Dziewczyny kresowe

Wydawnictwo: Replika
6,83 (12 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
7
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376745930
liczba stron
220
słowa kluczowe
literatura polska, kobiety, kresy
kategoria
historia
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykłe świadectwo kobiet poddanych politycznym represjom tylko za to, że były Polkami. Książka zawiera wspomnienia i świadectwa kobiet wywodzących się z Kresów II Rzeczpospolitej. Ich los był typowy dla dziewcząt polskich z tych terenów. Po zajęciu Kresów przez Sowietów, jedne zostały deportowane do Kazachstanu, inne na Sybir wraz ze swymi matkami czy dziadkami. Ich ojcowie, w większości...

Niezwykłe świadectwo kobiet poddanych politycznym represjom tylko za to, że były Polkami.

Książka zawiera wspomnienia i świadectwa kobiet wywodzących się z Kresów II Rzeczpospolitej. Ich los był typowy dla dziewcząt polskich z tych terenów.
Po zajęciu Kresów przez Sowietów, jedne zostały deportowane do Kazachstanu, inne na Sybir wraz ze swymi matkami czy dziadkami. Ich ojcowie, w większości oficerowie Wojska Polskiego, dostojnicy państwowi, urzędnicy bądź policjanci, aresztowani wcześniej, już przebywali w obozach, z których zwykle nie wracali.
Unikatowy charakter mają wspomnienia Reginy Szablowskiej-Lutyńskiej. W wieku 11 lat została ona wraz z matka i dziadkami zesłana do północnego Kazachstanu. Będąc tam, prowadziła pamiętnik, zapisując w nim codziennie, w punktach, najważniejsze wydarzenia każdego dnia. To jedyne tego typu zapiski sporządzone przez polskie dziecko, zesłane na dalekie stepy. Dlatego też relacje Reginy Szablowskiej-Lutyńskiej, choć subiektywne, mają bezcenną wartość dokumentalną.
Niemniej ważne dla poznania i zrozumienia losów Polaków na Wschodzie są świadectwa tych Polek z Kresów, które z wyroku historii lub wyboru rodziców pozostały na zawsze w Rosji, na Ukrainie, w Kazachstanie lub w Mołdawii. Nigdy nie przestały być Polkami, a ich ostoją pozostał Kościół Katolicki. W jego obronie walczyły.
W książce znalazły się relacje Janiny Górskiej ‒ żywej legendy Polonii w Bielcach, Ludmiły Walewicz ‒ działaczki polskiej z Gagauzji (Mołdawia), Antoniny Biełołus z Mohylowa Podolskiego (Ukraina), Marii Jasińskiej z Tambowa (Rosja), Zofii Sobczak z Żanaszaru (Kazachstan) i Mirosławy Jefimowej z Władywostoku (Rosja).
Oto kresowe dziewczyny, którym w trudnych czasach przyszło zdać egzamin z życia. I zdały go celująco.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=637

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=637

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1403
eduko7 | 2018-05-23
Przeczytana: 16 maja 2018

Tom zawiera wspomnienia – świadectwa kobiet, które jako dzieci zostały zesłane ze swoimi rodzinami do Kazachstanu. Pierwszą osobą, która opisuje losy swojej rodziny jest Regina Szablowska-Lutyńska. Wspomina okres przedwojenny w Mizoczu, wywózkę, życie codzienne w Kazachstanie, pracę w kołchozie, kombinacie szwalniczym i zarządzie domów kolejowych. Wspomina też święta na obczyźnie: „Zasiedliśmy do Wigilii i mimo tej nędzy spędziliśmy ją w uroczystym nastroju. Dzieliliśmy się prawdziwym opłatkiem, który dotarł w którymś liście. Było sporo wspomnień, trochę łez i jak zwykle pojawiła się nadzieja, że to być może ostatnie Boże Narodzenie na zesłaniu”. Opisuje też powrót do Polski i dwukrotne wyjazdy do Mizocza. Z kolei pochodząca z Białokrynicy koło Krzemieńca Danuta Trylska-Siekańska wspomina o harcerskich doświadczeniach rodziców, rozwoju szkolnictwa w Krzemieńcu i codziennym życiu przed wywózką do Kazachstanu. Dalej opowiada o próbach przetrwania podczas zsyłki, działalności religijnej babci i długotrwającym, lecz szczęśliwym powrocie do Polski. Wspomina o rodzinnym kultywowaniu pamięci o Kresach. Kolejna bohaterka opowieści – Stefania Dyluś w początkowym okresie zsyłki uniknęła ciężkiej pracy dzięki enkawudziście, który odmłodził ja o 4 lata, ponieważ był pijany i uznał ją za podrostka nienadającego się do pracy przy wyrębie lasów. Dzięki temu rozpoczęła pracę w kuchni i mogła wyżywić siebie i mamę. Dalej wspomina o pracy przy budowie linii kolejowej Magnitogorsk-Karaganda, starania o możliwość powrotu do Polski oraz emocje związane z wizytą na Wileńszczyźnie po wielu latach. Kolejną relację przedstawia Janina Całko, która najpierw przeżyła czas tzw. Wielkiego Głodu na Żytomierszczyźnie, a później była świadkiem krwawych wydarzeń w 1943 r. na Wołyniu i szczęśliwie ocalała uciekając stamtąd. Natomiast Weronika Aleksandrowna Jełancewa jako córka „wraga narada” po wojnie została skierowana do pracy w Magadanie, określanego przez nią „bramą piekieł”. Regina Staniławowna Stańko również była córką „wraga narada”. Po aresztowaniu ojca, znalazła się z matka i bratem w Tomsku. Duży fragment jej wspomnień dotyczy praktyk religijnych. Z kolei Mirosława Jefimowa wspomina swoje studia i pracę w azjatyckiej części ZSRR, działalność naukową, religijną, promowanie kultury polskiej. Dwie ostatnie opowieści również ukazują walkę rodzin, zwłaszcza kobiet w obronie Kościoła katolickiego i zachowania niezależności światopoglądowej. Ich bohaterkami są jest Janina Górska (żywa ikona mołdawskiej Polonii) oraz siostra Urszula Biełołus..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Quidditch przez wieki

Zawsze z wielką chęcią wracam do świata Harry'ego Pottera. Tak też było i tym razem. Może nigdy nie byłam fanką Quidditcha, ale bardzo przyjemnie czyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd