Milczenie. Tajne stosunki Kościoła Katolickiego z argentyńską dyktaturą wojskową. Od papieża Pawła VI do kardynała Bergoglia.

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6 (7 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El silencio
data wydania
ISBN
9788378395232
liczba stron
264
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Gdy w 1979 roku Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka odwiedziła siedzibę Szkoły Mechanicznej Marynarki Wojennej (ESMA) w Buenos Aires, nie znalazła ani śladu po przetrzymywanych tam więźniach. Marynarka wojenna, z pomocą Kościoła, ukryła ich na wyspie Silencio, zwyczajowym miejscu wypoczynku kardynała arcybiskupa Buenos Aires. To jedyny znany na świecie przypadek obozu koncentracyjnego w...

Gdy w 1979 roku Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka odwiedziła siedzibę Szkoły Mechanicznej Marynarki Wojennej (ESMA) w Buenos Aires, nie znalazła ani śladu po przetrzymywanych tam więźniach. Marynarka wojenna, z pomocą Kościoła, ukryła ich na wyspie Silencio, zwyczajowym miejscu wypoczynku kardynała arcybiskupa Buenos Aires. To jedyny znany na świecie przypadek obozu koncentracyjnego w posiadłości kościelnej. Do tajnych stosunków, jakie po blisko trzech dekadach ujawnia niniejsza książka, należą wpływy admirała Massery na papieża Pawła VI, podwójna gra ówczesnego prowincjała Towarzystwa Jezusowego Jorge Bergoglia, zaangażowanie nuncjusza apostolskiego, Pía Laghiego, i sekretarza ordynariatu polowego, Emilia Grassellego, w „program resocjalizacyjny” dla więźniów ESMA. W tej pasjonującej książce, którą czyta się jak najlepszy thriller, Horacio Verbitsky opisuje fascynację złem w instytucji, której zdeklarowanym celem jest czynić dobro.

Jedna z najbardziej dyskutowanych książek ostatnich miesięcy autorstwa sławnego publicysty tropiącego zbrodnie argentyńskiej junty. Autor odkrywa kontrowersyjne stosunki Kościoła z dyktaturą wojskową i opisuje fascynację złem w instytucji, której zdeklarowanym celem jest czynić dobro.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Milczenie__Tajne_stosunki...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1464
almos | 2017-02-06
Przeczytana: 04 lutego 2017

Książka o współpracy kleru argentyńskiego z tamtejszą juntą, która krwawo rządziła krajem w latach 1976-83: porywała, torturowała, skrycie mordowała tysiące ludzi. Kościół zaś cicho lub otwarcie juncie sprzyjał, nigdy nie zaprotestował przeciwko bestialstwom. Książka jest chaotycznie i mętnie napisana; czyta się bardzo ciężko. Mimo to stanowi ważne świadectwo zbrodni argentyńskiej junty i postawy kościoła wobec tych potworności.

Książka traktuje o niezwykle krwawych rządach argentyńskiej junty wojskowej w latach 1976-83. Rządzące krajem wojsko porywało ludzi tysiącami, umieszczało ich w tajnych obozach koncentracyjnych, torturowało prądem elektrycznym, skrycie zabijało, odbierało uwięzionym matkom nowo narodzone dzieci i umieszczało je w rodzinach wojskowych (matki był zabijane). Specyfiką junty było kompletne bezprawie, wojskowi robili co chcieli ignorując kompletnie policję, sądy i inne instytucje państwa. Kościół zaś czasami w tych zbrodniach pomagał juncie, czasami ratował ludzi, ale nigdy nie zaprotestował przeciwko bestialstwom; jego bilans jest zatem mocno negatywny.

To, że kler w Argentynie współpracował ze skrajną prawicą, nie dziwi, KRK zawsze uważał, że komunizm jest gorszym złem od faszyzmu czy nazizmu, a zwalczaniem komunizmu można prawie wszystko usprawiedliwić. Szokuje rzecz inna, uzasadnienie przemocy i tortur. Wiele już czytałem bulwersujących opinii panów w czarnych sukienkach, myślałem, że nic mnie nie zdziwi, ale się myliłem. Oto biskup argentyński Servando Tortolo: „Utrzymywał, że Bóg zezwala czynić zło, jeśli jego celem jest dobro.” Jeszcze jedna opinia cytowana w książce i pewnie bliska wielu ówczesnym hierarchom, oto biskup Verden, Dietrick von Niekin stwierdził w 1411 roku: „Gdy zagrożonym jest istnienie Kościoła, przestaje on podlegać moralnym nakazom. Gdy celem jest jedność, wszelkie środki zostają uświęcone: oszustwa, zdrady, gwałty, świętokupstwo, więzienie i śmierć.”

Jest też trochę w książce o roli Jose Bergoglio, który był w owym czasie prowincjałem jezuitów, ale świadectwa są sprzeczne, według jednych bronił prześladowanych zakonników (ich też wojsko porywało), według innych wydawał ich armii, ale czy ma to teraz jakieś znaczenie? Przypomnijmy, że książka została wydana w 2005r. gdy nikomu się jeszcze nie śniło o papieżu Franciszku.

Książka jest fatalnie napisana, mieszają się autorowi, wątki, daty i chronologie; pełna jest powtarzających się opowieści o porwaniach i zaginięciach, masę tam nazwisk i historii, które trudno spamiętać. Styl książki ciężki i mętny, czyta się to bardzo trudno, czy to wina autora czy tłumaczy, trudno powiedzieć. Mimo to rzecz jest ważna jako historyczne świadectwo zbrodni argentyńskiej junty i nieciekawej postawy kościoła w tym czasie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferma blond

Książkę dobrze mi się czytało, autor ma lekkie pióro, dobre, ciekawe pomysły na fabułę, ale... Coś mi po drodze zgrzytało, zabrakło rozwinięcia niektó...

zgłoś błąd zgłoś błąd