Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia

Okładka książki Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia
Józef Hermanowicz MIC Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Kitaj - Sibir - Maskwa
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
Data wydania:
2012-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2012-09-21
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7502-362-6
Tłumacz:
Jan Józefowicz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Okładka książki Bluźnierstwo Asia Bibi, Anne-Isabelle Tollet
Ocena 6,8
Bluźnierstwo Asia Bibi, Anne-Isa...
Okładka książki Oblężone. Piekło 900 dni blokady Leningradu w trzech przejmujących świadectwach przetrwania Olga Bergholc, Lidia Ginzburg, Jelena Koczyna
Ocena 7,0
Oblężone. Piek... Olga Bergholc, Lidi...
Okładka książki Syn Hamasu Ron Brackin, Musab Hasan Jusuf
Ocena 7,6
Syn Hamasu Ron Brackin, Musab ...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
246
198

Na półkach: , ,

Jeżeli ktoś zna mnie jedynie z kilku ostatnich recenzji na LC, to nie uwierzy, ale ja naprawdę łatwo wpadam w zachwyt. I naprawdę lubię czytać. Tyle, że w ostatnich miesiącach prześladuje mnie pech i wpadają mi w ręce jedynie słabe książki. Po takim optymistycznym wstępie wyliczyć zostaje, co mi się nie podobało: zabrakło realizmu i naturalizmu, opisów strasznego głodu, zimna, zła, zabrakło zadziwienia mnie i faktów, których wcześniej nie znałam, brakowało mi w końcu jakiegoś ciekawego, pasjonującego rysu w osobowości autora, który pobudziłby moją naturę domorosłego psychologa. Szkoda, że autor nie napisał trochę więcej o Chinach przed aresztowaniem.
To wszystko napisane było tak, jakby przeszło przez jakąś wielką prasę katolickiej cenzury, która wytłoczyła z książki wszystkie smaczki. Ot takie wspomnienia starego dziadka dla malutkich wnuków, którym trzeba filtrować prawdę, aby ich nie złamała za młodu. Tyle, że nie jestem już dzieckiem, a obozowej literatury naczytałam się tyle, że nie każda książka o łagrze wzbudza we mnie gęsią skórkę. Jeżeli chodzi o wspomnienia duchownych z więzień, to bez porównania większe i lepsze wrażenie wywarł na mnie „Ucisk i strapienie” Adama Kozłowieckiego. Autor - również duchowny - napisał wspomnienia z obozu koncentracyjnego, które były wstrząsające, poruszające do ostatniego nerwu, a jednocześnie prawdziwe i pokazujące człowieka z krwi i kości. Fakt, że A. Kozłowiecki był duchownym szczególnym, o czym świadczy jego historia powięzienna, ale po tak wysoko ustawionej poprzeczce, ciężki los kolejnych książek. Ponadto zainteresowanym polecam też wspomnienia z łagrów „bo Ty jesteś ze mną. Duchowe świadectwo z Syberii” Walter J. Ciszek SJ, Daniel Flaherty.
„Przeżyłem sowieckie łagry” jest na tyle ciekawa, że jest tam więcej niż w innych książkach tego typu opisów przyrody i zachwytów nimi. Znajdują się tu ciekawe opisy łagrów z punktu widzenia geograficznego. Jest to też książka napisana z punktu widzenia łagierskiego inwalidy, co też jest dość nietypowe, ponieważ takowi raczej nie przeżywali. Wzruszył mnie opis pracy w lesie pod koniec książki... Co do zasady pozycję tę polecam osobom oczytanym w literaturze łagrowej, jako dopełnienie, a nie jako wstęp do wiedzy.

Jeżeli ktoś zna mnie jedynie z kilku ostatnich recenzji na LC, to nie uwierzy, ale ja naprawdę łatwo wpadam w zachwyt. I naprawdę lubię czytać. Tyle, że w ostatnich miesiącach prześladuje mnie pech i wpadają mi w ręce jedynie słabe książki. Po takim optymistycznym wstępie wyliczyć zostaje, co mi się nie podobało: zabrakło realizmu i naturalizmu, opisów strasznego głodu,...

więcej Pokaż mimo to

89
avatar
285
112

Na półkach: , ,

"Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia" to bardzo ciekawa, a zarazem smutna opowieść o losie ludzi, którzy trafili do sowieckich łagrów. Choć wiele zostało napisanych książek na ten temat, to jednak książka ta urzekła mnie swoją oryginalnością, poczuciem humoru autora, jak i gorzkiej prawdzie o panujących warunkach w obozach sowieckich. Autor przedstawia nam bliżej świat zamknięty za obozową bramą, ukazuje gorzką prawdę o ludzkich słabościach, jak i nadziei na powrót do wolności. Autorem tejże książki jest Józef Hermanowicz, białoruski katolicki duchowny, który opisuje swoje przeżycia od momentu pobytu w Harbinie, po życie w łagrze, gdzie każdego dnia starał się wywiązywać z duszpasterskich obowiązków narażając się na utratę życia. Książka ta został napisana w prostym języku, przez co czyta się ją bardzo szybko. Polecam gorąco tą pozycję osobom, które interesują się historią, oraz życiem w koszmarnych warunkach sowieckich łagrów.

"Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia" to bardzo ciekawa, a zarazem smutna opowieść o losie ludzi, którzy trafili do sowieckich łagrów. Choć wiele zostało napisanych książek na ten temat, to jednak książka ta urzekła mnie swoją oryginalnością, poczuciem humoru autora, jak i gorzkiej prawdzie o panujących warunkach w obozach sowieckich. Autor przedstawia nam bliżej świat...

więcej Pokaż mimo to

27
avatar
3214
180

Na półkach: ,

Książka została pierwszy raz wydana w 1966, niestety nie u w naszym kraju. Tutaj trwała w najlepsze komuna i w szkołach przekłamywano historię . Takie książki zawsze mnie intrygują i dlatego po tę pozycję sięgnęłam z zaciekawieniem.
Treścią książki są wspomnienia księdza Józefa Hermanowicza ,który został skazany na 25 lat pobytu w sowieckich łagrach. Ból, cierpienie ,choroby ,gnębienie krok po kroku i katorżnicza praca dzień po dniu w strasznych ,nieludzkich warunkach .
Warta przeczytania książka ,pozwala czytelnikowi poznać przez co musiał przejść człowiek niewinny, ale dla systemu wróg. Muszę nadmienić ,że ksiądz Hermanowicz przeplata wspomnienia z "piekła " swoim poczuciem humoru i sprawia ,że tę książkę czyta się lżej niż inne o tej tematyce. Wielki i mądry to był człowiek !!!

Książka została pierwszy raz wydana w 1966, niestety nie u w naszym kraju. Tutaj trwała w najlepsze komuna i w szkołach przekłamywano historię . Takie książki zawsze mnie intrygują i dlatego po tę pozycję sięgnęłam z zaciekawieniem.
Treścią książki są wspomnienia księdza Józefa Hermanowicza ,który został skazany na 25 lat pobytu w sowieckich łagrach. Ból, cierpienie...

więcej Pokaż mimo to

32
Reklama
avatar
3531
62

Na półkach: ,

Nie jest to moja pierwsza książka, która porusza temat obozów w tym przypadku łagrow sowieckich, ale pierwsza przy której wątpiłam w realizm wydarzeń w niej opisanych. Z każdym kolejnym zdaniem było już tylko gorzej.

Nie jest to moja pierwsza książka, która porusza temat obozów w tym przypadku łagrow sowieckich, ale pierwsza przy której wątpiłam w realizm wydarzeń w niej opisanych. Z każdym kolejnym zdaniem było już tylko gorzej.

Pokaż mimo to

12
avatar
756
13

Na półkach: , , , , ,

Niezależnie od tego, czy jest się człowiekiem wierzącym czy nie, również niezależnie od tego jaką widzi się funkcję wiary i religii w ludzkiej historii i porządku społecznym, nawet niezależnie od tego za co się samą wiarę uważa, ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie jako niesamowite świadectwo właśnie wiary w najczystszej postaci. Także z tego powodu zdecydowanie warto ją przeczytać.

Niezależnie od tego, czy jest się człowiekiem wierzącym czy nie, również niezależnie od tego jaką widzi się funkcję wiary i religii w ludzkiej historii i porządku społecznym, nawet niezależnie od tego za co się samą wiarę uważa, ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie jako niesamowite świadectwo właśnie wiary w najczystszej postaci. Także z tego powodu zdecydowanie...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
374
364

Na półkach: ,

Ksiądz Józef Hermanowicz jest marianinem, Białorusinem z pochodzenia i pisarzem z pasji. Od zawsze tworzył różne rzeczy, spisywał swoje myśli, spostrzeżenia i wszystko co go otaczało. Na początku wydawał krótkie opowiadania, następnie wiersze, bajki i powieści. Jednak nie podpisywał się prawdziwym nazwiskiem, miał wymyślony specyficzny pseudonim - Winczuk Odważny. Oczywiście wszystkie jego utwory były pisane po białorusku i to właśnie w tym kraju zyskał powszechne uznanie, sławę i szacunek zarówno od wydawców, krytyków jak i czytelników. W roku 1932 podjął pracę na misji w Chinach i później w wyniku wielu niesprawiedliwych osądów został skazany na więzienie i do łagrów na 25 lat. Do Polski powrócił w roku 1955, następnie wyjechał za granicę. Zmarł w Londynie. Nie bez powodu podaję tak obszerną notkę biograficzną Hermanowicza, ponieważ to jego żywot jest tematem książki.
"Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia" to zapis piekła na Ziemi, jak głosi okładka i rzeczywiście, czytając odczuwa się je na każdej stronie. Hermanowicz skrzętnie opowiada nam swoją wędrówkę ku wolności, nie omijając faktów, wydarzeń i osób, które napotykał po drodze. Wszystko jest tutaj prawdziwe, wstrząsające i szokujące, bo choć wiele się słyszało o więzieniach i obozach w czasie wojen, to jednak mało miejsca poświęca się późniejszym sowieckim łagrom w dzisiejszej literaturze historycznej, a przecież miejsce to naznaczyło tysiące ludzkich istnień. Trudno się dziwić, że z taką gorliwością i precyzyjnością zapamiętał wszystko z tamtego okresu, z drugiej strony czasami dziwił mnie sposób w jaki ujął swoje "piekło" w tym reportażu.
Postać Józefa Hermanowicza jest wręcz odzwierciedleniem stereotypowego księdza. Choć wiele przeszedł, dużo w swoim życiu widział i doświadczył zarówno pięknych jak i przerażających rzeczy, wciąż miał w sobie gorliwą wiarę, mnóstwo nadziei, spokój i wybaczenie. Przede wszystkim jednak posiadał niezwykły optymizm i poczucie humoru, które pozwalały mu z tragicznych wspomnień wyciągnąć to co się da i przekuć na lekcję, coś dobrego. Wręcz żartobliwie opisywał niektóre wydarzenia z łagrów, które dla innych byłyby nie do przeżycia. On się z tego śmiał i szukał pozytywów w swym tragicznym doświadczeniu i chyba to ujmuje najbardziej podczas całej lektury. Zamiast na bólu i cierpieniu, strachu, bezsilności i okrucieństwie skupił się na poznanych ludziach, ich życiach i charakterach oraz marzeniach, po prostu o życiach, które miał nadzieję, że nie zakończą się w niewoli.
Po raz pierwszy książka ta ukazała się w Anglii nakładem londyńskiego VERITAS-U i bardzo się cieszę, że można ją także przeczytać w Polsce. To naprawdę piękna choć tragiczna historia, która wzrusza i powoduje nostalgię nad dramatem tych niewinnych i skrzywdzonych ludzi. Jednocześnie pokazuje na przykładzie autora, że z każdej tragedii można się podnieść, a wszystko jest kwestią nadziei i wiary w lepszą przyszłość, która jak widać na podstawie tej książki, naprawdę może przenosić góry i czynić niemożliwe, możliwym.

Ksiądz Józef Hermanowicz jest marianinem, Białorusinem z pochodzenia i pisarzem z pasji. Od zawsze tworzył różne rzeczy, spisywał swoje myśli, spostrzeżenia i wszystko co go otaczało. Na początku wydawał krótkie opowiadania, następnie wiersze, bajki i powieści. Jednak nie podpisywał się prawdziwym nazwiskiem, miał wymyślony specyficzny pseudonim - Winczuk Odważny....

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
173
104

Na półkach: ,

Czytając tą książkę przenosimy się do „komunistycznego piekła”, widzimy ogrom cierpienia i niedoli. Ale książka nie jest tylko przekazem smutku, gdyż jest również pełna nadziei na lepsze jutro i zachęca do powierzenia siebie Opatrzności Bożej. W tej pozycji nie są przedstawione tylko suche fakty historyczne, to jest raczej opowiadanie o życiu i o ludziach.
( http://ksiazkaznadzieja.wordpress.com/2012/10/25/193/ )

Czytając tą książkę przenosimy się do „komunistycznego piekła”, widzimy ogrom cierpienia i niedoli. Ale książka nie jest tylko przekazem smutku, gdyż jest również pełna nadziei na lepsze jutro i zachęca do powierzenia siebie Opatrzności Bożej. W tej pozycji nie są przedstawione tylko suche fakty historyczne, to jest raczej opowiadanie o życiu i o ludziach.
(...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1624
50

Na półkach:

„Każdy z nas przypomina ptaka, co zaplątał się w sidła: skrzydła ma wolne i mógłby pofrunąć, ale nogi zakute w kajdany”1.

Aresztowali go za szerzenie wiary na misji w chińskim Harbinie i w absurdalnym procesie skazali na 25 lat pobytu w sowieckich łagrach. Jego cel w kilka sekund skurczył się do woli przeżycia, ta jednak musiała przetrwać w otoczeniu niewyobrażalnego cierpienia i beznadziejności rozciągniętej w czasie na dłużące się w nieskończoność lata. Czy można przeżyć obóz i zachować godność? Wytrwać i pozostać niezmienionym?

Wątki obozowe funkcjonujące w literaturze są świadectwem niezawinionych cierpień milionów. Fakt niemieckich obozów zagłady i sowieckich obozów pracy zaistniał w świadomości czytelników za sprawą autentycznych relacji wspomnieniowych dziś już postaci legend: Borowskiego, Herlinga-Grudzińskiego, Sołżenicyna i innych. Czym na ich tle wyróżnia się opowieść księdza Hermanowicza? W końcu, czy nazywanie cierpienia innymi słowy, ma jakikolwiek wpływ na dokonane już fakty.

Te ostatnie są rzecz jasna przerażające: skrajny klimat, praca ponad siła, głód, postępujące osłabienie i choroby, widmo śmierci z wyczerpania, a obok stopniowe odczłowieczenie za sprawą żelaznych zasad systemu, nieznającego współczucia. Tym, co wyróżnia wspomnienia ks. Hermanowicza jest jednak niewątpliwie perspektywa opisu i specyficzne podejście do przedstawianych zdarzeń. Miłosierdzie wpisane w światopogląd niezmienny od okoliczności pozwala zmienić, naturalną w takich wypadkach, nienawiść do oprawców w zrozumienie ich zachowania jako kolejnych ofiar reżimu. Dzięki temu możliwym okazuje się egzystowanie w tragicznej rzeczywistości, a dalej: dystans opisu, pewna ironia i humor przedstawienia, skupienie na aspektach pozytywnych: małych aktach miłości do bliźniego i heroizmu, trwaniu przy własnych zasadach, prymacie szacunku do człowieczeństwa, ale przede wszystkim: nie ustawanie w szerzeniu zasad wiary bez względu na wszechobecne zakazy.

Mimo niełatwego tematu wspomnienia ks. Hermanowicza to nie dokument o cierpieniu, ale dowód na możliwość afirmacji życia niezależnie od warunków. Przestawienie konkretnych postaw i działań ponad słowem, udowadnia moc nadziei, szacunku i miłosierdzia pozwalających przetrwać w rzeczywistości, w której nie obowiązują zasady moralne. Niecodzienna, pozbawiona nienawiści perspektywa oraz przesycona wiarą zgoda na los, który można (i trzeba) poprawić w miarę możliwości, stawia dzieło ks. Hermanowicza na równi z klasyką literatury obozowej. Jest świadectwem niewyobrażalnej tragedii, ale i wartości wiary i miłości, pozwalających przetrwać i zachować godność.

„Każdy z nas przypomina ptaka, co zaplątał się w sidła: skrzydła ma wolne i mógłby pofrunąć, ale nogi zakute w kajdany”1.

Aresztowali go za szerzenie wiary na misji w chińskim Harbinie i w absurdalnym procesie skazali na 25 lat pobytu w sowieckich łagrach. Jego cel w kilka sekund skurczył się do woli przeżycia, ta jednak musiała przetrwać w otoczeniu niewyobrażalnego...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1233
193

Na półkach: , , ,

Znajdowanie win i bezpodstawne oskarżanie przypadkowych ludzi to zdecydowanie ulubione zajęcie sowieckich urzędników w czasie trwania II wojny światowej. Samo przebywanie na terytorium ówczesnego Związku Radzieckiego było znakomitym powodem do zatrzymania i posądzenia o szpiegostwo, a za takie „przewinienie” groziła kara 25 lat zsyłki do łagru. Torturami rosyjski system był w stanie wymusić praktycznie na każdym przyznanie się do przewinienia. Tym sposobem po 1939 roku w sowieckich obozach pracy znajdowało się ponad dwa miliony osób.

Józef Hermanowicz miał 58 lat, kiedy usłyszał skazujący go wyrok. Niemłody już katolicki ksiądz musiał znaleźć w sobie wystarczająco dużo siły do wykonywania wszelkich zleconych mu robót. Prócz niewolniczej pracy mężczyzna musiał znosić też surowy, rosyjski klimat, braki w żywieniu a także dosięgające go choroby. Boska opieka pozwoliła mu jednak na wyzwolenie spod komunistycznego reżimu i podzielenie się wspomnieniami z tego ciężkiego okresu.

"Przeżyłem sowieckie łagry" to tekst od którego trudno jest się oderwać i który czyta się jednym tchem. Pełne dramatyzmu, przesycone emocjami opisy do głębi poruszają. Przedstawiona przez Józefa Hermanowicza historia jest niedługa, ale za to bardzo treściwa, pozwala na gruntowne poznanie obozowej rzeczywistości.

Książkę rozpoczyna krótki wstęp, nakreślający czytelnikowi sytuacje polityczną i społeczną na terenie Harbiny, miejscowości w której zatrzymany został główny bohater. Następnie ukazany zostaje proces sądowy i codzienna egzystencja w łagrze nie tylko księdza Józefa, ale i jego najbliższych znajomych. Co więcej autor wielokrotnie opisuje dzieje otaczających go ludzi, dzięki czemu możemy poznać rządzące Rosją prawa z wielu różnych perspektyw.

To co niewątpliwie wyróżnia ową książkę spośród innych to niesamowity humor, z jakim Józef Hermanowicz nakreśla swoje przeżycia. Dowcip i ironia przeplatają się na wielu stronach powieści. Kolejna charakterystyczną cechą utworu jest brak nienawiści do oprawcy. Katolicki ksiądz potrafi nawet w nieludzkich warunkach życia dostrzec pozytywne strony, dzięki czemu jest podporą duchową dla innych więźniów. Dodatkowo należy też nadmienić, że książka ma fantastyczną oprawę. Pierwszy raz spotkałam się z tego typu miękką okładką i stosunkowo niewielkim formatem.

Każda osoba, która przeczytała już ten utwór, z pewnością zgodzi się ze mną, że „Przeżyłem sowieckie łagry” to wyjątkowa książka, z którą powinien zapoznać się nie tylko entuzjasta historii. Poruszająca historia i niespotykany sposób jej przedstawienia wywrą nadzwyczajne wrażenie na wszystkich czytelnikach.
www.public-reading.blogspot.com

Znajdowanie win i bezpodstawne oskarżanie przypadkowych ludzi to zdecydowanie ulubione zajęcie sowieckich urzędników w czasie trwania II wojny światowej. Samo przebywanie na terytorium ówczesnego Związku Radzieckiego było znakomitym powodem do zatrzymania i posądzenia o szpiegostwo, a za takie „przewinienie” groziła kara 25 lat zsyłki do łagru. Torturami rosyjski system był...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
3371
789

Na półkach: ,

Sowieckie łagry- to obozy pracy przymusowej, a dla wielu to synonim piekła. Te dwa słowa w każdym budziły ogromne przerażenie, a dla tych co przetrwali okazał się koszmarem trawiącym ciała i umysły przez wiele, wiele lat.
Sowieckie łagry wielu z nas zna z lektur szkolnych: "Inny świat" Gustawa Herlinga- Grudzińskiego czy "Archipelag Gułag" Aleksandra Sołżenicyna. Książki te poznajemy w młodym wieku, kiedy nie wszyscy jesteśmy jeszcze gotowi, zbyt dojrzali emocjonalnie i psychicznie by taki ogrom cierpienia, bólu przyjąć, zrozumieć i zapamiętać. Poza tym czytanie takich książek, często pod przymusem nauczyciela przynosi wiele więcej strat niż korzyści. Są one odczytane bez namysłu, byle szybciej i mieć z głowy. A nad losem nieszczęśników, więźniów sowieckiej ustroju i propagandy trzeba się pochylić z godnością i szacunkiem, ku pamięci, by historia wreszcie przestała zataczać koła.

Ksiądz Józef Hermanowicz urodził się w 1890 roku, był z pochodzenia Białorusinem. Od wczesnej młodości pisywał i publikowała opowiadania, wiersze, bajki, powieści. Jego teksty cieszyły się powszechną sympatią i krytyków i czytelników. W 1932 roku podjął pracę na misji w Harbinie w Chinach. Przez wiele lat współtworzył i nauczał w przykościelnym liceum. Wraz z rokiem 1948 nadeszły zmiany. 22 grudnia chińska milicja likwiduje misję i aresztuje księży, w tym Józefa Hermanowicza. Po długim, żmudnym, ciężkim zarówno dla ciała i umysłu procesie, zostaje skazany na 25 lat pobytu w sowieckich łagrach.

"Przeżyłem sowieckie łagry" jest zapisem wspomnień Józefa Hermanowicza z najcięższego, najbardziej wyniszczającego doświadczenia w jego życiu. Czyni to w sposób łagodny, z pewną nutą dowcipu i ironii. Nie męczy czytelnika suchymi faktami, nie zarzuca nas wszechobecnym cierpieniem, nienawiścią. Wręcz odwrotnie, co mnie zadziwiło, starł się zrozumieć wroga, tłumaczyć jego zachowania. Wyrozumiałość jest jego największą zaletą. Nie znaczy to jednak, że Józef Hermanowicz czuł się w łagrach jak na wakacyjnym wypoczynku. Nie. Wiele wycierpiał, kilkakrotnie był na granicy życia i śmierci i tylko wiele cudownych zbiegów okoliczności pozwoliło mu przetrwać ten koszmar. Sam Hermanowicz opisywał te wydarzenia jako wyjątkową opiekę boską:

" Bóg strzegł mnie jak "źrenicy oka" i chował mnie "w cieniu swych skrzydeł""


Na wielu stronach możemy wyczytać wyrazy podziękowania dla osób, które przyczyniły się do polepszenia bytu księdza w sowieckim więzieniu. Większość więźniów traktowało siebie nawzajem z przyjaźnią i szacunkiem. Dzielili się dobrami otrzymywanymi z domu, co przy głodowych racjach żywieniowych było nie lada wyrzeczeniem. Wzruszył mnie opis podziału jednego, małego,zwiędłego jabłka. Dobrze jest przekonać się, że w czasach kiedy ludzi traktowano gorzej niczym zwierzę, ten pozostał człowiekiem. Takich przykładów jest mnóstwo we "Wspomnieniach". Podkreślają one ciężki los, trudy przetrwania, rozpaczy, przeraźliwego głodu, zobojętnienia ale także dodają otuchy i nadziei.
Józef Hermanowicz wprowadzi nas również w arkana katorżniczej pracy, którą wykonywał sam jak i pozostali współwięźniowie. Sam pracował: w ogrodzie męczony tysiącami meszek, przy wyrębie drzew i w tartaku,w szpitalu przy prowadzeniu ksiąg, dyżurny do rozdzielania posiłków czy opiekun trojga niewidomych.

Józef Hermanowicz niejednokrotnie zaskoczy czytelnika swoją butną i zdecydowana postawą. Potrafił "postawić" się swoim katom, prześladowcom i zawsze z tych starć wychodził obronną ręką. Takie postępowanie wzbudzało respekt i szacunek, choć nie obyło się również bez trwożnego odwracania przez ramię w oczekiwaniu ciosu.
Wszechobecny bród, głód, choroby i praca ponad siły, co róż wyniszczały i doprowadzały do śmierci kolejnych współwięźniów. Wtedy wiara i całkowite poddanie się woli bożej trzymało więźniów w jako takiej równowadze psychicznej, wzmacniała ich ducha i pozwalała przeżyć najgorsze. Józef Hermanowicz choć narażony na surowe sankcje, w tym zwiększenie wyroku, konspiracyjnie odprawiał msze, organizował opłatki czy wino mszalne.
Wielu teraźniejszych księży powinno uczyć się od Józefa Hermanowicza tak dojrzałego stosunku do wiary i swoich wiernych.

"Przeżyłem sowieckie łagry" to zupełnie nowe spojrzenie na historię, którą znamy. Cierpienia, rozpacz, trwoga, ból są w niej obecne, namacalne. Jednak są one łatwiej przyswajalne przez pogodny i dowcipny ton, z którego znany był Józef Hermanowicz.

Polecam.


Cytaty z książki:

1. "Oto jak Sojuz rozumie szpiegostwo: Jeśli ktoś może być szpiegiem, to jasne, że nie może nim nie być."
2. "Miałem też i gościa- była to wielka i bardzo zagłodzona pluskwa. Pewnie wysłana na zwiady- odbyła wielką podróż, aby znaleźć świeżą krew. Ale ja, nie biorąc pod uwagę jej pionierskich zapędów i nie patrząc, że przyszła w delegacji, bez sądu skazałem ją na śmierć...za szpiegostwo."
3. "I mnie pociesza, mówiąc, że w więzieniu najgorsze są pierwsze trzy dni, ciężkie pierwsze trzy miesiące i nudne pierwsze trzy lata, a później jest już zupełnie dobrze, bo do wszystkiego można się przyzwyczaić."



http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2012/11/przezyem-sowieckie-agry-wspomnienia.html

Sowieckie łagry- to obozy pracy przymusowej, a dla wielu to synonim piekła. Te dwa słowa w każdym budziły ogromne przerażenie, a dla tych co przetrwali okazał się koszmarem trawiącym ciała i umysły przez wiele, wiele lat.
Sowieckie łagry wielu z nas zna z lektur szkolnych: "Inny świat" Gustawa Herlinga- Grudzińskiego czy "Archipelag Gułag" Aleksandra Sołżenicyna. Książki te...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Więcej
Józef Hermanowicz MIC Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia Zobacz więcej
Józef Hermanowicz MIC Przeżyłem sowieckie łagry. Wspomnienia Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd