Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Portret Doriana Graya

Tłumaczenie: Maria Feldmanowa
Seria: Klasyka grozy
Wydawnictwo: Vesper
7,78 (10415 ocen i 691 opinii) Zobacz oceny
10
1 439
9
2 207
8
2 322
7
2 639
6
1 080
5
484
4
97
3
107
2
27
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Picture of Dorian Gray
data wydania
ISBN
9788377312209
liczba stron
276
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Mariusz

Portret Doriana Graya jest powieścią uniwersalną, w której współczesny czytelnik może odnaleźć własne problemy i rozterki. To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy w świecie wszechobecnych obrazów i wizerunków szukają własnego oblicza i kształtują obrazy innych, a także dla wszelkiej maści moralistów, którzy nazbyt łatwo szafują potępiającymi wyrokami. Moglibyśmy powiedzieć za...

Portret Doriana Graya jest powieścią uniwersalną, w której współczesny czytelnik może odnaleźć własne problemy i rozterki. To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy w świecie wszechobecnych obrazów i wizerunków szukają własnego oblicza i kształtują obrazy innych, a także dla wszelkiej maści moralistów, którzy nazbyt łatwo szafują potępiającymi wyrokami. Moglibyśmy powiedzieć za Gombrowiczem, który wyciągnął z lektury Wilde’a znakomitą lekcję, że „człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna”.

Portret Doriana Graya jest bez wątpienia duchową autobiografią Oscara Wilde’a. Sam artysta uważał, że bohaterowie tej powieści odzwierciedlają różne cechy jego osobowości. Autor pisał w jednym z listów – Portret… „zawiera wiele ze mnie. Bazyli Hallward jest tym, za kogo się uważam; lord Henryk – tym, za kogo uważa mnie świat; Dorian – tym, kim chciałbym zostać – być może w innych czasach”.

Pośmiertne życie Portretu Doriana Graya zaczęło się w Polsce w 1905 roku, kiedy to nakładem „Przeglądu Tygodniowego” ukazał się pierwszy polski przekład powieści autorstwa Marii Feldmanowej. Przekład ten, zachowujący niepowtarzalny klimat epoki, celebrujący modernistyczną dbałość o styl i poetyckie piękno, może pretendować do arcydzieł sztuki translatorskiej.

Prezentowane wydanie Portretu Doriana Graya w przekładzie Marii Feldmanowej wzbogacone zostało pięknymi ilustracjami i secesyjnymi zdobieniami autorstwa Henry’ego Westona Keena (1899–1935), znanego ilustratora książek i litografa, symbolisty i dekadenta tworzącego pod wpływem tradycji Aubreya Beardsleya i secesji.

– z posłowia dr. Tomasza Kaliściaka, Uniwersytet Śląski

 

źródło opisu: vesper.pl

źródło okładki: vesper.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 409
Book Emperor | 2015-11-26
Przeczytana: 26 listopada 2015

Dzieło Oscara Wilde’a doczekało się nie jednej, a czterech ekranizacji ( według filmwebu) i każda była gorsza od poprzedniej – moim zdaniem. Jednak nie o filmie miałam pisać, a o książce. Otóż sam styl Oscara sprawia, że książka wcale nie jest ani typowa, ani łatwa. Krótka opowieść traktuje o ludzkich niedoskonałościach, które w przypadku Doriana mają swoje odbicie nie tylko w jego osobie, ale i kolejno zniekształcają portret, który starzeje się za niego. Najbardziej zaskakujące jest to jak współczesna i w pewnym stopniu prawdziwa jest opowieść napisana przez Wilde’a. Pozostają jednak dwa pytania. Po pierwsze: Dlaczego tak długo zwlekałam z przeczytaniem? I co najważniejsze: Jak przeżyłam spotkanie z absolutnym klasykiem? Odpowiedzią na pierwsze pytanie będzie mało satysfakcjonujące: Zwyczajnie nie miałam motywacji, żeby opisać swoje pierwsze wrażenia po lekturze, którą miałam przyjemność przeczytać jeszcze w oryginale. Brak motywacji, kompletna niechęć do pisania o tak wielkich dziełach – przynajmniej w moim mniemaniu. Druga odpowiedź również nie jest zbyt zadowalająca: Skutecznie obrzydziło mi tą historię nieudolne przenoszenie tego na duży ekran. Tragedia goni tragedię. Co do samej książki, nie ma czego krytykować poza samym Dorianem, oczywiście. Jego narcyzm jest wręcz chorobliwy i naturalnym jest karcenie takich ludzi, ale jak to mawiał pewien profesor: Ile ludzi tyle poglądów, a w każdym z nas jest cząstka samouwielbienia. Samą opowieść bardzo gorąco polecam wszystkim pasjonatom osoby Oscara Wilde’a, który twierdził, że tak jak Dorian miał swój portret, tak on zawarł siebie w tej historii i postaciach. Chcecie się o tym przekonać? Zapraszam do lektury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przygoda z owcą

Dwa lata temu Murakami został odłożony, ponieważ zupełnie mnie nie przekonał. A teraz co On ze mną robi! Czaruje i uwodzi. Tak jak każda z jego książe...

zgłoś błąd zgłoś błąd