Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mistrz i Małgorzata

Tłumaczenie: Andrzej Drawicz
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
8,4 (34415 ocen i 2023 opinie) Zobacz oceny
10
9 425
9
10 201
8
5 959
7
5 340
6
1 795
5
964
4
268
3
318
2
57
1
88
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Мастер и Маргарита
data wydania
ISBN
9788375108552
liczba stron
528
słowa kluczowe
Rosja XX wieku, klasyka
język
polski
dodała
jusola

Inne wydania

"Mistrz i Małgorzata" - jak wiele genialnych utworów - wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, bogata w odniesienia do literatury światowej, wciąż zadziwia bogactwem tematyki. Znaleźć w niej można rozważania na temat kondycji sztuki, echa nieustannego konfliktu twórcy z otoczeniem, klasyczny filozoficzny motyw walki dobra ze złem, ale także...

"Mistrz i Małgorzata" - jak wiele genialnych utworów - wymyka się jednoznacznemu opisowi, prowokując mnogość interpretacji. Ta powieść szkatułkowa, bogata w odniesienia do literatury światowej, wciąż zadziwia bogactwem tematyki. Znaleźć w niej można rozważania na temat kondycji sztuki, echa nieustannego konfliktu twórcy z otoczeniem, klasyczny filozoficzny motyw walki dobra ze złem, ale także ciętą satyrę oraz ironiczne odniesienia do ocierającej się wielokrotnie o absurd radzieckiej rzeczywistości lat trzydziestych. A także - rzecz jasna - cudowny wątek miłosny tytułowych Mistrza i Małgorzaty, który dla wielu czytelników jest jedną z największych zalet tej książki.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane, Chcę kupić, 2015
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Chociaż z pewnością nie utożsamiam się z osobami, które opiewają „Mistrza i Małgorzatę” samymi najwznioślejszymi słowami, tak uważam, że jest to powieść dobra i, co więcej, wartościowa. Przeczytanie jej nie było stratą czasu. Czuję, że coś ze mną z tej pozycji zostanie i jeszcze nie raz do niej wrócę. Aczkolwiek - nie tylko ze względu na pozytywne odczucia. Łatwo bowiem się w tej historii pogubić i mnie to też spotkało. O ile ważniejszych bohaterów pomylić się nie da, tak prezentowana zostaje też galeria wszelakich postaci epizodycznych, które pojawiają się więcej niż raz i splatają wątki w jedna, spójną całość. Zabieg z pewnością wymagający sporo od autora, robiący wrażenie, lecz też stwarzający niejaki chaos na kartach powieści. Szczególnie doskwierało to w momencie zbliżania się do finału, kiedy wszystko zaczynało składać się w jeden kawałek - tych wszystkich imion i nazwisk zwyczajnie nie potrafiłam skojarzyć.

Z trzech głównych wątków, które tworzą fabułę, chyba najcieplejsze wrażenie wywołała u mnie historia tytułowego Mistrza i jego ukochanej. Szczególnie pozytywnie zaskoczyła mnie Małgorzata - dość często postacie żeńskie z pewnych przyczyn mnie irytują. Na szczęście bohaterka była kobietą dojrzałą, rozsądną, pełną uroku i (co mnie uwiodło najbardziej) niesamowicie lojalną w swoim uczuciu.

Spółka Wolanda również zasługuje na ogromne brawa, bo byli, krótko i w pełni subiektywnie mówiąc, cudni. Może nieco sam Szatan lekko mnie rozczarował (pomimo obiecujących pierwszych rozdziałów, dalej wydał mi się on trochę nijaki), jednakowoż Korowiow, Behemot czy Azazello doprawdy skradli moje serce. Kiedy już się wkręciłam, czytałam o nich z nie lada przyjemnością, szczególnie im większe były draki w ich wykonaniu.

Bo, muszę nadmienić, nie wciągnęłam się tak wcale od razu. Pierwsze sto stron czytałam z niejasnymi dla mnie uczuciami, czekają, czy porwie mnie klimat, czy może jedna będzie to kolejna chwalona pozycja, nie przeznaczona jednak dla mnie. Na szczęście, pojawił się Mistrz, została wspomniana Małgorzata - i dalej nie było już tego problemu.

Z trzech składowych historii z najmniejszym zainteresowaniem śledziłam motyw Poncjusza Piłata. W żadnym wypadku nie mogę się przyczepić do narracji w tych rozdziałach czy spadku poziomu. Jednakże przy zestawieniu z barwnymi, moskiewskimi osobliwościami, ta część wypada jakoś tak blado. Gdyby była to pozycja zupełnie osobna, z „Mistrzem i Małgorzatą” niezwiązana - z pewnością bym pomysł i wykonanie chwaliła.

Jeśli jeszcze mogę się doczepić swoim złośliwym zwyczajem - to nie zawsze podchodziła mi narracja. Prawdę mówiąc, niektóre opisy przestrzeni tylko potęgowały u mnie poczucie chaosu i przeszkadzała mi ich nieplastyczność. Jednakowoż, pomimo wszystko, podziwiam autora za ogrom fantazji i rozmach, z jakim swoje plany zrealizował. Nie czytałam jeszcze czegoś takiego i na chwilę obecną stwierdzam, że jest to jednak powieść jedyna w swoim rodzaju.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elita Hitlera - SS w latach 1939-1945

Naciągana 6, zawiodłem się. Wielki plus za super zdjęcia/obrazki i dodatkowe ciekawostki. Minusy. Ze względu na długą przygodę z Waffen SS etc., mnóst...

zgłoś błąd zgłoś błąd