Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mali bohaterowie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie
8,3 (10 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
2
7
2
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
113
słowa kluczowe
dla dzieci, opowiadania
język
polski

Mała książeczka zawiera 16 opowiadań o rocznikach najmłodszych, których entuzjazm i zapał do wykonywania trudnych zadań stawiły w szeregu walczących z wrogiem. Autorka opowiada w sposób bezpośredni i prosty o - ponad wiek dziecinny bohaterów - niezwykłej postawie najmłodszych, gotowych do złoże­nia najwyższej ofiary w służbie dla Polski. Wartość tej niewielkiej książeczki polega zarówno na...

Mała książeczka zawiera 16 opowiadań o rocznikach najmłodszych, których entuzjazm i zapał do wykonywania trudnych zadań stawiły w szeregu walczących z wrogiem.

Autorka opowiada w sposób bezpośredni i prosty o - ponad wiek dziecinny bohaterów - niezwykłej postawie najmłodszych, gotowych do złoże­nia najwyższej ofiary w służbie dla Polski.

Wartość tej niewielkiej książeczki polega zarówno na prawdziwości opisu wydarzeń, jak również na doskonałej, bo jasnej i pięknej formie literackiej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2626
Katarzyna | 2013-01-14
Przeczytana: 09 stycznia 2013

""Małych bohaterów" pisałam (..) w bardzo trudnych (..) warunkach. Miałam jednak przy sobie kogoś kto mnie mobilizował (...). Tym kimś był mój dziesięcioletni syn - Wiesław. Jego aktywność, dzielny współudział w odbudowywaniu domu, utraconego wraz z całą Warszawą, przerastały jego dziecięctwo, ale w gorącej pasji podejmowania zadań na miarę ludzi dorosłych, jakże był typowym dzieckiem wojennej Warszawy."*

Była sobie wojenna Warszawa. I były zgliszcza i huk wystrzałów i gruzy po domach poranionych od bomb. I było zdenerwowanie ogromne i strach i świat pełen najdziwniejszych i najstraszniejszych wydarzeń. I już nie było potrzeby czytania dzieciom bajek, bo to co się działo na co dzień, bardziej przerażało niż najstraszniejsze bajkowe stwory. I trzeba było odwagi większej od tej, którą posiadali dorośli, żeby rozsądnie zadziałać w momencie próby, żeby zrozumieć powagę chwili i żeby nie stchórzyć. Dlatego bajki trzeba było napisać jeszcze raz. Pozwolić Czerwonemu Kapturkowi na zmianę trasy i z koszyka wyjąć jedzenie, by je zamienić na granaty, Jasiowi i Małgosi piec suchary do paczek dla więźniów, a Kotu w Butach roznosić tajne gazetki po domach. I tak powstały Bajki Walczącej Warszawy. "Bo Warszawa to jest takie dziwne miasto, w którym mogą się dziać rzeczy na pozór niemożliwe."**

Jest tych bajek dwanaście, na skromnej liczbie stron 114, każda nawiązuje tytułem do wybranej baśni Braci Grimm lub Andersena. Są krótkie, pisane językiem wprost, bez zbędnego zawoalowania, bez metafor, bajki o warszawskich dzieciach chwytają za serce i w wyobraźni odtwarzają trudne sceny z okresu wojennych działań na warszawskim Powiślu, z okresu powstania warszawskiego, z momentów trudnych i pełnych śmierci, lub przeczuć co do niej. I już po trzeciej bajce, o Brzydkiej Królewnie ("Brzydkie Kaczątko"), łzy stają w oczach oczach, jakoś tak ciężko robi się na duszy, wobec dramatu małej dziewczynki, dramatu cichego, bez świadków, bez fanfarów i uznania dla jej bohaterstwa. I trzeba przerwać lekturę, bodaj na chwilę. By powrócić do niej po więcej, bo bajki te mimo trudnego, bolesnego tematu są napisane niezwykle ciekawie, wprowadzają poniekąd w świat własnego dzieciństwa, gdy człowiek chciał za wszelką cenę udowodnić dorosłym, że myśli znacznie rozważniej i rozsądniej, niż jest o to posądzany. Co ku mojemu zachwytowi udaje się również Jasiowi w bajce "Głupi Jaś".

Najbardziej utkwiły mi w sercu, choć każda z opowieści jest na swój sposób wyjątkowa, cztery z nich. Wspomniane wyżej "Brzydkie Kaczątko", "Głupi Jaś", "Dziewczynka z zapałkami" i "Żółty Pies Dingo". W tych bajkach dzieci udowadniają jakie są mądre, rozważne, jak potrafią podjąć się działań godnych bohatera, jak uratowanie uciekiniera przed zemstą gestapo, uratowanie rodziny przed nalotem niemieckich żołnierzy, odważne ukrywanie żydowskiej dziewczynki, czy mimo odniesionych ran, dzielne, we wsparciu psiego przewodnika, przeniesienie rannej siostrzyczki z niebezpiecznego miejsca. Wzruszają, ściskają za gardło, powodują że w oczach stają łzy.

Motywy z bajek są rekwizytami, formą ucieczki wyobraźni małego dziecka przed rzeczywistością. Ponieważ łatwiej trochę się żyje, gdy można udawać, że czołg jest tak naprawdę krwiożerczym smokiem, polującym na ładne dziewczęta, że czary chronią żydowską dziewczynkę przed śmiercią, że zabity gestapowiec nie jest człowiekiem, a potworem, bestią, dlatego nie ma co go żałować. Instynktownie, niczym w odruchu samoobrony przed potwornością wojny, bajki te pokazują, że żeby przetrwać wojnę, sieroctwo, czy brak czegoś stałego, czego można się uchwycić i co pozwala dalej żyć, dzieci te przetwarzały nieco rzeczywistość, na potworną, to potworną, ale bajkę, której sami byli małymi bohaterami.

Zastosowanie formuły bajkowej opowieści służy też swego rodzaju zamortyzowaniu jej okropności, dzięki czemu całość pomimo bolesnej tematyki, czyta się mimo wszystko całkiem przyjemnie. Przeczytałam raz, a potem po raz drugi. To piękna książka. Polecam z całego serca.

Mali bohaterowie, Zofia Lorentz, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1971
*str.5
**str. 114

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mądrość psychopatów

Powiem wprost: dawno nie czytałam tak dobrej książki! Planowałam się za nią wziąć od bardzo dawna, interesowała mnie i wołała od wielu miesięcy. W koń...

zgłoś błąd zgłoś błąd