Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabić. Mordy polityczne PRL

Wydawnictwo: Znak Horyzont
6,97 (77 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
18
7
21
6
19
5
8
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324034369
liczba stron
512
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Czy w Polsce Ludowej istniało tajne komando śmierci? Nadepnąłeś komunistycznej władzy na odcisk? Zginiesz. Chcesz się bawić w opozycjonistę? Stracisz życie. Chroni cię sutanna? Skończysz jak Popiełuszko. Licealista utopiony w Wiśle… Sędziwy ksiądz ze skręconym karkiem… Były premier torturowany we własnym domu… Tłumaczka z poderżniętym gardłem i uduszona staruszka… To nie jest przyjemna...

Czy w Polsce Ludowej istniało tajne komando śmierci?
Nadepnąłeś komunistycznej władzy na odcisk? Zginiesz.
Chcesz się bawić w opozycjonistę? Stracisz życie.
Chroni cię sutanna? Skończysz jak Popiełuszko.

Licealista utopiony w Wiśle… Sędziwy ksiądz ze skręconym karkiem… Były premier torturowany we własnym domu… Tłumaczka z poderżniętym gardłem i uduszona staruszka…
To nie jest przyjemna lektura. Wszyscy bohaterowie nie żyją, a mordercy nie ponoszą kary. Giną dowody, a procesy zatrzymują się w martwym punkcie. Jeśli nie kocha się ludowej władzy, PRL nie jest przyjemnym miejscem do życia, za to doskonałym, by je stracić.

Patryk Pleskot, odważny historyk Instytutu Pamięci Narodowej, odkrywa sekrety zagadkowych morderstw, za którymi stoi tajemnicze komando śmierci – zbrojna ręka służb Polski Ludowej.

Żadna z tych historii nie została wymyślona. Dużo tu poczucia krzywdy i mało poczucia winy…

Książka Pleskota to opowieść mroczna, tajemnicza i wciągająca jak najlepszy kryminał. Tyle tylko, że śmierć jest prawdziwa.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 315
Jeżynka | 2016-02-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 25 lutego 2016

W tych burzliwych dniach gdzie z nicości pojawiają się tajemnicze teczki, oskarżenia o współpracę i dokumenty których autentyczność budzi wiele wątpliwości ta książka ma szczególną wymowę. Pokazuje bowiem mechanizm działania komunistycznych organów Państwa które nie miało skrupułów w łamaniu ludzi i nakłanianiu do współpracy.
Widzimy sylwetki tych którzy nie mieli dość siły aby wytrwać w działaniach opozycyjnych i donosili.
Widzimy sylwetki tych których nie udało się zwerbować ale fałszowanie dokumentów, nieprawdziwe donosy sprawiły że do dziś te osoby walczą o prawdę i oczyszczenie dobrego imienia.
I w końcu poznajemy losy tych którzy nie dali się złamać a za swój opór zapłacili życiem.

Książka Patryka Pleskota podzielona jest na rozdziały gdzie każdy poświęcony jest innej osobie która została zamordowana przez służby (choć to co rzuca się w oczy to teza autora że praktycznie wszystkie te zabójstwa to były "wypadki przy pracy" a celem było zastraszenie ofiar a nie ich zabicie).
Poznajemy dokładnie historię które wszyscy jakoś kojarzymy (zabójstwo Przemyka, Pyjasa, Popiełuszki) a także bohaterów bardziej anonimowych (Zych, Baroszcze).

Autor jest historykiem i widzimy iż wykonał gigantyczną pracę aby dotrzeć do dokumentów źródłowych. To na pewno jest ogromnym atutem tej książki. Patryk Pleskot krok po kroku zaznajamia czytelnika z każdą kolejną sprawą: przedstawia fakty, stara się zrekonstruować przebieg zdarzeń, wysuwa wszelkie możliwe teorie które bądź obala bądź stara się potwierdzić.
Widać rzetelność w tych staraniach ale w mojej ocenie zabrakło w tej książce bardziej ludzkiego spojrzenia na ofiary: jest sucho, beznamiętnie, bez próby wejścia w ich psychikę.
Widać że autor jest świetnym historykiem ale przeciętnym pisarzem. Wyszła z tego bardziej praca naukowa niż pasjonująca pozycja którą czyta się z wypiekami na twarzy.
Sporo czytam książek historycznym i wiem że można pisać o historii w sposób intrygujący i ciekawy. Tego mi w przypadku tej książki zabrakło.

I jeszcze taka refleksja na koniec: wygląda na to że żadnej z opisanych spraw nie da się wyjaśnić a sprawców należycie ukarać. Świadomość tego jest bardzo frustrująca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Świetny poradnik, przyjemnie napisany. Zmienia patrzenie na wiele sytuacji i jest przydatny w relacjach damsko-męskich ;) W chwilach kryzysu z chęcią...

zgłoś błąd zgłoś błąd