rozwińzwiń

Lęk i odraza w Las Vegas

Okładka książki Lęk i odraza w Las Vegas autora Hunter S. Thompson, 9788360979068
Okładka książki Lęk i odraza w Las Vegas
Hunter S. Thompson Wydawnictwo: Niebieska Studnia literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Fear and Loathing in Las Vegas
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Data 1. wydania:
1993-01-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360979068
Tłumacz:
Maciej Potulny, Marcin Wróbel
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lęk i odraza w Las Vegas w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Lęk i odraza w Las Vegas



książek na półce przeczytane 978 napisanych opinii 212

Oceny książki Lęk i odraza w Las Vegas

Średnia ocen
7,9 / 10
1803 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Lęk i odraza w Las Vegas

avatar
278
99

Na półkach:

Bitnickie autofellatio

Bitnickie autofellatio

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1163
920

Na półkach: ,

Przesłuchałam w wersji audio- czytał Miłogost Reczek. No I gdyby nie jego doskonała interpretacja, nie dotrzymałabym do końca. Za bardzo szalone i naćpane. Taki Wienieczka Jerofiejew w wersji amerykańskiej.

Przesłuchałam w wersji audio- czytał Miłogost Reczek. No I gdyby nie jego doskonała interpretacja, nie dotrzymałabym do końca. Za bardzo szalone i naćpane. Taki Wienieczka Jerofiejew w wersji amerykańskiej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
53
11

Na półkach:

Obraz amerykańskiej degeneracji kontrkulturowej

Obraz amerykańskiej degeneracji kontrkulturowej

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4722 użytkowników ma tytuł Lęk i odraza w Las Vegas na półkach głównych
  • 2 404
  • 2 281
  • 37
837 użytkowników ma tytuł Lęk i odraza w Las Vegas na półkach dodatkowych
  • 566
  • 185
  • 31
  • 20
  • 13
  • 11
  • 11

Inne książki autora

Okładka książki Dzikie karty Edward Bryant, Michael Cassutt, George R.R. Martin, John Jackson Miller, Lewis Shiner, Melinda M. Snodgrass, Hunter S. Thompson, Carrie Vaughn, Howard Waldrop, Walter Jon Williams, Tom Wolfe, Roger Zelazny
Ocena 6,5
Dzikie karty Edward Bryant, Michael Cassutt, George R.R. Martin, John Jackson Miller, Lewis Shiner, Melinda M. Snodgrass, Hunter S. Thompson, Carrie Vaughn, Howard Waldrop, Walter Jon Williams, Tom Wolfe, Roger Zelazny
Hunter S. Thompson
Hunter S. Thompson
Hunter Stockton Thompson (ur. 18 lipca 1937, zm. 20 lutego 2005) – autor książek i dziennikarz. Piewca i jedna z czołowych postaci stylu dziennikarskiego określanego mianem gonzo, będącego nową formą pisania bardzo subiektywnych relacji pomieszanych z fikcją i autentycznymi odczuciami autora tekstu, ikona kontrkultury lat 60. Pisywał dla największych czasopism amerykańskich New York Timesa, Rolling Stone Magazine, Playboya.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trainspotting Irvine Welsh
Trainspotting
Irvine Welsh
Są książki, które czyta się dla przyjemności, i są takie, które czyta się mimo wszystko. „Trainspotting” Irvine’a Welsha zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To powieść, która nie zabiega o sympatię czytelnika — raczej testuje jego odporność. Nie bez powodu najpierw trafiła na listę nominacji do Nagrody Bookera, by chwilę później z niej zniknąć, gdy część jurorów uznała ją za zbyt wulgarną i zbyt obrazoburczą. Reakcje skrajne? Jak najbardziej. Zachwyt? Nie zawsze. Obrzydzenie? Bardzo często. Welsh zabiera nas na obrzeża Edynburga, gdzie życie grupy młodych ludzi toczy się w rytmie bójek, przypadkowego seksu, drobnych kradzieży i heroiny. To świat, który większość społeczeństwa woli omijać szerokim łukiem — i właśnie dlatego autor wpycha nas w niego bez ostrzeżenia. Nie po to, by szokować, ale by pokazać, że za brudem i chaosem kryją się ludzie, którzy próbują jakoś przetrwać. Nie są to „przypadki socjalne”, lecz bohaterowie z własnym, pokręconym systemem wartości, lojalnością i emocjami, których nie da się sprowadzić do prostych etykiet. Forma powieści tylko wzmacnia to doświadczenie. Wieloosobowa narracja, szkocki dialekt, potok wulgaryzmów i hiperrealistyczne opisy sprawiają, że lektura bywa męcząca, a momentami wręcz odpychająca. Ale właśnie w tej bezkompromisowości tkwi siła „Trainspotting”. To książka, która nie udaje, że świat jest ładny. Nie wygładza rzeczywistości, nie moralizuje, nie oferuje łatwych emocji. Zmusza do konfrontacji z tym, co niewygodne. I może dlatego tak trudno ją jednoznacznie ocenić. „Trainspotting” nie jest literaturą do kochania — jest literaturą, która zostaje pod skórą. To nie jest opowieść o narkomanach. To opowieść o ludziach, których społeczeństwo wolałoby nie widzieć. A Welsh, zamiast ich potępiać, daje im głos. I choć ten głos bywa brudny, chaotyczny i nieprzyjemny, to właśnie on brzmi najbardziej prawdziwie.
Mac Drew - awatar Mac Drew
ocenił na814 dni temu
W drodze Jack Kerouac
W drodze
Jack Kerouac
trochę się rozczarowałem tą książką. myślałem, że Jack Kerouac pisze bardziej treściwie, opisowo i poetycko - tak przynajmniej zapewniał Ginsberg, który mówił, że Kerouac, to wielki pisarz pokolenia bitników. nic bardziej mylnego, treść tej książki to szybka, oszczędna i pobieżna relacja z paru wycieczek na pałę po Stanach Zjednoczonych I Meksyku. a ja tak bardzo chciałbym te Stany poznać, właśnie dzięki wyobraźni. chuja! trzeba jednak będzie jechać. myślę, że z tych waletowych tripów można by zrobić kilka tomów "w drodze", ładnie to wszystko przedstawić, nakreślić, tak by dla czytelników spoza USA książka stała się wręcz przewodnikiem bez ilustracji. trochę żal mi Dean'a, był takim typowym RollingStonem, toczył się po tych Stanach i Meksyku i nigdzie nie umiał zapuścić korzenia. niby ojca szukał. znam jemu podobnych, może nie tak światowych, ale za to płodnych. za 500+ się bujają po mieście. tak się zastanawiałem (bo muszę przyznać, że lubię podróżować) jak zrobić taki trip w mojej rzeczywistości. otóż można. po Europie. trzeba by tylko samochodu, worka pieniędzy na benzynę oraz na opłaty autostradowe. chyba że można by na stopa, ale nie wiem czy moim wieku poradziłbym sobie z takim dyskomfortem. fajnie się czytało i mega mi się podobało mimo tego całego, pieprzonego hype'u. teraz, gdy mam już w głowie całą tą historię, zobaczę sobie film i porównam swoje wyobrażenie do tego co zaproponował reżyser.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na61 miesiąc temu
Fight Club. Podziemny krąg Chuck Palahniuk
Fight Club. Podziemny krąg
Chuck Palahniuk
Miałam trochę dylemat jaką wystawić ocenę. Jest to na pewno książka napisana całkiem lekko, rozdziały są krótkie, więc czytało się ekstremalnie szybko. Narracja pierwszoosobowa jest tutaj naprawdę przyzwoita. Myślę, że niejedna osoba w jakimś stopniu utożsami się z głównym bohaterem i jego myślami. Fabularnie obserwujemy proces upadku, próby walki, a potem narodzenia się na nowo, ale w dość mocno niekonwencjonalny sposób. Uważam, że kryje się w tym jakaś krytyka społeczeństwa i zasad? Frustracja życiem i monotonną codziennością? Problem z docenieniem tego, co się ma, gdy cię to unieszczęśliwia? Walka przede wszystkim z samym sobą? Każdy może sobie interpretować jak chce. Czuć, że to nie jest książka typowo rozrywkowa, ale jednocześnie nie wpycha ci na siłę do głowy głębokich mądrości i nie próbuje być śmiertelnie poważna. Film, mimo że go bardzo lubię, trochę zabrał mi z przeżywania tej historii, bo znałam już mniej więcej przebieg całości i główny plot twist, ALE końcówka jest inna. I moim zdaniem w książce zdecydowanie lepsza, chociaż pod kątem reszty treści możliwość obejrzenia tych scen na ekranie, zrobi lepsze wrażenie. Jestem jednak przekonana, że byłabym naprawdę emocjonalnie zaangażowana, gdybym żyła w nieświadomości, o czym jest cała fabuła. Czuję też, że jest to „męska” książka, chociaż nie umiem wyjaśnić dlaczego. Kiedyś do niej wrócę. Jeśli ktoś nie miał do czynienia ani z filmem, ani z książką, niech lepiej najpierw przeczyta książkę.
Daria - awatar Daria
oceniła na813 dni temu
T2 Trainspotting Irvine Welsh
T2 Trainspotting
Irvine Welsh
Kontynuacje kultowych książek rzadko się udają, ale „Porno” Irvine’a Welsha to ciekawy wyjątek. To nie jest próba powtórzenia sukcesu „Trainspotting”. To raczej spojrzenie na tych samych bohaterów z perspektywy czasu, który nikogo nie oszczędza. Welsh wraca do Edynburga, ale to już nie jest świat młodzieńczej anarchii. To świat ludzi, którzy mają za sobą zbyt wiele, a przed sobą… coraz mniej. W „Porno” bohaterowie są starsi, ale wcale nie dojrzalsi. Każdy z nich próbuje jakoś odnaleźć się w rzeczywistości, która nie jest już tak ekscytująca jak kiedyś. Główni bohaterowie nie żyją już w rytmie heroiny, ale nadal tkwią w swoich nałogach — tylko że teraz są to nałogi bardziej przyziemne: pieniądze, zemsta, ambicje, pornografia, a czasem zwykła nuda. Welsh pokazuje, że uzależnienie nie znika, tylko zmienia formę. Najciekawsze w tej książce jest to, że autor nie próbuje ich wybielać ani potępiać. Pokazuje ich takimi, jakimi są: pogubionymi, śmiesznymi, czasem żałosnymi, ale wciąż bardzo ludzkimi. W ich relacjach widać dawną lojalność, ale też stare rany, które nigdy się nie zagoiły. To nie jest już historia o młodych buntownikach. To historia o ludziach, którzy próbują zrozumieć, co im zostało z tamtego buntu. Forma „Porno” pozostaje typowo „welshowska”: wieloosobowa narracja, szybkie zmiany perspektyw, dużo humoru, dużo brudu i dużo językowej energii. Ale w porównaniu z „Trainspotting” jest tu więcej ironii i więcej goryczy. Bohaterowie wiedzą, że nie są już nieśmiertelni. Wiedzą, że ich życie nie będzie już lepsze — może tylko trochę mniej złe. „Porno” to książka o starzeniu się ludzi, którzy nigdy nie dorośli. O tym, że przeszłość nie znika, tylko wraca w najmniej wygodnym momencie. I o tym, że największym ciężarem nie są błędy młodości, lecz świadomość, że nie da się ich już naprawić. To nie jest powieść tak przełomowa jak „Trainspotting”, ale jest zaskakująco szczera. I może właśnie dlatego zostaje w głowie — bo pokazuje, że dorosłość potrafi być bardziej brutalna niż młodość, nawet jeśli nie ma w niej już heroiny.
Mac Drew - awatar Mac Drew
ocenił na814 dni temu
Drzwi percepcji. Niebo i piekło Aldous Huxley
Drzwi percepcji. Niebo i piekło
Aldous Huxley
Pozycja, która pozostawiła gorzko-słodki posmak. Słodkości nadał talent do operowania słowem, metaforami oraz wiedza autora z zakresu sztuki. Więcej jednak chyba w tym dziele goryczy. Doceniam chęć udokumentowania ciekawego eksperymentu i opis subiektywnych przeżyć. Za dużo jednak tam gloryfikacji substancji psychoaktywnych, jedynie z małymi wzmiankami o ich niebezpieczeństwie. Można zgodzić się z autorem, że wielu twórców wspomagało się najróżniejszymi substancjami, a wizje były przelewane na płótno czy papier. Jednak czy tak miałaby wyglądać nasza droga? Społeczeństwo somy czy mokshy, jak by pewnie preferował Aldous? Nasuwa się pytanie: czy już nie żyjemy w takim świecie? Poza ogromnym użyciem wielu substancji psychoaktywnych uznanych za nielegalne, mamy ogromny (i rosnący coraz bardziej) rynek środków psychotropowych. Czy naszym celem jest oddanie się odurzeniu, otępieniu i uzależnieniu? I czy stan odurzenia musi być wywołany przed substancje, a nie przed zdarzenia? Moim zdaniem to opis ucieczki przedstawiony na kolorowym, magnetycznym obrazku. Pierwszy rozdział wywołał sporo irytacji, ale Niebo i Piekło przyniósł rekompensatę i wartość w sprawnych i oryginalnych nawiązaniach do sztuki. "Przestrzeń wciąż tam była, ale straciła swoje nadrzędne znaczenie. Umysł zajęty był nie odległościami i miejscami a byciem i znaczeniem." "To do świata zewnętrznego budzimy się każdego poranka w naszym życiu, to miejsce, gdzie chcąc nie chcąc musimy usiłować żyć." "Dla kontrastu, jak zadziwia nas powaga Natury oraz jej cisza, kiedy stajemy z nią twarzą w twarz, nierozproszeni, przed nagim grzbietem lub wśród pustkowia pradawnych wzgórz." "Naszym celem jest odkrycie, że zawsze znajdowaliśmy się tam gdzie powinniśmy. Niestety wyjątkowo utrudniamy sobie to zadanie." 5.5 dla całości.
Marique - awatar Marique
ocenił na63 miesiące temu
Włóczędzy Dharmy Jack Kerouac
Włóczędzy Dharmy
Jack Kerouac
"Włóczędzy Dharmy" to moja druga książka Jacka Kerouaca, więc wiedziałam czego się spodziewać i w sumie wiele się nie pomyliłam w swoich przewidywaniach. Tutaj również mamy sporo czasu w drodze lub na spotkaniach z przedstawicielami Beat Generation, ale jest też trochę filozofii i duchowości, w rozumieniu autora. Mimo braku ścisłej i porywającej fabuły, jest tu sporo do odczytania między wierszami. Mamy tu dość duży wgląd w rzeczywistość bitników, którzy krytykują materializm i działają na przekór ogólnie przyjętym normom. Manifestują wolność, dzikość i poszukują głębi w życiu, w tym przypadku inspirując się buddyzmem, zen oraz taoizmem. Czują się oświeceni, lecz wcale nie czerpią z samej istoty tych duchowych praktyk, często traktując je bardzo powierzchownie. Bywają bardzo często zagubieni, jedni próbują coś z tym zrobić, inni nie. To wewnętrzne zagubieniu towarzyszy głównemu bohaterowi od początku do końca, choć nieco oszukuje siebie i innych, że jest inaczej. Widać w tej książce wiele sprzeczności i niekonsekwencji, a ruch bitników niezmiennie mnie fascynuje, gdyż w pewnych aspektach się z nimi mogę utożsamiać, w innych jednak zupełnie nie. Na uwagę z pewnością zasługują fragmety wschodniej poezji oraz malownicze opisy przyrody. Obcowanie z górami, potęgą natury, szukanie w wędrowce samego siebie, to wszystko hipnotyzuje czytelnika i skłania do pewnych przemyśleń. Co ciekawe, w tej książce Kerouac również umieszcza jako głównego bohatera swoje alter ego, pojawia się też alter ego Gary'ego Snydera i mam wrażenie, jakby obaj zamienili się rolami na przestrzeni tej książki a "W drodze". Nie jest to lektura łatwa, ale moim zdaniem warta poznania, szczególnie jeśli ktoś lubi czytać między wierszami lub chce bliżej poznać ruch Beat Generation. "Włóczędzy Dharmy", choć sami może gubią gdzieś istotę poszukiwanej przez siebie prawdy, to są książką momentami fascynującą, skłaniającą do przemyśleń, a przede wszystkim na wskroś amerykańską.
brave_book - awatar brave_book
ocenił na75 miesięcy temu
Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali Deborah Curtis
Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali
Deborah Curtis
,,Ian prowadził życie jakby według sprzecznych planów, które zmieniały się w zależności od tego, z kim przebywał i jakie korzyści mógł z tego odnieść" - już ten cytat pochodzący z książki żony Iana Curtisa zapowiada, że przedstawiony w niej obraz wokalisty Joy Divison odkrywa nieznane wcześniej jego oblicze. Znakomity film ,,Control"Antona Corbijna niewątpliwie przybliżył jego osobę jako zagubionego wrażliwego człowieka młodego człowieka zaś jego żona uzupełniła go o szczegóły , których może nie chcielibyśmy poznać .Niewątpliwie jej ocena jest subiektywna i surowa, ale jak może czuć się kobieta odepchnięta, porzucona z dzieckiem na rzecz muzyki i znajomych .Faktem jest, że Peter Hook w swej książce również potwierdził te informacje, tak więc nie są one tylko wyrazem zmyślonych fantazji .Deborah w swojej książce ukazuje Iana , którym niczym kamelon zmienia się w zależności od miejsca, w którym jest i z ludźmi , z którymi przebywał. Dla znajomych i członków zespołu był zabawnym towarzyszem , który nie stronił od wygłupów i imprez , który był charyzmatyczny na scenie i przyciągał publiczność .Przy nich Ian nie narzekał na swoją chorobę, udawał, że to tylko chwilowe napady, a tak naprawdę z każdym zagranym koncertem stawał się wrakiem człowieka. Widziała to tylko żona - była jednym świadkiem jak dużą cenę musiał płacić Ian (jak również ona i ich córka).Po powrocie Ian był nieobecny , miał coraz dłuższe ataki padaczki - właściwie go nie było. Opowieść żony Curtisa to smutna historia, o pięknych młodych ludziach , którzy w rok po ślubie stali się sobie obcy, o tym, że tworzenie muzyki często przynosi ból i cierpienie. O wielkiej samotności Iana i Deborah, o egoizmie ludzkim ...o tym jak trudno być dojrzałym , gdy ma się dwadzieścia lat i jak trudno spełniać marzenia i , że nie każdemu jest to dane. Poruszająca opowieść warta przeczytania, pomimo tego, że napisana w sposób chaotyczny i jakby na kolanie.
Amethis - awatar Amethis
ocenił na68 miesięcy temu

Cytaty z książki Lęk i odraza w Las Vegas

Więcej
Hunter S. Thompson Lęk i odraza w Las Vegas Zobacz więcej
Hunter S. Thompson Lęk i odraza w Las Vegas Zobacz więcej
Hunter S. Thompson Lęk i odraza w Las Vegas Zobacz więcej
Więcej