Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,77 (83 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
11
7
28
6
19
5
10
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8303024728
liczba stron
223
słowa kluczowe
Wysokie, progi
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dona

"Wysokie progi" to dalsza część historii Magdaleny Nieczajówny, rozpoczętej książką pt. "Złota maska". Z lekkością właściwą autorowi opisana jest pełna perypetii historia trudnej miłości przedstawiona na tle realiów międzywojnia. Jest to z jednej strony ciekawe spojrzenie na światek artystyczny przedwojennej Warszawy, ukazana jest magiczna granica kurtyny, oddzielająca scenę, na której czaruje...

"Wysokie progi" to dalsza część historii Magdaleny Nieczajówny, rozpoczętej książką pt. "Złota maska". Z lekkością właściwą autorowi opisana jest pełna perypetii historia trudnej miłości przedstawiona na tle realiów międzywojnia. Jest to z jednej strony ciekawe spojrzenie na światek artystyczny przedwojennej Warszawy, ukazana jest magiczna granica kurtyny, oddzielająca scenę, na której czaruje się widza, od zakulisowych awantur, zawiści, romansów i przeróżnych innych namiętności. Z drugiej strony przedstawiona jest dzieląca klasy społeczne przepaść nie do pokonania i sytuacja młodej aktorki, która, by zapewnić sobie przyszłość, musi pokonać niedostępne dla niżej urodzonych "wysokie progi". Wciągająca powieść, do przeczytania jednym tchem. Gorąco polecam miłośnikom przedwojennych klimatów!

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 148
ewel70 | 2014-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 11 grudnia 2014

Z niewymownym żalem rozstaję się z "Wysokimi progami". Rozżalona jestem tylko z tego powodu, że...pochłonęłam tę książkę niczym bułkę na śniadanie i że tak szybko ją przeczytałam :(

Po raz kolejny Tadeusz Dołęga- Mostowicz mnie nie zawiódł! Nie będę ukrywać, że mam wielką sympatię do jego książek. Czytając jego dzieła nie da się nie wysunąć z nich jakichkolwiek konkluzji. Każda bowiem jest (jak dużo czytelników zauważyło) przejmująco autentyczna. I w moim sercu Mostowicz zajmuje szczególne miejsce.

Kontynuację "Złotej maski" oceniam najwyżej! Bohaterowie bardzo kontrastowi, widzimy wady i zalety, słabości, poznajemy przede wszystkim ich myśli. I tu sprytnie Mostowicz podzielił książkę na przemyślenia nad swoim życiem zarówno Magdy jak i Ksawerego. Oboje o czymś marzą, za czymś gonią.

Magda za wszelką cenę chciała zaznać w życiu szczęścia u boku męża z "wyższych sfer", mieć piękny dom, wymarzone, pełne wykwintności życie i jej marzenie się...spełnia. Jednak nie jest ono tak kolorowe jak sobie wymarzyła. I tu mi najbardziej jej szkoda! Polubiłam Magdę mimo, że sama przyznaje dlaczego zdecydowała się na małżeństwo. Lubię ją za to, że jest prawdziwa, że wiele potrafi znieść i że potrafi mieć przede wszystkim dystans do samej siebie. Jest w niej siła do znoszenia wymówek i upokorzeń. Jest w niej strach o to co się z nią będzie działo gdy opuści Wysokie Progi. A przecież tylko dzięki NIEJ dom nie poszedł na licytację! Wykazała się więc odwagą i stanowczością przywracając Wysokie Progi do kwitnącego stanu. I co w zamian otrzymała? Zdradę oraz ciągłe wykpiwanie jej pochodzenia. A przecież i sama się nie wyparła rzeźnickiego pochodzenia. Niewątpliwie silna i pełna nadziei na "lepsze jutro".
Pytanie tylko czy zasłużyła? Moim zdaniem oczywiście, że tak!

Ksawery zaś (Mostowicz pięknie po raz kolejny pokazał słabego charakterem mężczyznę)to hulaka, nie stroni od licznych romansów i to on wydaje się być lepszym aktorem. Bo jakie jest jego zdanie na temat Magdy, gdy posądza ją o zdradę (gdy są na statku)? Wyraża się o niej w jak najbardziej negatywny sposób. Zresztą cała jego rodzina, dowiedziawszy się, że Madzia jest aktorką uznaje ją z góry za...lafiryndę, wieczną kochankę kolegów "po fachu", za obłudnicę. I jakże się omylili!

Ach! Zostaję pod silnym urokiem książki, tej bajki, którą tak ślicznie przedstawił Dołęga- Mostowicz w swojej dylogii.

Kochani czytelnicy! Naprawdę warto sięgać po literaturę Mostowicza. Ja sama zakochałam się w jego dziełach i zostaną w moim sercu i pamięci na zawsze.

Gorąco polecam wszystkim fanom XXlecia! <3

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marzycielka z Ostendy

Uwielbiam opowiadania Schmitta, bo tworzy on wspaniałe, barwne postacie i potrafi zagmatwać nawet najprostszą historię. Wdaje się z czytelnikiem w grę...

zgłoś błąd zgłoś błąd