6,4 (10 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
2
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
80
język
polski
dodała
Jousen

 

źródło okładki: google

Brak materiałów.
książek: 81
Viki | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

"Autobiografia" M. Skłodowskiej-Curie powstała tak naprawdę dzięki pani W.B. Meloney, która zaangażowała się w akcję zbierania funduszy na jeden gram radu wśród amerykańskich kobiet. Dziennikarka ta w 1921 r. namówiła noblistkę do spisania wspomnień - uważała bowiem, że wydanie takiej książki znacznie ułatwiłoby zebranie potrzebnych pieniędzy.

Na początku M. Curie tym pomysłem była nieco zażenowana, gdyż kłócił się on z jej poglądem, iż ludzie nie powinni interesować się życiem naukowców, a jedynie ich osiągnięciami. Po pewnym czasie jednak M. Skłodowska-Curie uległa namowom i argumentom pani Meloney i w sposób bardzo zwięzły i rzeczowy przelała na papier historię swojego życia.

Czytając tę niewielką książeczkę nie sposób nie zwrócić uwagi na charakterystyczny, bardzo konkretny i skondensowany w treści styl narracji. Już na samym początku tej lektury pomyślałam sobie, że tak rzeczywiście może pisać tylko ktoś o umyśle ścisłym. Dlatego też gdy dalej natknęłam się na fragment, w którym M. Curie opisuje swoje dziecięce i młodzieńcze fascynacje poezją, literaturą, nauką języków obcych oraz muzyką, było to dla mnie dość dużym zaskoczeniem. Okazało się bowiem, że Skłodowska uwielbiała romantyków, głównie Mickiewicza, Krasińskiego i Słowackiego, a gdy opanowała języki: francuski, niemiecki, rosyjski i angielski, czytała również w oryginale. Nie przeszkadzało to jej jednak równolegle interesować się naukami przyrodniczymi, chemią, matematyką oraz fizyką. Myślę, że jeśli chodzi o dwa ostatnie przedmioty, to niemały wpływ wywarł na nią ojciec, który nauczał ich w szkole.

Patrząc na koleje życia M. Skłodowskiej-Curie, można wysnuć wniosek, że los nie szczędził jej właściwie od samego początku. Bowiem gdy była dziewięcioletnią dziewczynką umarła jej matka. W wieku 17 lat, aby zapracować na studia, rozpoczęła pracę jako guwernantka na wsi. Dzięki uporowi i niesamowitemu wręcz hartowi ducha udało jej się jako jednej z pierwszych kobiet  rozpocząć studia w Paryżu. Na samym początku kilka miesięcy mieszkała u swojej siostry, aby być jednak bliżej uczelni, przeniosła się do pokoiku na mansardzie. Często cierpiała z powodu głodu i zimna, ale niemal cały swój czas poświęcała na naukę. Wyjątkiem były przez pewien czas spotkania z tamtejszą Polonią i zainteresowanie polityką i sprawami Polski.

Jako żona i matka madame Curie również nie porzuciła świata nauki i badań, świetnie potrafiła godzić obowiązki domowe z pracą naukową. W dużej mierze była to również zasługa męża - Piotra, który zwyczajnie nie pozwolił, aby Maria rezygnowała z kariery. Wydaje się zresztą, że byli idealnie dobranym małżeństwem, oprócz pasji do fizyki i chemii, uwielbiali przyrodę i pozostawali niesłychanie wrażliwi na piękno natury. Byli też trochę typami idealistów-marzycieli, którzy pracując dla dobra ludzkości nie poczytywali za zbyt chlubne czerpanie zysków ze swoich wynalazków i patentów. Pisała o tym tak:

"Mąż mój, a również i ja sama, zawsze byliśmy przeciwni czerpaniu jakichkolwiek zysków materialnych z naszego odkrycia. Od samego początku ogłosiliśmy metodę przygotowania radu ze wszystkimi szczegółami. Nie wzięliśmy żadnego patentu i nie zastrzegliśmy sobie żadnych korzyści od producentów.

Nie ukryliśmy najdrobniejszego szczegółu i tylko dzięki ścisłości naszych publikacji przemysł radowy tak szybko się rozwinął.(...)

Cena radu jest bardzo wysoka ze względu na niewielką jego zawartość w minerałach. Ponadto dochód z produkcji radu mógł być duży dzięki pewności zbytu dla potrzeb medycyny. A zatem wyrzekając się materialnych korzyści z odkrycia poświęciliśmy znaczny majątek, który mogły otrzymać dzieci. Ale takie było nasze przekonanie i nasza wola.

(...).Mimo wszystko sądzę, że postąpiliśmy dobrze.
Ludzkość potrzebuje zapewne ludzi praktycznych, którzy pracują przeważnie dla własnych celów, chociaż pamiętają też i o potrzebach ogółu. Lecz potrzebuje również marzycieli, których bezinteresowne dążenie do celu jest tak potężne, że nie potrafią oni zwracać uwagi na własną korzyść materialną. Można by wprawdzie powiedzieć, że ci idealiści nie zasługują na bogactwo, ponieważ go nie pragną. Zdaje się jednak, ze dobrze zorganizowane społeczeństwo powinno by zapewnić tym marzycielom odpowiednie środki dla skutecznej pracy, uwalniając ich od trosk materialnych, ażeby mogli oddać się całkowicie służbie nauki".*

M. Skłodowska-Curie z pewnością wierzyła, że stworzenie lepszego, czy nawet idealnego świata jest możliwe, ale każdy powinien nad tym pracować i wnosić swój wkład. Trochę górnolotnie uważała, że:

"Niepodobna zbudować lepszego świata bez poprawy losu pojedynczych ludzi; dlatego każdy dążyć winien do poprawy własnej doli, a jednocześnie dzielić odpowiedzialność za całą ludzkość. Jest bowiem szczególnym naszym obowiązkiem pomagać tym, którym możemy być najbardziej użyteczni".*

Zdaje się, że myśl ta kierowała nią na każdym etapie życia, a Maria Skłodowska-Curie udowadniała jak niezwykłą była kobietą - angażowała się nie tylko w sprawy nauki, ale również w społeczne (m.in. w Polsce pod zaborami organizowała tajne nauczanie, a we Francji w czasie I Wojny Światowej organizowała pomoc radiologiczną i radioterapeutyczną w szpitalach wojskowych).

Warto zapoznać się z tą niewielką książeczką, bo choć z pewnością pozostawia nas z uczuciem niedosytu i wrażeniem, że Autorka była zbyt skromna, aby napisać o sobie bardziej szczegółowo i zamaszyście, to i tak jest to cenne źródło informacji o naszej noblistce. Daje bowiem choćby namiastkę historii życia tej niezwykle interesującej postaci.

*źródło cytatów:  M. Skłodowska-Curie: Autobiografia, PWN, Warszawa 1960

** Recenzja po raz pierwszy zamieszczona 19.05.2017 r. na stronie: www.bookfreak.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bing. Pora Spać. Czytanka dla malucha

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/08/czytanka-dla-malucha-bing-oraz-masza-i.html Wydawnictwo Egmont nie próżnuje i każdego miesiąca dogadza naszym m...

zgłoś błąd zgłoś błąd