Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii

Okładka książki Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii
Kevin Poulsen Wydawnictwo: Znak Literanova reportaż
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Tytuł oryginału:
Kingpin. How One Hacker Took over The Billion Dollar Cyber Crime Underground
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2011-10-24
Data 1. wyd. pol.:
2011-10-24
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324016594
Tłumacz:
Tomasz Macios
Tagi:
cyberprzestępczość haker cyberterroryzm FBI
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Okładka książki Snajper. Opowieść komandosa SEAL Team Six Stephen Templin, Howard E. Wasdin
Ocena 7,2
Snajper. Opowi... Stephen Templin, Ho...
Okładka książki Duch w sieci. Autobiografia największego hakera wszechczasów Kevin Mitnick, William L. Simon
Ocena 7,5
Duch w sieci. ... Kevin Mitnick, Will...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
310 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1573
1572

Na półkach:

Jestem przerażona!
Tkwię w stuporze bliskim paniki!
Mam gonitwę i niezborność myśli!
Niedawno dostałam nową kartę bankomatową z chipem, którą zlekceważyłam, wrzucając ją do szuflady, bo przecież stara z paskiem jeszcze aktualna przez jakiś rok. Nawet zdziwiłam się, dlaczego bank z takim wyprzedzeniem wymienia karty i jeszcze fantazyjny ozdobnik wtopił w plastik. A ja powinnam prezesa mojego banku za tę decyzję po rękach całować!
A co to ma wspólnego z powieścią?
Dużo i mnóstwo, a może i jeszcze więcej!
Właśnie się z niej dowiedziałam, że posiadana przeze mnie stara karta magnetyczna nie gwarantuje bezpieczeństwa moim milionom na koncie bankowym!
ŻADNEGO!
System zabezpieczeń w tym miejscu jest dziurawy jak sito! Wystarczy moje jednorazowe skorzystanie z bankomatu, zapłata kartą w restauracji lub sklepie (niech żyją skimmery!), a ktoś na drugim końcu świata będzie tankował paliwo, zajadając pizzę na mój koszt!
Jak to możliwe?
Na to pytanie (i nie tylko!) odpowiada właśnie ta książka, napisana przez byłego hakera, a obecnie dziennikarza zajmującego się podziemnym światem przestępczości w cyberprzestrzeni. A ponieważ zdawał sobie sprawę, że dla przeciętnego dyletanta w zakresie informatyki, jakim jestem, może być on zbyt skomplikowany, ukazał go poprzez historię i „karierę” hakerską szefa cybermafii – Maxa Butlera vel Vision, znanego w sieci pod nickiem Iceman, ale i Ghost23, Generous, Digits, Aphex i Whiz. Człowieka do tego stopnia nieuchwytnego, że FBI w pewnym momencie podejrzewało go o wyłącznie wirtualne istnienie. Złodzieja, który przywłaszczył sobie 1,8 milionów "kart kredytowych z ponad tysiąca banków", kradnąc z nich 86,4 milionów dolarów. Twórcy cyberprzestrzennego forum handlowego dla carderów (złodziei kart kredytowych), gdzie można było kupić wszystko, co nielegalne – skradzione numery kart kredytowych, fałszywe prawa jazdy, historie kredytowe, zhakowane konta bankowe, karty ubezpieczenia społecznego, szablony paszportów, pieczęcie notarialne, dane osobiste klientów potrzebne złodziejom tożsamości, skimmery (czytniki kart bankomatowych), leki dostępne tylko na receptę, narkotyki, urządzenia i materiały potrzebne do produkcji fałszywych kart i czeków oraz usługi i oferty obejmujące zarówno blokowanie systemów, ich infekowanie, penetracje komputera klienta włącznie ze śledzeniem przez kamerę internetową, jak i to, co ostatnio spotkało autorkę blogu Świat książek i ja… – całkowite kasowanie stron internetowych. Wszystko oprócz pornografii dziecięcej i handlu egzotycznymi zwierzętami.
A co z tym można zrobić?
Można "kupować numery kart kredytowych od hakera z Moskwy i wysłać je do Szanghaju, gdzie wykorzystywano je do podrobienia kart kredytowych, by przed wizytą w centrum handlowym dokupić jeszcze fałszywe prawo jazdy od oszusta z Ukrainy" i… ŻYĆ!
I wreszcie Króla Hakerów, którego ujęcie zajęło agentom specjalnym FBI do walki z cyberprzestępczością dwa lata. "Wraz z zaliczonym czasem odsiadki i przy dobrym sprawowaniu Max wyjdzie na wolność tuż po Bożym Narodzeniu w 2018 roku".
To jednak nie koniec wojny!
Jego miejsce zajęli inni carderzy, bardziej agresywnie nastawieni na szybki zysk, przenoszący przemoc do świata realnego, opracowujący nowe sposoby oszustw, specjalizujący się w kradzieży haseł bankowości i przeprowadzaniu przelewów bezpośrednio z konta ofiary oraz rozwijający nowy kierunek hakowania, który zapoczątkował Max – nie atak na system zabezpieczeń komputerowych, ale na najsłabsze ogniwo – klienta. Wystarczyło wysłać jedną informację na konto pocztowe o treści: "Ten mail został wysłany przez serwer Citibanku, by zweryfikować twój adres mailowy. […] Musisz zakończyć ten proces, klikając na link poniżej i wpisując w małe okienko numer twojej karty bankomatowej lub debetowej Citibanku i PIN, którego używasz w bankomatach".
Albo.
"Ostatnio miało miejsce wiele prób kradzieży tożsamości klientów Citibanku. […] Aby zabezpieczyć swoje konto, musisz aktualizować PIN do karty bankomatowej/debetowej Citibanku".
I wpisują! I uaktualniają!
Czyniąc ze swoich kont żyłę złota i pozwalając jednemu oszustowi na zarobek miliona dolarów w tydzień. Nie bez powodu banki umieszczają na swoich głównych stronach internetowych komunikaty z czerwoną czcionką.
Na dzisiaj karty kredytowe z chipami są bezpieczne.
Jeszcze!
Co ciekawe. Amerykanie odrzucili karty z chipami "z powodu gigantycznych kosztów wymiany setek tysięcy terminali sprzedaży na nowe urządzenia". Wolą straty z tytułu oszustw „czarnych kapeluszy” grasujących w sieci. Polskie banki postawiły na bezpieczeństwo, stąd mój podziw i chęć całowania po rękach prezesa mojego banku.
Jednak kradzieże milionów z kont to nie jedyny temat poruszony przez autora. To również pokazanie mrocznej strony sieci, "gdzie nie handluje się czy wymienia błyskotkami, czy pomponami, ale gdzie ludzie handlują bądź wymieniają się ludzkim życiem" pod hasłem – "Dla tych, którzy lubią grać w cieniu". To także historia rozwoju Internetu, hakowania i wojny między białymi i czarnymi kapeluszami oraz tymi ostatnimi z FBI, to także osobista, czasami beznadziejna walka osamotnionego człowieka z uzależnieniem od poczucia bezgranicznej wolności, władzy ograniczanej tylko sumieniem, niewidzialności, nieuchwytności, podążania za impulsem, możliwości nurkowania w każdy zakazany zakamarek i korytarz Internetu bez obaw o konsekwencje. Walka sumienia z nałogiem czasami kończąca się samobójstwem.
Całość napisana jak dobry, trzymający w napięciu thriller z narzuconym tempem akcji, potęgowanym przez zmieniające i przenikające się sekwencje wydarzeń z realnie odczuwanym poczuciem zagrożenia i niebezpieczeństwa, atmosferą podejrzeń i nieufności, prześladującą świadomością szpiegujących konfidentów, wtyczek i „odwróconych” doprowadzającą do paranoi.
Czułam adrenalinę we krwi!
I to, co najważniejsze dla mnie, przeciętnego użytkownika Internetu, książka odpowiada również na pytanie – Jak się bronić?
Zacznę od tego, że natychmiast idę uaktywnić nową kartę z chipem.
Nad całowaniem prezesa banku jeszcze się zastanowię.
naostrzuksiazki.pl

Jestem przerażona!
Tkwię w stuporze bliskim paniki!
Mam gonitwę i niezborność myśli!
Niedawno dostałam nową kartę bankomatową z chipem, którą zlekceważyłam, wrzucając ją do szuflady, bo przecież stara z paskiem jeszcze aktualna przez jakiś rok. Nawet zdziwiłam się, dlaczego bank z takim wyprzedzeniem wymienia karty i jeszcze fantazyjny ozdobnik wtopił w plastik. A ja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
197
185

Na półkach:

Ciekawa historia, potwierdzająca że płacenie kartą nie było nigdy bezpieczne, nie tylko w sieci a banki ukrywały prawdziwą skalę kradzieży. Świetnie opisana historia człowieka, który robił w tym biznesie, przystępnie, zrozumiale dla laika. Książka przeczytana z ciekawości, miałem odłożyć po chwili, a przeczytałem w ciągu dwóch wieczorów.

Ciekawa historia, potwierdzająca że płacenie kartą nie było nigdy bezpieczne, nie tylko w sieci a banki ukrywały prawdziwą skalę kradzieży. Świetnie opisana historia człowieka, który robił w tym biznesie, przystępnie, zrozumiale dla laika. Książka przeczytana z ciekawości, miałem odłożyć po chwili, a przeczytałem w ciągu dwóch wieczorów.

Pokaż mimo to

avatar
516
12

Na półkach:

Nie jest to jakaś wybitna pozycja ale w czasie lockdownu w związku z nadmiarem wolnego czasu zapoznać się można. Nie jest już ona zbyt aktualna patrząc na to, że opisane wydarzenia miały miejsce kilkanaście lat temu jednak pokazuje jak rodziła się prawdziwa cyberprzestępczość z udziałem prawdziwych zawodników a nie pryszczatych nastolatków włamujących się dla zabawy. Czyta się dosyć przyjemnie jednak jest napisana trochę chaotycznie i niespójnie.

Nie jest to jakaś wybitna pozycja ale w czasie lockdownu w związku z nadmiarem wolnego czasu zapoznać się można. Nie jest już ona zbyt aktualna patrząc na to, że opisane wydarzenia miały miejsce kilkanaście lat temu jednak pokazuje jak rodziła się prawdziwa cyberprzestępczość z udziałem prawdziwych zawodników a nie pryszczatych nastolatków włamujących się dla zabawy. Czyta...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
76
5

Na półkach:

Nie mogę zgodzić się z niektórymi opiniami, książka napisana raczje prostym językiem. Pojawiąją się pojedyncze pojęcia, ale autor nie zagłębia się w techniczne aspekty, przez co książke czyta się przyjemnie i powinna być ona w pełni zrozumiała dla osób nie związanych z IT. Szybka i wciągająca lektura, pokazuje spryt zarówno cyberprzestępców, jak i drugiej strony m.in FBI. To, że historia wydarzyła się naprawdę nadaje tylko smaku :)

Nie mogę zgodzić się z niektórymi opiniami, książka napisana raczje prostym językiem. Pojawiąją się pojedyncze pojęcia, ale autor nie zagłębia się w techniczne aspekty, przez co książke czyta się przyjemnie i powinna być ona w pełni zrozumiała dla osób nie związanych z IT. Szybka i wciągająca lektura, pokazuje spryt zarówno cyberprzestępców, jak i drugiej strony m.in FBI....

więcej Pokaż mimo to

avatar
130
100

Na półkach:

Mnie niesamowicie wciągnęła ta książka. Przeczytałem ją w dwa kolejne dni. Podobno opisana historia wydarzyła się naprawdę, jednak podczas czytania ciężko w nią uwierzyć. Warto przeczytać.

Mnie niesamowicie wciągnęła ta książka. Przeczytałem ją w dwa kolejne dni. Podobno opisana historia wydarzyła się naprawdę, jednak podczas czytania ciężko w nią uwierzyć. Warto przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
617
617

Na półkach:

Tak jak o muzyce metalowej może pisać osoba, która "czuje" ciężki gitarowy riff, tak o hackerach może pisać inny hacker. Ze względu, że temat jest mi, coraz bliższy i Mitnick nie pisze nowej książki, zacząłem szukać czegoś do czytania. Poulsen przedstawia historie Maxa Raya "Visiona" Butlera, forów, zakładania fikcyjnych firm przez FBI, czy też działań Secret Service. Jedynie można się przyczepić do języka, który dla osób spoza IT może być ciężki do przełknięcia.

Tak jak o muzyce metalowej może pisać osoba, która "czuje" ciężki gitarowy riff, tak o hackerach może pisać inny hacker. Ze względu, że temat jest mi, coraz bliższy i Mitnick nie pisze nowej książki, zacząłem szukać czegoś do czytania. Poulsen przedstawia historie Maxa Raya "Visiona" Butlera, forów, zakładania fikcyjnych firm przez FBI, czy też działań Secret Service....

więcej Pokaż mimo to

avatar
158
32

Na półkach:

Zainspirowana nauką jednego z języków programowania, sięgnęłam po "Hakera". Dawno nie czytałam takiego dokumentu z bigraficznymi elementami. Dzięki podstawowej wiedzy z zakresu it byłam w stanie zrozumieć, o czym pisał autor. Czytało się dość szybko, książka nie przytłaczała zbędnymi opisami. Śmiało mogę polecić.

Zainspirowana nauką jednego z języków programowania, sięgnęłam po "Hakera". Dawno nie czytałam takiego dokumentu z bigraficznymi elementami. Dzięki podstawowej wiedzy z zakresu it byłam w stanie zrozumieć, o czym pisał autor. Czytało się dość szybko, książka nie przytłaczała zbędnymi opisami. Śmiało mogę polecić.

Pokaż mimo to

avatar
62
27

Na półkach:

Strach się bać roku 2018, kiedy Max wyjdzie z więzienia!
Polecam!!

Strach się bać roku 2018, kiedy Max wyjdzie z więzienia!
Polecam!!

Pokaż mimo to

avatar
1119
749

Na półkach: , , , , , , ,

Historia człowieka, który przejął kontrolę nad cyberprzestępczym podziemiem. Max „Iceman” Butler, nie ruszając się sprzed klawiatury, zgromadził dane z blisko dwóch milionów kart kredytowych. Za pomocą sieci podporządkował sobie tysiące oszustów z całego świata i stał się głową cybermafii. Historia Icemana została spisana przez innego hackera - Kevina Poulsena - człowieka, który otrzymał najdłuższy wyrok za hacking w dziejach USA. Z tej książki dowiesz się, jak przy pomocy faksu, telefonu i odrobiny charyzmy, w łatwy sposób wydobyć od poważnej firmy konsultingowej tysiące dolarów. Poznasz kulisy wojen hackerów. Dowiesz się więcej o ludziach, których ofiarą możesz stać się w każdej chwili. Historia, która zafascynuje i sprawi, że dwa razy zastanowisz się zanim zapłacisz kartą lub zalogujesz się do swojego konta.
Książkę Poulsena czyta się, jak pasjonujący thriller, trzymający w napięciu, niezależnie od tego, że finał jest nam znany. Podchody, jakie urządzają sobie Max, inni carderzy i funkcjonariusze różnych agencji rządowych, są gotowym scenariuszem filmowej superprodukcji. Kreatywność bohatera wzbudza niekłamany podziw, zaś jego kolejne akcje robią wrażenie, niezależnie od stopnia orientacji czytelnika w temacie. Szczegółowe opisy tych działań, pomimo używania specjalistycznej terminologii, można zrozumieć bez fachowego przygotowania, co stanowi bardzo duży plus książki.
Świetnie napisana książka, przeczytanie jej zajęło mi kilka wieczorów. Zdecydowanie polecam.

Historia człowieka, który przejął kontrolę nad cyberprzestępczym podziemiem. Max „Iceman” Butler, nie ruszając się sprzed klawiatury, zgromadził dane z blisko dwóch milionów kart kredytowych. Za pomocą sieci podporządkował sobie tysiące oszustów z całego świata i stał się głową cybermafii. Historia Icemana została spisana przez innego hackera - Kevina Poulsena - człowieka,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
584
97

Na półkach:

Książka jest ciekawa, chociaż pozbawiona sensacyjnych zwrotów akcji, szybkich pościgów i innych tego typu fajerwerków. Po prostu kawał solidnej biografii.

Książka jest ciekawa, chociaż pozbawiona sensacyjnych zwrotów akcji, szybkich pościgów i innych tego typu fajerwerków. Po prostu kawał solidnej biografii.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Kevin Poulsen Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii Zobacz więcej
Kevin Poulsen Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii Zobacz więcej
Kevin Poulsen Haker. Prawdziwa historia szefa cybermafii Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd