Ewelina 
https://zywaksiazka.wordpress.com
,,Fajnie byłoby mieć mapę z zaznaczonym miejscem, gdzie leży szczęście. Człowiek musi się bardzo namęczyć, by je znaleźć na mapie życia. By wybrać właściwą drogę, minąć bagno łez, rozpaczy, przekopać się przez kamienie problemów i znaleźć przydrożną tabliczkę z napisem: "Szczęście". W życiu nie ma GPS-a, który w momencie, gdy obierzemy niewłaściwą drogę, powie nam: "Zawróć, gdy to tylko możliwe"
21 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 18 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-03-15 12:34:13
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-03-14 11:46:07

zgłosiłam sie ! :D

więcej...
 
2019-03-13 07:48:54

Moje pierwsze zakochanie trwało prawie rok. Zakochałam się w wysokim chłopaku o kruczoczarnych włosach,czarnych oczach. Uwielbiał grać na gitarze, chodził w koszulach w kratę. Codziennie rano biegał po lasach, a gdy wrócił robił pyszną jajecznice na maśle.
Często siedzieliśmy razem na polach, robiliśmy piknik, a on grał na gitarze. Było jak w bajce do póki mnie nie zdradził.

więcej...
 
2019-03-13 07:34:02
Ma nowego znajomego: Łędina
 
2019-03-12 18:31:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Przeczytałam sporo opinii o książce ,,365 dni'' Blanki Lipińskiej, zakres opinii wahających się pomiędzy 1/10 a 7/10 mnie zaintrygował. Postanowiłam przeczytać żeby wyrobić sobie własną opinię oraz z chęci porównania tej książki do ,,50 twarzy Greya''.

   Autorka Blanka Lipińska została mianowana na wroga publicznego przez ogrom czytelników, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej wyczekiwali...
Przeczytałam sporo opinii o książce ,,365 dni'' Blanki Lipińskiej, zakres opinii wahających się pomiędzy 1/10 a 7/10 mnie zaintrygował. Postanowiłam przeczytać żeby wyrobić sobie własną opinię oraz z chęci porównania tej książki do ,,50 twarzy Greya''.

   Autorka Blanka Lipińska została mianowana na wroga publicznego przez ogrom czytelników, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej wyczekiwali ekranizacji kolejnej części Greya.

  Okładka powieści przyciąga czytelnika ciemnowłosym przystojniakiem, który spogląda na potencjalnych czytelników z iskierką gniewu. Poza jego połowicznym portretem okładka nie posiada żadnych elementów ozdobnych, powiedziałabym, że jest miła dla oka.

  Wróćmy do historii Blanki Lipińskiej. Laura wraz z chłopakiem i przyjaciółmi wyjeżdża na wakacje do pięknej i słonecznej Sycylii. W pewnym momencie zauważa ją Don Massimo, który kiedy ją zauważa, postanawia ją porwać i dać jej ultimatum 365 dni w ciągu których miała się w nim zakochać.

  Na pierwszy rzut oka wygląda to na historie grubymi nićmi szyta. Z miejsca myślimy o syndromie sztokholmskim. Chociaż, gdy w bajkach objawia się ten oto syndrom ludzie są wzruszeni lub rozbawieni. Według mnie ,,365 dni'' pod względem fabularnym miało potencjał.

 Główna bohaterka według mojej opinii jest próżna. Do szczęścia była jej potrzebna sukienka Chanel czy Prady, oraz butelka Moeta. Poza tym jej upodobanie do alkoholu można już zaliczyć jako alkoholizm. Rozbawiło mnie to, że dziewczyna nie pije kawy, ani herbaty czy nawet soku. Cały czas pije wino i ciągle chodzi pijana.
Zastanawia mnie to, dlaczego autorka stworzyła bohaterkę bez szacunku do samej siebie, bez wartości, którym mogłaby być wierna.

Absurdem jest dla mnie to, gdy dzień po porwaniu oprawca zabiera Laurę na zakupy, a ona ochoczo i z uśmiechem przymierza wszystkie ciuchy w ogóle nie protestując. To zupełnie nieprawdopodobne, że już po kilkunastu dniach od porwania Laura ślini się do Massima.
Nasz oprawca to boss sycylijskiej mafii. Tyran, który pokazuje swój podły charakter gwałcąc stewardessę na pierwszych stronach książki.
Przyjaciółką naszej głównej bohaterki jest Olga. To kolejna materialistka i panna lekkich obyczajów, która w zamian za seks dostaje od mężczyzn kosztowne rzeczy.
  Podsumowując - żadna z postaci nie jest dobrze rozwinięta.

Książka Blanki Lipińskiej nie jest zła z powodu scen seksu, one opisane są całkiem sprawnie, bez zbędnych szczegółów. Jednak przez zabójcze tempo, brak rozwinięcia postaci, cała płytkość w powieści, niski zasób słownictwa. Książka jest momentami przerysowana do granic możliwości, co przesłania jej zalety. Dziwią mnie jednak ludzie, którzy krytykują tą powieść za fabułę skoro akceptują „50 twarzy Greya” i pokoje zabaw, to dlaczego nie są w stanie zaakceptować czegoś mniej… przygotowanego? Zwłaszcza że wszystkie opisane w książce stosunki, choć dość gwałtowne i nagłe, odbywają się między ludźmi, którzy w jakimś stopniu się znają. Ich „nie” to zwykle część gry, ich pełna trwogi i oczekiwania uległość – także.

Podsumowując całą recenzję twierdzę, że gdyby tą książkę napisał ktoś z większymi umiejętnościami pisania, to wtedy ta książka byłaby bardzo dobra. A tak dostaje ode mnie ocenę pięć.

pokaż więcej

 
2019-01-26 12:10:01
Ma nowego znajomego: NieGrzeczneRecenzje
 
2019-01-26 12:09:59
Ma nowego znajomego: Łukasz
 
2019-01-26 12:09:56
Ma nowego znajomego: Tybero
 
2018-12-30 20:30:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

W swojej książce Lucy Christopher opowiada historie zwykłej nastolatki, której życie zawaliło się jak domek z kart. Jednak w przeciwieństwie do domku z kart – naprawienie tego nie było tak łatwe.
Wszystko zaczęło się na lotnisku w kawiarence, z przystojniakiem, który proponuje dziewczynie kawę, by ta niedługo potem znalazła się na końcu świata zdana na łaskę porywacza. Przez wiele tygodni...
W swojej książce Lucy Christopher opowiada historie zwykłej nastolatki, której życie zawaliło się jak domek z kart. Jednak w przeciwieństwie do domku z kart – naprawienie tego nie było tak łatwe.
Wszystko zaczęło się na lotnisku w kawiarence, z przystojniakiem, który proponuje dziewczynie kawę, by ta niedługo potem znalazła się na końcu świata zdana na łaskę porywacza. Przez wiele tygodni jest kompletnie odcięta od świata. Nienawidziła swojego oprawcy, jednakże przez wszystkie te negatywne emocje jej psychika popadła w stan zwany syndromem sztokholmskim. W tym przypadku organizm i psychika Gemmy potrafiła przystosować się nawet do najgorszych warunków i nauczyła się w nich funkcjonować.
,,Uprowadzona” jest powieścią o miłości, tyle, że przedstawia ją inaczej. Nie jako coś co może wznosić, budować, ale coś co może niszczyć i zabijać.
—Minusem tej powieści jest okładka. Utrzymana w różowych kolorach z zarysem dziewczęcej twarzy, kajdankami, kluczem i motylkami przywodzi na myśl jakiś kiczowaty erotyk, bądź romans. Lecz nie ocenia się książki po okładce, prawda?
Narracja powieści prowadzona jest w formie listu. Gemma pisze do swojego porywacza bardzo długi list, w którym zawiera swoje uczucia, lęki i streszcza wszystko co jej się przytrafiło.
Pod wpływem książki zaczęłam się zastanawiać, jak czują się rodziny uprowadzonych. Każdy ich dzień stoi pod znakiem
zapytania, codziennie rozmyślają co dzieje się z ich bliską osobą i czy kiedykolwiek jeszcze ją zobaczą. Nawet nie
potrafię sobie wyobrazić jakie to musi być dla nich okropne doświadczenie, zostawiające skazę na całe życie.
Często wracam myślami do tego, co przydarzyło się Gemmie. Podczas lektury zastanawiałam się, jak to ja bym się zachowała w takiej sytuacji i co bym na jej miejscu zrobiła.
Lektura wciągnęła mnie już po pierwszych kilku zdaniach. Wiedziałam, że nie będę potrafiła się już od niej oderwać.
,, Uprowadzona ” Jest bardzo dobrą książką, którą trzeba przeczytać. Wywiera na czytelniku emocje, trzyma w napięciu i sprawia, że widzi się historie oczami Gemmy. Jest to powieść niebanalna.

https://zywaksiazka.wordpress.com/2018/12/30/uprowadzona-lucy-christopher/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
45 22 565
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (67)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd