Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu

Okładka książki Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu
Souad Mekhennet Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Seria: Seria reporterska reportaż
584 str. 9 godz. 44 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Seria reporterska
Tytuł oryginału:
I Was Told to Come Alone: My Journey Behind the Lines of Jihad
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Poznańskie
Data wydania:
2019-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-02
Liczba stron:
584
Czas czytania
9 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366381896
Tłumacz:
Mateusz Gądek
Tagi:
dżihad ISIS Irak Bliski Wschód Arabska Wiosna świat arabski świat muzułmański reportaż literatura faktu
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Doktor Śmierć. Aribert Heim. Bestia i zwyrodnialec Nicholas Kulish, Souad Mekhennet
Ocena 6,8
Doktor Śmierć.... Nicholas Kulish, So...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
132 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
804
66

Na półkach:

Niezwykle ciekawy reportaż, momentami czyta się go lepiej niż niejednego akcyjniaka. Żałuję, że ta książka musiała swoje odstać na półce. :D

Niezwykle ciekawy reportaż, momentami czyta się go lepiej niż niejednego akcyjniaka. Żałuję, że ta książka musiała swoje odstać na półce. :D

Pokaż mimo to

3
avatar
302
21

Na półkach:

Znakomity reportaż. Polecam!

Znakomity reportaż. Polecam!

Pokaż mimo to

0
avatar
83
82

Na półkach: ,

Dobrze sie czytało ale nie ma tutaj nic wyjatkowego, takie repetytorium z ostatnich wydarzen. Świat jest zbudowany na walce i rywalizacji, całe szczescie ze nie ma teraz wielkich wojen i wiekszosc ludzi zyje w pokoju.

Ciekawe czy pani znalazła swojego habibi? Oczywiscie jakiegos szejka sunnitę, oni widzieli w niej zone proroka bo to jest ten typ urody.

Dobrze sie czytało ale nie ma tutaj nic wyjatkowego, takie repetytorium z ostatnich wydarzen. Świat jest zbudowany na walce i rywalizacji, całe szczescie ze nie ma teraz wielkich wojen i wiekszosc ludzi zyje w pokoju.

Ciekawe czy pani znalazła swojego habibi? Oczywiscie jakiegos szejka sunnitę, oni widzieli w niej zone proroka bo to jest ten typ urody.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
234
114

Na półkach: ,

Nie przez przypadek zamieszczam nazwisko Souad Mekhennet obok Oriany Fallaci. Obie dziennikarki swoimi artykułami ostrzegają świat przed agresją ze strony radykalnych islamistów. Souad urodziła się w Niemczech, podaje marokańskie pochodzenie korzeni rodzinnych. Matka dziennikarki jest szyitką, ojciec sunnitą, do Niemiec przybyli w poszukiwaniu lepszego życia.

Souad Mekhennet z reporterską dokładnością opisuje struktury, w które wniknęła dzięki swojemu pochodzeniu. Chciała pisać prawdę i to przekonało do niej dżihadystów. Przeprowadzała wywiady z ważnymi dowódcami, przez co o mały włos nie straciła życia z rąk tajnych służb europejskich i amerykańskich. Chciano się nią posłużyć, bez jej wiedzy, w zdobyciu informacji ważnych dla struktur wywiadowczych. Pisze dla "New York Times'a", ale ten fakt nie przeszkodził jej w ujawnieniu odpowiedzialności rządu USA za pomyłkę i torturowanie niewinnego człowieka.

Souad Mekhennet zajmuje równie ważne miejsce, co Oriana Fallaci. Mam nadzieję, że więcej książek niemieckiej dziennikarki zostanie przetłumaczonych na język polski.

Nie przez przypadek zamieszczam nazwisko Souad Mekhennet obok Oriany Fallaci. Obie dziennikarki swoimi artykułami ostrzegają świat przed agresją ze strony radykalnych islamistów. Souad urodziła się w Niemczech, podaje marokańskie pochodzenie korzeni rodzinnych. Matka dziennikarki jest szyitką, ojciec sunnitą, do Niemiec przybyli w poszukiwaniu lepszego życia.

Souad...

więcej Pokaż mimo to

23
avatar
620
140

Na półkach: , , , , , ,

"Świat wcale nie stoi w obliczu zderzenia cywilizacji czy kultur, lecz w obliczu zderzenia między tymi, którzy chcą budować mosty, a tymi, którzy widzą świat przez pryzmat tego, co nas dzieli i w pocie czoła szerzą nienawiść i dalsze podziały."

Jeden z lepszych reportaży, jakie miałam szansę przeczytać w tym roku.

Czyta się jak najlepszą powieść. Napisany bardzo przystępnie, choć autorka porusza wiele zagadnień, przytacza wiele nazwisk, dat, sytuacji. I okrasza to wszystko licznymi anegdotami z prywatnego życia i swojej pracy jako cenionej i znanej dziennikarki. Dla kogoś zapewne taka forma może stanowić problem. Według mnie jednak sprawdza się idealnie, bo pomimo ogromu wiedzy, którą przyswajamy w trakcie lektury, nie czujemy się przytłoczeni takim zalewem informacji.

Nie jest to na pewno lektura do przeczytania na raz. Wymaga od czytelnika skupienia i cierpliwości, jak również refleksji nad tym, z czym konfrontuje nas Souad Mekhennet. To książka, która zostaje w człowieku, która w nim kiełkuje i rośnie. Nie jeden raz zasiała we mnie ziarno niepewności, wciąż i wciąż analizowałam niedawno przeczytane słowa.

A sama Souad Mekhennet niesamowicie mi zaimponowała. Swoim uporem i odwagą. Trzeba nam więcej takich kobiet.

Polecam ludziom o otwartych głowach. Pozwala wyjść ze swojej bańki i spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy. Ja do tej książki wrócę na pewno nie raz.

[gorąco polecam audiobook]

"Świat wcale nie stoi w obliczu zderzenia cywilizacji czy kultur, lecz w obliczu zderzenia między tymi, którzy chcą budować mosty, a tymi, którzy widzą świat przez pryzmat tego, co nas dzieli i w pocie czoła szerzą nienawiść i dalsze podziały."

Jeden z lepszych reportaży, jakie miałam szansę przeczytać w tym roku.

Czyta się jak najlepszą powieść. Napisany bardzo...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
76
46

Na półkach:

„To nie religia radykalizuje ludzi, lecz ludzie radykalizują religię”. Bardzo dobry reportaż, odważny i wnikliwy. Chętnie przeczytam inne książki od pani Mekhennet.

„To nie religia radykalizuje ludzi, lecz ludzie radykalizują religię”. Bardzo dobry reportaż, odważny i wnikliwy. Chętnie przeczytam inne książki od pani Mekhennet.

Pokaż mimo to

1
avatar
56
54

Na półkach: ,

Miałam wtedy 11 lat i dalej mam przed oczami jak siedzę z rodzicami przed telewizorem i w napięciu wpatruje się w nagranie z ataku na WTC. Wprawdzie byłam zbyt mała, żeby dobrze zrozumieć co to tak naprawdę oznacza i jakie będzie niosło konsekwencje ale i tak ten widok wzbudzał przerażenie.

Dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam po reportaż Souad Mekhennet "Powiedzieli, żebym przyszła sama" licząc na to, że uzupełni luki w tym co sama pamiętam.
Co ciekawe autorka urodziła się w Niemczech ale ma marokańskie korzenie i sama jest muzułmanką co pozwoliło jej dotrzeć do ludzi do których nikt nie miał dostępu. Jej wyznanie pozwoliło na rozmowy z najgroźniejszymi dżihadystami na świecie. Muszę przyznać, że zrobiło to na mnie spore wrażenie. Jestem pełna podziwu, że mimo niebezpieczeństwa z jakim się to wiązało autorka odwiedzała kolejne arabskie kraje zbierając informacje i rozmawiając z ludźmi, którzy byli gotowi zabijać w imię Allaha. Dzięki temu mamy naprawdę szeroki wachlarz informacji i próbę znalezienia odpowiedzi na najważniejsze pytanie: "Dlaczego?" I pomimo, że autorka sama wyraża sprzeciw wobec tego co się działo i w żaden sposób nie popiera zabijania to jednak gdy zagłębimy się w ten reportaż możemy zacząć rozumieć dlaczego tak wielu muzułmanów jest wsciekłych na zachodnie głowy państw.

Dla tych, których odstrasza forma reportażu mogę powiedzieć, że ten czyta się prawie jak powieść. Jest naprawdę świetnie napisany choć mnogość krajów i przybranych nazwisk (czasami 2, a nawet 3) sprawia, że trzeba się skupić i robić sobie przerwy. Ale warto, żeby choć trochę zrozumieć dlaczego i jakie są tego konsekwencje.

Miałam wtedy 11 lat i dalej mam przed oczami jak siedzę z rodzicami przed telewizorem i w napięciu wpatruje się w nagranie z ataku na WTC. Wprawdzie byłam zbyt mała, żeby dobrze zrozumieć co to tak naprawdę oznacza i jakie będzie niosło konsekwencje ale i tak ten widok wzbudzał przerażenie.

Dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam po reportaż Souad Mekhennet "Powiedzieli,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
168
96

Na półkach:

Ciekawa i ważna książka. Ważna ponieważ pokazuje nam świat muzułmanów niejako od wewnątrz i nie jak zrobiłby to uniwersytecki arabista w swoim słowotoku, ale kobieta o turecko-marokańskich korzeniach w dodatku sunnicko-szyickich wyrosła w Niemczech, która to co opisuje osobiście przeżyła.

Autorka jest muzułmanką, ale na przeciwległym biegunie niż islamscy ekstremiści i tak jak w tytule wydaje się być sama – sama tłumacząc dżihadystom, że cywilizacja zachodu nie jest złem wcielonym oraz sama gdy członkom tej cywilizacji tłumaczy, że nie każdy muzułmanin to terrorysta.

Ze względu na pochodzenie (i nie tylko) ma dostęp do ludzi o którym normalny dziennikarz może tylko marzyć (albo stracić życie) oraz może pisać rzeczy niepoprawne politycznie wbrew oficjalnemu nurtowi i nie być przy tym oskarżoną o rasizm i uprzedzenia.

Książka obejmuje reportaże z krajów europejskich i bliskowschodnich „gdzie coś się działo”. W sumie nie ma tu wielu nowych rzeczy dla kogoś kto interesuje się tematem, ale fakt, że pisze o nich kobieta muzułmanka nadaje im innego wymiaru. Dodatkowo swobodne podejście do poprawności politycznej daje nową interpretację faktów, które do tej pory można było oglądać wyłącznie przez pryzmat zachodnich komentatorów w zależność od opcji nastawionych za lub przeciw:
• Dlaczego wspierano szyitów w Iraku skoro stoją za nimi szyici z Iranu?
• Kto powiedział, że „arabska wiosna” wprowadzi demokratyczne rządy, a nie państwa wyznaniowe?
• Nikt nie przewidział, że wraz z falą imigrantów syryjskich przybędą nie tylko ludzie chcący wspierać europejską gospodarkę wykonywaniem najgorszych prac, ale chętni do zasiłku i terroryści?

Souad Mekhennet może to napisać i pisze. Pracując dla amerykańskich i niemieckich mediów nie robi tego zbyt ostentacyjnie wskazując placem winnych, ale wśród relacji faktów znajdziecie takie znaki zapytania.

I to jest chyba największą wartością tej książki, ze może przewietrzyć z głowy zarówno rasistowskie jak i „poprawnościowe” stereotypy.

Dlaczego tylko 8? Za styl, który nie nadąża za treścią.

Ciekawa i ważna książka. Ważna ponieważ pokazuje nam świat muzułmanów niejako od wewnątrz i nie jak zrobiłby to uniwersytecki arabista w swoim słowotoku, ale kobieta o turecko-marokańskich korzeniach w dodatku sunnicko-szyickich wyrosła w Niemczech, która to co opisuje osobiście przeżyła.

Autorka jest muzułmanką, ale na przeciwległym biegunie niż islamscy ekstremiści i tak...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1599
233

Na półkach: ,

Takich dziennikarzy nam potrzeba.
Odważnych, inteligentnych, dociekliwych.
I takich reportaży nam potrzeba.
Prawdziwych, nieprzegadanych, uczących i nieoceniających.

Takich dziennikarzy nam potrzeba.
Odważnych, inteligentnych, dociekliwych.
I takich reportaży nam potrzeba.
Prawdziwych, nieprzegadanych, uczących i nieoceniających.

Pokaż mimo to

4
avatar
82
79

Na półkach:

Rewelacyjna, trzymająca w napięciu książka napisana przez niewyobrażalnie odważną kobietę. Autorka opisała swoją pracę i osiągnięcia w sposób bardzo ciekawy i przystępny. Pomimo wielu pojawiających się nazwisk, ugrupowań politycznych i religijnych czytelnik nie gubi się w natłoku informacji, wręcz przeciwnie: to wszystko nabiera sensu.

Przez książkę prześwieca skromność pani Souad oraz jej pogoń za prawdą. Chciała, aby jej praca stała się nicią porozumienia i mostem pomiędzy światami, kulturami i religiami, ale przede wszystkim pomiędzy ludźmi, po prostu.

Zazdroszczę ludziom, którzy zdają się rodzić z pewnością co do tego, jak powinno wyglądać ich życie. Autorka wyraźnie urodziła się po to, aby być dziennikarką i to widać w jej pracy, której oddaje się w całości. Cały (wszech)świat zdaje jej się pomagać, stawiając na jej drodze odpowiednich ludzi w odpowiednich momentach, dzięki czemu dociera dalej, niż ktokolwiek do tej pory.

Rewelacyjna, trzymająca w napięciu książka napisana przez niewyobrażalnie odważną kobietę. Autorka opisała swoją pracę i osiągnięcia w sposób bardzo ciekawy i przystępny. Pomimo wielu pojawiających się nazwisk, ugrupowań politycznych i religijnych czytelnik nie gubi się w natłoku informacji, wręcz przeciwnie: to wszystko nabiera sensu.

Przez książkę prześwieca skromność...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Souad Mekhennet Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu Zobacz więcej
Souad Mekhennet Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd