Dizajn na co dzień

Okładka książki Dizajn na co dzień
Donald Norman Wydawnictwo: Karakter sztuka
Kategoria:
sztuka
Tytuł oryginału:
The Design of Everyday Things
Wydawnictwo:
Karakter
Data wydania:
2018-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-09
Język:
polski
ISBN:
9788365271891
Tłumacz:
Dorota Malina
Tagi:
ux design dizajn wzornictwo projektowanie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
108 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
840
718

Na półkach:

"Jeśli urządzenie tak proste jak drzwi musi mieć napis, który mówi, czy musisz je pociągnąć, popchnąć czy przesunąć, to poniekąd jest to porażka projektanta."

Nieco ponad dwie dekady temu pracowałem w pewnej gazecie. Podjęto wówczas decyzję o zbudowaniu rozsądnej bazy danych z artykułami, która początkowo miała być do celów wewnętrznych, docelowo zaś miała być udostępniona na zewnątrz. Za tworzenie bazy odpowiedzialny był człowiek, którego nazywaliśmy “inżynier B.”. Przesympatyczny i zdolny programista, niestety fakt, że zwracaliśmy się do niego podkreślając jego kompetencje techniczne, wynikał z jego podejścia do wielu rozwiązań, za które był odpowiedzialny. Tak było też ze wspomnianą bazą danych. Silnik wyszukiwarki zbudowany przez niego zakładał, że użytkownik nie myli się (np. w nazwach własnych), wie jak używać operatorów logicznych i generalnie również jest inżynierem. To był już czas, gdy sam zachwycałem się wyszukiwarką Amazon, która była w stanie wychwytywać błędy i sugerować zmiany (dziś to norma).
[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/dizajn-na-co-dzien/

"Jeśli urządzenie tak proste jak drzwi musi mieć napis, który mówi, czy musisz je pociągnąć, popchnąć czy przesunąć, to poniekąd jest to porażka projektanta."

Nieco ponad dwie dekady temu pracowałem w pewnej gazecie. Podjęto wówczas decyzję o zbudowaniu rozsądnej bazy danych z artykułami, która początkowo miała być do celów wewnętrznych, docelowo zaś miała być udostępniona...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
362
55

Na półkach:

Jako inżynierowi który szkoli się w dizajnie doświadczeń bardzo mi przypadł do gustu styl Dona Normana, jego przykłady i uproszczenia skomplikowanej teorii. Wisienką na torcie jest wysoka jakość wydania od wydawnictwa Karakter, bardzo unikalny kolor który jakoś niespodziewanie sprawiał mi przyjemność, a także jakość papieru i lekkość całej pozycji były dla mnie pozytywnymi cechami.

Jako inżynierowi który szkoli się w dizajnie doświadczeń bardzo mi przypadł do gustu styl Dona Normana, jego przykłady i uproszczenia skomplikowanej teorii. Wisienką na torcie jest wysoka jakość wydania od wydawnictwa Karakter, bardzo unikalny kolor który jakoś niespodziewanie sprawiał mi przyjemność, a także jakość papieru i lekkość całej pozycji były dla mnie pozytywnymi...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
319
51

Na półkach: ,

Autentycznie czuję się mądrzejsza dzięki tej książce :P

Autentycznie czuję się mądrzejsza dzięki tej książce :P

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
25
25

Na półkach:

"Wielu twierdzi, że książka zmieniła ich życie, bo dzięki niej stali się bardziej wyczuleni ma codzienne problemy i ludzkie potrzeby. Niektórzy pod jej wpływem zmienili zawód i zostali projektantami."

Czytając te słowa zachwyciłem się i pomyślałem sobie: wow, chcę to przeczytać! A później w trakcie lektury uświadomiłem sobie, że czytam wypociny chwalipięty i faceta o bardzo wysokim ego, który na każdym kroku podkreśla, kogo nie zna, gdzie nie pracował, czego nie zrobił i jakiej książki nie wydał. "Dizajn na co dzień" to książka, w której "dizajn" pojawia się w zasadzie głównie w tytule, na okładce. W dalszej części jest totalna sinusoida - faktyczna problematyka przepleciona czysto psychologicznym bełkotem. Wolałbym przeczytać więcej o dobrych czy złych przykładach designu, natomiast autor skupia się na szczególikach, które rządzą ludzką psychiką. Dopiero ostatnie zdania rozdziałów EWENTUALNIE łączą je z tematyką dizajnu. Nie zgodzę się, że jest to podręcznik o dizajnie. Tym bardziej "kultowy podręcznik o dizajnie" - tutaj wydawca (Karakter) mocno odleciał :D Autor wielokrotnie powraca do tego samego zagadnienia, nawet na stronach sąsiadujących, co odczuwam jako drwienie z inteligencji czytelnika albo po prostu sztuczne dodawanie treści.

TLDR; szkoda czasu

"Wielu twierdzi, że książka zmieniła ich życie, bo dzięki niej stali się bardziej wyczuleni ma codzienne problemy i ludzkie potrzeby. Niektórzy pod jej wpływem zmienili zawód i zostali projektantami."

Czytając te słowa zachwyciłem się i pomyślałem sobie: wow, chcę to przeczytać! A później w trakcie lektury uświadomiłem sobie, że czytam wypociny chwalipięty i faceta o...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
173
75

Na półkach:

„Dlaczego testuję przedmioty na głupich ludziach”.

Sięgnąłem po książkę zainspirowany wywiadem z Donem Normanem zatytułowanym „Design: dlaczego wciąż projektujemy rzeczy, których nie da się używać”, opublikowanym w styczniu 2019 r. w „Wyborczej” (pochodzi z niego otwierający tę recenzję cytat). Liczyłem na tekst naszpikowany przykładami dobrego, a przede wszystkim złego designu, zresztą potwierdzały to cytaty i słowa na okładce. I wydarzyła się rzecz ciekawa: otóż moje rozczarowanie nie ujmuje książce wartości.

„Dizajn...” to w istocie podręcznik projektowania i jako taki sprawdza się doskonale. Autor zwraca uwagę na wiele prawideł i zasad, których należy przestrzegać w procesie opracowywania przedmiotu lub usługi, podkreśla konieczność multidyscyplinarnej współpracy i cytuje stare powiedzenie „Ludzie nie chcą kupować pięciomilimetrowego wiertła. Chcą pięciomilimetrowej dziury!”. Co rozczarowuje, poza niewątpliwie celowo kontrastowymi kolorami? Poskąpiono przykładów! Jest ich nieco więcej dopiero w ostatnim rozdziale, pomimo bogatego doświadczenia autor nie sypie nimi jak z rękawa, nie okrasza tekstu zdjęciami. Mamy tu do czynienia z suchym miejscami podręcznikiem, który przez swoją fachowość mnie jako czytelnika spoza branży kilkakrotnie znużył.

Z drugiej strony, jako już się rzekło, książka ta jako wprowadzenie do zagadnienia powinna być istotną pozycją w lekturach projektantów, zarówno początkujących, jak i tych, którzy pragną udoskonalić swój warsztat. Don Norman zwraca uwagę na błędy w dziedzinie projektowania, które wynikają z dynamiki obecnego rynku i presji udziałowców; błędy te, takie jak mimikra w stosunku do konkurencji czy chęć przeładowania dobrego produktu funkcjami, powodowane są doraźną chęcią zysku, lecz w długim okresie przekładają się na utratę przewagi konkurencyjnej lub nawet wypadnięcie z rynku. Z drugiej strony, zbytnie nowatorstwo również nie popłaca, gdy społeczeństwo nie jest przygotowane na pewne innowacje lub nie pozwala na nie niedoskonałość technologii - jak w przypadku wideorozmów, które ponad 120 lat czekały na swoją szansę od momentu wynalezienia, kilkakrotnie przepadając jako zbyt nowatorskie lub nieprzystosowane do potrzeb swoich czasów.

Jednym słowem, choć nie znalazłem w książce tego, czego szukałem, wciąż jednak jest to kompendium przydatnych i - zdawałoby się - dość oczywistych zasad, którymi warto się kierować w procesie projektowania przemysłowego. Być może dzięki małej liczbie konkretnych przykładów książka nie zdezaktualizuje się szybko; poprzednie wydanie utrzymało się na rynku ćwierć wieku i to chyba najlepsze potwierdzenie jakości. Ale ja po prostu lubię przykłady.

„Dlaczego testuję przedmioty na głupich ludziach”.

Sięgnąłem po książkę zainspirowany wywiadem z Donem Normanem zatytułowanym „Design: dlaczego wciąż projektujemy rzeczy, których nie da się używać”, opublikowanym w styczniu 2019 r. w „Wyborczej” (pochodzi z niego otwierający tę recenzję cytat). Liczyłem na tekst naszpikowany przykładami dobrego, a przede wszystkim złego...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
329
88

Na półkach:

Dizajn na co dzień to dobra pozycja dla osób, które w jakiś sposób są związane z wytwarzaniem produktów lub się tym interesują. Nie mówię tu tylko o twórcach przestrzeni miejskich, budynków czy "dizajnerskich" mebli - każda osoba, która wytwarza pewne dobra i chciałaby lepiej podejść do procesu projektowania i wytwarzania znajdzie w tej książce pewne uniwersalne prawa, które determinują dobry i zły design.
Z minusów, mam wrażenie, że autor wielokrotnie wspomina i opisuje temat, który był już opisany. Nie wiem czy jest to kwestia stylu, czy nabijanie stron i stworzenie bardziej opasłego woluminu (mam nadzieje, że nie ;)), ale mimo to czyta się przyjemnie.

Dizajn na co dzień to dobra pozycja dla osób, które w jakiś sposób są związane z wytwarzaniem produktów lub się tym interesują. Nie mówię tu tylko o twórcach przestrzeni miejskich, budynków czy "dizajnerskich" mebli - każda osoba, która wytwarza pewne dobra i chciałaby lepiej podejść do procesu projektowania i wytwarzania znajdzie w tej książce pewne uniwersalne prawa,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
49
44

Na półkach:

Myśląc o dizajnie, zazwyczaj widzimy błyszczące lampy koncepcyjne, niepokojąco powykręcane fotele czy najnowsze okulary VR, jednak znaczenie tego wyrazu obejmuje znacznie więcej. “[…] bo w pewnym sensie wszyscy jesteśmy dizajnerami, którzy świadomie projektują swoje życie, wnętrza, sposoby wykonywania poszczególnych czynności.” A to oznacza, że dizajn stanowi ogromną część naszego życia, i to na co dzień!

“Dizajn na co dzień” jest drugim wydaniem kultowego podręcznika dobrego wzornictwa, napisanego przez Dona Normana. Pierwsze wydanie książki ukazało się w roku 1988 i nie doczekało się polskiej edycji. Za to wydanie drugie – polskojęzyczne – z dumą prezentuje w swojej ofercie wydawnictwo Karakter.
Książkę niezwykle sprawnie przetłumaczyła Dorota Malina. Lekkość i brak poczucia, że czytamy książkę, której oryginał został wydany prawie 30 lat temu z pewnością jest w dużej mierze zasługą tłumaczki.

Publikacja stanowi kompendium wiedzy specjalistycznej, jednak jest skonstruowana w sposób pozwalający zrozumieć omawiane kwestie nawet laikom. Don Norman najpierw “buduje” świadomość czytelników i czytelniczek poprzez wprowadzenie do stosowanej przez niego terminologii. Za pomocą anegdot z życia własnego lub znajomych zaznajamia ze znaczeniem afordancji, mapowań czy modeli koncepcyjnych.

Można pokusić się o stwierdzenie, że siłą omawianego podręcznika jest forma narracji. Podczas czytania nie trudno o wrażenie, że spotkaliśmy się z pogodnym znajomym na kawie, który właśnie postanowił przywołać kilka zabawnych anegdot. Anegdoty co prawda dotyczą dizajnu i wszelkich typów wiedzy oraz projektowania zorientowanego na użytkownika, a my słuchamy naszego znajomego już od dobrych kilkunastu godzin. Jednak, nawet jeśli na co dzień zajmujemy się medycyną czy tłumaczeniami prawniczymi, to po tej rozmowie zupełnie inaczej spojrzymy na otaczające nas przedmioty i przestrzenie.

Podręcznik składa się z siedmiu rozdziałów, a każdy z nich zawiera od 6 do 13 podrozdziałów. Taka forma oraz dokładne opisy zawartości poszczególnych części książki pozwalają na wybiórcze czytanie interesujących nas fragmentów, jednak czas poświęcony na przeczytanie książki w całości z pewnością nie będzie stracony. Warto też nadmienić, że “Dizajn na co dzień” nie jest pozycją na kilka wieczorów i to nie ze względu na objętość, a na ilość wiedzy, jaka jest w niej zawarta.

Autor wprowadza nas w świat dizajnu rozdziałem poświęconym “psychopatologii rzeczy codziennych”. Za tą nazwą kryje się opowieść o złożoności nowoczesnych urządzeń czy projektowaniu zorientowanym na użytkownika. W tym rozdziale autor udowadnia nam, że projektanci muszą być ekspertami nie tylko w technologii, ale i psychologii. Na pytanie inżynierów, czemu ludzie nie radzą sobie z zaprojektowanymi przez nich przedmiotami, odpowiada: “Jesteście za bardzo logiczni. Projektujecie z myślą o użytkownikach, jakich chcielibyście mieć, a nie takich, jakich naprawdę macie”. Kolejne rozdziały dotyczą psychologii czynności codziennych, wiedzy w umyśle i świecie, ograniczeniach, myśleniu projektowym i dizajnie w świecie biznesu, jednak najciekawszym rozdziałem, pod wieloma względami jest ten poświęcony błędom. Już sam tytuł wprowadza nas w ciekawe i często niepopularne spojrzenie na zagadnienie pomyłek i omsknięć: “Błąd ludzki? Nie, zły dizajn”.

To w nim przeczytamy o mechanizmie powstawania błędów, przeczytamy parodię dochodzenia przyczyn katastrofy lotniczej Amerykańskich Sił Zbrojnych i sposobem, w jaki z błędami radzi sobie Toyota.

Dzięki tym wszystkim przykładom zauważymy, jak bardzo projekt danego przedmiotu czy przestrzeni wpływa na ewentualne błędy użytkowników oraz uświadomimy sobie jak wiele projektów jest z góry skazanych na porażkę, jeśli nie weźmiemy pod uwagę tego, jak rzeczywiście funkcjonuje człowiek.


Sama forma książki również zasługuje na uwagę. Biała, minimalistyczna okładka z wyróżniającym się tytułem i charakterystycznym dla omawianego wydania motywem jaskrawej, ciężkiej do opisania pomarańczy.

Kolor ten napotkamy na każdej stronie książki, począwszy od okładki, przez spis treści (4 strony spisu treści są w całości pokryte tym wibrującym kolorem, więc osoby pragnące zlokalizować któryś z rozdziałów na pewno go nie przeoczą – dobry dizajn!) i wszelkie elementy organizujące treść książki: numery stron, rozdziałów czy znaczniki i elementy ilustracji, a na wstążkowej zakładce kończąc. O ile na początku taki dobór koloru może dziwić lub nawet irytować, to po kilkudziesięciu stronach możemy poczuć, że taki zabieg nadaje książce wizualnej spójności. Jest również ciekawym znakiem rozpoznawczym, gdyż widząc taki układ treści i kolorów nie sposób pomylić “Dizajnu” z jakąkolwiek inną publikacją.

Zakładka jest również dobrze przemyślanym elementem – wydawcy podręcznika świadomie umożliwili czytanie książki tak, jak tego wymaga. Czytelnik może spokojnie dawkować zawarty w niej ogrom wiedzy.
Jednak warto nadmienić, że głównym kolorem okładki oraz grzbietu książki jest biel. Prawdopodobnie twórcy założyli, że podręcznik będzie lekturą “do użytku domowego”, nie noszoną przez kilka tygodni w plecaku i czytaną w tramwaju lub podczas okienka między zajęciami na uniwersytecie. I właśnie ta biel jest jedynym elementem, który nie wytrzymał aktywnego użytkowania oraz zmienił się w dostojne odcienie szarości.

“Dizajn na co dzień” jest świetnym źródłem wiedzy. Autor mógłby onieśmielać znajomością tak szerokiego spektrum zagadnień, jednak zręcznie unika moralizatorskiego tonu. Liczne anegdoty ubarwiają całą historię i sprawiają, że nawet dla nie-specjalistów prezentowane zagadnienia stają się bliższe i o wiele łatwiejsze w zrozumieniu. A przecież to właśnie od zrozumienia i prostoty zaczyna się dobry dizajn.

[wszystkie cytaty pochodzą z książki “Dizajn na co dzień” autorstwa Dona Normana]

[autor: Michalina Domańska]

Myśląc o dizajnie, zazwyczaj widzimy błyszczące lampy koncepcyjne, niepokojąco powykręcane fotele czy najnowsze okulary VR, jednak znaczenie tego wyrazu obejmuje znacznie więcej. “[…] bo w pewnym sensie wszyscy jesteśmy dizajnerami, którzy świadomie projektują swoje życie, wnętrza, sposoby wykonywania poszczególnych czynności.” A to oznacza, że dizajn stanowi ogromną część...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Donald Norman Dizajn na co dzień Zobacz więcej
Donald Norman Dizajn na co dzień Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd