
Oko tygrysa. Opowieść o bestii, którą stworzył człowiek
Tygrysy od zawsze rozpalały ludzką wyobraźnię, lecz i tak doprowadziliśmy to zwierzę na skraj wyginięcia.
Co sprawia, że tygrys jest obiektem kultu i nienawiści zarazem? Dlaczego wciąż pożera w lasach delty Gangesu ponad dwieście osób rocznie? Kim są „tygrysie wdowy“ i jak żyją po śmierci mężów w dżungli? Jaka kobieta wykarmiła własną piersią tygrysięta? Kim była pierwsza ofiara tygrysa w Europie? Dlaczego to ulubione zwierzę tyranów i dyktatorów, między innymi Władimira Putina? Kiedy te azjatyckie koty przywieziono do Europy i dlaczego ich wizerunek lepiej sprzedaje produkty w kapitalistycznym świecie? A przede wszystkim: jaki jest tygrys odarty ze stereotypów? Jak widzi, słyszy, zabija?
Poznajmy tygrysa od strony biologicznej i kulturowej, ale też spotykamy rodziny jego ofiar i ocalałych z ataku. Przyjrzyjmy się mitom Azji, zapiskom kolonialnych myśliwych i plemiennym opowieściom z Syberii o małżeństwach kobiet z tygrysami.
Oko tygrysa to wielowątkowy reportaż o majestatycznym stworzeniu i o indyjskich Sundarbanach, ostatnich na Ziemi lasach namorzynowych, gdzie tygrys wciąż jest bogiem.
Tu też niczym w soczewce skupiają bolączki naszego świata, ale autorka również daje nadzieję, że zmiana myślenia, a przede wszystkim opowiadania pomoże wspólnie uratować nasz znikający, różnorodny świat.
Poruszająca opowieść i rozmyślania o zwierzętach przez nas umęczonych. Książka o tygrysach, napisana z wielką do nich miłością, więc i pasją, która zaciąga nas do azjatyckich puszczy, przez świat mitów, aż do przeklętej współczesności, w której umieściliśmy te zwierzęta za ich naturę, piękne kły i boskie futro.
Urszula Zajączkowska
To nie jest książka o tygrysach, choć za niemal każdym jej akapitem tygrys się czai, czasem bardziej mistyczny, często zdecydowanie rzeczywisty. Dużo w tej książce jest krwi i kości. To nawet nie jest książka o Indiach, choć cały czas nurzamy się w ich najdzikszych i najbardziej bezwzględnych obszarach, jednocześnie poznając prastarą indyjską duchowość i widząc jej interakcje ze światem współczesnym. To jest jedna z najlepszych książek o splątanych więziach człowieka z resztą przyrody, o naszej arogancji, o kolonialnej mentalności i mrocznej stronie naszej natury, nie tylko europejskiej. Miejscami nie jest to łatwa lektura, ale warto, bo dużo tu mądrości. Polecam zdecydowanie. Mikołaj Golachowski
Kup Oko tygrysa. Opowieść o bestii, którą stworzył człowiek w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Oko tygrysa. Opowieść o bestii, którą stworzył człowiek
Poznaj innych czytelników
230 użytkowników ma tytuł Oko tygrysa. Opowieść o bestii, którą stworzył człowiek na półkach głównych- Chcę przeczytać 170
- Przeczytane 58
- Teraz czytam 2
- Posiadam 7
- Chcę w prezencie 3
- 2025 3
- Literatura faktu 2
- 2024 2
- Reportaż 2
- Do kupienia 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Oko tygrysa. Opowieść o bestii, którą stworzył człowiek
🐅 Okiem Tygrysa 🐅
📖 Oko tygrysa to nie opowieść dla miłośników dzikiej przyrody, którzy spodziewają się faktów, liczb i rozkładu terytoriów. Tygrys u Sawickiej-Danielak nie da się wytresować, zamknąć w klatce ani nawet w definicji. Bo Oko tygrysa to raczej spojrzenie – przenikliwe, pełne zmysłów, a niekiedy boleśnie bezlitosne jak sama natura. A że natura tu nie jest tylko tłem, lecz wręcz współautorką – to zupełnie inna sprawa.
📚 Reportaż? Prawie. Literatura? Na pewno 📚
Autorka wprawnie myli tropy – to, co zaczyna się jako osobista podróż przez Indie, stopniowo przeradza się w rozedrganą opowieść o kobiecości, lęku, kolonializmie, kulturze narracji i... literaturze samej w sobie. Nie przez przypadek już w pierwszych rozdziałach pojawiają się cytaty z Derridy, Le Guin i Blake’a, a z tyłu przebija duch Księgi dżungli i czarnego Shere Khana. W efekcie mamy do czynienia z czymś więcej niż klasycznym reportażem – to książka, która wędruje własnym tropem, niczym tygrys w gąszczu opowieści.
💬 Narracja kobieca, feministyczna – ale nie ideologiczna 💬
Tu nie ma manifestów – jest raczej czułość spleciona z ironią. Sawicka-Danielak nie krzyczy – ale jej szept potrafi być donośniejszy niż niejeden publicystyczny grzmot. Pokazuje kobiety w ich niewidzialności, samotności i sile. Ich relacje z tygrysem – symbolicznym i realnym – są jak z samą naturą: czasem walczą, czasem współistnieją, czasem znikają w jej cieniu. Główna siła książki? To właśnie ten kobiecy filtr, który prześwietla nie tylko świat przyrody, ale też kulturę, historię i lęki zakodowane w naszej głowie od dzieciństwa.
🌍 Świat jako system połączeń 🌍
Autorka nie buduje linii – tworzy siatkę. Motywy powracają, zakręcają, łączą się i oddalają. Od plastikowej bransoletki Onimy, przez wycinek gazety, aż po filozofię hinduistyczną i cmentarne balony na Gangesie – wszystko to układa się w coś na kształt samsary narracyjnej. Momentami książka przypomina mentalną mapę myśli z wbudowanym GPS-em na duchowe przebudzenie. Problem w tym, że czasem zgubimy zasięg.
🐘 Zbyt wiele tropów, zbyt mało oddechu 🐘
To nie jest książka do połykania – to raczej danie degustacyjne z piętnastu składników. Niektóre smakują wybornie (eseistyczne partie o kulturze, historia Onimy, rozbiórka Kiplinga),inne są przekombinowane, a niekiedy – zwyczajnie rozwleczone. Momentami odnosi się wrażenie, że autorka chce powiedzieć wszystko naraz i jak na ironię – właśnie wtedy książka przestaje mówić cokolwiek. Uderza wtedy lekka pretensjonalność, którą jednak można wybaczyć – bo wynika raczej z nadmiaru treści niż jej braku.
⚖️ Werdykt? 7/10 ⚖️ Nie jest to książka idealna. Ale jest mądra, osobista, dobrze napisana, chwilami – hipnotyzująca a przede wszystkim ciekawa. W świecie, w którym większość opowieści to szybki sprint przez fabułę, Oko tygrysa to powolny taniec z cieniem. Albo jak powiedziałby Kipling: tygrys nie biegnie – tygrys czeka.
👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁
🔹 „Zwierzę patrzy na nas, a my stoimy przed nim nadzy.”
Derrida otwiera tę książkę – i nie bez powodu. To nie tygrys jest tu jedynie obserwowany. To my jesteśmy widziani – w całej naszej bezbronnej, ludzkiej nagości. I nie chodzi o ciało, tylko o sposób istnienia na planecie, której nie jesteśmy koroną, tylko problemem.
🔹 „Wszystko wokół obejścia pływa w mętnej wodzie. Ale Onimy to nie dziwi.”
Jedna z najbardziej filmowych scen w książce. Liryczna opowieść o kobiecie z bengalskiej wioski nagle zmienia się w tragedię. A tygrys – nie jako drapieżnik, lecz jako symbol żywiołu – jest tu obecny nawet wtedy, gdy go nie widać. Bo strach przed nim nie zaczyna się w paszczy, tylko w opowieści.
🔹 „Słowa też mają wiele żyć. Podobnie jak ludzie, rośliny, zwierzęta i przedmioty.”
Takie zdanie może wydawać się oczywiste – dopóki nie zdamy sobie sprawy, że autorka właśnie pokazała, jak z wyrwanego kawałka gazety robi się mit. Z pogniecionej kartki – święta księga. Tak działa literatura, kiedy jest dobrze zaprojektowana.
🔹 „Tygrys to nie tylko zwierzę. To nośnik opowieści, mit, matka lęków i ojciec projekcji.”
Autorka nie próbuje zrobić z tygrysa bohatera narodowego WWF. Robi z niego zwierzę kulturowe. I właśnie dlatego ucieka od zoologii w stronę narratologii, dekonstrukcji Kiplinga i pytania: kto właściwie pierwszy zjadł kogo?
🔹 „Największy lęk wywołuje w nas dzika i nieopanowana przyroda – ta, która wymyka się ludzkiej kontroli.”
Świetna myśl na nasze czasy. Przypomina, że to nie zwierzę jest problemem – tylko nasze pragnienie dominacji. Tygrys nie jest groźny. Groźny jest człowiek, który przestał się bać lasu.
🔹 „To właśnie Tygrys wprowadził do puszczy Śmierć.”
Kiplingowska legenda podana z pełną świadomością jej narracyjnego ciężaru. Tygrys – jako Ewa biblijnego raju – uosabia praprzyczynę lęku, śmierci, porządku, który musimy ukarać. A przecież, jak zauważa autorka, to ludzie stworzyli kulawe tygrysy – fizycznie i symbolicznie.
🔹 „Moim wilkiem od dzieciństwa był tygrys.”
To zdanie można by wytatuować każdemu, kto dorastał na kolonialnych bajkach i disneyowskich koszmarkach. Potwory kultury nie śpią pod łóżkiem – one siedzą w szkolnych kanonach lektur.
🔹 „Potrzebujemy dziś omnistorii. Światopowieści.”
Klucz do całej książki. To nie jest tylko reportaż z Indii. To próba stworzenia takiej narracji, w której zmieści się więcej niż człowiek. Narracji nie o bohaterze, ale o relacji. Nie o wygranej, ale o współbyciu.
🐅 Okiem Tygrysa 🐅
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 Oko tygrysa to nie opowieść dla miłośników dzikiej przyrody, którzy spodziewają się faktów, liczb i rozkładu terytoriów. Tygrys u Sawickiej-Danielak nie da się wytresować, zamknąć w klatce ani nawet w definicji. Bo Oko tygrysa to raczej spojrzenie – przenikliwe, pełne zmysłów, a niekiedy boleśnie bezlitosne jak sama natura. A że natura tu nie jest...
Reportaż z kategorii wybitnych. Wielowątkowy i otwierający oczy na wiele ważnych tematów.
Jako biolożkę wręcz poraża mnie podejście mieszkańców Sundarbanów do tygrysów (stanowiących dla ludzi realne zagrożenie) w zestawieniu z polskim straszeniem wilkami, które nie są groźne dla człowieka.
Reportaż z kategorii wybitnych. Wielowątkowy i otwierający oczy na wiele ważnych tematów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako biolożkę wręcz poraża mnie podejście mieszkańców Sundarbanów do tygrysów (stanowiących dla ludzi realne zagrożenie) w zestawieniu z polskim straszeniem wilkami, które nie są groźne dla człowieka.
Wzięłam w bibliotece, bo czytałam wcześniejszą książkę autorki, ale na zupełnie inny temat. Dlaczego nikt o tym nie mówi? Nigdzie nie czytałam recenzji. A to IMO jest polska książka na Pulitzera! Odkrywcze, nowatorskie, niebywałe. Zadałam sobie tyle pytań w czasie lektury. Najlepsza książka o katastrofie klimatycznej i przyrodzie jaką dotąd czytałam. Dla mnie to więcej niż reportaż, to trochę esej, miejscami dziennik, wszystko dobrze napisane, z suspensem tygrysów zjadających ludzi jak w thrillerze.
Wzięłam w bibliotece, bo czytałam wcześniejszą książkę autorki, ale na zupełnie inny temat. Dlaczego nikt o tym nie mówi? Nigdzie nie czytałam recenzji. A to IMO jest polska książka na Pulitzera! Odkrywcze, nowatorskie, niebywałe. Zadałam sobie tyle pytań w czasie lektury. Najlepsza książka o katastrofie klimatycznej i przyrodzie jaką dotąd czytałam. Dla mnie to więcej niż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaki ostatnio przeczytany przez Ciebie reportaż powodował że brakowało Ci tchu przy czytaniu ?
„Tygrysy od zawsze rozpalały ludzką wyobraźnię, lecz i tak doprowadziliśmy to zwierzę na skraj wyginięcia”
Oko tygrysa. O bestii, którą stworzył człowiek. Marta Sawicka-Danielak @masada_marta
@wydawnictwo_marginesy
Dziś przychodzę do Was z przeczytanym ostatnio świetnym wielowątkowym reportażem „Oko tygrysa. O bestii…” o majestatycznym stworzeniu jakim jest tygrys. Reportaż opowiada też o Sundarbanach największych na Ziemi lasach namorzynowych, gdzie tygrys wciąż tam jest i bogiem i ludojadem.
Dzięki temu reportażowi poznajemy tygrysa zarówno od strony biologicznej i kulturowej ale też dzięki historiom spotykamy rodziny jego ofiar czy ocalałych z ataku. Autorka przygląda się mitom Azji, zapiskom kolonialnych myśliwych, plemiennym opowieściom z Syberii o małżeństwach kobiet z tygrysami czy wierzeniom rdzennych ludów Azji.
Przejmujący i momentami wstrząsający reportaż, fascynujące fakty na temat tygrysów, rzetelne informacje i mnóstwo wiedzy przekazuje nam autorka, sprawiając swoim stylem że ten reportaż czyta się z zapartym tchem, wciągając się od pierwszej przeczytanej strony.
„Tygrys potrzebuje terytorium. Człowiek potrzebuje Ziemi. Sytuacja, której nieces się rozstrzygnąć od dziesięcioleci”
Polecam bardzo Waszej uwadze!
Jaki ostatnio przeczytany przez Ciebie reportaż powodował że brakowało Ci tchu przy czytaniu ?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Tygrysy od zawsze rozpalały ludzką wyobraźnię, lecz i tak doprowadziliśmy to zwierzę na skraj wyginięcia”
Oko tygrysa. O bestii, którą stworzył człowiek. Marta Sawicka-Danielak @masada_marta
@wydawnictwo_marginesy
Dziś przychodzę do Was z przeczytanym ostatnio świetnym...
„W Sundabarach nieustannie towarzyszy mi poczucie straty. Na wielu poziomach: wartości, wspólnoty, harmonijnej relacji z przyrodą opartej na szacunku, a nie wyzysku. Podziwiam ginące faunę i florę i nie mam pewności, czy moje dzieci będą mogły je zobaczyć, jeśli do 2050 roku, jak prognozują naukowcy, wyspy te znikną pod wodą. Nie chcę się poddać temu rodzajowi smutku, który czyni mnie bezradną i który nazywa się solastalgia. To stres i cierpienie z powodu nieodwracalnych zmian w otaczającym nas środowisku, które towarzyszą zmianom klimatu. To coś jak nostalgia - tęsknota za krajem ojczystym, utraconym domem i jego znanym porządkiem. Tylko w wypadku solastalgii ten dom zmienia się i sypie na naszych oczach, a my nie możemy temu zaradzić ani przewidzieć kierunku przemian.”
Lubię, gdy książki zabierają mnie tam, gdzie moja stopa nie stanęła. Jeszcze bardziej cenię, gdy książka stawia pytania których nigdy sobie nie zadałam i porusza tematy, o których mam znikomą wiedzę. „W oku tygrysa” autorka zabiera nas w niesłychaną, wielowątkową, wręcz filozoficzną, podróż po świecie, w którym tygrys ma tak wiele znaczeń, ale co ważniejsze, jak się ostatecznie okazuje jest symbolem prowokującym do wielu przemyśleń o kondycji naszego świata.
Rozmach tematyczny i interpretacyjny potencjału tygrysa sprawił, że mimo swojej objętości ta książka nie znużyła mnie ani razu, a wręcz wciąż zaskakiwała mnogością przemyśleń, faktów oraz bolączek naszego świata. Nie brakuje też tutaj wrażliwości samej autorki, której poświęcenie tematowi czuć niemal na każdej stronie.
Marta zwraca uwaga na tak wiele, ale jednym z ciekawszych tematów jest fakt wskazujący na to, że częściej liczy się statystyki populacji tygrysów, ale nie liczebność tygrysich wdów - kobiet, które straciły męża w wyniku ataku tygrysa. Są one potem dotkliwie stygmatyzowane z wielu powodów i na wielu płaszczyznach: „To nawet martwy mężczyzna ma więcej praw i szacunku niż żywa kobieta.” Autorka uwrażliwia nas na losy świata, lasów, dzikich zwierząt i marginalizowanych ludzi tego świata. Wybiera się na Sundabary, do lasu namorzynowego, który staję się krystaliczną soczewką, w której skupiają się problemy współczesnego świata.
Rachel Carson książką z 1962 roku pt. „Silent Spring” swoim opisem upiornego świata bez śpiewu ptaków przyczyniła się do zmiany ludzkiej perspektywy i w konsekwencji ograniczenia użycia pestycydów w USA. Marta swoją książką sprawia, że ludzka wyobraźnia wyrusza w podróż, która równie silnie uświadamia czytelnika jak realny i bliski każdego jest proces szóstego wielkiego wymierania. Od owadów, po krewetki, na tygrysie i migrantach klimatycznych nie kończąc. Książka ta ma moc, być zmieniać perspektywy. Otworzyła mi oczy na wiele aspektów i rozkrzyczała wewnątrz chęcią ocalania.
Szkoda, by ta książka przeszła obok Was obojętnie.
„W Sundabarach nieustannie towarzyszy mi poczucie straty. Na wielu poziomach: wartości, wspólnoty, harmonijnej relacji z przyrodą opartej na szacunku, a nie wyzysku. Podziwiam ginące faunę i florę i nie mam pewności, czy moje dzieci będą mogły je zobaczyć, jeśli do 2050 roku, jak prognozują naukowcy, wyspy te znikną pod wodą. Nie chcę się poddać temu rodzajowi smutku, który...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Oko tygrysa. O bestii, którą stworzył człowiek" to bardzo ciekawy i wielowymiarowy reportaż.
Przeczytamy tutaj o majestatycznych zwierzętach jakimi są tygrysy ale również o sytuacji w Indiach, o przyrodzie, tygrysich wdowach, ubóstwie, zmianach klimatycznych, historii... O codziennym życiu w Indiach.
Nie ze wszystkim co pisze autorka się zgadzam, jednak nie zmienia to faktu, że jest to naprawdę dobra literatura faktu.
Czyta się ją dosyć szybko, chociaż musiałam sobie robić przerwy. To raczej tytuł na kilka wieczorów.
Znajdziemy tutaj wiele różnych ciekawostek i informacji. Nie tylko o Indiach i Sundarbanach ale i o państwach ościennych.
To również wycieczka kulturowa, o hinduskich zwyczajach, wierzeniach. Autorka przedstawia relację mieszkańców z tygrysami, ich trudną relację.
Wyjaśnia również, że tygrysy ludojady tworzy... człowiek. Zazwyczaj są to stare lub chore zwierzęta, dla których człowiek jest łatwą ofiarą. W zastawiane przez ludzi pułapki trafiają zwierzęta w tym tygrysy, często zostają okaleczone do końca życia. Ludzie wciąż poszerzają swoje środowisko do życia, wchodząc na tereny dzikich kotów. A tygrysy to stworzenia bardzo terytorialne. Jest ich niewiele, kilka ich gatunków wymarło w ostatnich latach.
Myślę, że jest to tytuł po który każdy powinien sięgnąć. Daje do myślenia. Polecam!
"Oko tygrysa. O bestii, którą stworzył człowiek" to bardzo ciekawy i wielowymiarowy reportaż.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytamy tutaj o majestatycznych zwierzętach jakimi są tygrysy ale również o sytuacji w Indiach, o przyrodzie, tygrysich wdowach, ubóstwie, zmianach klimatycznych, historii... O codziennym życiu w Indiach.
Nie ze wszystkim co pisze autorka się zgadzam, jednak nie zmienia to...
Nigdy nie mówię “nie” dobremu reportażowi. Cenię literaturę faktu, możliwość zgłębienia interesujących treści, szczerość i autentyczność tego gatunku. Często zaskakuje mnie odwaga i błyskotliwość autorów wybierających sobie tematy do realizacji. Sawicka- Danielak postanowiła opowiedzieć swoim czytelnikom o tygrysach. Nie miałam pojęcia, jak wdzięczny i wszechstronny może być ten temat.
„Oko tygrysa” to żywa, barwna i różnorodna opowieść, która przy wykorzystaniu tytułowego zwierzęcia łączy w sobie rozmaite kwestie. Tygrys stanowi dobry punkt wyjścia dla refleksji i opowieści na różne tematy, pięknie łącząc je w całość i sprawiając, że staje się dopracowana i przemyślana. Kiedy wzięłam do rąk tę niezwykłą publikację, byłam niezmiernie zdziwiona jej wielkością. Nigdy bym nie pomyślała, że można zbudować obszerny reportaż na taki temat.
Książka Sawickiej- Danielak pozwala czytelnikowi lepiej przyjrzeć się tym fantastycznym zwierzętom. Czytając kolejne rozdziały obserwujemy, poznajemy, widzimy i słyszymy tygrysy. Na stronach reportażu poznajemy fakty dotyczące życia i zachowania zwierząt, czujemy ich dzikość, patrzymy na morderczy wir i dzikie szaleństwo. Co ciekawe, w tej publikacji, tygrys nie jest jedyną bestią i jedyną istotą zdolną do okrucieństwa. Owszem, zabija i przelewa krew. Autorka wskazuje jednak, że i my wcale nie jesteśmy w tym temacie niewinni.
Sawicka- Danielak opowiada o ludzkich zbrodniach przeciwko tygrysom. Pokazuje, jak chęć zysku często prowadzi do katastrofy, zaślepiając i zagłuszających tych, dla których śmierć zwierząt jest cenniejsza, niż ich życie. Obnaża obłudę tych, którzy pozornie chcieliby pomóc, ale w rzeczywistości kierują się własnym interesem i egoizmem. Opowiada o niepokojących i przewrotnych wierzeniach, które sprawiają, że kości i mózgi tygrysów nabierają olbrzymiej finansowej wartości. Wskazuje na tygrysy więzione dla czyjejś przyjemności.
Brzmi okrutnie, fanatycznie, drastycznie. A to dopiero początek. Autorka bowiem nie boi się trudnych kwestii, nie chowa za żadnym tabu. Odważnie wskazuje palcem winnych i wylicza wyrządzone przez nich szkody, nie stosując dla nikogo taryfy ulgowej. W jej słowniku nie ma „przebacz”, tak jak w życiu oprawców nie ma miejsca na „przepraszam”. Sawicka- Danielak skłania do snucia refleksji, zmusza do zaangażowania, wykorzystuje kwestie na czasie. Rozpoczynając opowieść od tygrysiego życia kolejno przemieszcza się pomiędzy różnymi sprawami.
Mimo że publikacja jest trudna i tematycznie niewdzięczna, a przy tym masywna i obszerna, nie sposób się przy niej znudzić czy zmęczyć. Bogactwo przekazywanej wiedzy i mnogość interesujących kwestii sprawiają, że lektura jest fascynująca. A wypracowany i przekonujący styl autorki pozwalają pokonywać kolejne strony bez przeszkód.
„Oko tygrysa” nie będzie historią dla wszystkich, ze względu na swoja treść czy może też rozmiar. Bez wątpienia natomiast mogę powiedzieć, że Ci, którzy z jakiegoś powodu przejdą obojętnie obok tego tytułu, wiele stracą. Czy powinnam przekonywać i zachęcać Was dłużej?
Nigdy nie mówię “nie” dobremu reportażowi. Cenię literaturę faktu, możliwość zgłębienia interesujących treści, szczerość i autentyczność tego gatunku. Często zaskakuje mnie odwaga i błyskotliwość autorów wybierających sobie tematy do realizacji. Sawicka- Danielak postanowiła opowiedzieć swoim czytelnikom o tygrysach. Nie miałam pojęcia, jak wdzięczny i wszechstronny może...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z ważniejszych książek, jakie przeczytałam. Wiele uświadamia, a jednocześnie jest niezwykle czuła. Tak powinno pisać się o ekologii i potrzebie zmiany naszego podejścia do świata.
Jedna z ważniejszych książek, jakie przeczytałam. Wiele uświadamia, a jednocześnie jest niezwykle czuła. Tak powinno pisać się o ekologii i potrzebie zmiany naszego podejścia do świata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Oko tygrysa” to wielowątkowy reportaż, który przenosi czytelnika w świat tygrysów – stworzeń, które fascynują i przerażają jednocześnie. Marta Sawicka-Danielak w swojej książce bada złożoność relacji między ludźmi a tygrysami. Autorka porusza liczne tematy, w tym mitologię Azji, czy opowieści plemienne z Syberii. Przedstawia także historie ofiar tygrysów oraz tych, którzy przetrwali ataki, oferując wszechstronne spojrzenie na życie w lasach delty Gangesu i indyjskich Sundarbanach.
🐅
Sama lektura wywołała we mnie bardzo pozytywne wrażenie. Książka nie tylko przybliża czytelnikowi biologię i zachowanie tygrysów, ale także zgłębia podejście społeczeństw żyjących w ich otoczeniu. Autorka w jednym z rozdziałów przedstawia historie „tygrysich wdów” – czyli kobiet, których mężowie zostali zamordowani przez tygrysy. Te opisy były wstrząsające i przejmujące zarazem. Nie miałam pojęcia, że taka terminologia w ogóle istnieje i że kobiety są przez to w pewien sposób naznaczone. Opowieści o tragediach i strachu splatają się z fascynującymi faktami, co tworzy głęboko poruszający obraz relacji człowiek-tygrys.
🐅
Styl pisania jest przyjemny i wzbudzający zainteresowanie. To rzadkość w literaturze faktu, aby tekst był jednocześnie tak dobrze napisany i pełen informacji. Autorka potrafi utrzymać uwagę czytelnika, z każdą stroną wciągając go coraz bardziej.
🐅
„Oko tygrysa” polecam szczególnie miłośnikom reportaży. To obszerna, ale wartościowa lektura, która dostarcza mnóstwa informacji. Sama wielkość książki może odstraszyć niektórych czytelników, którzy rzadziej sięgają po literaturę faktu, jednak warto dać jej szansę. Jest to pozycja, która wyczerpująco porusza temat tygrysów i ich relacji z człowiekiem.
🐅
To poruszająca i mądra książka, która zasługuje na uwagę. Zapiszcie ten tytuł i weźcie go pod uwagę przy wyborze następnej lektury. Naprawdę warto.
„Oko tygrysa” to wielowątkowy reportaż, który przenosi czytelnika w świat tygrysów – stworzeń, które fascynują i przerażają jednocześnie. Marta Sawicka-Danielak w swojej książce bada złożoność relacji między ludźmi a tygrysami. Autorka porusza liczne tematy, w tym mitologię Azji, czy opowieści plemienne z Syberii. Przedstawia także historie ofiar tygrysów oraz tych, którzy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie pierwsza już książka Marty Sawickiej-Danielak, którą pochłonęłam natychmiast po jej zakupie. Jej pióro, doświadczenia, otwartość na przeróżne tematy jest zarówno zadziwiająca jak zachwycająca. Podróż w jej towarzystwie do Sundarbanów, gdzie tygrysy zabijają corocznie wiele ofiar, głównie mężczyzn, tym samym pozostawiając po sobie na Ziemi wdowy, córki, synów i matki na pastwę okrutnego losu jest absolutnie fascynująca.
Ten reportaż dosłownie przenosił mnie na tamtejsze wyspy, jezyk jest niezwykle obrazowy, plastyczny, tak jak autorka czułam strach śledząc jej przygody i tak jak ona zamartwiam się dalszym losem naszej planety. ,,Oko tygrysa'' to wspaniała przygoda. Serdecznie polecam czytelnikom reportaży i tym, którzy nie boją się rzucać na głębokie, niebezpieczne wody.
To nie pierwsza już książka Marty Sawickiej-Danielak, którą pochłonęłam natychmiast po jej zakupie. Jej pióro, doświadczenia, otwartość na przeróżne tematy jest zarówno zadziwiająca jak zachwycająca. Podróż w jej towarzystwie do Sundarbanów, gdzie tygrysy zabijają corocznie wiele ofiar, głównie mężczyzn, tym samym pozostawiając po sobie na Ziemi wdowy, córki, synów i matki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to