Jesteś moją matką?

Okładka książki Jesteś moją matką?
Alison Bechdel Wydawnictwo: timof i cisi wspólnicy komiksy
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Tytuł oryginału:
Are You My Mother?
Wydawnictwo:
timof i cisi wspólnicy
Data wydania:
2014-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-01
Data 1. wydania:
2012-05-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363963088
Tłumacz:
Paulina Piotrowska
Tagi:
alison bechdel fun home matka córka

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1181
193

Na półkach: , ,

Niestety mimo teoretycznie bliskiej mi tematyki nie zaiskrzyło. Ani jeśli chodzi o kreskę, ani treść

Niestety mimo teoretycznie bliskiej mi tematyki nie zaiskrzyło. Ani jeśli chodzi o kreskę, ani treść

Pokaż mimo to

avatar
290
29

Na półkach:

Pomimo takich nie do końca 5* to bardzo dobra książka, która po prostu nie trafiła w mój gust.

Jest to rozbudowana powieść, która porusza się momentami dwutorowo - narracyjna, w dużej mierze oparta o analizy i teorie psychoterapii oraz graficzną, gdzie w sposób żywy towarzyszymy bohaterce w psychoterapii, jej wspomnieniach, związkach, relacjach z matką i procesie twórczym.

Komiks ma naprawdę spory próg wejścia przez fragmenty z teorii psychoanalizy. Te niekoniecznie przypadły mi do gustu, chociażby przez fakt, że część wycinków teoretycznych nie jest w całości, a jedynie przytoczona urywkami zdań.

Pomimo takich nie do końca 5* to bardzo dobra książka, która po prostu nie trafiła w mój gust.

Jest to rozbudowana powieść, która porusza się momentami dwutorowo - narracyjna, w dużej mierze oparta o analizy i teorie psychoterapii oraz graficzną, gdzie w sposób żywy towarzyszymy bohaterce w psychoterapii, jej wspomnieniach, związkach, relacjach z matką i procesie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2050
2047

Na półkach: , ,

Gdy się przeczyta zachwyty znajdujące się na tylnej stronie obwoluty, to ma się wrażenie, iż trzymamy w rękach wiekopomne dzieło. Kamień milowy ludzkości. A potem zaczynamy czytać. Czytamy. Główkujemy. I w żaden sposób nie umiemy odnaleźć tego uzależnienia, które dane było Jonathanowi Foerowi. I tych wzruszeń. I tej głębi przemyśleń i refleksji. Osobiście walczyłam z chęcią odłożenia książki z hukiem na półkę. No i przegrałam. Uległam podszeptom, gdzieś w dwóch trzecich lektury. Żeby się upewnić, czy nie popełniłam błędu tak nisko oceniając walory tej książki, poprosiłam o przeczytanie nastolatka. Komiks wrócił do mnie niebawem, wraz ze stwierdzeniem: „Ale co to jest?”. To naprawdę dobre podsumowanie. Bohaterka, prawdopodobnie alter ego pisarki, spędza czas rysując komiks o swojej matce, a może o ojcu, który popełnił samobójstwo. Poza tym chodzi na terapię (już ponad dziesięć lat), do kolejnej pani psycholog. A my, biedni czytelnicy, chodzimy razem z nią. Zastanawia się nad sobą i swoimi decyzjami, drobiazgowo analizuje każdy sen, każdy wpis do dziennika. Wywraca na nice zachowanie swoich rodziców, ich depresje i brak zrozumienia dla dzieci. Ich niepoprawne metody wychowawcze. A przede wszystkim główna bohaterka jest lesbijką i nie zapomina o tym wspomnieć na co trzeciej lub czwartej stronie. Jakby w ten sposób próbowała wszystkim udowodnić, że nie ma z tym problemu, to oni mają problem. Aby komiks wydawał się bardziej naukowy, w treść zostały wplecione teorie D.W. Winnicotta, Freuda oraz fragmenty prozy Virginii Woolf. Męcząca lektura o człowieku maksymalnie skoncentrowanym na sobie. Porzuciłam, odetchnęłam z ulgą i wzięłam się za „Mafaldę”.

Gdy się przeczyta zachwyty znajdujące się na tylnej stronie obwoluty, to ma się wrażenie, iż trzymamy w rękach wiekopomne dzieło. Kamień milowy ludzkości. A potem zaczynamy czytać. Czytamy. Główkujemy. I w żaden sposób nie umiemy odnaleźć tego uzależnienia, które dane było Jonathanowi Foerowi. I tych wzruszeń. I tej głębi przemyśleń i refleksji. Osobiście walczyłam z chęcią...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
8

Na półkach:

Dla mnie przyrost formy nad treścią. Średnia próba zestawiania tekstów psychoanalitycznych z osobistymi przeżyciami autorki.
Zgromadzony materiał zdecydowanie bardziej pasuje na książkę niż komiks.
Mimo szybkiego przeczytania,była to bardzo męcząca pozycja

Dla mnie przyrost formy nad treścią. Średnia próba zestawiania tekstów psychoanalitycznych z osobistymi przeżyciami autorki.
Zgromadzony materiał zdecydowanie bardziej pasuje na książkę niż komiks.
Mimo szybkiego przeczytania,była to bardzo męcząca pozycja

Pokaż mimo to

avatar
614
88

Na półkach: ,

Tak jak ‘Fun Home’ było pewnego rodzaju spowiedzią, reportażem z życia własnej rodziny, ‘Are you my mother?’ jest sesją terapeutyczną Bechdel – dosłownie narysowaną, z wielokrotnymi powtórzeniami poszczególnych sesji narysowanymi z różnych perspektyw, z ogromem odniesień do psychoanalizy, do Winnicotta, Freuda, Woolf. Książka, jak można się było spodziewać po Bechdel, jest świetna: wchodząca do wewnątrz człowieka i nie pouczająca, ale ucząca.

W porównaniu do poprzedniego ‘Fun Home’ jednakże, ten komiks jest nieco bardziej chaotyczny, a raczej – nie splatający wątków, ram czasowych, rozdziałów i poszczególnych ramek aż tak doskonale jak ‘FH’, z mniejszą liczbą fantazyjnych zabiegów, które ponadto powtarzały się tutaj dosyć często. Co więcej, ze względu na naturę samej tematyki, czyli matkę autorki – która nadal żyje i która nie ma za sobą tak burzliwej historii jak jej ojciec – oraz fakt, że tożsamość Alison została poddana analizie i rozrysowana już wcześniej, ‘Are you my mother?’ jest nieco mniej szokujący i jednocześnie mniej ciekawy, choć nie mniej staranny i głęboko sięgający w relację Alison i jej matki; relację, która, nie tracąc na swoim bardzo osobistym charakterze, może być potraktowana jako narzędzie umożliwiające bardziej ogólnie i uniwersalne spojrzenie na relację matka-dziecko.

Tak jak ‘Fun Home’ było pewnego rodzaju spowiedzią, reportażem z życia własnej rodziny, ‘Are you my mother?’ jest sesją terapeutyczną Bechdel – dosłownie narysowaną, z wielokrotnymi powtórzeniami poszczególnych sesji narysowanymi z różnych perspektyw, z ogromem odniesień do psychoanalizy, do Winnicotta, Freuda, Woolf. Książka, jak można się było spodziewać po Bechdel, jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
627
329

Na półkach:

Fantastyczna książka, choć absolutnie nietypowa jeśli chodzi o powieści graficzne. Lepiej zarezerwować sobie więcej czasu, bo każdy rysunek wymaga skupienia i namysłu podczas lektury. Alison Bechdel miesza czasy i wydarzenia, rzeczywistość przeplata się z intensywnymi snami, doświadczenia matki z jej własnymi. Całość składa się jednak na fascynującą historię o dojrzewaniu do życia bez matki, poza matką i po odrzuceniu matki. Wszyscy musimy przejść tę samą drogę, na tym zasadza się nasz dojrzałość, mało kto jednak jest tak świadomy tego procesu jak Bechdel. Pokazała wszystkie etapy odchodzenia od matki, wczytała się we teorie psychologów na ten temat, doświadczyła go na własnej skórze i przeżyła.
Co jednak uderzyło mnie najmocniej to fakt, że problem zawsze polega na tym samym. Niedojrzali, narcystyczni rodzice skupieni tylko na sobie, odmawiają dzieciom prawa do własnego rozwoju i są o niego zazdrośni. Życie ich życiem, odczuwanie ich przeżyć bywa na tyle intensywne, że nie każdemu udaje się zerwać toksyczną więź. To długi i bolesny proces, jedyny sposób na uwolnienie.

Fantastyczna książka, choć absolutnie nietypowa jeśli chodzi o powieści graficzne. Lepiej zarezerwować sobie więcej czasu, bo każdy rysunek wymaga skupienia i namysłu podczas lektury. Alison Bechdel miesza czasy i wydarzenia, rzeczywistość przeplata się z intensywnymi snami, doświadczenia matki z jej własnymi. Całość składa się jednak na fascynującą historię o dojrzewaniu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
672
32

Na półkach: ,

Ten komiks przede wszystkim jest strasznie nudny.

Ten komiks przede wszystkim jest strasznie nudny.

Pokaż mimo to

avatar
220
94

Na półkach:

czytałam w oryginale. dużo psychoanalizy, psychologii, czasami trudno się połapać, jeżeli nie jest się biegłym w temacie. Myślę, że z każdym czytaniem można odnajdywać nowe, ukryte konteksty. Mniej przystępne od Fun Home; jeszcze bardziej osobiste.

czytałam w oryginale. dużo psychoanalizy, psychologii, czasami trudno się połapać, jeżeli nie jest się biegłym w temacie. Myślę, że z każdym czytaniem można odnajdywać nowe, ukryte konteksty. Mniej przystępne od Fun Home; jeszcze bardziej osobiste.

Pokaż mimo to

avatar
979
979

Na półkach:

Mam wrażenie, że autorka stworzyła ten komiks przede wszystkim dla siebie i swoich rozliczeń z przeszłością. Leczenie własnych traum kończy się niestety traumą czytelnika. Nie rozumiem jak można było naładować 280 stron taką ilością chaotycznym rozważań, sięgających do tylu wątków. Odniesienia do rozmaitych teorii z zakresu psychologii i doklejone do nich jakby na siłę sytuacje z życia Bechdel, sprawiają wrażenie przypadkowych notatek niepoukładanego studenta. Przeładowanie tekstem i treścią sprawia, że lektura jest prawdziwą drogą przez mękę. Dla mnie ewidentny przykład jak nie pisać komiksów. Aż dziw, że "Fun home" był tak spójny

Mam wrażenie, że autorka stworzyła ten komiks przede wszystkim dla siebie i swoich rozliczeń z przeszłością. Leczenie własnych traum kończy się niestety traumą czytelnika. Nie rozumiem jak można było naładować 280 stron taką ilością chaotycznym rozważań, sięgających do tylu wątków. Odniesienia do rozmaitych teorii z zakresu psychologii i doklejone do nich jakby na siłę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
321
204

Na półkach:

Powyżej moich oczekiwań. Rewelacyjny splot autobiografii i wglądu w psychoanalizę.

Powyżej moich oczekiwań. Rewelacyjny splot autobiografii i wglądu w psychoanalizę.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jesteś moją matką?


zgłoś błąd