100 happydays, czyli jak się robi szczęście w 100 dni

Okładka książki 100 happydays, czyli jak się robi szczęście w 100 dni
Mateusz Grzesiak Wydawnictwo: Helion poradniki
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
poradniki
Wydawnictwo:
Helion
Data wydania:
2015-06-03
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-03
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328308015
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
178 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
67
53

Na półkach:

Katastrofa - kolejny poradnik, powierzchowny i pełen naiwnych bełkotów rodem z prasy kobiecej. Strata czasu

Katastrofa - kolejny poradnik, powierzchowny i pełen naiwnych bełkotów rodem z prasy kobiecej. Strata czasu

Pokaż mimo to

avatar
244
31

Na półkach:

Nie mogę jednoznacznie powiedzieć "ta książka jest dobra" lub "jest zła". W mojej opinii jest "dobro-zła".

Pozycja swoim tytułem obiecuje co znajdziemy w środku. Niby jest to przekazane, ale w jakiś taki mdły sposób, który zniechęca do dłuższej sesji czytania. Po każdym rozdziale są ćwiczenia do wykonania. Cały czas podczas czytania lektury miałem wrażenie, że są one "niepotrzebne i dodane na siłę". Na końcu okazuje się, że zostało mu narzucone dodanie ich.

Jeżeli jest się osobą, która szuka "szczęścia" i chce pozytywniej patrzyć na świat, to warto sięgnąć po tytuł. Zaś gdy jesteście już pozytywni i nie macie potrzeby "ratowania się" w szczęściu, to raczej odradzam i polecam zachować na gorszy okres.

Nie mogę jednoznacznie powiedzieć "ta książka jest dobra" lub "jest zła". W mojej opinii jest "dobro-zła".

Pozycja swoim tytułem obiecuje co znajdziemy w środku. Niby jest to przekazane, ale w jakiś taki mdły sposób, który zniechęca do dłuższej sesji czytania. Po każdym rozdziale są ćwiczenia do wykonania. Cały czas podczas czytania lektury miałem wrażenie, że są one...

więcej Pokaż mimo to

avatar
69
17

Na półkach:

Lekka i przyjemna!

Lekka i przyjemna!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
62
16

Na półkach:

Myślę, że Grzesiak miałby lepszy odbiór gdyby przestał się przechwalac o swoich dokonaniach i życiu a zaczął faktycznie przekazywać merytoryczne treści (które nota bene twierdzi, że przekazuje) dla osoby czytającej.
Bardzo pragnie być osobą, którą warto naśladować i paradoksalnie ego, nad którym myśli że panuje to w mojej opini go zjada.
Z drugiej znów strony 100happydays w zamyśle miało być o nim, miał opisać swoje szczęście a przy okazji posłużyć jako przykład dla ludzi.
Na plus jest to, że po prostu trafia do mnie jego światopogląd. O zaniku patriarchatu, o "robieniu" Szczęścia, mentalnosci globalnej - nie przynaleznosci do jednego panstwa, etc.
Myślę, że każda książkę warto przeczytac żeby mieć o czymś opinie :)

Myślę, że Grzesiak miałby lepszy odbiór gdyby przestał się przechwalac o swoich dokonaniach i życiu a zaczął faktycznie przekazywać merytoryczne treści (które nota bene twierdzi, że przekazuje) dla osoby czytającej.
Bardzo pragnie być osobą, którą warto naśladować i paradoksalnie ego, nad którym myśli że panuje to w mojej opini go zjada.
Z drugiej znów strony 100happydays...

więcej Pokaż mimo to

avatar
10
5

Na półkach:

Czytając dr Mateusza Grzesiaka na Facebook;u odnoszę wrażenie, że myślimy bardzo podobnie. Nie wiem więc dlaczego gdy zaczynam czytać jego książki to zwyczajnie się nudzę... brzmi inaczej w książkach niż w postach. Kolejne rozczarowanie. Książka napisana tylko dla sztuki.

Czytając dr Mateusza Grzesiaka na Facebook;u odnoszę wrażenie, że myślimy bardzo podobnie. Nie wiem więc dlaczego gdy zaczynam czytać jego książki to zwyczajnie się nudzę... brzmi inaczej w książkach niż w postach. Kolejne rozczarowanie. Książka napisana tylko dla sztuki.

Pokaż mimo to

avatar
77
23

Na półkach:

to samo co na facebooku - po najmniejszej lini oporu

to samo co na facebooku - po najmniejszej lini oporu

Pokaż mimo to

avatar
821
402

Na półkach:

Na Grzesiaka trafiłem przekopując biblioteczkę znajomego. Cieszę się, że nie musiałem wydawać na to ani grosza. To narcystyczny pamiętnik pokazujący "patrzcie jaki jestem zajebisty".

Dwie gwiazdki daję za niektóre porady, z których można mieć bekę godzinami. Poprawiły mi humor stąd nie 1 a 2.

Na Grzesiaka trafiłem przekopując biblioteczkę znajomego. Cieszę się, że nie musiałem wydawać na to ani grosza. To narcystyczny pamiętnik pokazujący "patrzcie jaki jestem zajebisty".

Dwie gwiazdki daję za niektóre porady, z których można mieć bekę godzinami. Poprawiły mi humor stąd nie 1 a 2.

Pokaż mimo to

avatar
154
149

Na półkach: ,

Książkę "100happydays" otrzymałam już jakiś czas temu, ale nie mogłam się przemóc, żeby systematycznie jeden dzień poświęcić na ćwiczenia w niej zawarte. Postanowiłam więc zrobić do niej drugie podejście, tym razem czytając "od deski do deski", choć zapewne jakąś filozofię tym sobie popsułam.

Książka została napisana przez Mateusza Grzesiaka, z którym miałam do czynienia po raz pierwszy w życiu, choć mam wrażenie, że jakby sam autor przeczytał moje słowa, nie uwierzyłby w nie. Mateusz Grzesiak jest znanym trenerem, coachem, nauczycielem, prywatnie mężem i ojcem. W książce dostajemy skrawki z jego życia, jego przemyślenia na temat różnych sytuacji i przede wszystkim jego filozofię życia - jedyną (wg autora) słuszną filozofię, jaką powinien kierować się każdy człowiek. Czy jest ona dobra czy zła- kwestia indywidualna, jednak autor zdecydowanie za bardzo w treści narzuca czytelnikowi swój punkt widzenia.

W poradniku opisane jest 100 dni z jakąś wartością, z ćwiczeniami, czasem także grafiką. Wszystkie te dni odnoszą się do życia i doświadczeń pana Grzesiaka i choć mogą być faktycznie inspiracją do życia dla innych- autor trochę nami manipuluje i przekonuje, że nie mogą a muszą. To jest element, który najbardziej mi w tej pozycji przeszkadzał.

Cenię ludzi, którzy są bogaci w pomysły, doświadczenia, którzy mają na siebie jakiś plan, koncepcję. Cenię ludzi, którzy pragną zmieniać świat na lepsze. Ewidentnie autor jest taką osobą.

Czy ta książka jednak pozwoli nam zmienić ten świat? Niespecjalnie.
Ciężko powiedzieć, że jest ona poradnikiem, bo nie ma w niej żadnych porad. Zbyt okrojona na biografię. Czy ma czegoś nauczyć? Coś w nas zmienić? Hm.. W moim życiu nie zmieniło się nic, ale myślę, że wszystko zależy od czytelnika i jego podejścia.

Czytało się w porządku, szybko, płynnie. Ćwiczenia niektóre ciekawe, wymagające jakiegoś zaangażowania od czytelnika. Generalnie na plus.

Czy jest to jednak pozycja, do której bym wróciła? Chyba nie.
Przeczytałam, była ok, ale bez sentymentu mogę się z nią rozstać.

Życzę autorowi, żeby świat, który opisywał w tej książce naprawdę kiedyś zaistniał. Choć myślę, że projektowanie sobie rzeczywistości- naszego otoczenia, rodziny, nas samych to kwestia baaardzo kontrowersyjna.Kto przeczytał, ten będzie wiedział, o co chodzi. :)

Książkę "100happydays" otrzymałam już jakiś czas temu, ale nie mogłam się przemóc, żeby systematycznie jeden dzień poświęcić na ćwiczenia w niej zawarte. Postanowiłam więc zrobić do niej drugie podejście, tym razem czytając "od deski do deski", choć zapewne jakąś filozofię tym sobie popsułam.

Książka została napisana przez Mateusza Grzesiaka, z którym miałam do czynienia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
147
116

Na półkach: , ,

Książka o 100 szczęśliwych dniach, ma zmotywować, nauczyć jak się życiem cieszyć i pokazać, że jest fajnie.

A faktycznie to takie "ochy i achy" nad życiem autora. Praca "super", żona "wspaniała" pracownicy "doskonali" i tak przez jedzenie, spanie a nawet porwanie też było całkiem fajnym uczuciem.

Na plus na pewno pozytywny przekaz, który można streścić "wszystko ma pozytywne strony i trzeba na nich się skupiać" i to jest fajne.
Na minus, to czyta się tą książkę jak narcystyczne opowiadanie "u mnie super, wiesz bardzo fajne mam życie, nawet jak nie mam kasy to mam, jak nie mam pracy to mam" ... no nie całkiem tak jest. Ktoś nie pracuje to zwykle ma problem ze znalezieniem pracy, ktoś ma kredyt to musi go spłacać, oczywiście ten optymizm jest ważny, ale życie ma kolory a nie tylko biały :)

Książka o 100 szczęśliwych dniach, ma zmotywować, nauczyć jak się życiem cieszyć i pokazać, że jest fajnie.

A faktycznie to takie "ochy i achy" nad życiem autora. Praca "super", żona "wspaniała" pracownicy "doskonali" i tak przez jedzenie, spanie a nawet porwanie też było całkiem fajnym uczuciem.

Na plus na pewno pozytywny przekaz, który można streścić "wszystko ma...

więcej Pokaż mimo to

avatar
157
90

Na półkach:

nie dobrnęłam do końca. Obawiam się że mnie nie przekonała.

nie dobrnęłam do końca. Obawiam się że mnie nie przekonała.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mateusz Grzesiak 100 happydays, czyli jak się robi szczęście w 100 dni Zobacz więcej
Mateusz Grzesiak 100 happydays, czyli jak się robi szczęście w 100 dni Zobacz więcej
Mateusz Grzesiak 100 happydays, czyli jak się robi szczęście w 100 dni Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd