Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magiczna gondola

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Magiczna gondola (tom 1) | Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,37 (1832 ocen i 287 opinii) Zobacz oceny
10
246
9
234
8
397
7
432
6
276
5
154
4
50
3
26
2
13
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zeitenzauber: Die magische Gondel
data wydania
ISBN
9788323752929
liczba stron
464
język
polski
dodała
tombraiderka009

Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na...

Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami.

 

źródło opisu: http://www.egmont.pl

źródło okładki: http://www.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 982
Utopia | 2013-08-21
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 21 sierpnia 2013

Gdy wyszła zapowiedź "Magicznej gondoli", opis wydawał się zachęcający, ale książkę odłożyłam w czasie. Ostatnio trafiła się okazja taniego zakupu na allegro, dlatego postanowiłam ją kupić, gdyż widziałam bardzo pochlebne recenzje i podobały mi się zamieszczone tutaj fragmenty ze "Złotego mostu". Wynikało z nich, że książka jest lekka, dowcipna, a jednocześnie wciąga i zawiera piękny związek miłosny. Lubię właśnie takie książki, kojarzą mi się z "Miastem kości". Czy moje przypuszczenia okazały się słuszne?

Anna wraz z rodzicami przyjeżdża do Wenecji na wakacje. Podczas spaceru z nowo poznanym kolegą kupuje maskę kota, która wydaje się jakby stworzona prosto dla niej. Niedługo potem, podczas parady gondoli, dziewczyna wpada do wody. Ratuje ją przystojny młody mężczyzna. Nagle świat rozmywa się jej przed oczami, a po paru godzinach budzi się naga, paręset lat wcześniej! Dookoła brak elektryczności, ludzie chodzą w ciuchach z epoki, a dziewczyna na darmo usiłuje wypowiedzieć słowo "iPhone", gdyż ciągle wychodzi jej z tego "lusterko". Co się dzieje? Jaką rolę odgrywa w tym przystojny nieznajomy? W jaki sposób Annie uda się wrócić do domu i właściwie dlaczego została wysłana w przeszłość? Właśnie rozpoczyna się najbardziej ekscytująca przygoda w całym jej życiu...

Anna to dziewczyna, której sposób nie lubić. Jest bardzo gadatliwa, ma genialne poczucie humoru i niezaprzeczalny urok. Jest szczera i bezpośrednia, przyzwyczajona do luksusów XXI wieku, za którymi tęskni, jednak w roku 1499 radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Jest bardzo zaradna i niesamowicie pomysłowa, a przy tym wszystkim okazuje się być dziewczyną odważną i bardzo dobrego serca. Choć wydaje się typową nastolatką, jest bardzo niezwykła. Z jednej strony to normalna, pospolita dziewczyna, która nie marzy o odnowie świata ani zakończeniu wojen i usunięciu głodu, ale przejmuje się tym, że jej nowy iPhone leży na dnie kanału, a z drugiej strony nie użala się nad sobą, lecz całą sobą stara się pomagać nowo poznanym ludziom i jest gotowa ryzykować dla nich życie, co też wielokrotnie czyni. Choć się boi, walczy ze swoim strachem i przekonujemy się, że to osoba, na której można polegać i która potrafi ująć za serce. Sebastian, którego sylwetka nie została aż tak dokładnie nakreślona z powodu pierwszoosobowej narracji, ustępuje jej trochę pod względem ciekawości charakteru, gdyż nie dowiadujemy się o nim zbyt dużo, lecz jestem przekonana, że zmieni się to w następnych częściach ze względu na to, że z Anną połączyły go uczuciowe więzy, co od razu podwyższa status jego roli w całej historii. Niemniej jednak, mimo tego, że tak mało o nim wiemy, zdaje się być człowiekiem sympatycznym, oddanym sprawie, gotowym ryzykować swoje życie, gdy tylko jest to słuszne. Inni bohaterowie to również bardzo ciekawe postacie, jednak przy głównej dwójce, która zaskarbiła sobie moją ogromną sympatię i skupiła całą moją uwagę, zapewne trochę umniejszyłam ich roli. Bardzo polubiłam też jednak Barta i Trevisana. Wszyscy ci ludzie wywoływali uśmiech na mojej twarzy.

Uśmiech ten nie schodził mi również wtedy, gdy czytałam przemyślenia Anny w 1499r. o dezodorantach! Jej wypowiedzi były bardzo śmieszne i nieraz dosłownie śmiałam się do rozpuku. Może nie było to zbyt ambitne posunięcie, lecz uczyniło dzięki temu książkę bardziej realistyczną i łatwiejszą w odbiorze. Zresztą kto powiedział, że każda książka musi być ambitna? Tutaj mamy wszystko: humor, dobrą akcję, wyrazistych bohaterów, dobrze nakreślone pomysły, które uczyniły całą książkę naprawdę wyjątkową. Pojawiło się parę drobnych błędów lub niedomówień, pójść na łatwiznę, ale bardzo łatwo przymknąć na to oko. Książka zgodnie z moimi oczekiwaniami mnie dosłownie zachwyciła. Pochłonęłam ją w jeden dzień, czytałam do prawie 3 w nocy. Wątek miłosny był mocno nierozwinięty i stał się jednym ze słabszych punktów książki, ale to tylko zaostrza apetyt na następną część, której opis sugeruje, że tam będzie go znacznie więcej.

Podobało mi się również świeże podejście do motywu podróży w czasie. Ktoś mógłby pomyśleć, że w tym temacie już wszystko zostało wymyślone i powiedziane. Jednak "blokada", która przekształcała słowa z przyszłości na odpowiedniki z XV wieku i niemożność opowiadania ludziom o przyszłości to naprawdę świetna koncepcja.

Muszę również wspomnieć o tym, że wydawnictwo Literacki Egmont ma stanowczo najpiękniejsze okładki i najsolidniej wydrukowane książki, o czym wiele osób już wspomniało. Okładka hipnotyzuje, a materiał, z której jest wykonana oraz papier i czcionka, jej wielkość i rodzaj są bardzo zachęcające. Takie książki wprost chce się czytać. W tym miejscu apel do innych wydawców: patrzcie i uczcie się.

Podsumowując? Książka jest G-E-N-I-A-L-N-A. Natychmiast zabieram się za drugą część.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marsjanin

Prześwietna książka! Dowód na to, że aby zrobić dobre s-f nie trzeba wcale angażować zielonych ludków. Największą pracę wykonuje w tej książce humor,...

zgłoś błąd zgłoś błąd