To musiałeś być Ty

Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Cykl: Chicago Stars (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,46 (484 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
47
9
59
8
126
7
145
6
75
5
17
4
9
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It had to be you
data wydania
ISBN
837245938X
liczba stron
317
słowa kluczowe
romans
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Wanda

Książka "To musiałeś być ty" jest pierwszą z serii dotyczącej drużyny footballu amerykańskiego - Stars. Jest to błyskotliwa i doskonale napisana historia mimowolnej właścicielki drużyny, któą zmusił do podjęcia się tej roli testament jej apodyktycznego ojca. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam historii tak wzruszającej, pełnej humoru i szczerze przekazanej. Postacie nie są przerysowane,...

Książka "To musiałeś być ty" jest pierwszą z serii dotyczącej drużyny footballu amerykańskiego - Stars. Jest to błyskotliwa i doskonale napisana historia mimowolnej właścicielki drużyny, któą zmusił do podjęcia się tej roli testament jej apodyktycznego ojca. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam historii tak wzruszającej, pełnej humoru i szczerze przekazanej. Postacie nie są przerysowane, książka wciąga i jestem w stanie ją szczerze polecić.

Chicago Stars nie są przygotowani na nowego właściciela. Zwłaszcza że to kobieta - piękna i ekscentryczna. A Phoebe nie jest przygotowana na to, żeby poprowadzić drużynę futbolową. A już zupełnie nie jest gotowa do współpracy z zasadniczym trenerem. I do rozgrywki, w której można przegrać wszystko lub wygrać miłość...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-01-28

Doznałam szoku jak to zaczęłam czytać. Powiedziano mi, że to romans. Owszem, ale pieprzny i z dużą dawką humoru. O tym mi nie wspomniano. Tak więc po scenie, w której Dan daje się namówić 16-latce na seks, stwierdziłam, że to niesmaczne i już żegnałam się z autorką... kiedy mi się wyjaśniło.
Seks to ulubione "narzędzie" autorki, ale z całym szacunkiem oddaję pokłon jej talentowi, bo nie przyćmiewa to doskonale wykreowanym bohaterom, pełnym humoru i dystansu opisom, śmiesznym scenom i błyskotliwym dialogom.

Na oklaski zasługuje oryginalny i nie do podrobienia styl autorki. Od pierwszych wersów uśmiech mi nie schodził z twarzy. Jak przeczytałam, że Phoebe, patrząc na futbolistów:

"...ujrzała przed sobą regiment monstrualnie wielkich facetów, czekających w rządku, by złożyć jej kondolencje. Przestępowali niespokojnie, z nogi na nogę, w butach wielkości transatlantyckich parowców. Setki kilogramów żywej wołowiny, ryjącej kopytami w ziemię. Uda jak pnie drzew, grube karki wrośnięte w ramiona, które niemal rozsadzały ubranie. Potężne dłonie trzymali splecione przed sobą..." ,

Dan i Phoebe to para nie do podrobienia. Ona jest tak cukierkowo seksowna i wystylizowana, że każdemu potrafi zawrócić w głowie. On to 100% samiec. Nie dość, że trener to na dodatek macho o twardych zasadach. Już od początku między nimi iskrzy:

"- Mam wrażenie, że bez przerwy cię za coś przepraszam. Od samego początku tak było.
- No cóż, jesteśmy jak ogień i woda. Dan schylił głowę pod gałęzią drzewa, która zwisała nad ścieżką.
- Ja bym raczej powiedział, że jesteśmy jak benzyna i zapalniczka.
- Tak czy inaczej, uważam, że powinniśmy się unikać, o ile to tylko możliwe."

Pod pozorami pustej, ale jakże zmysłowej laleczki, kryje się jednak smutna historia i głębokie rany, które tylko Dan jest w stanie uleczyć. On, mimo iż wręcz ocieka testosteronem, jest względem niej tak czuły i wyrozumiały, że przepada bez reszty. To dla niej zostawia porządną, ale nudnawą przedszkolankę, to dla niej prawie zawala mecz o puchar i to dla niej akceptuje Puchatkę (a to już jest wyczyn godny mistrza).

" - Idź dalej - Powiedział półgłosem do Phoebe. - Jeśli się zatrzymasz będzie po wszystkim. Rzucił Puchatce wściekłe spojrzenie.- A czy ty mogłabyś iść przede mną lub za mną? Nie chcę, żeby ludzie myśleli...
- Jeden mały piesek nie zdoła zniszczyć twojego wizerunku macho. Boże! Jeśli robisz tyle hałasu przez jednego pudla, to nie wyobrażam sobie jakbyś się zachowywał, gdyby był z nami Viktor.
- Lubię Viktora. Tylko tego obciachowego zwierzaka na końcu smyczy chciałbym się pozbyć. Musiałaś wiązać na niej fioletową kokardę?
- To nie fiolet. To lila. Całe życie byłeś taki zakompleksiony czy ma to coś wspólnego z wchodzeniem w średni wiek?"

Ponadto, pojawia się mnóstwo postaci drugoplanowych, które są równie wyraziste i napędzają tempo całej historii. Chociażby Ronald vel "cicha woda", który w scenie z cygarem najpierw udaje przed Danem twardziela i sobowtóra Toma Cruise'a, by po chwili ociekając potem, na drżących nogach opowiada o tym Phoebe. Albo Bobby Tom, którego właścicielka drużyny nie jest w stanie klepnąć w tyłek na szczęście, więc zamienia ten przesąd na głośnego całusa, na oczach kamer. Nawet Donald Trump zaznaczył tu swoją obecność, obiecując Phoebe lożę z różowego marmuru na nowym stadionie :)

Czyta się jednym tchem. Nie było fragmentu, który by mnie znudził. Ciekawa. Kolorowa. Zamerykanizowana. No i te wszystkie łaszki Phoebe, uczta dla wyobraźni :)

Jednak jest ona pierwszą z cyklu i jedyną utrzymaną na tak wysokim poziomie. reszta książek idzie podobnym torem, ale nie dorównuje tej. O ile tu seks nadał smaku całej historii, o tyle w następnych częściach staje się on przykrywką dla niedociągnięć.

No i nastawiłam się na część poświęconą Darnellowi i Charmaine. Taka para!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypadki. Robert Janowski, jakiego nie znacie, w szczerej rozmowie z Marią Szabłowską

Było mi bardzo miło móc poznać Pana Roberta Janowskiego z innej perspektywy niż tylko jako wieloletniego prowadzącego "Jaką to melodię". Wie...

zgłoś błąd zgłoś błąd