Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Belcanto

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Seria: Jej Portret
Wydawnictwo: Rebis
6,18 (198 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
16
8
15
7
53
6
50
5
28
4
8
3
10
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bel Canto
data wydania
ISBN
9788375101393
liczba stron
410
słowa kluczowe
zamach, komedia, patchett
kategoria
satyra
język
polski
dodał
Franciszek

Na przyjęcie organizowane przez jedno z ubogich państw Ameryki Południowej wdziera się grupa porywaczy, planująca uprowadzenie prezydenta. Ten jednak niespodziewanie został w domu, by obejrzeć kolejny odcinek ulubionej opery mydlanej. Plan zamachowców legł w gruzach, a napaść przeradza się w oblężenie. Między agresorami a ich ofiarami – wśród których jest piękna amerykańska diwa operowa i jej...

Na przyjęcie organizowane przez jedno z ubogich państw Ameryki Południowej wdziera się grupa porywaczy, planująca uprowadzenie prezydenta. Ten jednak niespodziewanie został w domu, by obejrzeć kolejny odcinek ulubionej opery mydlanej. Plan zamachowców legł w gruzach, a napaść przeradza się w oblężenie.

Między agresorami a ich ofiarami – wśród których jest piękna amerykańska diwa operowa i jej wielbiciel, japoński biznesmen – rodzą się silne więzi, a to, co miało być koszmarem, zamienia się w raj na ziemi… aż do zaskakującego końca.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 696
ChanLee | 2017-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2017

BOBRZE, JAKIE TO NUDNE! I DLACZEGO?!
Autorka miała potencjał. Temat oryginalny, ale kontrowersyjny. Liczyłam na fabularną gratkę. Niewiele czytam romansów i w ogóle do wszystkiego co ma w sobie "gorące uczucie" na okładce podchodzę jak pies do jeża. Czy było warto babrać się w tym? ABSOLUTNIE. NUDA.

Muszę się zgodzić z opinią Wojciecha Gołębiewskiego. Ta książka nie jest niczym wybitnym, a wręcz szkodliwym czytadłem o miłych terrorystach i rodzącym się uczuciu do pięknej kobiety, która jest ich ofiarą. Litości. Niby mogłam się tego spodziewać, ale autorka napisała to w tak nudny sposób, że czytanie tego to tortura. Tyle co się tam dzieje, ale fabuła i tak stoi w miejscu. Jako czytelnik znudziłam się już na piątej stronie. Postać japońskiego milionera bezpłciowa.

No i serio? Jaki milioner leci do małego państewka, która ma się w dupie, na własne urodziny? I jakie państwo mogłoby na to sobie pozwolić, szczególnie to biedne? Jakoś nie umiem tego dopasować i właściwie to co ja czytam właśnie? LOL

Książka słabiutka, bo narracja zamula i fabuła nie wciąga. Nie polecam.

I bardzo naciągany jest

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zły Romeo

Przyjemność z lektury na pewno, przy czym naprawdę dużo się uśmiałam, co było niesamowite. Jedyne do czego miałam ale na większości kroków (z tym, ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd