Jesteś moją matką?

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Are You My Mother?
- Data wydania:
- 2014-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-04-01
- Data 1. wydania:
- 2012-05-01
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363963088
- Tłumacz:
- Paulina Piotrowska
Oto błyskotliwie opowiedziane rysunkowe wspomnienia Alison Bechdel, autorki bestselleru Fun Home, nr 1 na liście książek roku wg „Timesa”, o tym, jak stała się artystką, którą jej matka zawsze chciała być.
„Fun Home” Alison Bechdel okazał się pop-kulturowym i literackim fenomenem. Teraz czas na drugą pasjonującą opowieść córki-detektywa, tym razem o matce – molu książkowym zakochanym w muzyce, zapalonej aktorce amatorce. A także o kobiecie tkwiącej w nieszczęśliwym małżeństwie z kryptogejem, której artystyczne aspiracje podszywały dzieciństwo Bechdel…, a która ostatecznie przestała dotykać czy całować córkę na dobranoc, gdy ta miała siedem lat. Raz kąśliwie, raz radośnie Bechdel wyrusza na poszukiwanie odpowiedzi dotyczących przepaści między matką a córką. W poszukiwaniach tych odkrywa warstwę za warstwą, przedstawiając czytelnikowi fascynujące życie i twórczość ikony psychoanalizy XX wieku, Donalda Winnicotta, wymownie naświetlającą ilustrację dr. Seussa, a następnie prywatne (seryjnie monogamiczne) dorosłe życie uczuciowe Bechdel. Wreszcie zaś, wracając do Matki, autorka rysuje rozejm – kruchy w czasie rzeczywistym, ale taki, który poruszy i zaskoczy wszystkie dorosłe dzieci udanych matek.
Kup Jesteś moją matką? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jesteś moją matką?
Poznaj innych czytelników
275 użytkowników ma tytuł Jesteś moją matką? na półkach głównych- Przeczytane 166
- Chcę przeczytać 105
- Teraz czytam 4
- Komiksy 25
- Posiadam 23
- Komiks 11
- 2022 4
- 2025 3
- Komiksy 3
- 2023 3

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jesteś moją matką?
Ta powieść graficzna to rozczarowanie totalne. Kreska – najwyżej poprawna, nic, co by przyciągało albo budowało klimat. Ale największy problem to treść: rozwleczona, ciężka, momentami wręcz pretensjonalna. Zamiast naturalnej, emocjonalnej historii dostajemy egzaltowany esej z ciągłymi wtrętami z psychoanalizy, Freudów i innych „autorytetów”, które tylko wybijały z rytmu i sprawiały, że całość traci spójność. Zamiast poruszającej opowieści o relacji matki i córki – męczące teoretyzowanie, które kompletnie zabija jakiekolwiek zaangażowanie czytelnika. Zamiast emocji – flaki z olejem. Ogromne rozczarowanie
Ta powieść graficzna to rozczarowanie totalne. Kreska – najwyżej poprawna, nic, co by przyciągało albo budowało klimat. Ale największy problem to treść: rozwleczona, ciężka, momentami wręcz pretensjonalna. Zamiast naturalnej, emocjonalnej historii dostajemy egzaltowany esej z ciągłymi wtrętami z psychoanalizy, Freudów i innych „autorytetów”, które tylko wybijały z rytmu i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontakt z matką należy do najważniejszych, ale i najtrudniejszych relacji w naszym życiu. Nierzadko wpływające na wielki obszar naszej dorosłej egzystencji. Dziś przedstawię, jak opowiada o niej Alison Bechdel, jedna z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawanych twórczyń komiksowych, która wyniosła obrazkowo-dymkowy medium na zupełnie nowy poziom. Znów będzie trochę o życiu w domu pogrzebowym, o szukaniu siebie, o jej dziewczynach i jej psychoterapeutkach, o ojcu skaczącym pod ciężarówkę i o długim cieniu Virginii Woolf.
Kontakt z matką należy do najważniejszych, ale i najtrudniejszych relacji w naszym życiu. Nierzadko wpływające na wielki obszar naszej dorosłej egzystencji. Dziś przedstawię, jak opowiada o niej Alison Bechdel, jedna z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawanych twórczyń komiksowych, która wyniosła obrazkowo-dymkowy medium na zupełnie nowy poziom. Znów będzie trochę o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść graficzna Alison Bechdel. Moim zdaniem to ta gorsza z jej dwóch najlepszych powieści graficznych.
Powieść graficzna Alison Bechdel. Moim zdaniem to ta gorsza z jej dwóch najlepszych powieści graficznych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStraszliwie przegadane - temat ciekawy, świetnie narysowane, ale mam wrażenie, że autorka chciała napisać esej z dodatkiem ilustracji. Niespecjalnie komiksowy ten komiks, bo obraz bardzo rzadko zazębia się z tekstem, są jakby obok siebie. Szkoda, bo potencjał był.
Straszliwie przegadane - temat ciekawy, świetnie narysowane, ale mam wrażenie, że autorka chciała napisać esej z dodatkiem ilustracji. Niespecjalnie komiksowy ten komiks, bo obraz bardzo rzadko zazębia się z tekstem, są jakby obok siebie. Szkoda, bo potencjał był.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu powiem, że ja nie rozumiem tej książki. Nie jestem też wielkim fanem psychoanalizy ("Ilu freudystów trzeba żeby wymienić żarówkę? Dwóch. Jeden wykręca, drugi trzyma penisa... yyy, matkę.... yyy, drabinę"). Poza tym jej poprzedni komiks średnio mi się podobał..
That all being said... wzięłam z ciekawości tę książkę z półki i wsiąkłam. Na takim emocjonalnym poziomie. Różnimy się na niesamowicie wielu poziomach, ale coś we mnie zarezonowało - może ta wieloletnia niemożność znalezienia sobie miejsca we wszechświecie, to ciągłe analizowanie, ta zadra za skórą, której nie opisujemy już w tragicznych, wielkich, nastoletnich słowach. Próbujemy się odnaleźć w związkach, pracy, terapii i analizie, ale odpowiedzi nie ma. Są tylko pytania.
Od razu powiem, że ja nie rozumiem tej książki. Nie jestem też wielkim fanem psychoanalizy ("Ilu freudystów trzeba żeby wymienić żarówkę? Dwóch. Jeden wykręca, drugi trzyma penisa... yyy, matkę.... yyy, drabinę"). Poza tym jej poprzedni komiks średnio mi się podobał..
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toThat all being said... wzięłam z ciekawości tę książkę z półki i wsiąkłam. Na takim emocjonalnym poziomie....
Bardzo mi przypadła do gustu, jeszcze bardziej niż pierwsza autobiograficzna książka A.Bechdel. Odkrywanie kolejnych aspektów świata i psychiki autorki było fascynującą przygodą.
Na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Nie każdy lubi rozkminiać tyle szczegółów, nie każdy lubi psychoanalizę, której teoriami autorka się wspomaga. Aczkolwiek, jak na moją ubogą znajomość psychoanalizy (a teorii Winnicotta zerową),nie odczułem trudności w czytaniu. Aspekty teoretyczne są sprawnie wplatane w wydarzenia i rozwój bohaterki. Są dozowane, na tyle tylko ile potrzeba do wyjaśnienia aktualnych tematów, by najważniejszy wniosek zostawić na koniec.
Bardzo mi przypadła do gustu, jeszcze bardziej niż pierwsza autobiograficzna książka A.Bechdel. Odkrywanie kolejnych aspektów świata i psychiki autorki było fascynującą przygodą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pewno nie każdemu przypadnie do gustu. Nie każdy lubi rozkminiać tyle szczegółów, nie każdy lubi psychoanalizę, której teoriami autorka się wspomaga. Aczkolwiek, jak na moją ubogą znajomość...
Niestety mimo teoretycznie bliskiej mi tematyki nie zaiskrzyło. Ani jeśli chodzi o kreskę, ani treść
Niestety mimo teoretycznie bliskiej mi tematyki nie zaiskrzyło. Ani jeśli chodzi o kreskę, ani treść
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo takich nie do końca 5* to bardzo dobra książka, która po prostu nie trafiła w mój gust.
Jest to rozbudowana powieść, która porusza się momentami dwutorowo - narracyjna, w dużej mierze oparta o analizy i teorie psychoterapii oraz graficzną, gdzie w sposób żywy towarzyszymy bohaterce w psychoterapii, jej wspomnieniach, związkach, relacjach z matką i procesie twórczym.
Komiks ma naprawdę spory próg wejścia przez fragmenty z teorii psychoanalizy. Te niekoniecznie przypadły mi do gustu, chociażby przez fakt, że część wycinków teoretycznych nie jest w całości, a jedynie przytoczona urywkami zdań.
Pomimo takich nie do końca 5* to bardzo dobra książka, która po prostu nie trafiła w mój gust.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to rozbudowana powieść, która porusza się momentami dwutorowo - narracyjna, w dużej mierze oparta o analizy i teorie psychoterapii oraz graficzną, gdzie w sposób żywy towarzyszymy bohaterce w psychoterapii, jej wspomnieniach, związkach, relacjach z matką i procesie...
Gdy się przeczyta zachwyty znajdujące się na tylnej stronie obwoluty, to ma się wrażenie, iż trzymamy w rękach wiekopomne dzieło. Kamień milowy ludzkości. A potem zaczynamy czytać. Czytamy. Główkujemy. I w żaden sposób nie umiemy odnaleźć tego uzależnienia, które dane było Jonathanowi Foerowi. I tych wzruszeń. I tej głębi przemyśleń i refleksji. Osobiście walczyłam z chęcią odłożenia książki z hukiem na półkę. No i przegrałam. Uległam podszeptom, gdzieś w dwóch trzecich lektury. Żeby się upewnić, czy nie popełniłam błędu tak nisko oceniając walory tej książki, poprosiłam o przeczytanie nastolatka. Komiks wrócił do mnie niebawem, wraz ze stwierdzeniem: „Ale co to jest?”. To naprawdę dobre podsumowanie. Bohaterka, prawdopodobnie alter ego pisarki, spędza czas rysując komiks o swojej matce, a może o ojcu, który popełnił samobójstwo. Poza tym chodzi na terapię (już ponad dziesięć lat),do kolejnej pani psycholog. A my, biedni czytelnicy, chodzimy razem z nią. Zastanawia się nad sobą i swoimi decyzjami, drobiazgowo analizuje każdy sen, każdy wpis do dziennika. Wywraca na nice zachowanie swoich rodziców, ich depresje i brak zrozumienia dla dzieci. Ich niepoprawne metody wychowawcze. A przede wszystkim główna bohaterka jest lesbijką i nie zapomina o tym wspomnieć na co trzeciej lub czwartej stronie. Jakby w ten sposób próbowała wszystkim udowodnić, że nie ma z tym problemu, to oni mają problem. Aby komiks wydawał się bardziej naukowy, w treść zostały wplecione teorie D.W. Winnicotta, Freuda oraz fragmenty prozy Virginii Woolf. Męcząca lektura o człowieku maksymalnie skoncentrowanym na sobie. Porzuciłam, odetchnęłam z ulgą i wzięłam się za „Mafaldę”.
Gdy się przeczyta zachwyty znajdujące się na tylnej stronie obwoluty, to ma się wrażenie, iż trzymamy w rękach wiekopomne dzieło. Kamień milowy ludzkości. A potem zaczynamy czytać. Czytamy. Główkujemy. I w żaden sposób nie umiemy odnaleźć tego uzależnienia, które dane było Jonathanowi Foerowi. I tych wzruszeń. I tej głębi przemyśleń i refleksji. Osobiście walczyłam z chęcią...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie przyrost formy nad treścią. Średnia próba zestawiania tekstów psychoanalitycznych z osobistymi przeżyciami autorki.
Zgromadzony materiał zdecydowanie bardziej pasuje na książkę niż komiks.
Mimo szybkiego przeczytania,była to bardzo męcząca pozycja
Dla mnie przyrost formy nad treścią. Średnia próba zestawiania tekstów psychoanalitycznych z osobistymi przeżyciami autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZgromadzony materiał zdecydowanie bardziej pasuje na książkę niż komiks.
Mimo szybkiego przeczytania,była to bardzo męcząca pozycja