Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szukając Alaski

Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,69 (7203 ocen i 811 opinii) Zobacz oceny
10
1 154
9
1 259
8
1 645
7
1 587
6
925
5
353
4
140
3
97
2
24
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Looking for Alaska
data wydania
ISBN
9788362478934
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w...

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2014-01-03

W poszukiwaniu WIELKIEGO BYĆ MOŻE.

Nie oczekiwałam, że jakakolwiek książka w tym gatunku mnie jeszcze zaskoczy. W końcu John Green, pisarz YA mimo wielkiego talentu poruszał się w dość schematycznych tematach, aczkolwiek opisywał je od niecodziennej strony. Za to właśnie tak bardzo go pokochałam. Przypomniał mi, dlaczego kochałam być nastolatką.

Właściwie czym jest bycie nastolatkiem? Jest czasem na znalezienie swojego najlepszego "ja". Czasem na przeżycie tych wszystkich "pierwszych razów": pierwszy pocałunek, pierwsza miłość, pierwsze piwo. Dlaczego więc dorośli są tak bardzo dalecy od rozumowania młodzieży? Kiedy dorastamy i zaczynamy żyć tym "prawdziwym życiem" często zapominamy o beztrosce jaka towarzyszyła naszym dziecięcym latom. Skupiamy się na przygotowaniu raportu do pracy, wizycie u dentysty naszego dziecka, czy ugotowaniu obiadu. Przykre jest to, że naprawdę górnolotne pytania z okresu dojrzewania: "Kim jestem?", "Jak będzie wyglądać moje życie?" podczas dorastania zamieniamy na: "Ile zapłacą mi za godzinę pracy?" lub "W jakiej cenie jest ten stek?". Nie zauważamy tego, jednak tak właśnie jest. Myślimy, że jesteśmy dorośli, że nasze wybory coś znaczą. Nie zauważamy jednak jak bardzo się mylimy. To właśnie decyzje podjęte, gdy byliśmy młodzi i nie skażeni złem tego świata determinują najbardziej nasze życie!

Do takich właśnie przemyśleń skłoniła mnie najnowsza książka Johna Greena. Czekałam bardzo długo, aż książka ukazała się w polskich sklepach i nim zaczęłam ją czytać również wiele minęło. Szczególnie z uwagi na to, że myślałam iż Green nie zaskoczy mnie już niczym. Ot przypominał mi wspaniałe czasy bycia beztroskim dzieckiem i skłaniał do przemyśleń, które dotykały mnie w przeszłości. Na prawdę wspaniale mi się go czytało. Docierał do mnie - czytelnika nieco starszego, aniżeli bohaterowie książek. Jednak "Szukając Alaski" otworzyło mi oczy. Z zaciśniętym gardłem śledziłam losy bohaterów. Przyczyną nie była jednak nadzwyczaj wiele akcji, a dobrze skonstruowana i na prawdę inteligenta fabuła.

Głównym bohaterem jest Miles. Miles jest typem outsidera, którego znamy ze szkół. Zamknięty w sobie, wyśmiewany przez uczniów, z dziwnymi zainteresowaniami i brakiem przyjaciół. Jaki zdefiniować dziwne zainteresowania? Otóż nasz kochany Miles trudzi się w zapamiętywaniu ostatnich słów ludzi.
Poznajemy go w momencie, w którym wyjeżdża do innej szkoły. Culver Creek w Alabamie to ośrodek przygotowawczy pośrodku niczego. Nie znajdziemy tutaj wspaniałych sklepów głośnych klubów. W sklepach znajdziemy za to truskawkowe wino i poznamy Alaskę.
Alaska Young jest jedną z uczennic owej szkoły. Jak można się domyślić główny bohater od pierwszych minut zakochuje się w tej dziewczynie. W jej wyglądzie, sposobie bycia, nieznośnym charakterze i uwielbieniu do dramatyzowania. Nic dziwnego, Alaska jest niecodzienną bohaterką. Tajemnicza dziewczyna, z zacięciem do picia, nałogowa palaczka, sypiąca niezręcznymi żartami i uwielbiająca robić kawały bogatym dzieciakom uczęszczającym do tej samej szkoły. Z reguły nie rozwodzi się nad błahostkami. Jest nieodwołanie zafascynowana swoim chłopakiem Jake'iem.
Jak wygląda życie w Culver Creek? Jest niezwyczajne w swojej zwyczajności. Począwszy od walki najlepszego przyjaciela Milesa - Pułkownika z Wojownikami Dnia Powszedniego, skończywszy na tłustym bufrido ze szkolnej stołówki.
Klucha - bo taki przydomek obiera Miles, szybko odnajduje się w nowej rzeczywistości. Odnajduje cząstkę siebie i w tempie ekspresowym zostaje zaakceptowany przez tutejsze towarzystwo. Właściwie w tempie ekspresowym wpaja się w tutejszy klimat.
Oglądaliście "Psychozę" Hitchcocka? Pamiętacie co stało się z jedną z głównych bohaterek? No właśnie...
Green funduje nam wiele łez i emocji. Nie są to jednak płytkie uczucia. Przedstawia nam bohatera inteligentnego nie przeżywającego typowej żałoby lecz próbującego poskładać ostatnie wspomnienia. Desperacka próba wyjaśnienia przyczyn wypadku kończy się fiaskiem. Przyjaciele nigdy nie dowiedzą się dlaczego stało się tak, a nie inaczej.
Autor wciąga nas w całą historię. Nie jesteśmy jedynie obserwatorami, ale i uczestnikami. Współczujemy bohaterom i razem z nimi przeżywamy tą wielką tragedię. Konfrontuje nas w ciekawy sposób z 5 etapami żałoby. ZAPRZECZENIE, DEZORIENTACJA, ZŁOŚĆ, SMUTEK, AKCEPTACJA. Koniec historii nie podaje nam odpowiedzi na talerzu, nie sprawia że zamykając książkę jesteśmy pełni zrozumienia. Wręcz przeciwnie... Jesteśmy pełni obaw i pytań: o życie, miłość, śmierć.

Główni bohaterowie zostają rozgrzeszeni, a ich ostatnie przemyślenia niosą nam przesłanie o nadziei: " Uważamy się za niezniszczalnych ponieważ tacy jesteśmy. Nie możemy się narodzić i nie możemy umrzeć. Jak wszelka energia, możemy tylko zmieniać kształt, wielkość i postać. (...) Ale ta część nas, większa niż suma naszych składników, nie ma początku ani końca, a więc nie może ulec zniszczeniu."
To nie nasza wewnętrzna siła determinuje nasze życie, lecz my... My jesteśmy determinantem wielkości naszej życiowej niezniszczalności. W życiu spotykają nas wydarzenia, które ciągną nas na dno, jednak warto walczyć o to, żeby tam nie pozostać. Warto wynurzyć się i być ponad to. Śmierć, która jest jedną z niewielu oczywistych spraw nie panuje nad nami. To my w mniejszy lub większy sposób sprawiamy, że nas otacza: prowadzenie pod wpływem alkoholu, połknięcie opakowania tabletek... To nasze autodestrukcyjne podejście i słabość kierują nas ku śmierci. Tak też było w przypadku naszych bohaterów, którzy ostatecznie kierują nas ku zrozumieniu i wybaczeniu. Okazuje się, że "Wielkie Być Może" jest czymś czego możemy szukać przez większość naszego życia. Rzeczy nie są tak proste jak nam się wydaje. Każde kolejne wydarzenie, prowadzi do następnego. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Autor wskazuje nam, że akceptacja, wybaczenie i zapomnienie to normalna kolej rzeczy. Liczy się nasza siła i to w co wierzymy, a wierzymy w to, że "Tam po drugiej stronie jest bardzo pięknie".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker

Matko jedyna nareszcie koniec. Nie, to jednak nie jest lektura dla mnie. Męczyłam się z nią wystarczająco długo niż powinnam. W międzyczasie miałam ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd