażenie i zostaje ci w pamięci”. Prezenterka stanowiła dla niego zagadkę, zważywszy na to, iż nigdy nie było mu dane jej poznać, posmakować. Trzymała go na dystans, gdyż prawdopodobnie sądziła, że Dec z czasem przestanie się nią interesować. Aczkolwiek on „każdego dnia widział nową szczelinę w tym murze, za którym się chowała, a to tylko pobudzało jego ciekawość, co znajdowało się za nim. Zamierzał zburzyć tę ścianę. Stać się młotem”. Przebijając się przez jej skorupę protagonista zaczął dostrzegać bezbronność, smutek i ból, z którymi Avery mierzyła się na co dzień. Kobieta przez ostatni rok cierpiała w samotności. „Myślałam, że dokładnie na to zasługuję – by męczyć się w pojedynkę. Teraz zastanawiam się czy czasem się nie myliłam. Dobrze jest mieć kogoś obok. Po prostu obok. Niewymagającego odpowiedzi lub wiszącego nade mną. Kogoś, kto po prostu chce mojego towarzystwa i jest gotowy zaoferować własne”. Panna Hughes była władczą, twardą babką, ale nie czuła się jeszcze gotowa na nowy związek. Potrzebowała czasu, a Decker postanowił jej go dać. Nie zamierzał z niej zrezygnować….
Opowiadanie pt. „Pełne krycie” poruszyło temat depresji oraz samobójstwa. Główna bohaterka obwiniała się o coś, na co tak naprawdę nie miała większego wpływu. Czuła wszechogarniający ból po stracie najbliższej osoby, wewnętrzne rozbicie. Autorka nasączyła tę historię karuzelą emocji, cierpieniem, śmiercią, ale również nadzieją na lepsze jutro. Nie ukrywam, iż poruszyła mnie ona do głębi i zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
.
Kolejny króciutki tekst dotyczył Irys oraz Augusta – pary znanej nam z „Ryzykownego rzutu”. Kennedy Ryan zdradziła czytelnikom ich dalsze losy. Otrzymaliśmy okazję, aby nacieszyć się ich szczęściem, a także jako pierwsi usłyszeliśmy radosną nowinę, którą ta dwójka nie podzieliła się jeszcze z nikim innym. W ostatniej opowieści natomiast zaglądamy do Jareda i Banner – postaci z „Zablokowanego rzutu”. Małżonkowie rozpoczęli starania o potomstwo, ale jak na razie nie przyniosło to żadnych efektów. Czy kobiecie uda się zajść w ciążę? Jaką wiadomość przekażę mężowi Ban w Nowy Rok? Tego oczywiście dowiecie się zapoznając się z tym cudownym opowiadaniem.
.
„Świąteczne obręcze” to zbiór trzech odmiennych historii obrazujących różne odcienie miłości. To teksty poruszające realne, ludzkie problemy, które na swojej drodze może napotkać dosłownie każdy człowiek. To książka pełna pasji, głębi, a także intensywności, w dodatku okraszona świątecznym klimatem. Przepełniona została miłością, radością, pikanterią, bólem, rozpaczą, nienawiścią, szczęściem, nadzieją. Z całego serca polecam „Świąteczne obręcze” każdemu wielbicielowi nietuzinkowej, łamiącej serce serii „Obręcze”. Gwarantuję, że miło spędzicie z tym dodatkiem czas i na pewno nie pożałujecie, iż po niego sięgnęliście!

🎄"Cza­sem czło­wiek nie chce być uko­jo­nym. Cza­sem chcę, żeby bo­la­ło. Chce czuć ból, bo jest on po­wią­za­ny z czymś tak waż­nym, tak po­żą­da­nym, że jest to warte cier­pie­nia. Dzię­ki temu ra­dość ze szczę­śli­we­go za­koń­cze­nia bę­dzie o wiele więk­sza".
.
.
Lekki niczym płatek śniegu, wywołujący uśmiech na twarzy czytelnika, klimatyczny, przyjemny, ciepły,...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    146
  • Chcę przeczytać
    83
  • Posiadam
    19
  • Legimi
    7
  • 2022
    7
  • Ulubione
    5
  • Teraz czytam
    5
  • 2023
    5
  • Przeczytane 2022
    2
  • Chcę w prezencie
    2

Cytaty

Więcej
Kennedy Ryan Świąteczne obręcze Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także