Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Jedyna szansa

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
7,33 (4099 ocen i 288 opinii) Zobacz oceny
10
294
9
506
8
866
7
1 478
6
606
5
273
4
45
3
23
2
5
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
No Second Chance
data wydania
ISBN
8373594914
liczba stron
416
słowa kluczowe
powieść, porwanie, śledztwo
język
polski

Chirurg plastyczny zostaje postrzelony we własnym domu. Po przebudzeniu w szpitalu dowiaduje się, że jego żona nie żyje, a sześciomiesięczna córka zniknęła. Lekarz płaci okup, którego zażądali porywacze, ale dziecko nie wraca do domu. śledztwo po 18 miesiącach utyka w martwym punkcie.

 

książek: 582
Kasia Koczułap | 2012-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

Harlan Coben nazywany jest mistrzem swojego gatunku. Jego kolejne powieści sprzedają się jak ciepłe bułeczki na całym świecie. Z kolei mój entuzjazm w stosunku do twórczości Cobena topniał z każdą kolejną przeczytaną powieścią. "Jedyna szansa" to już piąta jego książka, z którą miałam okazję się zapoznać. Mogę tylko powiedzieć - im dalej w las, tym więcej drzew.

Marc Seidman to utalentowany chirurg plastyczny, który niespodziewanie zostaje postrzelony we własnym domu. Kiedy odzyskuje przytomność, dowiaduje się, że jego żona Monica nie żyję, a półroczna córeczka Tara została porwana. Marc szaleje z rozpaczy, ale kiedy zgłaszają się porywacze z żądaniem okupu, a bogaty dziadek Tary jest w stanie zapłacić, Marc odzyskuje nadzieję. Nie na długo jednak. Porywacze nie oddają dziecka, a kontakt urywa się na osiemnaście długich miesięcy.

Oś fabularna zbudowana przez Cobena jest dokładnie taka sama, jak w pozostałych jego powieściach - wszystko zaczyna się lub obraca wokół czyjegoś zaginięcia. Napięcie rozkłada się w identyczny sposób, a schematyczność fabuły jest widoczna na pierwszy rzut oka. Mówi się, że zaletą Cobena są zaskakujące zakończenia, i jest to prawda - w przypadku pierwszym dwóch dowolnych jego powieści. Później już ten element zawodzi - wystarczy bowiem postawić na najbardziej nieprawdopodobną wersję zdarzeń - na przyjaciela, który cały czas pomagał, najbardziej skrzywdzoną ofiarę historii albo ojca/brata/siostrę głównego bohatera. To nigdy nie jest prawdziwy wróg, to nigdy nie jest anonimowa postać. Winny jest ktoś z otoczenia, ktoś po kim byśmy się tego najmniej spodziewali.

"Jedyna szansa" to książka, którą czyta się w zawrotnym tempie. Właściwie nie można jej odłożyć na półkę, póki się jej nie skończy - czas mija przy niej niepostrzeżenie. Coben operuje prostymi, krótkimi zdaniami, język powieści jest łatwy, prosty i przyjemny, nie wymaga od czytelnika większego skupienia. Historia jest skomplikowana tylko z pozoru, ale wystarczy poświęcić jej chwilę uwagi, by się zorientować, że nie ma w niej nic zawiłego, a tropy które podrzuca autor w linii prostej prowadzą do rozwiązania zagadki.

Ciężko także identyfikować się z cobenowskimi postaciami - dominuje bowiem wśród nich bezbarwność, nuda i brak porządnego rysy psychologicznego. Niestety bije od nich sztuczność i nie wzbudzają one żadnych emocji, może poza rosnącą wciąż irytacją. Właściwie to Coben swoim postaciom zmienia tylko imiona, a w każdej książce one wciąż są takie same. Nie mają w sobie nic charakterystycznego, co sprawiłoby, że zostałyby zapamiętane na dłużej i żyły w wyobraźni czytelnika.

"Jedyna szansa" nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Po skończeniu lektury po prostu wzruszyłam ramionami, a za dwie godziny miałam problem, by przypomnieć sobie imię głównego bohatera. Zakończenie mnie rozczarowało, było sztuczne i wymyślone jakby na siłę, a mimo tego wcale nie zaskakujące. "Jedyna szansa" to książka idealna na długi i szary zimowy wieczór, kiedy liczymy na lekką rozrywkę i oderwanie się od rzeczywistości. To powieść, którą niesamowicie szybko się czyta, ale jeszcze szybciej się o niej zapomina.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lepsza połowa

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Izabeli Pietrzyk i bardzo udane. Książka napisana jest świetnym,swobodnym językiem. Na jej początku śmiałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd