Wizualny młotek

Okładka książki Wizualny młotek
Laura Ries Wydawnictwo: Helion biznes, finanse
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
biznes, finanse
Wydawnictwo:
Helion
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328320710
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Wizualny młotek. Jak wbić do głowy przekaz marki dzięki emocjonalnej sile obrazu Al Ries, Laura Ries
Ocena 7,7
Wizualny młote... Al Ries, Laura Ries...
Okładka książki Wojna marketingu z zarządzaniem Al Ries, Laura Ries
Ocena 9,0
Wojna marketin... Al Ries, Laura Ries...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
190
148

Na półkach:

Książek na temat poszczególnych elementów marketingu jest masa, bo i sam marketing to szeroka działka - branding, strategia komunikacja, persony, performance marketing, grafika, video marketing, content marketing i wiele, wiele innych. Do tego, co marketingowiec to inne doświadczenia i tym samym - inna opinia. Stąd moim zdaniem na każdą książkę o marketingu trzeba wziąć poprawkę i przetestować rzeczy o których się przeczytało, a następnie wyciągnąć własne wnioski. Co mogę powiedzieć o książce „Wizualny młotek”?

Al i Laura Pies na pewno swoją książka inspirują do poszukiwania unikalnego obrazu, który towarzyszyć będzie werbalnemu przekazowi marki. Takiego, który po odtworzeniu w głowie konsumenta będzie przywoływał skojarzenie jednego brandu. Nie jest to proste zadanie, bo wiele firm skupia się na przekazie wyrażanym słowami. Logotypy czy obrazy, które towarzyszą komunikacji są nierzadko doklejane do nazwy firmy czy jej hasła. Doklejane, to znaczy, że nie powstawały wraz z przekazem werbalnym.

„Z punktu widzenia psychologii okazuje się, że konsumenci wolą „lepsze”, a nie lubią „innego”. Zasady marketingowe są przeciwieństwem psychologii. W marketingu „lepsze” nie działa. Sprawdza się za to „inne”.

Autorzy stworzyli kategorie wizualnych młotków jak kształt, kolor czy opakowanie, a w ramach owych kategorii przedstawili dziesiątki przykładów wizualnych młotków wraz z krótkim uzasadnieniem tego, dlaczego taki, a nie inny młotek działa lub nie. To spora dawka inspiracji, ale nie jest to nic nadzwyczaj nowego - swoisty katalog przykładów dobrych, a raczej - rozpoznawalnych na świecie brandów. Książka mimo kategorii i dość krótkich rozdziałów jest chaotyczna - krótkie opisy i powklejane w różnych miejscach obrazki powodowały, że czułam się, jakbym czytała folder z czyimiś notatkami, a nie książkę. Oczywiście, super, że autorzy swój sposób myślenia oparli na konkretnych przykładach, jednak dużo łatwiej jest snuć domysły na temat tego dlaczego danej firmie się udało, niż stworzyć wizualny młotek i zbudować w oparciu o niego silną markę.

„Jeśli zaleta nie jest poparta mocnym uderzeniem wizualnego młotka, przekaz staje się bezużyteczny”

Al i Laura przekonują czytelnika o wyższości przekazu wizualnego nad słownym. W obecnych czasach trudno z tym dyskutować. Gdy dodamy do tego aspekty psychologiczne i szybkość zapamiętywania jednego i drugiego, to nie sposób im nie przyznać racji. Jednak z wieloma ich odniesieniami do poszczególnych brandów można śmiało polemizować i nie jestem przekonana czy autorzy byliby w tej dyskusji wygrani.

„WIzualny młotek” stanowi ciekawe uzupełnienie wiedzy, którą możesz pozyskać z książki „Model Story Brand”. Ta pierwsza mówi o sile obrazu, a druga prowadzi nas przez ścieżkę prowadzącą do stworzenia unikalnej opowieści dla marki. Zderzając ze sobą te dwa punkty widzenia, możesz wpaść na wiele pomysłów, które kompleksowo budują markę. Warto te książki przeczytać jedna po drugiej, aby nie skupiać się wyłącznie na jednym aspekcie budowania marki.

Książek na temat poszczególnych elementów marketingu jest masa, bo i sam marketing to szeroka działka - branding, strategia komunikacja, persony, performance marketing, grafika, video marketing, content marketing i wiele, wiele innych. Do tego, co marketingowiec to inne doświadczenia i tym samym - inna opinia. Stąd moim zdaniem na każdą książkę o marketingu trzeba wziąć...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
396
146

Na półkach:

Są rodzynki i sporo przykładów, ale trzeba je wydobywać z ciasta oczywistości. Spodziewałem się dużo więcej.

Są rodzynki i sporo przykładów, ale trzeba je wydobywać z ciasta oczywistości. Spodziewałem się dużo więcej.

Pokaż mimo to

3
avatar
304
50

Na półkach: ,

Chyba najgorzej złożona książka w swojej branży. Trudno się ją czyta pod względem składu tekstu i ilustracji.

Pomijając aspekt wizualny treść interesująca, autorka zwraca uwagę na podstawowe aspekty zasad marketingu marek. Jednak są kwestie, z którymi trudno się zgodzić.

Chyba najgorzej złożona książka w swojej branży. Trudno się ją czyta pod względem składu tekstu i ilustracji.

Pomijając aspekt wizualny treść interesująca, autorka zwraca uwagę na podstawowe aspekty zasad marketingu marek. Jednak są kwestie, z którymi trudno się zgodzić.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
37
15

Na półkach:

Ciekawa pozycja z dużą ilością przykładów i przydatnymi spostrzeżeniami.

Ciekawa pozycja z dużą ilością przykładów i przydatnymi spostrzeżeniami.

Pokaż mimo to

1
avatar
83
20

Na półkach:

Mało zachęcający tryb czytania. Chaos - wszędzie chaos. Autorka przerabia setki, setki logo, sloganów i akcji marketingowych. Wiele jest tutaj słusznych i ciekawych opinii Laury Ries. Mało jednak zostaje w głowie po wszystkim. Tyle z mojej strony - opinia krótka jak sama książka + tyle samo w tym nieładu ;)

Mało zachęcający tryb czytania. Chaos - wszędzie chaos. Autorka przerabia setki, setki logo, sloganów i akcji marketingowych. Wiele jest tutaj słusznych i ciekawych opinii Laury Ries. Mało jednak zostaje w głowie po wszystkim. Tyle z mojej strony - opinia krótka jak sama książka + tyle samo w tym nieładu ;)

Pokaż mimo to

3
avatar
292
79

Na półkach:

bardzo szybka fajna i inspiracyjna lektura dla każdego marketingowca czy też designera. Polecam :)

bardzo szybka fajna i inspiracyjna lektura dla każdego marketingowca czy też designera. Polecam :)

Pokaż mimo to

2
avatar
214
119

Na półkach:

W sumie nic odkrywczego. Raczej można traktować tę pozycję jako kompilację dostępnej od lat wiedzy, ale wydaje mi się niezłe jako "przypominajka", albo wstęp do zdobywania dalszej wiedzy. Oczywiście ma też słabe strony - tezy płynące ze stron książki często można by bez większego problemu, jeśli nie obalić, to przynajmniej poważnie pokiereszować. Łatwo bowiem podawać przykłady "wizualnych młotków", które ostały się i nadal liderują po dziesiątkach lat dominacji, ale czy aby na pewno to ich zasługa? Może działa zasada bezwładności systemu, albo duży może więcej, albo na bezrybiu i rak... Mechanizmów tłumaczących niektóre opisane tu sytuacje może być znacznie więcej i niekoniecznie muszą być zalety "wizualnego młotkowania". Tak czy siak, czytało się nieźle, a i do myślenia pobudzało, choćby i w kontrze do autorki przemyśleń, a to już coś.

W sumie nic odkrywczego. Raczej można traktować tę pozycję jako kompilację dostępnej od lat wiedzy, ale wydaje mi się niezłe jako "przypominajka", albo wstęp do zdobywania dalszej wiedzy. Oczywiście ma też słabe strony - tezy płynące ze stron książki często można by bez większego problemu, jeśli nie obalić, to przynajmniej poważnie pokiereszować. Łatwo bowiem podawać...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wizualny młotek


Reklama
zgłoś błąd