Czas kobiet. Wspomnienia z Pomorza 1944-1947 według relacji Libussy Fritz-Krockow

Okładka książki Czas kobiet. Wspomnienia z Pomorza 1944-1947 według relacji Libussy Fritz-Krockow
Christian Graf von Krockow Wydawnictwo: CDN biografia, autobiografia, pamiętnik
166 str. 2 godz. 46 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Die Stunde der Frauen. Bericht aus Pommern 1944 bis 1947. Nach einer Erzählung von Libussa Fritz-Krockow.
Wydawnictwo:
CDN
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
166
Czas czytania
2 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
8390297116
Tłumacz:
Iwona Burszta-Kubiak
Tagi:
Niemcy Polska wojna 1939-45 Pomorze Zachodnie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
894
869

Na półkach: ,

Tak, to Niemki (oraz inne kobiety, w tym autochtonki polskie i przymusowe robotnice z okupowanych państw) z dawnych Prus Wschodnich, Pomorza czy Sląska płaciły swymi ciałami za hitleryzm. To o tym jest ta książka.

Sowieci „tam i wtedy„ nie przepuszczali nawet małym dziewczynkom i mocno starszym paniom. Mieli na to oficjalne zezwolenie władz – bo jednak na terenach polskich tego nie było.

Tymczasem na froncie zachodnim Niemki same się oddawały aliantom za jedzenie czy pończochy - tam nie było tylu gwałtów.

I tylko smutna konstatacja: ktoś mógłby jakoś tłumaczyć tamto bestialstwo chęcią zemsty za olbrzymie zbrodnie III Rzeszy, ale jak pojąć gwałty dokonywane dziś przez żołdactwo „armii” rosyjskiej na Ukrainie?

Wg mnie to swoisty atawizm po dwóch wiekach panowania Mongołów na terenach dzisiejszej Rosji. To ci najeźdźcy powszechnie stosowali gwałty jako środek upokarzania podbitych. Takie to pierwsze w dziejach systemowe „rassenschande” .

A to, że ofiara często przejmuje zachowania swego oprawcy, wiemy doskonale z historii, także najnowszej (np. "polskie obozy koncentracyjne” po II wojnie na Śląsku, często tam, gdzie wcześniej …

Tak, to Niemki (oraz inne kobiety, w tym autochtonki polskie i przymusowe robotnice z okupowanych państw) z dawnych Prus Wschodnich, Pomorza czy Sląska płaciły swymi ciałami za hitleryzm. To o tym jest ta książka.

Sowieci „tam i wtedy„ nie przepuszczali nawet małym dziewczynkom i mocno starszym paniom. Mieli na to oficjalne zezwolenie władz – bo jednak na terenach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
148
46

Na półkach:

Interesująca tematyka, ale niekoniecznie dobry sposób narracji, stylizowany na wspomnienia siostry autora, pisane w pierwszej osobie. Ma to chyba dodać autentyczności, a jedynie wprowadza w błąd, przez co nie wiemy co zdarzyło się w rzeczywistości, a co jest jego fikcyjną wizją. Najpóźniej od połowy traci na dynamice, nudna, przeciągnięta, niewnosząca wiele, będąca od pewnego momentu już tylko nieciekawym biedoleniem na okrutny los. Niedookreślona w kwestii poglądów rodziny autora na III Rzeszę, chyba nie do końca szczera. Nasuwa się pytanie, do jakich nieprzyjemnych faktów, czy postaw, należałoby się przyznać, cofając czas akcji, choć o kilka lat. Rok 1944 nie jest przypadkowy, od tego momentu biedna niemiecka kobieta i jej rodzina stają się walczącymi o przetrwanie ofiarami. Szkoda tylko, iż autor tak uparcie milczy w kwestii wcześniejszych losów swojej rodziny. Brak faktów nasuwa podejrzenia o chęć wybielenia się.

Interesująca tematyka, ale niekoniecznie dobry sposób narracji, stylizowany na wspomnienia siostry autora, pisane w pierwszej osobie. Ma to chyba dodać autentyczności, a jedynie wprowadza w błąd, przez co nie wiemy co zdarzyło się w rzeczywistości, a co jest jego fikcyjną wizją. Najpóźniej od połowy traci na dynamice, nudna, przeciągnięta, niewnosząca wiele, będąca od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1144
260

Na półkach: , ,

Lektura obowiązkowa dla osób interesujących się Słupskiem i okolicami w latach 1944-46, a także dla tych którzy tak jak ja z zapartym tchem czytają wszystko co dotyczy losów niemieckich mieszkańców Ziem Odzyskanych po zakończeniu wojny.

Lektura obowiązkowa dla osób interesujących się Słupskiem i okolicami w latach 1944-46, a także dla tych którzy tak jak ja z zapartym tchem czytają wszystko co dotyczy losów niemieckich mieszkańców Ziem Odzyskanych po zakończeniu wojny.

Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Reklama
zgłoś błąd