Droga do Zielonego Wzgórza

Okładka książki Droga do Zielonego Wzgórza
Budge Wilson Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura dziecięca
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
Before Green Gables
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2009-02-11
Data 1. wyd. pol.:
2009-02-11
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308043080
Tłumacz:
Agnieszka Kuc
Tagi:
Zielone Wzgórze Ania Shirley Agnieszka Kuc Shelagh Armstrong
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
320 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
176
1

Na półkach: ,

Świetna książka, pozwoliła wrócić to dziecięcych lat, kiedy zaczytywaliśmy się w przygodach rudowłosej Ani, polecam z całego serca. Autorce udało się utrzymać ten cudowny klimat, który tak zachwycał u L.M. Montgomery. Cieszę się, że taka książka powstała, pozwala przyjrzeć się losom i przygodą Ani Shirley od czasu urodzenia, aż do dotarcia na Zielone Wzgórze. Podeszłam do niej dość sceptycznie, na szczęście było inaczej. Były lekkie nieścisłości, ale nie były aż tak bardzo zauważalne. Jeszxze raz polecam, teraz kolej odświeżyć resztę serii o małej Ani i przypomnieć sobie lata dzieciństwa.

Świetna książka, pozwoliła wrócić to dziecięcych lat, kiedy zaczytywaliśmy się w przygodach rudowłosej Ani, polecam z całego serca. Autorce udało się utrzymać ten cudowny klimat, który tak zachwycał u L.M. Montgomery. Cieszę się, że taka książka powstała, pozwala przyjrzeć się losom i przygodą Ani Shirley od czasu urodzenia, aż do dotarcia na Zielone Wzgórze. Podeszłam do...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
640
259

Na półkach: , ,

Na pewno wszystkich fanów rudowłosej Ani Shirley ciekawiły jej losy przed tym, zanim trafiła na Zielone Wzgórze. „Droga do Zielonego Wzgórza” to prequel tej popularnej historii, która odpowie czytelnikom na wszystkie pytania związane z przeszłością Ani i jej wczesnym dzieciństwem.
Już od narodzin nie było lekko tej dziewczynce, było mi jej ogromnie żal.. Nieraz łezka zakręciła mi się w oku przy czytaniu i często przystawałam, aby przemyśleć wiele życiowych spraw. Niektóre wydarzenia z książki tworzyły we mnie chwile zadumy.. Ania tak wiele wycierpiała, tak często znajdowała się na „samym dnie rozpaczy”, a mimo tego zawsze miała w sobie siłę, by się podnieść i nadzieję na lepsze jutro. Wzruszająca i skłaniająca do refleksji opowieść.
Mimo, że napisała ją inna autorka to w ogóle nie czułam różnicy. Moim zdaniem Pani Wilson idealnie odwzorowała styl pisania Pani Montgomery. Opisy przyrody, które tak uwielbiam u „Ani z Zielonego Wzgórza”, czy dialogi i opisy postaci.. Identyczne! Wielkie gratulacje dla Budge Wilson i podziękowania, że zdołała nam idealnie opowiedzieć pierwsze 11 lat życia Ani.
Bardzo gorąco polecam tę lekturę szczególnie fanom rudowłosej marzycielki, ale i tym, którzy o Ani tylko słyszeli. Piękna!

Na pewno wszystkich fanów rudowłosej Ani Shirley ciekawiły jej losy przed tym, zanim trafiła na Zielone Wzgórze. „Droga do Zielonego Wzgórza” to prequel tej popularnej historii, która odpowie czytelnikom na wszystkie pytania związane z przeszłością Ani i jej wczesnym dzieciństwem.
Już od narodzin nie było lekko tej dziewczynce, było mi jej ogromnie żal.. Nieraz łezka...

więcej Pokaż mimo to

97
avatar
89
64

Na półkach:

Gdy mała Ania Shirley przychodzi na świat, jej rodzice, dwoje nauczycieli, nie mogą niestety zbyt długo nacieszyć się dzieckiem. Trzy miesiące po narodzinach dziewczynki, Berty i Walter umierają. Wówczas do swojego domu zabiera ją pani Thomas, która przez kilka miesięcy zdążyła zżyć się z rodziną Shirley, pracując jako pomoc domowa. Jednak życie Ani nie stało się przez to proste, ani wesołe. W rodzinie zaczyna pojawiać się coraz więcej dzieci, pan Thomas przez swoje pijaństwo nie może utrzymać pracy na zbyt długo, a mała Ania bardzo szybko zostaje wykorzystana jako darmowa służąca i opiekunka do dzieci.

Ciężka praca, opieka nad dziećmi i przykre doświadczenia. Ania przez lata przeżyła mnóstwo bolesnych i smutnych chwil, nim trafiła na Zielone Wzgórze. Jednak nawet w najgłębszym mroku tych chwil istniały radośnie mrugające promyki światła. Świat marzeń i cudowni ludzie sprawili, że życie Ani nie było jedynie otchłanią rozpaczy.

Co widziała i kogo znała, nim trafiła na Zielone Wzgórze?

Po pierwsze... Nie wiem czemu, ale czytając, zdawało mi się, że natrafiam na mnóstwo błędów. Nie wiem dlaczego. Interpunkcyjne i pisownia w niektórych miejscach były moim zdaniem złe, ale może się mylę. Jeśli chodzi o historię... Cóż, pierwszym co zauważyłam, były początkowo bardzo krótkie rozdziały, co z jakiegoś powodu mnie drażniło.

Charakter Ani nie był moim zdaniem zły, ale... brakowało mi jej roztargnienia i wpadek, które przecież zdarzały się co chwilę. Życiorys również z jakiegoś powodu trochę gryzł mi się z oryginałem. Nie chodzi tu o bieg wydarzeń, a o... wydarzenia? Ania miała po prostu wiecznie nieszczęśliwe życie, ale u Wilson na co drugim kroku spotykała przyjaciół i cudownych ludzi. Jedna osoba, może dwie byłyby w porządku, bo każdy potrzebuje trochę szczęścia, ale tak wielu? Nie pamiętam aż tak dobrze wszystkiego, co pojawiło się w książkach Montgomery, ale państwo Thomas zdecydowanie byli... za mili? Może i czasem krzyczeli, ale to chyba nie to.

Cóż... nie waliłam się w głowę przy czytaniu, więc nie było najgorzej. Do książek, które spaliłabym na stosie, jeszcze jej daleko. Była po prostu mocno średnia. Ale jeśli ktoś nie ma takich wymagań, jak ja, to zapewne książka się spodoba.

~ Jednorozec_czyta

Gdy mała Ania Shirley przychodzi na świat, jej rodzice, dwoje nauczycieli, nie mogą niestety zbyt długo nacieszyć się dzieckiem. Trzy miesiące po narodzinach dziewczynki, Berty i Walter umierają. Wówczas do swojego domu zabiera ją pani Thomas, która przez kilka miesięcy zdążyła zżyć się z rodziną Shirley, pracując jako pomoc domowa. Jednak życie Ani nie stało się przez to...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
385
32

Na półkach:

Książka bardzo mi się podobała. W mojej ocenie autorka bardzo dobrze przedstawiła dzieciństwo Ani. Tak właśnie je sobie wyobrażałam. Pojedyncze nieścisłosci nie rzucają się za bardzo w oczy. Jest sporo smutnych momentów, ale znając niełatwą historię Ani przed przybyciem na Zielone Wzgórze nie można spodziewać się niczego innego. Za to jeszcze więcej jest momentów wzruszających. Nawet w bardzo trudnych chwilach Ania spotyka dobrych ludzi, którzy jej pomagają, a ona sama jest dla ludzi jak promyk słońca. Narracja opwieści jest być może momentami zbyt dorosła i różni się nieco od stylu Lucy Maud Montgomery, ale nie na tyle by było to dużą wadą tej powieści. Myślę, że książka ta uczy empatii i wyrozumiałaości dla ludzkich słabości, a przede wszystkim daje nadzieję, że jeśli człowiek się stara być dobrym, to zawsze może wydarzyć się coś co zmieni życie na lepsze.

Książka bardzo mi się podobała. W mojej ocenie autorka bardzo dobrze przedstawiła dzieciństwo Ani. Tak właśnie je sobie wyobrażałam. Pojedyncze nieścisłosci nie rzucają się za bardzo w oczy. Jest sporo smutnych momentów, ale znając niełatwą historię Ani przed przybyciem na Zielone Wzgórze nie można spodziewać się niczego innego. Za to jeszcze więcej jest momentów...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1873
440

Na półkach: , , ,

POWIEŚĆ KUPIŁAM,GDY JESZCZE MOGŁAM CZYTAĆ W PAPIEROWEJ WERSJI,TUŻ PO POLSKIM WYDANIU...TE PRZYGODY ANI KOJARZYŁY MNIE SIĘ Z EKRANIZACJĄ Z JONATHAN'EM CROMBIE [GILBERT BLYTHE] I MEGAN FOLLOWS [ANIA SHIRLEY]. UWAŻAM,ŻE NIE DOWIEDZIAŁAM SIĘ Z NIEJ WIELE NOWYCH FAKTÓW Z ŻYCIA ANI JEDNAK POLECAM ZE WZGLĘDU NA EPIOZOD UKAZANIE ANI TUŻ PO NARODZINACH WRAZ Z DUMNYMI,MŁODYMI RODZICAMI...

POWIEŚĆ KUPIŁAM,GDY JESZCZE MOGŁAM CZYTAĆ W PAPIEROWEJ WERSJI,TUŻ PO POLSKIM WYDANIU...TE PRZYGODY ANI KOJARZYŁY MNIE SIĘ Z EKRANIZACJĄ Z JONATHAN'EM CROMBIE [GILBERT BLYTHE] I MEGAN FOLLOWS [ANIA SHIRLEY]. UWAŻAM,ŻE NIE DOWIEDZIAŁAM SIĘ Z NIEJ WIELE NOWYCH FAKTÓW Z ŻYCIA ANI JEDNAK POLECAM ZE WZGLĘDU NA EPIOZOD UKAZANIE ANI TUŻ PO NARODZINACH WRAZ Z DUMNYMI,MŁODYMI...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
454
191

Na półkach: ,

Spodziewałam się czegoś lepszego. Prequel Ani z Zielonego Wzgórza i ja tak naprawdę to nie dowiedziałam się niczego nowego. Myślałam, że będzie trochę lepiej, ale tylko jak przeczytałam książkę to czułam rozczarowanie. Tak naprawdę to w ogóle nie było tutaj czuć klimatu Ani. Jako fanka książek L. M. Montgomery ta książka napisana przez innego autora w ogóle mi nie pasowała. Coś jest z nią nie tak.
Już wiem, nie pasowały mi tutaj zbyt dorosłe przemyślenia dziewczynki. Były po prostu nie możliwe.

Nie wiem co tu mam o niej napisać, bo bardzo się zawiodłam. Ocena 4/10

Opis:
Prequel do bestsellera wszech czasów obejmujący okres od narodzin Ani do jej przyjazdu na Wyspę Księcia Edwarda.
W życiu Berty i Waltera Shirley — szczęśliwego małżeństwa dwojga nauczycieli — pojawia się ktoś wyjątkowy: na świat przychodzi ich ukochana córeczka Ania. Niestety, wkrótce oboje umierają, a życie małej dziewczynki staje się bardzo trudne. Musi ciężko pracować, opiekować się dziećmi rodziny, w której się znalazła, znosić upokorzenia i surowość swoich gospodarzy. Trafi a do sierocińca, ale i tam spotykają ją przykrości oraz bolesne doświadczenia.

Spodziewałam się czegoś lepszego. Prequel Ani z Zielonego Wzgórza i ja tak naprawdę to nie dowiedziałam się niczego nowego. Myślałam, że będzie trochę lepiej, ale tylko jak przeczytałam książkę to czułam rozczarowanie. Tak naprawdę to w ogóle nie było tutaj czuć klimatu Ani. Jako fanka książek L. M. Montgomery ta książka napisana przez innego autora w ogóle mi nie pasowała....

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1414
535

Na półkach: , , ,

Po przeczytaniu oryginalnego cyklu "Ani z Zielonego Wzgórza" autorstwa Lucy Maud Montgomery, miałam spore obawy co do owej lektury. Nie dziwne, miałam różnego rodzaju wątpliwości, chociażby zastanawiałam się, czy zostanie zachowana atmosfera znana z oryginalnych przygód Ani. Co więcej, teraz wiem i nie żałuję, że najpierw przeczytałam całą serię Ani, a później dopiero zapoznałam się z prequelem.

Powieść autorstwa Budge Wilson totalnie mnie zaskoczyła, onieśmieliła i wzruszyła. Autorka wiernie oddała klimat historii Ani i napotkanych przez nią ludzi oraz ogólną atmosferę tychże powieści, które odpowiadały za tak magiczny nastrój. Autorka zadbała o to, aby Czytelnik po odłożeniu lektury nie miał już tak wiele albo nadto pytań związanych z dzieciństwem Ani, historii jej rodziców, o którym niewiele odpowiedzi tak naprawdę można było uzyskać na kolejnych stronicach całej serii. Zawsze było wtrącone jakieś wspomnienie, ale Czytelnik nie miał prawdziwego a na pewno pełnego obrazu wszystkich interesujących go wątków z przeszłości, czyli przed samym przybyciem Ani na Zielone Wzgórze. A ta książka pięknie przeprowadziła Czytelnika przez te meandry przeszłości i wcześniej tylko muśnięte i rzucone na kartach powieści ciekawostki.
Owa lektura domknęła całość serii. Wiadomo, autorka wykazała się ogromem pracy oraz trybików swojej wyobraźni. Niemniej, powieść nie jest całkowicie wymysłem autorki, ponieważ ta jak wspomniała w podziękowaniach książki, opierała się na autentycznych zapiskach i pracach L. M. Montgomery oraz innych życzliwych ludzi, którzy dysponowali istotnymi i wnoszącymi w treść informacjami. Te słowa autorki tym bardziej przekonały mnie o autentyczności wydarzeń sprzed przybycia Ani na Wyspę Księcia Edwarda.
Czuję się usatysfakcjonowana tym dopełnieniem i uzyskaniem odpowiedzi na pytania, jak chociażby, kiedy dokładnie urodziła się Ania, jaka była przeszłość jej rodziców i jakimi w ogóle osobowościowo byli ludźmi, jak wyglądała dalsza historia Ani w latach, kiedy dziewczynka jako niemowlę została oddana pod opiekę obcych ludzi i jakie wydarzenia miały miejsce, które ostatecznie doprowadziły ją do gospodarstwa Maryli i Mateusza na Zielonym Wzgórzu?

Moim zdaniem w tej powieści Ania najwięcej doświadczyła, ale niestety, niezbyt przyjemnego. Dziewczynka od najmłodszych już pracowała ponad siły, była wykorzystywana jako tania siła robocza, a i czasem za to jej się obrywało niemiłym słowem. Niemniej, już wtedy nie można było odmówić Ani niezwykłej pracowitości, wdzięczności za drobne gesty i ciepłe słowa, ogromnej chęci i motywacji do nauki nawet wtedy, gdy nie starczało sił po całodziennej ciężkiej pracy. Anię już od pierwszych kart powieści cechowała miłość do ludzi i świata przyrody, wielka niezłomność, ogromna siła charakteru i nadzieja na lepsze jutro, a te przymioty nie opuściły ją aż do ostatniego tomu serii o jej przygodach.

Niezwykle piękna, choć momentami smutna opowieść o dziewczynce, która nie doświadczyła miłego i radosnego, a także beztroskiego dzieciństwa. To równocześnie historia rezolutnej, dzielnej Ani, która wiele doświadcza i szybko się uczy, jakie życie potrafi być zaskakujące, raz w te podniosłe chwile, a czasem te i mniej pompatyczne. To historia Ani, która dzięki nieopisanej sile wyobraźni i charakteru potrafi i pragnie przetrwać wszystko, bo szczerze i z całego małego serca wierzy, że jeszcze nadejdą dla niej te przyjazne dni. Wierzy, że przybycie do jej wymarzonej krainy, czyli na Wyspę Księcia Edwarda odmieni niepomiernie jej los..

Po przeczytaniu oryginalnego cyklu "Ani z Zielonego Wzgórza" autorstwa Lucy Maud Montgomery, miałam spore obawy co do owej lektury. Nie dziwne, miałam różnego rodzaju wątpliwości, chociażby zastanawiałam się, czy zostanie zachowana atmosfera znana z oryginalnych przygód Ani. Co więcej, teraz wiem i nie żałuję, że najpierw przeczytałam całą serię Ani, a później dopiero...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
777
614

Na półkach:

Budge Wilson Droga do Zielonego Wzgórza,

Kolejna historia po przeczytanych jakiś czas temu dziejach Maryli Cuthbert, której byłam ciekawa, a jednocześnie kolejna, która mnie nie usatysfakcjonowana. Ponownie okazało się, że nie jest łatwo zmierzyć się z pierwowzorem serii książek stworzonej lata temu przez Lucy Maud Montgomery. Czytelnicza ciekawość natomiast znowu wzięła górę.

Autorka, w związku z setną rocznicą powstania książek o Ani Shirley, postanowiła odtworzyć, uzupełnić i przybliżyć czytelnikowi historię małej Ani od momentu narodzin aż do chwili znalezienia się w domu rodzeństwa Cuthbertów. Niestety jest to opowieść bardzo schematyczna, prowadząca małą bohaterkę poprzez kolejne wydarzenia w jej dziecięcym życiu. Na tyle słabo zarysowana, że gdybym nie wiedziała, że z tej małej dziewczynki wyrośnie za parę lat Ania Shirley, to na nią jako na bohaterkę powieści, w ogóle nie zwróciłabym uwagi. Jest oczywiście, poruszająco, bo mała Ania nie miała łatwego życia, mimo swojego młodego wieku zdążyła już wiele przejść, doświadczyła ciężkiej pracy, nie zaznała jednak ciepła i miłości domu rodzinnego.

W moim wypadku po raz kolejny zwyciężyła ciekawość, ponieważ oprócz Muminków to właśnie Ania była ukochaną dziecięcą bohaterką. Nie jest to jednak lektura, którą będę pamiętać długo. Szkoda. Choć z drugiej strony nastawiałam się na to rozczarowanie.

Przy okazji takich książek zawsze zadaję sobie pytanie. Czy warto sięgać po książki dotyczące ukochanych bohaterów, które wychodzą spod pióra innych autorów? A może lepiej jest pozostać wiernym wersji oryginalnej i nie liczyć na to, że ktoś inny stworzy po raz kolejny opowieść, która zostanie w pamięci na lata?

Budge Wilson Droga do Zielonego Wzgórza,

Kolejna historia po przeczytanych jakiś czas temu dziejach Maryli Cuthbert, której byłam ciekawa, a jednocześnie kolejna, która mnie nie usatysfakcjonowana. Ponownie okazało się, że nie jest łatwo zmierzyć się z pierwowzorem serii książek stworzonej lata temu przez Lucy Maud Montgomery. Czytelnicza ciekawość natomiast znowu wzięła...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
274
79

Na półkach:

Tę książkę powinnam oceniać z dwóch perspektyw.

Jako fanka Ani z Zielonego Wzgórza - i tu moja ocena będzie negatywna. Bo książka, która z założenia zdaje się miała być "kontynuacją" absolutnie nie wpisała się w charakter, klimat serii.

Jako przeciętny czytelnik nie "związany" z Anią - wciąż nie wypada ta pozycja najlepiej. Dużo tu przerysowania, słaba konstrukcja postaci, chociaż sama fabuła całkiem niezła.

Tę książkę powinnam oceniać z dwóch perspektyw.

Jako fanka Ani z Zielonego Wzgórza - i tu moja ocena będzie negatywna. Bo książka, która z założenia zdaje się miała być "kontynuacją" absolutnie nie wpisała się w charakter, klimat serii.

Jako przeciętny czytelnik nie "związany" z Anią - wciąż nie wypada ta pozycja najlepiej. Dużo tu przerysowania, słaba konstrukcja...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
603
45

Na półkach: , ,

Dawno już nie miałam okazji czytać książki tak ujmująco ciepłej a jednocześnie tak silnie prowokującej do autorefleksji. Budge Wilson okazuje się być nader zręczną kontynuatorką spuścizny L.M. Montgomery zarówno pod względem stylu, problematyki, sposobu kreowania postaci czy, wreszcie, treści. Autorka przedstawia losy Ani Shirley w sposób barwny i wzruszający, a częste i nierzadko bardzo pomysłowe nawiązania do faktów znanych z książek Montgomery sprawiają, że "Droga Do Zielonego Wzgórza" jest czymś więcej, niż tylko godnym polecenia dodatkiem do serii. W moim odczuciu jest to pozycja obowiązkowa, którą należy przeczytać w pierwszej kolejności tak ze względu na zawarte w niej wątki, jak i po prostu dlatego, że okazuje się lepsza, niż niejedna z części właściwych.

Dawno już nie miałam okazji czytać książki tak ujmująco ciepłej a jednocześnie tak silnie prowokującej do autorefleksji. Budge Wilson okazuje się być nader zręczną kontynuatorką spuścizny L.M. Montgomery zarówno pod względem stylu, problematyki, sposobu kreowania postaci czy, wreszcie, treści. Autorka przedstawia losy Ani Shirley w sposób barwny i wzruszający, a częste i...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Budge Wilson Droga do Zielonego Wzgórza Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd