Ucieczka z Sobiboru

Okładka książki Ucieczka z Sobiboru
Thomas Toivi Blatt Wydawnictwo: Świat Książki biografia, autobiografia, pamiętnik
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
From the Ashes of Sobibor: Sobibor, the Forgotten Revolt
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2021-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381396042
Tłumacz:
Małgorzata Szubert
Tagi:
Holokaust obóz Sobibór Żydzi polscy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
233 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
391
188

Na półkach:

Książka opowiada o ucieczce grupy więźniów. Tak w 1/5.
Reszta to życie bohatera przed wojną, na jej początku oraz po ucieczce.
Opisuje obóz, losy innych uciekinierów.

W porządku.
Z ciekawości sprawdziłam też audio na storytell. Bardzo dobrze czytane.

Książka opowiada o ucieczce grupy więźniów. Tak w 1/5.
Reszta to życie bohatera przed wojną, na jej początku oraz po ucieczce.
Opisuje obóz, losy innych uciekinierów.

W porządku.
Z ciekawości sprawdziłam też audio na storytell. Bardzo dobrze czytane.

Pokaż mimo to

avatar
256
143

Na półkach:

Jakiś czas temu czytałam Izbica, Izbica. Było dużo odniesień do Tojwiego. Nawet linki do youtube, obejrzałam i wzruszyło mnie to, jaki był, co przeżył. Potem okazało się, że na podstawie jego wspomnień nakręcono film Ucieczka z Sobiboru. Oglądałam, jak byłam mała. A teraz ta książka. Straszne życie. Wspaniale opowiedziane. Prostym językiem, bez udawania czegokolwiek i kogokolwiek. Prawdziwa do bólu. Szczerze polecam.

Jakiś czas temu czytałam Izbica, Izbica. Było dużo odniesień do Tojwiego. Nawet linki do youtube, obejrzałam i wzruszyło mnie to, jaki był, co przeżył. Potem okazało się, że na podstawie jego wspomnień nakręcono film Ucieczka z Sobiboru. Oglądałam, jak byłam mała. A teraz ta książka. Straszne życie. Wspaniale opowiedziane. Prostym językiem, bez udawania czegokolwiek i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
602
546

Na półkach: ,

Sobibór to tajny obóz zagłady Żydów, niekoniecznie znany w świecie tak dobrze jak Auschwitz, choć ostatnio zrobiło się o nim bardziej głośno. Powstał w ramach nazistowskiej akcji, której celem była ostateczna eksterminacja ludności żydowskiej na masową skalę, bez wystrzału, w komorach gazowych przy zastosowaniu gazów spalinowych. Podobnie jak pobliski obóz w Bełżcu Sobibór był swoistym poligonem doświadczalnym niemieckiego ludobójstwa. Zabijano tam Żydów z całej Europy. Mimo iż działał zaledwie rok przewinęło się przez niego ok. 300 tys Żydów.
Główny bohater i zarazem autor książki ‘Ucieczka z Sobiboru’ dostał się tam wiosną 1943 roku. Przez pierwsze lata wojny mieszkał z rodzicami w pobliskiej Izbicy będąc świadkiem represji stosowanych wobec swoich pobratymców. Niezwykle inteligentny szybko załapał sposób na przeżycie. Stąd praca u folksdojcza, sprytna skrytka za kredensem, w której ukrywał swoją rodzinę, czy współpraca z ‘odpowiednimi’ ludźmi. Wreszcie decyzja o ucieczce na Węgry, gdy sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Niestety, wszystkie te poczynania doprowadziły go mimo wszystko do obozu w Sobiborze, którego tak pragnął uniknąć. I znów miał mnóstwo szczęścia, podczas gdy cała jego rodzina zginęła zaraz pierwszego dnia. Blatt robił notatki, które wielokrotnie tracił i przepisywał. Dzięki nim mamy dokładny obraz obozowych realiów i przeżyć sprzed- i poobozowych. Towi dostał się do obozu już po powstaniu w getcie warszawskim, co było mocnym punktem zapalnym do zorganizowania powstania w Sobiborze. Również obecność sowieckich żołnierzy została stosownie wykorzystana, co doprowadziło do ucieczki ok 400 Żydów. Wielu zginęło podczas akcji, co i tak było dla nich lepsze niż zagazowanie. Autorowi udało się zbiec i przeżyć głównie przy pomocy napotkanych Polaków. Nie oszukujmy się, zawsze, zwłaszcza w stanie wojny, znajdą się hieny, a także zwykli ludzie bojący się ryzykować. Autor tymczasem wielokrotnie oskarża Polaków o swoje nieszczęścia, podczas gdy bez pomocy wielu z nich nigdy by nie przeżył. Momentami miałam wrażenie, że Polacy byli bardziej winni niż sami Niemcy, którzy przecież stali za wszystkimi zbrodniami dokonanymi na Żydach. To, że Niemcy lub Ukraińcy ograbiali, wykorzystywali, znęcali się nad Żydami, by wreszcie ich eksterminować, wydaje się być niczym w oczach Blatta w porównaniu do Polaka, chrześcijanina, który odmówił mu pomocy. Mało tego, nawet Żydzi wydawali Żydów i to nie zawsze z obawy o własne życie.
Niestety, ostatnio właśnie taka antypolska narracja widoczna jest w wielu książkach o holokauście. Wydaje się, że wola przetrwania Polaka jest tu nic nieznacząca; zupełnie jakby im nic nie zagrażało. Chociaż sam autor pisze w swej książce, że po Żydach i Cyganach, kolejni byli Polacy. Warto przyjrzeć się postawie samego Blatta, który znalazł się niejednokrotnie w sytuacji, gdy widział prześladowanych pobratymców i nie reagował. Dlaczego? Czyżby się bał? Nie chciał ryzykować? A więc on mógł? Jego postępowanie jest usprawiedliwione?
Inną sprawą jest pociągnięcie do odpowiedzialności winnych tych zbrodni. I znów, wielu z nim udało się szczęśliwie dożyć starości z tzw. ’braku dowodów’ lub ucieczki do Brazylii. Ludzie odpowiedzialni za masowe zbrodnie zostali skazani na 6 lat pozbawienia wolności! Smutne to strasznie.

Sobibór to tajny obóz zagłady Żydów, niekoniecznie znany w świecie tak dobrze jak Auschwitz, choć ostatnio zrobiło się o nim bardziej głośno. Powstał w ramach nazistowskiej akcji, której celem była ostateczna eksterminacja ludności żydowskiej na masową skalę, bez wystrzału, w komorach gazowych przy zastosowaniu gazów spalinowych. Podobnie jak pobliski obóz w Bełżcu Sobibór...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
566
443

Na półkach:

Wstrząsająca, główny bohater kombinował podczas pobytu w obozie podobnie jak Grzesiuk , dlatego tez w dużej mierze przetrwał. No i losy po ucieczce, wcale nie dużo łatwiejsze.

Wstrząsająca, główny bohater kombinował podczas pobytu w obozie podobnie jak Grzesiuk , dlatego tez w dużej mierze przetrwał. No i losy po ucieczce, wcale nie dużo łatwiejsze.

Pokaż mimo to

avatar
925
564

Na półkach:

'Przeżyć Sobibór nie oznaczało żyć'.

W ten sposób wyraził się jeden z ocalałych, Hersz Cukerman.

Swoimi tragicznymi doświadczeniami dzieli się człowiek, który poznał co to prawdziwe piekło na ziemi. Miejsce, z którego nie było ucieczki, lecz naszemu bohaterowi udało się zbiec podczas powstania 14 października 1943 roku. Diariusz dokumentuje wolę walki i pragnienie przetrwania; broni się autentycznością i siłą przekazu.

Thomas Toivi Blatt jest polskim Żydem z lubelskiego, w chwili wybuchu II wojny światowej miał dwanaście lat. Cztery lata później, wraz z najbliższymi został deportowany do obozu zagłady w Sobiborze. Jego rodzice i brat zginęli w komorze gazowej.

Na czym polegała operacja ''dożynki"?

Autor pisze o poczuciu niezrozumienia, gdy wielu więźniów obozu Auschwitz sugerowało mu, że w opisie przeżyć ma bujną wyobraźnię. I że nigdy nie słyszeli o Sobiborze. Lecz jego świadectwo jest wartościowe i zarazem pouczające, bowiem lektura stanowi przestrogę. Ostrzeżenie przed dzieleniem ludzi na lepszych i gorszych i pogardą wobec drugiego, często słabszego człowieka.

Byt ośrodka zagłady datuje się na 1942 i 1943 roku; powstał w ramach akcji Reinhardt (kryptonim akcji mordowania ludności żydowskiej, przewodził jej Odilo Globocnik). Miejsce powstało przy linii kolejowej Chełm-Włodawa, na zachód od stacji Sobibór. Dotyczyło to Żydów z powiatów: chełmskiego, hrubieszowskiego, krasnostawskiego, puławskiego, zamojskiego. Czyli głównie z dystryktu lubelskiego Generalnego Gubernatorstwa. Decyzja co do ich losów zapadła już podczas konferencji w Wannsee w styczniu 1942 roku. Ofiary zbrodniczej polityki Adolfa Hitlera eksterminowano w komorach gazowych przy zastosowaniu gazów spalinowych. Liczbę zamordowanych szacowało się na 250 tysięcy. Jednak z badań Roberta Kuwałka wynika, że dane te były zawyżone. Historyk podaje, że wartość ta oscyluje wokół 170-180 tys.

Thomas Toivi Blatt jest sumienny i dokładny, stara się oddać jak najwięcej szczegółów na temat mechanizmów zła. Co zrozumiałe, przemawia przez niego ból i gorycz. Precyzyjnie lokalizuje miejsce kaźni, ma świetną pamięć. Nie są to wymysły pisarza niemającego pojęcia o realiach wojennych i obozach koncentracyjnych. Są to dzieje człowieka bezpośrednio doświadczającego skutków wynaturzonego planu niemieckiego dyktatora.

Na uznanie zasługuje również determinacja w dbaniu o to, aby notatki zachowały się dla przyszłych pokoleń. Mężczyźnie udało się odtworzyć 40 procent ich zawartości.

Treść dostarcza nam multum emocji, szczególnie gdy bezczelnie powiela się kłamstwa o ''polskich obozach śmierci'' i kiedy z ust polityków słyszymy, że ten wyniszczający konflikt wybuchł ''z powodu złego słowa''.

Przeczytałam w ciągu kilku godzin.

'Przeżyć Sobibór nie oznaczało żyć'.

W ten sposób wyraził się jeden z ocalałych, Hersz Cukerman.

Swoimi tragicznymi doświadczeniami dzieli się człowiek, który poznał co to prawdziwe piekło na ziemi. Miejsce, z którego nie było ucieczki, lecz naszemu bohaterowi udało się zbiec podczas powstania 14 października 1943 roku. Diariusz dokumentuje wolę walki i pragnienie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1065
154

Na półkach:

Lubię książki o tej tematyce i przeczytałem ich wiele, ale co do tej mam mieszane uczucia. Może dlatego, że przeczytałem ją zbyt późno i jest to dość podobna historia do wielu innych, wcześniej przeczytanych. Więc nie ma dla mnie tej nowości, zaskoczenia, zdumienia i przerażenia, tym co spotkało autora. Inny aspekt to ciągłe pretensje autora do wszystkich, nawet do ludzi którzy mu pomagali. Ciągłe wytykanie im i piętnowanie, że mimo wiary chrześcijańskiej, nie postępują ściśle wg nauk swojego Boga. Trochę w tym hipokryzji, bo autor wielokrotnie pisze, że oni i jego rodzina nie byli zbyt pobożnymi Żydami (ojciec jadł trefne jedzenie, pił alkohol, luźno podchodził do obchodzenia świąt), więc dlaczego wymaga tego od innych? W końcu ci ludzie, pomagając mu, ryzykowali życie swoje i całej swojej rodziny, i nie każdy miał w sobie na tyle odwagi. W innych książkach ze wspomnieniami ocalałych, nie spotkałem się z tak jednoznacznie negatywną oceną sąsiadów chrześcijan.

Lubię książki o tej tematyce i przeczytałem ich wiele, ale co do tej mam mieszane uczucia. Może dlatego, że przeczytałem ją zbyt późno i jest to dość podobna historia do wielu innych, wcześniej przeczytanych. Więc nie ma dla mnie tej nowości, zaskoczenia, zdumienia i przerażenia, tym co spotkało autora. Inny aspekt to ciągłe pretensje autora do wszystkich, nawet do ludzi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
204
186

Na półkach:

ydawało się, że nic mnie nie zaskoczy. Powiedziano już tak wiele, że wszyscy jesteśmy przecież osłuchani, opatrzeni, obojętni? A jednak "nie" wciąż odbija się głucho o szklane ściany naszego człowieczeństwa. Ta historia - jednego z nielicznych ocalałych z II wojny światowej - miażdży. Kruszy na kawałki i ciężko przywrócić siebie do stanu "przed". Ale ten wstrząs jest potrzebny - żeby otworzyć szerzej oczy, nie godzić się na taką przeszłość, ale przede wszystkim rzeźbić inną przyszłość. Bo o to co będzie chodzi najbardziej.
Thomas Blatt - polski Żyd - wydostał się z bolesnego uścisku drutu kolczastego - z obozu w Sobiborze. Trafił tam mając zaledwie kilkanaście lat, kiedy jego życie powinno być przecież beztroską. Było katorgą. Jak wielu innych ludzkich istnień w tym okresie. Było strachem i łapczywym chwytaniem się najmniejszych strzępków nadziei. Było ukrywaniem się i szukaniem kogoś, komu można zaufać. Było nie życiem, ale nieustannym wymykaniem się śmierci. Cała jego rodzina zginęła w komorze gazowej. On nie miał już łez, bo obozy koncentracyjne odbierały uczucia. Jednak wola przetrwania nie zgasła nawet na moment. Dlatego też bez wahania wziął udział w jednym z największych buntów przeciwko esesmanom. Uciec udało się około trzystu więźniom, jednak tylko sześćdziesięciu dotrwało do końca wojny. Książka opowiada o obozowych realiach, ale i życiu po opuszczeniu miejsca kaźni, które tylko pozornie można było nazwać wolnością. W rzeczywistości stanowiło ciągłe ukrywanie się i udawanie, że nie jest się człowiekiem. A może to była gra? Tylko że stawką był ostatni oddech.
O ludziach złych i dobrych po każdej ze stron barykady, bo w obliczu skrajności znajdziemy nie tylko czerń i biel.
Dawno nic mnie tak nie poruszyło. To historia jedna z wielu, która zmienia perspektywę i przywraca wdzięczność za tę zwyczajność, którą ma się na co dzień. Nie mogłam się oderwać, naiwnie wierząc w dobre zakończenie - zmianę biegu historii. Czy jednak rzeczywiście można je takim nazwać? Niech to będzie lekcja. Dobitna. Do krwi.
Wstrząsnęła mną umieszczona na końcu lektury rozmowa Thomasa Blatta z esesmanem, która odbyła się już w tych "cywilizowanych" czasach. I jeszcze bardziej nie rozumiem, plączę się. Potykam.

ydawało się, że nic mnie nie zaskoczy. Powiedziano już tak wiele, że wszyscy jesteśmy przecież osłuchani, opatrzeni, obojętni? A jednak "nie" wciąż odbija się głucho o szklane ściany naszego człowieczeństwa. Ta historia - jednego z nielicznych ocalałych z II wojny światowej - miażdży. Kruszy na kawałki i ciężko przywrócić siebie do stanu "przed". Ale ten wstrząs jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
126
75

Na półkach:

Izbica, miasteczko rozsławione ostatnio przez Rafała Hetmana, to miejsce gdzie rozpoczyna się akcja autobiograficznej powieści polskiego Żyda, będącego w momencie wybuchu wojny młodym chłopcem. Narrator siedzi w samym oku cyklonu, jest jednym z wpisanych na listę do zagłady, ukrywa się a potem walczy o życie w nieludzkich warunkach, ma umrzeć i ślad po nim nie może zostać. On jednak żyje, buntuje się, zmienia tożsamość, ucieka się do wszystkich możliwych sposobów aby przetrwać. Brawurowo napisana opowieść o odważnym choć bardzo ciężko doświadczonym przez los i historię Tojwim nie zestarzała się pomimo upływu lat, nałożyło się na nią jednak wiele innych pozycji co sprawia, że temat zdaje się być ograny. Jednak w czasach gdy Blatt na podstawie własnych zapisków wojennych tworzył swoją powieść, literatura Holocaustu dopiero wypływała na szersze wody. Wiele osób uważało go za bajkopisarza. Dzisiaj książek związanych z zagładą Żydów jest zatrzęsienie, ale nadal mało kto wie o buncie i olbrzymiej odwadze więźniów z mniej znanego niż Auschwitz obozu w Sobiborze. Warto czytać.

Izbica, miasteczko rozsławione ostatnio przez Rafała Hetmana, to miejsce gdzie rozpoczyna się akcja autobiograficznej powieści polskiego Żyda, będącego w momencie wybuchu wojny młodym chłopcem. Narrator siedzi w samym oku cyklonu, jest jednym z wpisanych na listę do zagłady, ukrywa się a potem walczy o życie w nieludzkich warunkach, ma umrzeć i ślad po nim nie może zostać....

więcej Pokaż mimo to

avatar
318
41

Na półkach: ,

Wzruszającą i pełna prawdy.

Wzruszającą i pełna prawdy.

Pokaż mimo to

avatar
142
94

Na półkach:

Mój bookstagram: bookful_

Bardzo lubię raz na jakiś czas sięgać po książki o tematyce wojennej. "Ucieczka z Sobiboru" jest jedną z najlepszych i najbardziej trafiających do mnie relacji z tego okropnego okresu. Historia Tojwiego i innych Żydów, tego co musieli przejść oraz wycierpieć... w głowie się nie mieści. Są to bardzo trudne historie, wzbudzające wiele emocji, często też łez. Ale o tym trzeba mówić, o tym trzeba pamiętać.

Autor opowiada nam swoją historię życia - od rozpoczęcia wojny i "polowania" na Żydów, pojmania przez Niemców, trafienie do obozu w Sobiborze, bunt, ucieczka, ukrywanie się, aż do zakończenia wojny. Jest to historia piętnastoletniego chłopca, który przetrwał piekło. Sytuacja w obozie zagłady była tragiczna, liczby zabitych tam ludzi przekraczają jakiekolwiek pojęcie, ale ucieczka z niego wcale nie poprawiła sytuacji autora. Wciąż musiał się ukrywać, w okropnych warunkach, nie wiedział, komu można ufać, każdy napotkany człowiek mógł okazać się jego katem. Nie potrafię sobie wyobrazić, co musieli przeżywać ci wszyscy ludzie, jaki ciągły strach im towarzyszył...

W książce znajdziemy również historię powstania i funkcjonowania obozu w Sobiborze, informacje o losach niemieckich i ukraińskich żołnierzy (niektórzy z nich zostali ułaskawieni, wyobrażacie sobie?) oraz wywiad autora z jednym z najgorszych strażników obozu. Całość tworzy bardzo poruszającą i wstrząsającą książkę.

Jeśli lubicie czytać książki z motywem wojennym, interesuje was historia tego okresu, to bardzo polecam wam tę niesamowitą biografię. Jest trudna, wstrząsająca i wzruszająca, ale zdecydowanie godna przeczytania.

Mój bookstagram: bookful_

Bardzo lubię raz na jakiś czas sięgać po książki o tematyce wojennej. "Ucieczka z Sobiboru" jest jedną z najlepszych i najbardziej trafiających do mnie relacji z tego okropnego okresu. Historia Tojwiego i innych Żydów, tego co musieli przejść oraz wycierpieć... w głowie się nie mieści. Są to bardzo trudne historie, wzbudzające wiele emocji, często...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Thomas Toivi Blatt Ucieczka z Sobiboru Zobacz więcej
Thomas Toivi Blatt Ucieczka z Sobiboru Zobacz więcej
Thomas Toivi Blatt Ucieczka z Sobiboru Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd