Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moja Irlandia

Wydawnictwo: Novae Res
5,6 (15 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
1
7
1
6
3
5
4
4
2
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377228425
liczba stron
282
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
joly_fh

Trzydziestoletnia Maria przylatuje do Irlandii Północnej do pracującego tam narzeczonego. Kobieta zachwycona jest pięknem zielonej wyspy. Na pozór nic jej nie brakuje – ma piękny dom, kochającego mężczyznę u boku, mnóstwo czasu wolnego… czemu więc po kilku upojnych miesiącach czuje się tak źle? Czego jej brakuje? Czy na obcej ziemi odnajdzie siebie? „Moja Irlandia” to książka dla wszystkich...

Trzydziestoletnia Maria przylatuje do Irlandii Północnej do pracującego tam narzeczonego. Kobieta zachwycona jest pięknem zielonej wyspy. Na pozór nic jej nie brakuje – ma piękny dom, kochającego mężczyznę u boku, mnóstwo czasu wolnego… czemu więc po kilku upojnych miesiącach czuje się tak źle? Czego jej brakuje? Czy na obcej ziemi odnajdzie siebie? „Moja Irlandia” to książka dla wszystkich kobiet, która pokazuje, jak czasem jeden niewielki krok może wszystko zmienić. Warto marzyć i szukać siebie, ponieważ tylko wtedy odnajdziemy szczęście i spełnienie. Paulina Maćkowska (ur.29.08.1975r.) z wykształcenia jest psychologiem. Pracuje z osobami chorymi psychicznie. Prywatnie mama ośmioletniej Oliwii i czteroletniej Wiktorii. W trakcie urlopu wychowawczego przez kilka lat mieszkała z rodziną w Irlandii Północnej. Właśnie wtedy napisała Moją Irlandię. Interesuje ją wszystko, co ludzkie, kruche, piękne, ale i momentami brzydkie, mizerne. W zgiełku, pędzie współczesnego świata stara się odnaleźć siebie, poczuć, co jest dla niej najważniejsze. Zawsze podąża za marzeniami. Bo jej zdaniem tylko tak warto żyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2013

źródło okładki: www.zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1060
Joanna | 2013-10-16
Przeczytana: 09 września 2013

"Wszędzie czuła się nie na miejscu. Całe życie uciekała lub, jak kto woli, goniła za czymś. Nagle w jednej chwili zdała sobie sprawę, że jej działania nie miały sensu. To nie sytuacje ją męczyły, to nie od ludzi starała się uciec, ale od siebie. Problemy pojawiały się zawsze mimo realizacji kolejnych celów, bo brała ze sobą swojego największego wroga - samą siebie."

Maria jest młodą, bo zaledwie trzydziestoletnią kobietą. Skończyła psychologię i miała nadzieję, że będzie mogła realizować swe zawodowe ambicje. Marzy o doktoracie i pracy w szpitalu. Jej marzenia szybko się jednak rozwiewają. Jej chłopak Michał otrzymuje świetną propozycję pracy. Dobre stanowisko, możliwość rozwoju zawodowego, świetne wynagrodzenie. Wszystko to jednak niemal na krańcu świata, bo w Belfaście. Maria ulega jego namowom. Postanawiają, że spędzą rok w Irlandii. Dziewczyna rzuca wszystko. W kąt spycha marzenia i zawodowe ambicje. Przecież najważniejszy jest związek z Michałem? I oczywiście to też dla niej szansa na poznanie nowego miejsca, podszkolenia języka. Czy trzeba oczekiwać więcej?

Po przylocie do Irlandii Maria jest początkowo oszołomiona wszystkim, co ją otacza. Wszystko jest nowe, fascynujące. Dom, który wynajął Michał jest piękny. Irlandia również okazuje się niezwykła, wspaniała i bardzo interesująca. Poprawiają się też relacje łączące ją z Michałem. Wcześniej sporo było między nimi animozji. Nie mogli znaleźć wspólnego języka, a Michałowi tak łatwo przychodziło ranienie Marii. Teraz wszystko uległo poprawie. Już nie ma wyrzutów, pretensji, niesnasek. Lecz czy stan euforii może trwać w nieskończoność?

Michał po urlopie wziętym na czas aklimatyzacji Marii w nowym kraju i nowym domu, wraca do pracy. Maria zostaje sama w domu. Początkowa radość z nieograniczoności wolnego czasu mija. Wycieczki, robienie zdjęć, czytanie książek i gotowanie nie są w stanie zapełnić pustki jaka zaczyna wypełniać Marię. Wracają dawne demony, niepewność, strach. Kobieta ma wszystko, lecz tak naprawdę sama nie wie co w jej życiu jest najważniejsze, co się liczy. Jest zagubiona. Czy uda się jej w końcu pokonać własne lęki, słabości i stać się kimś, kto lubi i akceptuje siebie a dzięki temu jest otwarty na świat i ludzi?

"Moja Irlandia" Pauliny Maćkowskiej to powieść o poszukiwaniu samego siebie, o docenianiu siebie i akceptowaniu właśnie takimi, jakimi jesteśmy. Autorka pokazuje jak długi i żmudny to czasem jest proces. Wszystko jednak zależy od nas samych. To my jesteśmy panami własnego losu i to my decydujemy o tym, jak odbieramy otaczający nas świat. Poznanie i pokochanie siebie nie jest łatwe. Czasem trzeba na to mnóstwo małych kroczków, lecz warto, bo na końcu czeka na nas radość z własnego życia.

Z jednej strony książka dała mi do myślenia. Zaczęłam się, tak jak bohaterka, zastanawiać czego oczekuję od siebie samej i swojego życia. Skłoniła mnie to sporej dawki przemyśleń. Z drugiej jednak strony trochę mnie książka zmęczyła. Zbyt wiele w niej szczegółowych opisów. Czyli: co, jak i kiedy zrobiła bohaterka, kiedy wypiła kawę a kiedy zjadła grzankę, itp. Taki sposób prowadzenia dialogu z czytelnikiem nie sprzyja pobudzaniu wyobraźni. Nie wszystko musi być opisane. Niektóre fakty są po prostu zbędne. Mimo to doceniam książkę, bo podejmuje ważne i dość trudne tematy. Zmierzenie się z samym sobą nigdy nie jest łatwe.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga luster

To moja siódma pozycja w tym roku. Może jestem naiwna ale wierzę w liczbę 7, co poniekąd spowodowało, że wybrałam akurat tę pozycję. Wiązałam z nią du...

zgłoś błąd zgłoś błąd