Slash. W jamie węża.

Okładka książki Slash. W jamie węża.
Paul Stenning Wydawnictwo: InRock biografia, autobiografia, pamiętnik
244 str. 4 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
InRock
Data wydania:
2018-06-04
Data 1. wyd. pol.:
2018-06-04
Liczba stron:
244
Czas czytania
4 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364373572
Tłumacz:
Katarzyna Jokiel-Paluch
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
143
22

Na półkach: ,

Czym jest dla mnie dobra biografia? Rzeczowym przybliżeniem ważniejszych wydarzeń z życia bohatera, okraszonym ciekawymi anegdotami, dzięki którym poznam od kulis jak rozwijała się jego kariera, jaką drogę jako człowiek i artysta przeszedł, żeby znaleźć się tu, gdzie jest teraz. Bez popadania w egzaltację, bez wazeliny. Tylko fakty.
Oto dlaczego, przede wszystkim, "W jamie węża" NIE jest dobrą biografią - ta książka to zwyczajna laurka. Nie mówię, że Slash prywatnie nie jest ciepłym, skromnym gościem. Nie znam go. Wiem natomiast, że autor maluje go na istnego anioła, choć wszyscy wiemy, że renoma muzyków Guns n' Roses nie wzięła się z nikąd, a sam Slash przyjaźni się z Nikkim Sixxem od czasów, kiedy obaj ładowali w siebie zabójcze ilości alkoholu i heroiny. Do jego młodzieńczych ekscesów podchodzi się dość lakonicznie, a głowę daję, że byłoby o czym opowiadać.
W świetle tego, można od razu powiedzieć, że jakakolwiek obiektywność w tym tekście nie istnieje. Autor zamiast zająć się historią artysty, forsuje nam na każdym kroku swoje opinie - Slash to niekwestionowany bóg gitary (nie jest nim, sam zresztą o tym doskonale wie), Guns n' Roses nigdy by bez niego nie zaistnieli (kwestia dyskusyjna jeśli wziąć pod uwagę, że Slash nigdy nie komponował w pojedynkę, zawsze we współpracy ze Stradlinem, Duffem lub Rosem), a w ogóle scena rockowa lat 80. to era facetów poprzebieranych za kobiety i Gunsi przebili się, bo wyglądali inaczej niż dyktował to mainstream (!!!). Należy też pamiętać, że prosta muzyka to najlepsza muzyka, sam autor dość pejoratywnie odnosi się do dziesięciominutowych popisów technicznych umiejętności na modłę Petrucciego, stawiając się tym samym za żywy przykład człowieka, dzięki któremu Zenek Martyniuk osiąga szersze uznanie niż Beethoven.
Mało? Dodam jeszcze, że Stenning powtarza się jak zdarta płyta. Trochę, jakby sam siebie przekonywał, że jego wywody o nierozerwalności sukcesu Guns n' Roses i obecności w zespole Slasha mają sens. Czasem także sam sobie przeczy. Najpierw czytamy, że Slash uwielbiał high po kokainie, a chwilę później - że nigdy nie lubił uczucia po zażyciu kokainy, dlatego tak bardzo podpasowała mu heroina. Zachęcam do szukania kolejnych przykładów, jeżeli zdecydujecie się na zakup.
Należy też wspomnieć, że nie mamy do czynienia z oficjalną, autoryzowaną biografią. Oznacza to, że Slash prawdopodobnie nigdy nie widział tego tekstu i nie zweryfikował autentyczności opisywanych wydarzeń. Autor owszem, chętnie cytuje swojego bohatera oraz osoby z jego otoczenia, ale na ogół są to kopie wypowiedzi z wywiadów albo jakich innych publikacji.
Polskie wydanie "W jamie węża" może się pochwalić posłowiem autorstwa Roberta Filipowskiego. Tych kilkanaście stron solidnego, dziennikarskiego rzemiosła bije poziomem na głowę 200 poprzednich, przy których nieźle się wymęczyłem. Historia z głównej części książki została uzupełniona o dokonania Slasha z Mylesem Kennedym (Alter Bridge), okres reaktywacji (prawie) oryginalnego kładu zespołu oraz trochę spekulacji dotyczących przyszłości. Gdyby Filipowski (na co dzień redaktor pracujący dla magazynu Teraz ROCK) spisał historię życia Slasha w całości, dostalibyśmy kawał solidnej literatury faktu. Dostaliśmy niestety potworka, po którym za żadne skarby nie sięgnę po kolejne pozycje Paula Stenninga.

Czym jest dla mnie dobra biografia? Rzeczowym przybliżeniem ważniejszych wydarzeń z życia bohatera, okraszonym ciekawymi anegdotami, dzięki którym poznam od kulis jak rozwijała się jego kariera, jaką drogę jako człowiek i artysta przeszedł, żeby znaleźć się tu, gdzie jest teraz. Bez popadania w egzaltację, bez wazeliny. Tylko fakty.
Oto dlaczego, przede wszystkim, "W jamie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
232
95

Na półkach: , , ,

Co to była za biografia!

Oczywiście, nie wykluczam tego, że moje malutkie zainteresowanie cięższymi brzmieniami i delikatna obsesja na punkcie Guns n' Roses, zapoczątkowana w wakacje, może rzutować na moją opinię o tej książce. Jednak, jako historyczny świr i maniak Tudrów, przeczytałam w życiu sporo biografii. A ta była napisana w bardzo dobry sposób. Ten gatunek charakteryzuje się raczej suchym wyliczaniem faktów, wzbogaconych o ciekawsze anegdotki z życia danej osoby. Tu miałam wrażenie, że to raczej anegdotki były przetykane suchymi faktami. Książka czyta się sama, nie mam pojęcia kiedy ją przeczytałam. Dowiedziałam się masy nowych faktów o Slashu i kapelach, w których grał (ponieważ trochę ich było), w dodatku bardzo doceniam dopisek z marca tego roku autorstwa Roberta Filipowskiego. Żałuję, że ta książka byłą taka krótka, bo chętnie poczytałabym trochę o koncercie ku pamięci Freddie'ego czy współpracy gitarzysty z Michaelem Jacksonem, ale i tak wystawiam maksymalną ocenę. Uważam, że dla fanów rocka, Gunsów czy samego Slasha to pozycja obowiązkowa, ale nawet jeśli ktoś nie do końca czuje w duszy takie brzmienia może ją przeczytać, aby zobaczyć jak powinna być napisana dobra biografia. Bo tu nawet nie chodzi o samą tematykę - książka broni się sama, chociażby stylem autora, co jest imponujące.

Co to była za biografia!

Oczywiście, nie wykluczam tego, że moje malutkie zainteresowanie cięższymi brzmieniami i delikatna obsesja na punkcie Guns n' Roses, zapoczątkowana w wakacje, może rzutować na moją opinię o tej książce. Jednak, jako historyczny świr i maniak Tudrów, przeczytałam w życiu sporo biografii. A ta była napisana w bardzo dobry sposób. Ten gatunek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
85
33

Na półkach:

Dla kogoś, kto wychował się na Guns & Roses literatura obowiązkowa.

Dla kogoś, kto wychował się na Guns & Roses literatura obowiązkowa.

Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Slash. W jamie węża.


Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd