Dawaj czasy!

Okładka książki Dawaj czasy!
Stanisław Maria Jankowski Wydawnictwo: Rebis historia
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2017-04-11
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-11
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380620339
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
659
28

Na półkach: ,

Trochę chaotycznie momentami napisana, czytam o pobliskich mi miejscowościach a zdanie dalej akcja przenosi się na drugi kraniec kraju, ale zdecydowanie godna przeczytania i apologetom wielkiego wyzwolenia przez bohaterską i niezłomną armie ścierwioną pod rozwagę sie poleca. Reszta, nie podzielająca bezkrytycznego zachwytu nad "wyzwoleniem" temat już pewnie zna, chociaż sporo jest mniej znanych wydarzeń, niektóre opisane w sposób humorystyczny ( opis wysadzenia w Pile skrzynek z minami przez bojca szukającego opału spowodował, ze śmiechem rykło mi się srogo- a byłem wtedy na nocce w pracy i było późno, bardzo późno :)

Trochę chaotycznie momentami napisana, czytam o pobliskich mi miejscowościach a zdanie dalej akcja przenosi się na drugi kraniec kraju, ale zdecydowanie godna przeczytania i apologetom wielkiego wyzwolenia przez bohaterską i niezłomną armie ścierwioną pod rozwagę sie poleca. Reszta, nie podzielająca bezkrytycznego zachwytu nad "wyzwoleniem" temat już pewnie zna, chociaż...

więcej Pokaż mimo to

avatar
448
354

Na półkach: ,

Ważna i potrzebna książka. Zawiera w sobie wiele przytłaczających, trudnych i bolesnych historii ludzi, świadków tamtych czasów. Jest bardzo dokładna, poparta konkretnymi źródłami (gdyby ktos chciał się przyczepić).

Mam jednak wrażenie, że jest nierówno napisana. Są rozdziały, które zwyczajnie ciężko mi się czytało (abstrahując od poruszanego tematu). Natomiast jest ich zdecydowanie mniej. I plusem jest, przynajmniej wg mnie, że rozdziały w tej pozycji są bardzo różnorodnie poprowadzone. Dokument, wywiad, wiersz, wspomnienia, relacja. Pomogło mi to w odbiorze.

Bardzo dobrze, że powstają takie książki. Nasza świadomość jako społeczeństwa powinna cały czas wzrastać, nawet jeśli wygodniej jest nie wiedzieć.

Ważna i potrzebna książka. Zawiera w sobie wiele przytłaczających, trudnych i bolesnych historii ludzi, świadków tamtych czasów. Jest bardzo dokładna, poparta konkretnymi źródłami (gdyby ktos chciał się przyczepić).

Mam jednak wrażenie, że jest nierówno napisana. Są rozdziały, które zwyczajnie ciężko mi się czytało (abstrahując od poruszanego tematu). Natomiast jest ich...

więcej Pokaż mimo to

avatar
755
486

Na półkach: ,

Książka jest ważnym i rzetelnym świadectwem okrucieństw, gwałtów i zbrodni jakie popełnili żołnierze Armii Czerwonej podczas wyzwalania ziem polskich w latach 44-45 oraz w okresie powojennym. Jest pozycją trudną do czytania z racji tematu ale też sposób jej napisania nie ułatwia lektury. Próżno tu szukać podobieństw do chociażby Wojny i Pokoju 1945 Magdaleny Grzebałkowskiej. Nie mniej warto przeczytać żeby na własne oczy przekonać się jak to "wyzwolenie" naprawdę wyglądało.

Książka jest ważnym i rzetelnym świadectwem okrucieństw, gwałtów i zbrodni jakie popełnili żołnierze Armii Czerwonej podczas wyzwalania ziem polskich w latach 44-45 oraz w okresie powojennym. Jest pozycją trudną do czytania z racji tematu ale też sposób jej napisania nie ułatwia lektury. Próżno tu szukać podobieństw do chociażby Wojny i Pokoju 1945 Magdaleny...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
338
338

Na półkach: ,

Nie ma nic piękniejszego, niż doskonale napisana książka historyczna. Książka, która dotyka tego wszystkiego, co działo się tak niedawno, a co znamy z seriali, Czterej pancerni i pies oraz Stawka większa, niż życie. Jednak ta historia ma się nijak do tej prawdziwej, namacalnej, brutalnej, podłej, koszmarnej, przerażającej. Do historii wyzwolenia, którego 72 rocznica będzie obchodzona za kilka dni.

Żyjemy w błogiej nieświadomości, łącznie z obrońcami czołgu w Gliwicach. Ta batalia sprzed kilku miesięcy, to woła o pomstę do nieba. Symbol męczeństwa ponad tysiąca mieszkańców Gliwic, bez względu na to, co głosi tablica pod nim umieszczona. Symbol wyzwolenia, pamiątka po polskiej armii, jakkolwiek jest nie zmienia to jednak faktu, że Gliwice, a także inne miasta, miasteczka, wsie były palone, plądrowane, grabione, dewastowane. Miasta, które wyszły bez szwanku z działań wojennych po przejściu frontu płonęły, rosyjskie żołdactwo rozsypało się po kraju i na dobre w nim zostało. Próżno szukać drugiego takiego państwa, które wyzwolone zostało ponownie na dziesiątki lat zniewolone. (...)

Pełny tekst spojrzenia na ten tytuł dostępny w poniższym linku:
https://internetowacela.blogspot.com/2019/02/stanisaw-m-jankowski-dawaj-czasy-czyli.html

Nie ma nic piękniejszego, niż doskonale napisana książka historyczna. Książka, która dotyka tego wszystkiego, co działo się tak niedawno, a co znamy z seriali, Czterej pancerni i pies oraz Stawka większa, niż życie. Jednak ta historia ma się nijak do tej prawdziwej, namacalnej, brutalnej, podłej, koszmarnej, przerażającej. Do historii wyzwolenia, którego 72 rocznica będzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
57
25

Na półkach:

Historia w pigułce. Trudnej do przełknięcia nawet z dużą ilością wody.
Prawdziwa do bólu.
Z licznych dokumentów, listów i wspomnień uczestników i świadków wydarzeń wyłania się przerażający obraz pijanych i rozzuchwalonych sołdatów Armii Czerwonej, "oswobodzicieli", których okrucieństwo i bezkarność dorównywały wcześniejszemu okrucieństwu i bezkarności niemieckiego okupanta.
Książka trudna, ale godna polecenia.

Historia w pigułce. Trudnej do przełknięcia nawet z dużą ilością wody.
Prawdziwa do bólu.
Z licznych dokumentów, listów i wspomnień uczestników i świadków wydarzeń wyłania się przerażający obraz pijanych i rozzuchwalonych sołdatów Armii Czerwonej, "oswobodzicieli", których okrucieństwo i bezkarność dorównywały wcześniejszemu okrucieństwu i bezkarności niemieckiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
991
990

Na półkach: , ,

"Dawaj czasy" autorstwa Stanisława M. Jankowskiego to niewątpliwie książka potrzebna bo mówiąca o żołnierzach Armii Czerwonej bez obowiązującej przez lata cenzury. Autor rozprawia się z z jedynie słusznym w czasach PRL-u wizerunkiem radzieckiego żołnierza - wyzwoliciela ukazując ogrom jego zbrodni (morderstw, grabieży, gwałtów) precyzyjnie przytaczając fakty (daty, nazwy miejscowości, nazwiska ofiar). Przerażająca jest skala tych czynów oraz ich bestialstwo i bezsensowność.

Jeszcze ja, dziecko późnych lat 70-tych byłam karmiona na lekcjach rosyjskiego wizerunkiem czerwonoarmisty jako wybawiciela, przynoszącego pokój i wolność.
Stanisław M. Jankowski burzy w gruzy ten obraz mówiąc o prześladowaniach żołnierzy Armii Krajowej przez Rosjan, niszczeniu zabytków którym udało się przetrwać lata wojny (katedra w Gnieźnie) oraz zwykłym bandytyzmie żołnierzy którzy jako zwycięzcy łupili (najchętniej zegarki i rowery) i gwałcili bez umiaru praktycznie nigdy nie trzeźwiejąc.

Autor starał się uporządkować swoją wiedzę jednak w mojej ocenie nie do końca to wyszło. Mimo wielu rozdziałów te które stanowią rzeczywiście odrębną część to te mówiące o represjach jakie spotkały żołnierzy AK. Reszta zlewa się w jedną niekończącą się listę zbrodni dokonanych przez Armię Czerwoną na terenie Polski. Ofiary nie są bezimienne, natomiast ich prześladowcy to najczęściej osoby bez nazwiska które nigdy nie poniosły odpowiedzialności za swoje czyny.

To bardzo trudna lektura. Pisana językiem które będzie bardziej zrozumiały dla osób interesujących się historią współczesną. Trochę szkoda bo to wiedza która powinna dotrzeć do jak największej liczby czytelników. Podejrzewam że przez to "Dawaj czasy" nie staną się lekturą powszechnie znaną czego żałuję.

"Dawaj czasy" autorstwa Stanisława M. Jankowskiego to niewątpliwie książka potrzebna bo mówiąca o żołnierzach Armii Czerwonej bez obowiązującej przez lata cenzury. Autor rozprawia się z z jedynie słusznym w czasach PRL-u wizerunkiem radzieckiego żołnierza - wyzwoliciela ukazując ogrom jego zbrodni (morderstw, grabieży, gwałtów) precyzyjnie przytaczając fakty (daty, nazwy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
368
349

Na półkach: ,

Ruskich lepiej w gości nie zapraszać....gorzej jak sami przyjdą....
Znam z dziadka opowiadań....wracał z przymusowych robót z rzeszy i na dzień dobry ruski sołdat wyrwał mu rower,a że dziadek ułomkiem nie był to szarpną ruskiem...no i dostał łomem od wsparcia sowieta...dobrze,że nie bagnetem....do końca życia miał problemy z ręką...
Książka potrzebna.
Niestety dzisiejszym niedorobkom PRL'u i sowietom żadna książka,wspomnienia świadków nie zmienią czerwonych czerepów w mózgi.Dla nich dalej są wyzwolicielami...no cóż...co to za życie z gołą dupą i świadomością,że jest się np takim synem gwałciciela.....więc tworzą mit zwycięskiego sowieta by cokolwiek mieć...
Trochę za dużo o "ziemiach odzyskanych" i cierpieniach niemców.
Oczywiście tam też byli ludzie,nawet ludzcy niemcy,ale kto wiatr sieje,zbiera burze.
Za mało o "wyzwoleniu" Polski z granic 39

Ruskich lepiej w gości nie zapraszać....gorzej jak sami przyjdą....
Znam z dziadka opowiadań....wracał z przymusowych robót z rzeszy i na dzień dobry ruski sołdat wyrwał mu rower,a że dziadek ułomkiem nie był to szarpną ruskiem...no i dostał łomem od wsparcia sowieta...dobrze,że nie bagnetem....do końca życia miał problemy z ręką...
Książka potrzebna.
Niestety dzisiejszym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
589
55

Na półkach:

Wyzwolenie oczami wyzwolonych...
Czy wyzwolenie rzeczywiście oznaczało wyzwolenie i wolność...
Doskonała pozycja dla obrońców sowieckich pomników w Polsce.

Wyzwolenie oczami wyzwolonych...
Czy wyzwolenie rzeczywiście oznaczało wyzwolenie i wolność...
Doskonała pozycja dla obrońców sowieckich pomników w Polsce.

Pokaż mimo to

avatar
1078
1073

Na półkach:

Czytając Dawaj Czasy! Stanisława M. Jankowskiego uświadomiłem sobie, że wbrew pozorom obecnie nasza najnowsza historia jest bardzo mało znana. Nawet dla osób, które interesują się nią "hobbystycznie", w wielu miejscach przesłonięta jest nieodkrytymi kartami, nie wspominając już o osobach młodych, dla których prawie wcale ona nie istnieje. Nie wynika to z braku historycznych publikacji na naszym rynku wydawniczym, bo tych w ostatnich czasach pojawia się bardzo dużo. Problem tkwi w ludzkiej mentalności i zwykłej ignorancji. Z tego względu należy głośno mówić o tego typu książkach, aby informacja o nich dotarła do jak najszerszego grona odbiorców.

Czym jednak publikacja Stanisława Jankowskiego zasłużyła sobie na nagłośnienie? Przede wszystkim ta pozycja mówi o wydarzeniu, które nawet dzisiaj, w wolnej Polsce, traktowane jest jako wspaniały gest naszych sojuszników, mianowicie o wyzwalaniu Polski spod okupacji niemieckiej przez Armię Czerwoną. Jak łatwo się domyślić, autor nie szuka pozytywnych aspektów tamtych wydarzeń, bo trudno się nawet ich dopatrzeć. Opisuje zaś jak w rzeczywistości to "wyzwalanie" wyglądało. Ukazuje fakty, o których historia głucho milczy. Mówi o okrucieństwie zbrodniach, gwałtach, złodziejstwie i samowoli.

Obecnie głośno mówi się o niemieckich zbrodniach, choć winę zrzuca się raczej na nieokreślonych nazistów, którzy nie wiadomo skąd się wzięli. Mało kto jednak przywołuje zbrodnie komunistyczne, które były o wiele gorsze. Jeżeli zestawimy zbrodnie Hitlera, który wymordował około sześciu milionów ludzi w europie, to ludobójstwo Stalina jest kilkukrotnie większe. Samych polaków w czasie Operacji Polskiej zginęło około 150 tysięcy, a około 100 tysięcy deportowanych zostało na Syberię. Następnie był Katyń i kolejne dziesiątki tysięcy zamordowanych. Można więc było sobie zadać pytanie, jak ci ludzie mogli zostać potraktowani jako oswobodziciele i witani chlebem i solą na naszej ziemi?

Zwykli ludzie oczywiście w tamtych czasach nie do końca mogli być świadomi pewnych spraw. Rodzi się więc zatem pytanie, jak dowództwo AK mogło wydać swoim podkomendnym rozkazy przyjęcia Armii Czerwonej jako sojuszników? Niektórzy za sam taki pomysł powinni zostać postawieni przed sądem wojennym. Niestety nic takiego się nie stało, a jednostki AK, które nie witały "wyzwolicieli", natychmiast były traktowane wrogo. Oficerowie: kula w łeb lub Syberia po brutalnym śledztwie, a zwykli żołnierze siłą wcielani do AL.

Oni jednak byli żołnierzami i podejmowali pewne ryzyko. Co innego zaś cywile, którzy witali Rosjan chlebem i solą, w zamian za zegarki, wódkę i kobiety. Ci którzy odmawiali, kończyli marnie. To był tylko początek. Okazało się bowiem, że jedna tragiczna okupacja została zastąpiona drugą jeszcze gorszą i wykonaną w majestacie polskiego prawa. Na porządku dziennym były gwałty, morderstwa, wszechobecny terror, pacyfikacje, egzekucje i walka z podziemiem niepodległościowym. Za niewinność można było trafić do łagrów i już stamtąd nie wrócić.

Nie są to oczywiście historie wyssane z palca. Autor opiera swoje opowieści na solidnych fundamentach. Wiele z nich dopiero niedawno zostało odtajnionych. W niektóre ciężko nawet uwierzyć. A to wszystko zdarzyło się naprawdę. Jakby tego było mało, autor dotarł do wielu żyjących jaszcze świadków tamtych wydarzeń, którzy to wszystko potwierdzają i dokładają swoją cegiełką do tego, aby prawda zatryumfowała.

Dawaj Czasy! Czyli Wyzwolenie Po Sowiecku to kawał solidnie napisanej lektury, która na dobre zrywa z mitem sowietów jako wyzwolicieli Polski i Europy spod jarzma niemieckiej okupacji. Może i przegonili Niemców, ale sami wprowadzili jeszcze większy terror na prawie pół wieku, co skutkowało nie tylko grabieżami, gwałtami i morderstwami, ale sprawiło, że wielu Polaków dało się zindoktrynować, co niestety widoczne jest do dziś. Dobrze więc, że takie książki powstają i ukazują prawdę, niewygodną dla wielu, ale prawdę. Jak pisze autor: to lektura dla tych, którzy nie boją się wiedzieć. Polecam.

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2017/04/dawaj-czasy-czyli-wyzwolenie-po-sowiecku.html

Czytając Dawaj Czasy! Stanisława M. Jankowskiego uświadomiłem sobie, że wbrew pozorom obecnie nasza najnowsza historia jest bardzo mało znana. Nawet dla osób, które interesują się nią "hobbystycznie", w wielu miejscach przesłonięta jest nieodkrytymi kartami, nie wspominając już o osobach młodych, dla których prawie wcale ona nie istnieje. Nie wynika to z braku historycznych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3862
1949

Na półkach: ,

W 1945 roku, "bratni naród" zaczął nas wyzwalać spod jarzma niemieckiego buta. Witany z nadzieją i wielką radością okazał się być większym zagrożeniem niż Niemcy. Bolszewickie bandy zaczęły grabić, palić i gwałcić, wszystko na niespotykaną dotąd skalę. Mieszkańcy "wyzwalanych" miejscowości, co tu dużo kryć byli w szoku i długo nie mogli bez traumy opowiadać o tamtych wydarzeniach.

Pisarz dotarł nie tylko do utajnionych dokumentów z tamtych czasów, ale i odbył mnóstwo rozmów ze świadkami tamtych wydarzeń. Z tych relacji wyłania się obraz półanalfabetów, którzy nastawieni tylko na zysk masakrowali niewinnych ludzi, których mieli przecież wyzwalać, od podobno gorszego wroga. Banda idiotów, których nie brakowało w radzieckiej armii czuła się bezkarna, a nasze władze miast chronić swoich wolała tuszować wybryki zgrai bolszewickiej. Polskie władze kierowały się oczywiście własnym interesem, sam Gomułka śmiał twierdzić, że to nie Rosjanie, a pewnie przebrani partyzanci. Każdy zapewne widział co chciał.

Interesująca lektura, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że sowiecka armia wyzwoleńcza była znacznie gorsza od niemieckiego okupanta. I nie przekonają mnie żadne argumenty. Oczywiście nie umniejszam przy tym niemieckiej winy, która jest bezsporna, jednak ich działania, nie były tak bezwzględne, przynajmniej w moim przekonaniu. Książka dodatkowo wzbogacona mnóstwem zdjęć.
Polecam, nie tylko miłośnikom historii. Pomniki wdzięczności dla Armii Czerwonej winny być pomnikami dziękczynnymi, że jakoś to przetrwaliśmy. Oby nigdy więcej takich "sojuszników".

W 1945 roku, "bratni naród" zaczął nas wyzwalać spod jarzma niemieckiego buta. Witany z nadzieją i wielką radością okazał się być większym zagrożeniem niż Niemcy. Bolszewickie bandy zaczęły grabić, palić i gwałcić, wszystko na niespotykaną dotąd skalę. Mieszkańcy "wyzwalanych" miejscowości, co tu dużo kryć byli w szoku i długo nie mogli bez traumy opowiadać o tamtych...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Stanisław Maria Jankowski Dawaj czasy! Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd