Wiersze i wykłady

Okładka książki Wiersze i wykłady
Federico García Lorca Wydawnictwo: Ossolineum Seria: Biblioteka Narodowa: Seria II poezja
500 str. 8 godz. 20 min.
Kategoria:
poezja
Seria:
Biblioteka Narodowa: Seria II
Wydawnictwo:
Ossolineum
Data wydania:
2019-06-28
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-28
Liczba stron:
500
Czas czytania
8 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366267015
Tłumacz:
praca zbiorowa
Tagi:
wiersze poezja Hiszpania
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                8,7 8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,7 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
591
246

Na półkach:

Przeprowadziłem zmasowany atak na poezję Lorki, ale póki co mogę mogę ogłosić tylko zawieszenie broni. Po zestawieniu ze sobą różnych tłumaczeń nabieram przekonania, że poziom trudności Lorki jako poety „przekładalnego” jest z pewnością bardzo wysoki. Byłem nastawiony, że to poezja zdecydowanie bardziej obrazowo-dźwiękowa niż intelektualna, ale tak jak działa ona na mnie w „Romancach cygańskich” tego poety tak już w „Poecie w Nowy Jorku” staje się bardzo męcząca i nieznośnie hermetyczna. Surrealistyczne prozy poetyckie choć krótkie oceniam jako nudnawe, poziom splątania obrazów nie przekłada się tu ani na efekt humoru ani grozy. Nie mam nic do wolnych lotów wyobraźni, wcześnie wspomniane „Romance...” to przykład, jak ta luźno inspirowana folklorem (choć zarazem bardzo osadzona w imaginarium hiszpańskiej kultury) enigmatyczna i miejscami widmowa poezja potrafi być piękna, choć też nieuchwytna. Bardzo podobają mi się też „Sonety ciemnej miłości”, gdzie surrealistyczne obrazowanie zaskakująco dobrze siedzi w klasycznej formie oraz zaskakujący formą „Lament na śmierć Ignacia Sanchez Mejias” (słynnego torreadora i mecenasa sztuki). Oprócz sensualności, przesycenia prywatną symboliką, oraz surrealistyczną metaforyką najbardziej charakterystyczna w tej poezji jest jej muzyczność czasami brzmiącej jakby ktoś niemal wyklaskiwał rytm oraz jej zaśpiew, który niesie frazę Lorki. Zadziwiające więc jak odmiennie brzmi Lorca Ficowskiego, Kuran-Boguckiej, Szleyen, Rymkiewicza, Lyszczyny czy Engelkinga (a jeszcze wielu innych robiło podejścia do jego pojedynczy utworów) - nieraz w tym samym wierszu w zależności od wersji mamy różne formy rymów (dokładne i niedokładne) lub ich brak, a polszczyzna przekładów zmuszana bywa przez nich niejednokrotnie do nienaturalnej akcentacji. Szczególnie uderza to w „Romancach” – formalnie najbardziej problematycznych, ale i najciekawszych. Przykładowo przekłady Rymkiewicza brzmią dla mnie dziwnie nienaturalnie, choć miewa świetne fragmenty, a np. Engelking odwrotnie – ładnie rytmizuje całe utwory, choć miejscami tworzy dziwne związki frazeologiczne czy czasem zaciemnia metafory. Z powyższych poznawczych względów zbiór przekładów Lorki zamierzam uzupełnić jeszcze o większa dawkę Ficowskiego i Kuran-Boguckej. Ficowski w czytanych przeze mnie przekładach brzmiał mi najnaturalniej, a Bogucka-Kuran zaś uchodzi za jego najwytrwalszą tłumaczkę. Lyszczyna zaś wypada dla mnie chyba najgorzej i zbiór jego przekładów wydany przez ZL na pewno sobie daruję. No, a w przyszłym wcieleniu oczywiście Lorca już tylko w oryginale. Tyle z ustaleń.

Przeprowadziłem zmasowany atak na poezję Lorki, ale póki co mogę mogę ogłosić tylko zawieszenie broni. Po zestawieniu ze sobą różnych tłumaczeń nabieram przekonania, że poziom trudności Lorki jako poety „przekładalnego” jest z pewnością bardzo wysoki. Byłem nastawiony, że to poezja zdecydowanie bardziej obrazowo-dźwiękowa niż intelektualna, ale tak jak działa ona na mnie w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
314
224

Na półkach: , ,

Nie czytam poezji. Jest to chyba pierwsza książka tego typu od czasów szkolnych (pomijam fraszki Sztaudyngera, które są raczej lekkie) więc przyznam otwarcie, że było to dość ciężka przeprawa wymagająca skupienia. Było wiele wierszy, które mi się podobały, ale jednak często nie nadążałam za autorem. Bardzo ciekawe były natomiast dla mnie wykłady Lorci. Polecam także wydanie Biblioteki Narodowej. Zanim zacznie się zapoznawać z twórczością poety koniecznie trzeba przeczytać wstęp w nim zawarty. Przybliża on życiorys Lorci co pomaga zrozumieć wiele utworów.

Nie czytam poezji. Jest to chyba pierwsza książka tego typu od czasów szkolnych (pomijam fraszki Sztaudyngera, które są raczej lekkie) więc przyznam otwarcie, że było to dość ciężka przeprawa wymagająca skupienia. Było wiele wierszy, które mi się podobały, ale jednak często nie nadążałam za autorem. Bardzo ciekawe były natomiast dla mnie wykłady Lorci. Polecam także wydanie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wiersze i wykłady


Reklama
zgłoś błąd