Szczęśliwy w III Rzeszy

Okładka książki Szczęśliwy w III Rzeszy
Marek Żak Wydawnictwo: Albatros reportaż
374 str. 6 godz. 14 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
374
Czas czytania
6 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-88038-74-7
Tagi:
II wojna światowa III Rzesza
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3199
2304

Na półkach:

Wokół II wojny światowej napączkowało wiele książek, których tematyką są złe losy Polaków krzywdzonych przez Niemców i Rosjan. Okupanci byli okrutni, a najechani prześladowani i pokrzywdzeni za wszelką cenę walczyli o kraj. Gdzieś jednak umyka aspekt „zaradnych” czyli konformistów, którzy – mniej lub bardziej dobrowolnie - wyjechali do Niemiec „na roboty”.
Wielkopolska przez długi czas znajdowała się pod rządami Niemców i ich porządku. Dla tych ludzi papierów mówiących o narodowości nie utożsamiono z poczuciem bycia obywatelem danego kraju. W takich realiach wychował się główny bohater. Wolsztyn, z którego pochodzi Marek Gar, jest typowym miastem przygranicznym, na którym piętno odcisnęły zabory. Polacy walczyli tu dzielnie z zaborcą, ale kiedy już walki nie miały sensu starali się zorganizować życie pod skrzydłem okupanta.
Jako osoba pochodząca z takiej przygranicznej wsi, będącej obecnie niemal w centrum Polski, jestem w stanie wyobrazić sobie owe realia. Polacy wyjeżdżali lub byli wywożeni do Niemiec do pracy, a ci którzy zostali na miejscu musieli pracować dla najeźdźcy. Była to praca trudna, ale często nie bezsensowna, czego dowodem może być istniejąca do dziś główna droga w mojej rodzinnej wsi. Zaborca traktował Polskę jak własne tereny, o które należy dbać, w które należy inwestować. Budowano linie kolejowe, autostrady, drogi, fabryki. Nie obyło się bez ofiar, ale przecież każda wojna niesie za sobą tysiące a nawet miliony niewinnych istnień.
Znaczna część ludzi była w podobnej sytuacji jak główny bohater książki Marka Żaka. Wyjazd był dla nich szansą i jednocześnie zagrożeniem. Jeden nieprzemyślany gest czy słowo mógł przekreślić ich wolność. Jedyne, co mogło ich uratować to pracowitość i systematyczność a to Wielkopolanie mają wyssane z mlekiem matki.
Marek Gar jest polskim farmaceutą, który po zajęciu Polski przez Niemców wyjeżdża do III Rzeszy, by pracować w Leverkusen w największej firmie farmaceutycznej. Jego codzienność tylko pozornie wydaje się być sielska: praca, kobiety, dobre jedzenie, awanse. To jednak tylko pozory, ponieważ bohater nie może pozwolić sobie na myślenie i dyskutowanie o polityce. Musi być znakomitym aktorem we własnym życiu i doceniać każdą jego chwilę.
Stylistyka powieści pozostawia wiele do życzenia. Błędy językowe sprawiają, że momentami czyta się opornie, ale dzięki temu robi wrażenie opowiadania mówionego, czyli takiego, w którym przecież nie brak niedociągnięć. Mimo tego jest to książka godna przeczytania, przemyślenia i przedyskutowania ze starszymi pokoleniami, które okupację pamiętają.

Wokół II wojny światowej napączkowało wiele książek, których tematyką są złe losy Polaków krzywdzonych przez Niemców i Rosjan. Okupanci byli okrutni, a najechani prześladowani i pokrzywdzeni za wszelką cenę walczyli o kraj. Gdzieś jednak umyka aspekt „zaradnych” czyli konformistów, którzy – mniej lub bardziej dobrowolnie - wyjechali do Niemiec „na roboty”.
Wielkopolska...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
37
23

Na półkach:

http://izabella-herbu-trzaska.bloog.pl/id,330744999,title,Marek-Zak-Szczesliwy-w-II-Rzeszy-Szczecin-2010,index.html

http://izabella-herbu-trzaska.bloog.pl/id,330744999,title,Marek-Zak-Szczesliwy-w-II-Rzeszy-Szczecin-2010,index.html

Pokaż mimo to

0
avatar
238
213

Na półkach: ,

Książkę jak najbardziej oceniam pozytywnie, to zachowanie głównego bohatera odbiera się dwuznacznie. Z jednej strony jest to człowiek, który jest szczęśliwy mogąc pracować w jednej z najlepszych farmaceutycznych firm III Rzeszy oraz cieszącym się dużym uznaniem wśród niemieckich prominentów jak i zwykłych niemieckich obywateli; oraz jest zadowolony z faktu, iż jego urok osobisty ma wpływ na kobiety niemieckie, co powoduje, że chociaż na tym polu może pokonać Niemców. Ale z drugiej strony nie trudno nie zgodzić się z jego opinią, że z wrogiem trzeba walczyć cierpliwie, nie być w gorącej wodzie kąpanym, a ciężka praca oraz solidne przygotowanie do bitwy może przyczynić się do lepszych rezultatów niż zbrojna walka, która wywołana jest emocjami i jak najszybszym pozbycia się wroga.

Książka krąży wokół farmacji, która nie została potraktowana po macoszemu, a przyczynia się do tego, iż autor książki Marek Żak jest z wykształcenia chemikiem i pracował w firmach zarówno chemicznych jak i farmaceutycznych. Powoduje to właśnie, że wiele rzeczy w tej książce jest wyjaśnionych, głównie na temat produkcji leków (m.in. sulfonamidy, aspiryna) jak i samego zarządzania w sprawie produkcji owych leków.

Ale Marek Żak prezentuje nie tylko wiedzę z farmacji, ale ukazuje nam zarys II wojny światowej – od początku do końca. Ale nie jest to zarys „płytki”, w którym autor nie ma nic konkretnego do powiedzenia, ale ukazuje nam głównie jak działała w ówczesnym okresie propaganda J. Goebbelsa; oraz początkową euforię Niemców zwycięstwami ich wojsk na wszystkich frontach i poczuciu wyższości nad innymi narodami, po uczucie zmęczenia wojną i pragnieniem jak najszybszego zawarcia pokoju z aliantami i wyrażaniem się z szacunkiem o innych państwach i narodach, a szczególnie o Polakach.

Wszystko to powoduje, że czytając tę książkę, nie odbiera się jej jako płytkiego utworu, który swoją zawartością nie wnosi nic do polskiej literatury, wręcz przeciwnie, ukazuje nam bohatera jak i historię całkiem odmienną, niż te, które prezentują heroizm polskich bohaterów, walczących przeciw wrogiemu wojsku, ale prezentuje człowieka, który na swój sposób, w bardziej cynicznym stylu, walczy z wrogiem. Czy taka postawa walki może się podobać? Nie wiem, chociaż jak pisałam wyżej, z niektórymi zasadami dr Marka Gara się zgadzam.

Książkę „Szczęśliwy w III Rzeszy” chociaż długo czytałam, mając nadzieję, że szybciej ją przeczytam, jak najbardziej polecam. Autor pomimo trudnego tematu i wielu specjalistycznych nazw farmaceutycznych, napisał książkę ciekawą, która inspiruje dając wiele do przemyślenia. Szczególnie pokazuje nam, czytelnikom jakiś rodzaj walki z przeciwnikiem, która nie musi być natychmiastową na atak, ale aby była przemyślana, że wiedząc o swojej słabości, to czasami najlepiej dać się uwięzić, by w klatce móc nabrać siły i wygrać czasami nie siłą, ale mądrością i ciężką pracą.

http://swiatwidzianyksiazkami.blogspot.com/

Książkę jak najbardziej oceniam pozytywnie, to zachowanie głównego bohatera odbiera się dwuznacznie. Z jednej strony jest to człowiek, który jest szczęśliwy mogąc pracować w jednej z najlepszych farmaceutycznych firm III Rzeszy oraz cieszącym się dużym uznaniem wśród niemieckich prominentów jak i zwykłych niemieckich obywateli; oraz jest zadowolony z faktu, iż jego urok...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1861
1553

Na półkach: ,

„Prawda jest dobra, ale nie każdą prawdę należy ujawniać”

Po lekturze „Biegu” Marka Żaka, korespondowałam z autorem w wyniku czego otrzymałam do przeczytania egzemplarz jego debiutanckiej powieści pt.: „Szczęśliwy w III Rzeszy”, która odbiła się szerokim echem w środowisku literackim. Przypomnę tylko, że autor z wykształcenia jest chemikiem. A jego praca zawodowa związana jest z przemysłem farmaceutycznym.

Bohaterem powieści jest farmaceuta Marek Gar. Pochodzi z Zachodniej Polski, dokładnie z Wielkopolski, która przez dłuższy okres czasu znajdowała się pod rządami Niemców. Akcja książki dzieje się podczas II wojny światowej. Bohater dostaje propozycję pracy w niemieckim koncernie Bayera, znajdującym się w Zagłębiu Ruhry. Myślę, że wielu osobom ta firma znana jest z powodu jej powiązań z obozami koncentracyjnymi. Jest to dla niego jedyna szansa na wyzwolenie się z okupowanej Polski. Marek jest ambitnym i zdolnym naukowcem i właśnie dzięki tym cechom pnie się szybko do góry w swojej karierze zawodowej, mimo tego, że jest Polakiem, czyli rasą podludzi w ówczesnych realiach. Żeni się z agentką gestapo – Karen. Nie będzie to jednak jedyna Niemka, którą bohater poślubi i pokocha.

Marek jest postacią bardzo kontrowersyjną. Od razu zaznaczam, że to postać fikcyjna.

„Tło, miejsce i postacie historyczne w tle są autentyczne, reszta jest fikcją, która nie ma niczego wspólnego z autorem, jego rodziną, ani żadnymi, znanymi mu osobami”

Bohater sam siebie uważa za tchórza, konformistę i oportunistę. Niemieckie kobiety, z którymi ma romans uważa za swoiste trofeum w czasach wojny. Nie jest wierny jednej kobiecie.

„Nie jestem bohaterem. Jestem zwyczajnym konformistą albo oportunistą”

Pracuje w III Rzeszy dla Niemców. Przyjmuje niemieckie obywatelstwo. Wykonuje wszystkie polecenia ówczesnych władz NSDAP. Co więcej, nie zgadza się z ideą walk powstańczych. Uważa, że Powstanie Warszawskie to niepotrzebny przelew krwi naszych rodaków, który nic nowego nie wniesie do naszej sytuacji okupacyjnej. Bohater jest postacią, której nie powinno się lubić. Brak mu moralności i cech bohatera romantycznego oraz idealnego patrioty. Jest szczęśliwy mieszkając w III Rzeszy. Ciągle powtarza zdanie z Fausta „Trwaj chwilo! Jesteś piękna!” Jest cynikiem, owszem. Ale cynikiem szczęśliwym.

Co więcej, co może zszokować przeciętnego Polaka. W książce nie ma podziału na złego niemieckiego okupanta i dobrego, zniewolonego Polaka. Bohaterowie nie są czarni i biali. Posiadają różne odcienie.

Napisałam autorowi, że jego książka jest trudna do zrecenzowania pod wieloma względami. Zaprzecza całkowicie idei martyrologii, tak zakorzenionej w naszym kraju. Nie czytałam jeszcze żadnej książki w polskiej literaturze, która pokazywałaby taki obraz II wojny światowej. Porównując dla przykładu „Kolumbów” i „Szczęśliwego w III Rzeszy”, książki te znajdują się na dwóch przeciwstawnych biegunach.

„Czasy wojny miały swoje prawa nie zawsze zgodne z prawami czystej nauki”

Sam tytuł książki wskazuje na kontrowersyjny temat. Jak można było być szczęśliwym w III Rzeszy za panowania największego zbrodniarza ludzkości – Hitlera. Uwierzcie mi, że powieść skłania do myślenia. Skłania do przeanalizowania pewnych faktów, bez obecnej w naszej tradycji kultu bohaterstwa i obrony ojczyzny. To próba nowego spojrzenia na skomplikowaną historię Polski.

I można się nie zgodzić z tezami, jakie wygłasza główny bohater. Potępiać jego zachowanie i nazywać go zdrajcą. Ale czy można go obarczać za to, że chciał być po prostu szczęśliwy? Za to, że chciał odnieść sukces i mieć piękne kobiety? Myślę, że każdy czytelnik, po przeczytaniu książki Marka Żaka powinien sam odpowiedzieć sobie na te pytania.

Wiem od autora, że odezwali się pierwsi chętni do sfinansowania filmu, który powstanie na podstawie książki. To dopiero będzie wydarzenie, gdy film wejdzie do kin. Rozpoczną się wielkie dyskusje i z pewnością miażdżąca recenzja krytyków.

Myślę, że „Szczęśliwy w III Rzeszy” może być gratką dla koneserów historii. Na pewno wywoła szerokie dyskusje na temat losów okupowanej Polski. I o to chyba chodziło autorowi.

Marek Żak napisał również drugą część losów polskiego naukowca pt.: „Szczęśliwy w Ameryce”. Dzięki uprzejmości autora wkrótce recenzja na moim blogu.



http://subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/

„Prawda jest dobra, ale nie każdą prawdę należy ujawniać”

Po lekturze „Biegu” Marka Żaka, korespondowałam z autorem w wyniku czego otrzymałam do przeczytania egzemplarz jego debiutanckiej powieści pt.: „Szczęśliwy w III Rzeszy”, która odbiła się szerokim echem w środowisku literackim. Przypomnę tylko, że autor z wykształcenia jest chemikiem. A jego praca zawodowa związana...

więcej Pokaż mimo to

30
avatar
119
72

Na półkach:

Marek ŻAK ur.06.03.1953 rok, absolwent Politechniki Warszawskiej - Wydział Chemiczny oraz studiów podyplomowych m.in. w Japonii i Szwajcarii z dziedziny marketingu i zarządzania. Pracował w polskich i międzynarodowych firmach chemicznym i farmaceutycznych. Przez kilka lat pisał felietony w Przeglądzie Technicznym. Obecnie jest dyrektorem przedstawicielstwa w Polsce - jednego z międzynarodowych koncernów z branży tzw. life science. Niesamowitym dziełem, które napisał jest książka pt. ,,Szczęśliwy w III Rzeszy”.
,,Szczęśliwy w III Rzeszy” jest to niesamowita książka, która opowiada o życiu Polaka w Niemczech. Kiedy to Marek dostał szansę pracowania w Trzeciej Rzeszy u boku znajomego doktora, przyjął ją. Godząc się myślał, że robi to dla Polaków, ponieważ jego leki będą sprzedawane im też. W firmie Bayer gdzie pracował znajdowali się agenci, którzy na niego donosili i pisali raporty. Na szczęście aptekarz z Wolsztyna starał się nikomu nie narażać. Dzięki uratowania dziecka Gubernatora zyskał zaufanie wroga. Od Rzeczy dostał dziewczynę agentkę, która stała się jego żoną. Niestety gdy ją zabrał do Polski i pokazał Getto z Żydami. Kobieta zobaczywszy ten widok zaczęła być przeciwko Hitlerowi, co spowodowało, że została wywieziona do obozu. Marek zerwał z Karen i po pewnym czasie ożenił się z Claudią, która spodziewała się jego dziecka. Po wywiezieniu żony do hotelu Marek ma romans z Karen, która została uwolniona dzięki niemu. Nie jest to jego pierwsza zdrada, ponieważ w książce można spotkać jeszcze Gordane i Martę, której uratował dziecko.
W książce obserwujemy umierającą wiarę Niemców w Hitlera, któremu kiedyś tak bardzo byli wierni. Wrogowie w pewnej chwili zaczynają wszystkich przepraszać gdy wiedzą, że walka ich nie ma sensu. Najbardziej obawiają się Anglików, którzy coraz bardziej nadciągają i próbują opanować Trzecią Rzeszę.
Markowi odpowiada wojna, ponieważ dzięki swojej pracowitości odkrywa nowe leki a nawet staje się dyrektorem. Nawet godzi się przyjąć obywatelstwo Trzeciej Rzeszy co umożliwia mu lepsze życie. Obok niego jest pełno kobiet a każdy darzy go szacunkiem . Dzięki swoim lekom zyskuje popularność. Staje się bardzo cenny dla Niemców i dlatego nie chcą go nikomu oddać.
Książka jest trochę gruba, ale jej zawartość jest bardzo cenna, ponieważ żaden podręcznik nie pokaże nam życia Polaka w czasie II wojny. Czytając ją można się poczuć, jakby się brało udział w tej wojnie. Dzięki opisowi Polaków i Niemiec dowiadujemy się więcej o poglądach tych ludziach i nadziei, która nigdy nie mija. Niemcy obawiają się Anglii a Polacy Rosjan, którzy pragną władzy.
,,Szczęśliwy w III Rzeszy” polecam wszystkim, ponieważ ta książka jest warta poświęcenia czasu. Dzięki niej będziecie mogli wiele zrozumieć i dowiedzieć się więcej czego brakuje w podręcznikach.

Marek ŻAK ur.06.03.1953 rok, absolwent Politechniki Warszawskiej - Wydział Chemiczny oraz studiów podyplomowych m.in. w Japonii i Szwajcarii z dziedziny marketingu i zarządzania. Pracował w polskich i międzynarodowych firmach chemicznym i farmaceutycznych. Przez kilka lat pisał felietony w Przeglądzie Technicznym. Obecnie jest dyrektorem przedstawicielstwa w Polsce -...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
8
6

Na półkach: ,

Doskonała książka. Czyta się z zapartym tchem. Polecam :)) Jest w niej wszystko: Wojna. Praca. Miłość. Seks. Powstanie Warszawskie. Getto Warszawskie. Armia Sowiecka. Gestapo. SS.Paryż. Warszawa. Kraków. Wrocław.Sulfonamidy. Koniec martyrologii.

Doskonała książka. Czyta się z zapartym tchem. Polecam :)) Jest w niej wszystko: Wojna. Praca. Miłość. Seks. Powstanie Warszawskie. Getto Warszawskie. Armia Sowiecka. Gestapo. SS.Paryż. Warszawa. Kraków. Wrocław.Sulfonamidy. Koniec martyrologii.

Pokaż mimo to

2
avatar
1354
619

Na półkach: , ,

Rzadko kiedy napotykam książki, których zrecenzowanie sprawia mi kłopot. Właśnie taka chwila nastąpiła. I wcale nie dlatego, że książka jest słaba. Wręcz przeciwnie - książka jest bardzo dobra. Powodem jest natomiast to, że jej treść powoduje mętlik w głowie. Uczucia do głównego bohatera są jak burza - przechodzą od ogromnej sympatii, przez ledwo tolernację, aż do potępienia jego czynów. No i jak tu recenzować?
Marek Gar jest Polakiem żyjącym w Wielkopolsce - regionie, który przez długi okres czasu znajdował się pod rządami Państwa Niemieckiego. Mieszkańcy nauczyli się żyć obok Niemców, co więcej - doceniali niemiecki ład i porządek. Kiedy wybucha wojna mieszkańcy dzielą się na dwie grupy. Jedna nie przyjmuje niemieckiego obywatelsktwa i wyjeżda do Generalnej Guberni, pozostali postanawiają żyć jak żyli dotąd. Marek ma to szczęście, że jest wybitnym naukowcem, którego wiedza i umiejętności są szanowane i podziwiane przez niemieckich naukowców. Przyjmuje propozycję podjęcia pracy w fabryce Bayera w Zagłębiu Ruhry. Jedzie tam i... osiąga sukces zarówno zawodowy jak i w życiu osobistym. Tylko jakim kosztem? I czy każdy uznałby to za sukces?
Ogromne uznanie dla autora książki za wykreowanie postaci głównego bohatera. Marek jest postacią fikcyjną. (w co uwierzyłam dopiero po zapewnieniach przez autora książki Marka Żaka) Autor dogłębnie przemyślał kreację postaci dzięki czemu Marek jest z gruntu prawdziwy. Uczucie, że zdarzenia opisane w książce wydarzyły się naprawdę wzmacnia styl literacki użyty w książce. Czytelnik ma wrażenie, że czyta reportaż w którym opisano bez zbędnych emocji życie Polaka pracującego w Niemczech. Opisne są nawet błache zdarzenia (Marek pojechał, zobaczył i wrócił), co potęguje wrażenie reporterskiego stylu. Na początku język książki nie odpowiadał mi, jednak po kilkunastu stronach przywykłam i doceniłam.
A teraz o emocjach. Każdy Polak wie, że podczas drugiej wojny światowej ówcześni Niemcy wyrządzili wiele krzywd. Od maleńkiego uczono nas że naród Polski walczył z okupantem do ostatniej kropli krwi, że w Oświęcimiu dopuszczono się największej zbrodni w dziejach ludzkości, że Niemcy byli źli i okrutni. Jeśli ktoś potrafi przyjąć do wiadomości inny ogólny obraz Niemieckiego narodu z tamtych czasów to chylę czoła. Tymczasem książka ukazuje historię z zupełnie drugiej strony. Główni bohaterowie książki - podobnie jak każdy normalny człowiek w tamtych czasach - chcą jedynie przetrwać. Kobiety płaczą z tęsknoty za chłopcami walczącymi na froncie, mężczyźni robią wszystko aby na ten front nie trafić. Wszyscy zachowują pozory, witają się charakterystycznym "Hail Hitler" i wiedzą, że za najmniejszy błąd trafią do obozu. Marek Gar jako osoba pochodzenia polskiego stał się mistrzem w tych pozorach. Stał się konformistą w klasycznym tego słowa znaczeniu. Potrafi poświęcić wiele dla własnego spokoju. Największe wrażenie zrobiła na mnie wizyta głównego bohatera w Warszawie, gdzie młodzi ludzie walczyli jak mogli z okupantem, gdzie grały emocje i nienawiść. Jak Marek reaguje? Przekonuje, że walka z Niemcami przyniesie tylko nieszczęście i na pewno nie doprowadzi do zwycięstwa. Kiedy wojna zbliża się do końca prezentuje pogląd że Polska powinna podjąć współpracę z Niemcami i ramię w ramię walczyć przeciwko sowietom. I najgorsze jest to, że przewracając widzenie historii wielu Polaków należy uznać, że chyba miał rację...
Książkę polecam każdemu, kto chce zatrzymać się i pomyśleć o historii i wojennej polityce. Mnie książka zmusiła do kilkudniowego grzebania w internecie i poszukiwania informacji na temat ówczesnych działań polaków w Niemczech oraz na temat uwarunkowań politycznych tamtego okresu.

Podsumowując - świetna książka, która w głowie czytelnika pozostawia ślady!

Rzadko kiedy napotykam książki, których zrecenzowanie sprawia mi kłopot. Właśnie taka chwila nastąpiła. I wcale nie dlatego, że książka jest słaba. Wręcz przeciwnie - książka jest bardzo dobra. Powodem jest natomiast to, że jej treść powoduje mętlik w głowie. Uczucia do głównego bohatera są jak burza - przechodzą od ogromnej sympatii, przez ledwo tolernację, aż do...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Więcej
Marek Żak Szczęśliwy w III Rzeszy Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd